odzież - biżuteria - książki - wykroje - sprzęty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfits. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfits. Pokaż wszystkie posty

23 sierpnia 2021

Co roku w sierpniu...

6 raz(y) skomentowano
Co roku w sierpniu spływa na człowieka niemoc. Ja nie wiem, czy to połączenie zmiennego ciśnienia i szczytu alergii, czy co, ale jestem flakiem (i wiem, że nie tylko ja). Gdybym tak teraz położyła się na kanapie, to przeleżałabym cały dzień, oglądając koreańskie dramaty. Tak, wciągneliśmy się z panem Marchewką w k-dramy (obejrzeliśmy już It's It's Okay to Not Be Okay i W - bardzo dobre - a teraz zaczynamy My Holo Love)!

Co roku w sierpniu spływa też na człowieka awaria komputera. Od wielu dni nie mam dostępu do swoich danych, nie tylko tych pracowych, ale i blogowych. Nie wiem, ile to potrwa, ale z pewnością przez najbliższe tygodnie moja aktywność ograniczy się głównie do wrzucania na Instagrama i FB zdjęć z szycia, wykonanych umierającym (oczywiście, bo przecież wszystko naraz musi się zepsuć) aparatem telefonu. O tu na przykład można już zobaczyć uszyty w ciągu ostatnich kilku dni bezrękawnik dla pana Marchewki. 

A na poniższych zdjęciach (na szczęście przygotowanych przed awarią komputera) zobaczycie całkowicie bezzaszewkową tunikę z pierwszej książki Naomi Ito (tu poczytacie o szyciu tuniki) i dopasowaną do niej mikro torebkę-naszyjnik na mnie. Seersucker, z którego powstał zestaw, nosi się wprost wybornie, więc tunika jest moim numerem jeden na upały i z pewnością wybierze się ze mną na zbliżający się urlop (Malta po raz szósty, yay!).

Przód:
marchewkowa, szycie, seersucker, japońskie wykroje, minimalizm, sewing DIY handmade, Japanese sewing books 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Przód:
marchewkowa, szycie, seersucker, japońskie wykroje, minimalizm, sewing DIY handmade, Japanese sewing books 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Tył:
marchewkowa, szycie, seersucker, japońskie wykroje, minimalizm, sewing DIY handmade, Japanese sewing books 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Zbliżenie na dekolt. Układa się idealnie mimo braku zaszewki biustowej:
marchewkowa, szycie, seersucker, japońskie wykroje, minimalizm, sewing DIY handmade, Japanese sewing books
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Sukienka: uszyłam sobie
Wykrój: D, ATELIER to nani IRO autorstwa Naomi Ito
Torebko-naszyjnik: uszyłam sobie, zainspirowana podobną ozdobą z Zary
Tkanina: seersucker, zakupiony w sklepie Fastrygi
Japonki: CCC

🇬🇧
Tank dress: made by me
Sewing Pattern: D from ATELIER to nani IRO by Naomi Ito
Necklace bag: made by me, inspired by Zara necklace
Fabric: cotton seersucker
Flip-flops: CCC

26 lipca 2021

Kokon, część druga

9 raz(y) skomentowano
Minimalistyczne japońskie wykroje, które przez ostatnie miesiące rządzą w mojej marchewkowej pracowni, mają pewną znaczącą przewagę nad wszelkimi modelami vintage. Nie tylko szybciej się je szyje (raczej nie można tu mówić o jakimś zaawansowanym dopasowaniu, więc jedna próbka całkowicie wystarcza), ale i zdecydowanie łatwiej fotografuje wyprodukowaną na ich podstawie odzież. Szczególnie na ludziu!

W przeciwieństwie do stylizacji retro, minimalistyczne ubrania proszą się o delikatny makijaż i naturalną fryzurę, które nie są aż tak czasochłonne. Wystarczy spojrzeć na modelki z japońskich książek z wykrojami... Zachwyt! Takiej inspiracji było mi trzeba, szczególnie że w trakcie pandemii zrezygnowałam z nadmiaru kolorowych kosmetyków. Nie mówiąc już o układaniu włosów. Wcześniej, mimo świetnego cięcia, wyprodukowanie fryzury w stylu lat '50. czy '60. zajmowało mi godziny, a efekty nie utrzymywały się nawet sekundy. Jak macie niskoporowate włosy, to znacie ten ból ;].

