30 maja 2020

Znienawidzone?

10 raz(y) skomentowano
W pierwszej połowie maja kupiłam 1,4 m pięknego trawiasto-butelkowo-szmaragdowego lnu na kombinezon na podstawie wykroju New Look 6446, który pojawił się w ostatnim numerze "Anny: Mody na szycie". A tak naprawdę to przy użyciu tego wykroju chciałam odtworzyć model z 1955 roku - Simplicity 1242.

Po otworzeniu przesyłki okazało się, że len faktycznie urody jest niebywałej (mam ostatnio jakąś fazę na zielenie i już szyje się kolejne ubranie w takim kolorze), ale niestety splot i grubość sugerowały raczej przeznaczenie kostiumowo-spodniowe. Dla pewności materiał wyprałam trzykrotnie w celu całkowitego usunięcia potencjalnych usztywniaczy. Zmiękł, ale nie na tyle, żeby uszyć z niego lekki  letni kombinezon. A przynajmniej skóra górnej połowy mojego ciała od razu była pewna, że z tego będą spodnie - i tak się stało.

Na znienawidzone przez większość społeczeństwa spódnico-spodnie ochotę miałam od dawna, ale jakoś się do tej pory nie złożyło. To znaczy raz się złożyło, ale w wersji bardzo krótkiej i typowo plażowej, która nie nadaje się do wyjścia "w miasto" (może pamiętacie?) (wyjścia w miasto?... no nie wiem, czy pamiętam, to bardzo dawno było - przyp. pan Marchewka).

Główną inspiracją do stworzenia modelu, który zobaczycie na zdjęciach, były wykroje z końca lat '40. i pierwszej połowy lat '50., a szczególnie Simplicity 1993 i 4615. Skorzystałam zaś z wykroju №113B z Burdy 4/2015, który poddałam bardzo drobnym modyfikacjom:
  • głębokie zakładki zamieniłam na kontrafałdy;
  • dostosowałam podkrój kroku do moich wymiarów;
  • usunęłam wpuszczane kieszenie, a zamiast nich spódnico-spodnie wyposażyłam w jedną nakładaną;
  • usunęłam wywinięcia z nogawek - nie tylko były zbędne, ale też dzięki ich likwidacji zmieściłam wykrój na materiale;
  • zapięcie przeniosłam na lewy bok i już tradycyjnie zamek wszyłam ręcznie, a pasek zapięłam na zatrzask;
  • do kompletu uszyłam pasek oraz szlufki.
Jako że materiał na próbki to teraz produkt deficytowy (większość lumpeksów nadal zamknięta, więc o używanych poszewkach i prześcieradłach można zapomnieć, a najtańsza bawełna przestała być najtańsza, bo nagle okazała się maseczkowa), wykonałam tylko jeden test zmodyfikowanego wykroju. Na szczęście wprowadzone modyfikacje