I tak oto, dzięki ograniczeniu przygotowań do kilkunastu minut, udało mi się szybko i sprawnie wykonać zdjęcia bluzki kokonowej na mnie (tu o jej szyciu). Ostatecznie postanowiłam jej nie modyfikować. Nieco ciągnący ramiona tył nie stanowi jednak jakiegoś większego problemu.

blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, cocoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
  
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, cocoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, cocoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, cocoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, cocoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, cocoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, przeróbki, japońskie wykroje, sewing, handmade, japanese sewing book, Nani Iro, coccoon blouse 
[kliknij, aby powiększyć]

A przy okazji: widoczne na zdjęciach luźne lniane cygaretki powstały przy wykorzystaniu wykroju z Neuer Schnitt 5/1963. Myślę, że model ten świetnie komponuje się nie tylko bluzkami w stylu retro, ale też właśnie z tymi typowo minimalistycznymi.

Więcej informacji o szyciu spodni pojawi się w jednej z kolejnych notek. Stay tuned!

Wykrój cygaretek:
blog, Wrocław, tu się szyje, Marchewkowa, krawiectwo, rękodzieło, wykroje vintage i retro, Neuer Schnitt, sewing, DIY, vintage patterns, cigarette pants, linen
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Bluzka kokonowa: uszyłam sobie
Wykrój: A z książki Atelier to nani IRO 季節をまとう一年の服
Cygaretki: uszyłam sobie
Wykrój: B 9222 z Neuer Schnitt 5/1963
Listonoszka: Zara
Tenisówki: CCC 

🇬🇧
Cocoon blouse: made by me
Blouse pattern: A from Atelier to nani IRO 季節をまとう一年の服
Cigarette pants:  made by me
Pants pattern: B 9222 from Neuer Schnitt 5/1963
City bag: Zara
Shoes: CCC 

21 czerwca 2021

Krawcowa bez butów chodzi, a szewc bez kuchennego fartucha

8 raz(y) skomentowano
Dzisiejsza notka będzie bardzo krótka. Od kilku dni zasiadam do jej napisania, gapię się w klawiaturę i nic. No nie mam żadnego pomysłu, a wszystko przez ostatnią falę upałów. Jak ktoś mieszka na poddaszu, to wie, jak to czasem bywa. A u mnie ostatnio bywa 31 stopni. Wewnątrz!

Jedyną rzeczą związaną z blogiem, którą udało mi się w te dni zrobić, było skrojenie bluzki z koła na podstawie wykroju z drugiej książki Nani Iro. Więcej na ten temat poczytacie w kolejnej notce, która, mam nadzieję, będzie nieco ciekawsza, bo bluzka jest bardzo nietypowa, a do jej uszycia używam spódnicy, którą lata temu kupiłam na wyprzedaży w Zarze. 

No to teraz przejdźmy do dzisiejszych zdjęć. Pamiętacie, że jakieś pół roku temu uszyłam sobie kuchenny fartuszek na podstawie wykroju z Praktische Mode 3/1956 (tu notka na ten temat)? Spisuje się wyśmienicie i na mnie wygląda tak:

marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, sewing DIY, retro, vintage patterns, PRAMO, 1950s 
[kliknij, aby powiększyć] 
marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, sewing DIY, retro, vintage patterns, PRAMO, 1950s 
[kliknij, aby powiększyć] 
marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, sewing DIY, retro, vintage patterns, PRAMO, 1950s 
[kliknij, aby powiększyć]

Rysunek poglądowy i techniczny:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Fartuszek/podomka w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: Praktische Mode 3/1956
Materiał: bawełna z poliestrem

🇬🇧
1950s style housecoat/kitchen apron: made by me
Pattern: Praktische Mode 3/1956
Fabric: cotton and polyester blend

7 czerwca 2021

The Nani Iro Sewing Studio - kombinezon na co dzień, część 2

12 raz(y) skomentowano
Dobrze wiem, że nikt nie wierzył, iż naprawdę założę na siebie ten lekko przyduży kombinezon, oparty na wykroju z książki The Nani Iro Sewing Studio. A tu nie dość, że wskoczyłam w niego do zdjęć, to jeszcze wielokrotnie odważyłam się wyjść w nim z domu. O! 😏

Co ciekawe, na zdjęciach model ten wygląda na zdecydowanie mniej obszerny, niż jest w rzeczywistości. A przynajmniej ja mam takie wrażenie. W każdym razie ta obszerność w połączeniu z miękkim i cienkim lnem (to ten, który dostał mi się od dziane.pl do testów) spisuje się wręcz wyśmienicie nawet w upalne dni. Poziom komfortu jest tu niesłychany. Jak w piżamce normalnie! 

Naprawdę warto było poświęcić nieco więcej czasu na próbki i poprawienie drobnych błędów, którymi wykrój ten był obarczony (tu poczytacie o szyciu kombinezonu). Jeśli macie tę książkę z wykrojami i zastanawiacie się, czy szyć kombinezon, to się długo nie zastanawiajcie, bo ja już tu myślę o kolejnym egzemplarzu w nieco innym kolorze. Może cynamonowym?

No to teraz rzućcie na kombinezon w zestawieniu spacerowo-zakupowym:

marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, krawiectwo, rękodzieło, kombinezon, Nani Iro, len, sewing, DIY, handmade, linen, jumpsuit, japanese fashion, outfit 
  [kliknij, aby powiększyć]
marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, krawiectwo, rękodzieło, kombinezon, Nani Iro, len, sewing, DIY, handmade, linen, jumpsuit, japanese fashion, outfit 
  [kliknij, aby powiększyć]
marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, krawiectwo, rękodzieło, kombinezon, Nani Iro, len, sewing, DIY, handmade, linen, jumpsuit, japanese fashion, outfit 
  [kliknij, aby powiększyć]
marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, krawiectwo, rękodzieło, kombinezon, Nani Iro, len, sewing, DIY, handmade, linen, jumpsuit, japanese fashion, outfit 
  [kliknij, aby powiększyć]
marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, krawiectwo, rękodzieło, kombinezon, Nani Iro, len, sewing, DIY, handmade, linen, jumpsuit, japanese fashion, outfit 
  [kliknij, aby powiększyć]
marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, krawiectwo, rękodzieło, kombinezon, Nani Iro, len, sewing, DIY, handmade, linen, jumpsuit, japanese fashion, outfit
[kliknij, aby powiększyć]
Fot. pan Marchewka

🇵🇱 
Kombinezon: uszyłam sobie 
Miękki lendziane.pl
Wykrój: M. z książki The Nani Iro Sewing Studio (Allegro) 
Espadryle: Lidl
Plecako-torba: IKEA

🇬🇧
Jumpsuit: made by me
Soft linendziane.pl
Sewing pattern: M. from The Nani Iro Sewing Studio
Espadrilles: Lidl
Convertible backpack: IKEA

12 marca 2021

I'm back, czyli porażka na plecach

6 raz(y) skomentowano
Taki mamy pandemiczny klimat, że ani przeróbki, ani sesje zdjęciowe nie chcą iść zgodnie z planem.

W zeszłą sobotę postanowiłam, że w końcu po dłuższej nieobecności pojawię się na blogu. Do pokazania miałam przerobioną sukienkę oraz fartuszek, które powstały w ostatnich tygodniach. Niestety, już po pierwszych zdjęciach okazało się, że ta kilkumiesięczna przerwa nie wyszła mi na dobre i nie pamiętam już, jak ustawić aparat, lampy, a przede wszystkim siebie :]. Dodatkowo przerobiona sukienka również postanowiła się na mnie wypiąć. 

Tuż po przeróbce byłą już bombkę mierzyłam kilkukrotnie. W lustrze wszystko wyglądało całkiem przyzwoicie. Dopiero na ostatnich zdjęciach podstępnie wyszły na jaw jej wady. Niestety, zbyt szeroka talia oraz zszyte na wysokości brzucha kontrafałdy (na żywo wygląda to jak obniżona talia, dlatego taką kombinację w trakcie przeróbki zostawiłam) sprawiają, że nadmiar materiału unosi się i marszczy na plecach. 

O tak właśnie:

blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, tu się szyje, Wrocław, przeróbki, mała czarna, sewing, DIY, handmade, LBD, dress, refashion, upcycle 
[kliknij, aby powiększyć]

Na szczęście przód układa się już nieco lepiej. Poza kontrafałdami oczywiście! Te załamują się na łączeniu z ich otwartą częścią. Aparat mocno uwypukla tę wadę.

Zobaczcie:
 
log, marchewkowa, szycie, krawiectwo, tu się szyje, Wrocław, przeróbki, mała czarna, sewing, DIY, handmade, LBD, dress, refashion, upcycle
[kliknij, aby powiększyć]

Podsumowując, sukienka wymaga jeszcze:
  • zwężenia talii o jakieś 15 centymetrów;
  • pozbycia się nadmiaru materiału na plecach (choć może ten problem rozwiąże zwężenie talii);
  • rozprucia zszytych na wysokości brzucha kontrafałd;
  • prawdopodobnie będzie potrzebna również wymiana znajdującego się w bocznym szwie zamka na dłuższy, który ułatwi zakładanie sukienki po zwężeniu talii.
Wiadomo, z przeróbkami jest więcej roboty niż z szyciem od nowa, ale  miejmy nadzieję, że powyższe zmiany już ostatecznie rozwiążą problem układania się sukienki.

🇵🇱 
Sukienka: przerobiłam sobie (oryginalnie EveryNature)
Naszyjnik i kolczyki: Monopolka, prezent od rodziców
Torebka: vintage (lata '40.), zanabyta przez pana Marchewkę

🇬🇧
Dress: refashioned by me (originally made by EveryNature)
Earrings and necklace: Monopolka, a gift from from my parents
Clutch: vintage (1940s), a gift from Mr. Carrot

28 września 2020

Len (ewentualnie leń) na jesień

7 raz(y) skomentowano
Jakieś 5 lat temu kupiłam na Allegro lniany denim, ale dopiero teraz wymyśliłam, co z niego powstanie. Tak, wiem, u mnie zawsze wszystko tak szybko idzie... 

No i powstały jesienne spodnie - bo ten denim, mimo że lniany, to jednak takie dość masywny jest - oparte o mój ulubiony wykrój, czyli #30693 z Beyer Moden 6/1963 (tu, tu, i tu znajdziecie poprzednie spodnie na podstawie tego wykroju). Oryginalnie są to typowe narciary, czyli bardzo sportowy model, kończący się za kostką i dodatkowo wyposażony w gumkę biegnącą pod stopą, która zapobiegała unoszeniu się nogawek. Ja jednak wolę spodnie nieco krótsze*, dlatego - jak zwykle - długość ciachnęłam do 7/8.

Wiadomo, że bez gumki materiał będzie się marszczyć w kolanach i okolicach ud, gdyż spodnie tego typu mają tam sporo luzu. Zupełnie mi to jednak nie przeszkadza, a wręcz się podoba - bo wygląda tak, jak na modelkach z tamtych lat. 

Aby zachować zaprasowany kant, przestębnowałam go tuż przy brzegu. Pasek zaś wzmocniłam taśmą stabilizującą, wszytą do jego wnętrza. Zastanawiam się jeszcze nad szlufkami...

No to rzućcie okiem na zdjęcia cygaretek na mnie. Tym razem bez twarzy, bo alergia na grzyby zrobiła ze mnie łuszczącego się buraka.

*W planach mam jednak uszycie typowych narciar!

Przód przy wyprostowanej sylwetce:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, retro, vintage, sewing, DIY, handmade, pedal pushers, 1960s, pants 
[kliknij, aby powiększyć]

Przód przy pochyleniu, a po lewej zdjęcie oryginału:
marchewkowa, Wrocław, tu się szyje, rękodzieło, retro, vintage, cygaretki, len, lata '60., handmade, sewist 
[kliknij, aby powiększyć]

Bok:  
marchewkowa, pracownia krawiecka, tu się szyje, Wrocław, made by me, retro, vintage, 1960s, trousers 
[kliknij, aby powiększyć]

Ręcznie wszyty zamek:  
marchewkowa, Wrocław szyje, narciary, lata '60., retro, vintage, moda, handmade, sewing 
[kliknij, aby powiększyć]

Tył:  
marchewkowa, blog, Wrocław szyje, retro, vintage, haute couture, DIY, sewing, Beyer Moden, 1960s 
[kliknij, aby powiększyć]

Tył w "ruchu":  
marchewkowa, szycie, magazyn krawiecki, Beyer Moden, 1960s, DIY, handmade, pedal pushers, trousers, linen, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Spodnie: uszyłam sobie
Wykrój: Beyer Moden 6/1963
Materiał: lniany denim, zakupiony dawno temu na Allegro, więc nie pamiętam od kogo
Bluzka: Gatta
Baletki: Lidl

🇬🇧
1960s pants: made by me
Pattern: Beyer Moden 6/1963
Fabric: linen twill
Blouse: Gatta
Shoes: Lidl

24 sierpnia 2020

Ale beka!

14 raz(y) skomentowano
Ta bluzka nie wszystkim przypadnie do gustu. Jej beczułkowata forma, która maskuje talię i poszerza biodra, naprawdę może odstraszać. Ale nie mnie!

Mojej krawieckiej "karierze" ten bombkowy kształt towarzyszy od początku. Może pamiętacie płaszcz o tym fasonie z Burdy 12/2011, który budził nieco kontrowersji? Albo kupiony w lumpeksie płaszcz marki Reiss, który zmodyfikowałam, zinspirowana twórczością Balenciagi? Egzemplarze te mają już swoje lata, a ja nadal kocham je miłością wielką, bo nie ma co ukrywać, że lubię rzeczy dziwne, a im dziwniejsze tym lepsze. I jak tak patrzę na te wszystkie obszerności w plecach i biodrach, na te miękko opadające zakładki i marszczenia, to mam to samo, co ludzie, których jara ASMR (mnie w ogóle nie rusza, więc muszę mieć coś w zamian).

Na dzisiejszych zdjęciach zobaczycie właśnię tę beczułkowatą koralową bluzkę o numerze 121 z Burdy 6/2020 (oryginał z Burdy 5/1959), oczywiście w towarzystwie trawiastozielonych szortów. Od tego połączenia kolorystycznego nie ma ucieczki! 

Model ten równie świetnie wygląda w połączeniu z białymi cygaretkami, które uszyłam w maju zeszłego roku w oparciu o wykrój z Beyer Modem 6/1963. Ale to już zestaw na temperatury poniżej 23 stopni, więc na blogu pojawi się we wrześniu.

No to rzućcie okiem na zdjęia, a w komentarzach dajcie znać, co sądzicie o takiej bece!

Przód:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, DIY 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka
 
W górnym rogu oryginał z 1959 roku:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

Bok. Tu dobrze widać układanie się zakładek i marszczeń:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, DIY 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Tył:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Bluzka z zakładkami: uszyłam sobie
WykrójBurda 6/2020 (oryginał pochodzi z Burdy 5/1959)
Materiał: cienki len polski w kolorze koralowym
Spodenki: Allegro
Tenisówki: Lidl
Kocie okulary: Ale-Hop

🇬🇧
Pleated blouse: made by me
PatternBurda 6/2020 (reprinted from Burda 5/1959)
Fabric: light coral pink linen
Green shorts: Allegro
Plimsole shoes: Lidl
Cat-eye glasses: Ale-Hop

17 sierpnia 2020

Prawie do zera, czyli ile człowiekowi ubrań potrzeba

12 raz(y) skomentowano
Nie uwierzycie, ostatnią notkę, w której pojawiła się moja twarz (i reszta ciała też!) opublikowałam prawie pół roku temu! Tak długo nigdy się jeszcze nie "obijałam". Aż naszły mnie wątpliwości co do sensu przedłużania marchewkowej domeny. Ostatecznie pan Marchewka wybił mi z głowy głupoty i blog jednak nie przestanie istnieć. Stale jednak rozmyślam nad zmianą hostingu zdjęć. Niestety, roczny abonament Flickra powoli zaczyna przekraczać moje możliwości finansowe, szczególnie że na blogu nie zarabiam nawet grosza. Zobaczymy, co z tego będzie. Czas na decyzję mam do końca listopada...

Koronowe klimaty sprawiły, że moje zapotrzebowanie na odzież zmniejszyło się prawie do zera. No bo ile człowiekowi trzeba do przemieszczania się po najbliższej okolicy (max. 3-5 km od domu) w celach zakupowo-spacerowych? I tak to moja letnia garderoba oparła się o trzy elementy - lnianą sukienkę na podstawie wykroju Butterick 6363, lnianą bluzkę z zakładkami oraz lniane kuloty, które uszyłam pod koniec maja.

No i właśnie na dzisiejszych zdjęciach zobaczycie te ostatnie, czyli butelkowozielone kuloty (#113B z Burdy 4/2015, ale zmodyfikowane pod modele z końca lat '50.), które stanowią główny element moich korona-odzieżowych miksów (wymieniam tylko bluzkę i buty ;]). Są bardzo wygodne, przewiewne, a ich kolor pasuje właściwie do wszystkiego – choć ostatnio celuję głównie w różowo/koralowo-zielone połączenie. Kupiłam nawet dopasowane kolorystycznie tenisówki (zainspirowała mnie do tego ta reklama z lat '60.)

No to teraz rzućcie okiem:

blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1950s, culotte, Burda pattern, sewing 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka
 
blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1960s, culotte, Burda pattern, sewing 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot. pan Marchewka
 
blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1960s, culotte, Burda pattern, handmade, linen 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1950s, culotte, Burda pattern, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Kuloty w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: №113B, Burda 4/2015
Tkanina: płótno lniane
Wiązany top: prezent od bratowej
Tenisówki: Lidl (nie ma wygodniejszych!)
Torebka z rafii: Zara
Kocie okulary: przywiezione z Lizbony, Ale-Hop 

🇬🇧
1950s style culotte pants: made by me
Pattern: №113B, Burda 4/2015
Fabric: linen
Tie-front top: a gift from my sister-in-law
Plimsolle shoes: Lidl
Raffia bag: Zara
Cat-eye glasses: Ale-Hop in Lisbon 

26 lutego 2020

Przepikowana, część 2

5 raz(y) skomentowano
Nie było mnie na blogu prawie miesiąc. Szyłam zaciekle mondrianowską sukienkę, która wyszłaby świetnie, gdyby nie pewien problem (jeśli należycie do mojej "tajnej" grupy na Facebooku, to wiecie, o co chodzi). Ale o tym w kolejnej notce...

Dziś wróćmy do pikowanej kurtki, którą wyprodukowałam pod koniec stycznia. 

Zdjęcie oryginału z Beyer Mode 1/1959:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Po miesiącu noszenia zdecydowałam o nieprzyszywaniu kieszeni, przynajmniej w tym sezonie (jakoś mnie to zupełnie nie zaskakuje - przyp. pan Marchewka). Przez cały ten czas ani razu nie miałam potrzeby ich użycia, więc byłyby tylko nadmiarową ozdobą (eee, nie będę się powtarzał - przyp. pan Marchewka). No i jednak te piękne, niezaburzone niczym poły to naprawdę coś! (co to ja mówiłem... - przyp. pan Marchewka).

Poza tym kurtka nosi się wyśmienicie i pasuje do wszystkiego. Materiał jest na tyle plastyczny, że kaptur można dowolnie wymodelować. Ułożony gładko na plecach czy ramieniu lub uniesiony, zachowa nadaną mu formę.

Na zdjęciach zobaczycie, jak wygląda z cygeratekami, które uszyłam wieki (czyli 5 lat) temu, na postawie wykroju z Beyer Mode 6/1963.

marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, outfit, pedal pushers
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, 1960s pants
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, pedal pushers
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, 1950s outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
[kliknij, aby powiększyć wybrane zdjęcie]

🇵🇱
Kurtka: uszyłam sobie
Materiał: pikówka dwustronna z Amstii
Wykrój: Beyer Mode 1/1959
Cygaretki: uszyłam sobie
Materiał: wiskozowy splint
Wykrój: Beyer Mode 6/1963
Kaszmirowy sweter: lumpeks
Rękawiczki: T. Kowalski, ko-moda.com
Ocieplane baleriny: Deichmann - Medicus
Kocie okulary: ALE-HOP

🇬🇧
1950s winter jacket: made by me
Fabric: quilted polyester
Pattern: Beyer Mode 1/1959
1960s pedal pushers: made by me
Fabric: viscose twill
Pattern: Beyer Mode 6/1963
Cashmere sweater: second-hand shop
Gloves: T. Kowalski, ko-moda.com
Winter flats: Deichmann - Medicus
Cat eye glasses: ALE-HOP

3 stycznia 2020

Dew It, czyli o tym, co mnie powaliło i uniemożliwiło stworzenie tej notki

12 raz(y) skomentowano
Ja wiem, że te zdjęcia miały się pojawić jakieś dwa tygodnie temu, a może nawet i trzy, ale po drodze powaliła mnie nie tylko choroba, leń i święta, ale także - nieoczekiwanie - premiera ostatniej części Star Wars. Tak właśnie!

Nie żebym była jakąś wielką fanką sagi. Właściwie poza sentymentem z dzieciństwa nic mnie z nią nie łączyło. Na film szłam więc bez jakichkolwiek oczekiwań. I co? I się straszliwe zawiodłam, a potem przez ponad tydzień, zamiast zająć się blogiem, rozkminiałam z panem Marchewką, jak to się stało, że przy tak bogatym materiale źródłowym powstało coś tak poszatkowanego fabularnie i montażowo, jak The Rise of Skywalker.

Jak tak patrzę na smutny los Star Wars, to chyba nie chcę, żeby powstawał kolejny Matrix. Strach się bać, bo z tą trylogią akurat jestem bardzo związana emocjonalnie (prawie tak samo, jak z szyciem :]).

Wróćmy jednak do clou programu, czyli sukienki na podstawie wykroju Simplicity 8511, o którym pisałam w ostatniej notce (tak, tej sprzed miesiąca!). Model ten spisuje się zdecydowanie lepiej, niż przewidywałam. Nieco obszerniejsze reglanowe rękawy  - choć i tak zmniejszone o rozmiar - zachowują się wręcz wyśmienicie pod płaszczami. Nie ciągną, nie uwierają, nie odcinają dopływu krwi...

Na zdjęciach sukienka w wersji wyjściowej, ale z grubymi rajstopami i kozakami równie świetnie wygląda!

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, lata '60., wykroje, DIY, handmade, Simplicity 8511, 1960s, vintage, outfit, ootd
tu się szyje, marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, lata '60., wykroje, DIY, handmade, Simplicity 8511, 1960s, vintage
Wrocław, marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, lata '60., wykroje, DIY, handmade, Simplicity 8511, 1960s, vintage
marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, lata '60., wykroje, sukienka, DIY, handmade, Simplicity 8511, 1960s, vintage, dress

Niestety, skóra tych rękawiczek nie nadaje się do obsługi telefonu:
marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, lata '60., wykroje, DIY, handmade, Simplicity 8511, 1960s, vintage, refashioned coat Reiss, woal
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

🇵🇱
Sukienka w stylu lat '60.: uszyłam sobie
Wykrój: Simplicity 8511 z "Anny: Mody na szycie" 4/2019
Tkanina: wiskoza z poliestrem i elastanem (zużyłam ok. 1,3 mb)
Płaszcz: przerobiony Reiss
Długie rękawiczki: T. Kowalski, ko-moda.com
Fryz: Łukasz z Kandary na ul. Zwycięskiej we Wrocławiu
Kolor: MONTIBELLO In Flashy Colours, fiolet

🇬🇧
1960s style dress: made by me
Pattern: Simplicity 8511
Fabric: polyviscose
Coat: Reiss, refashioned by me
Long gloves: T. Kowalski, ko-moda.com
Hair: MONTIBELLO In Flashy Colours, violet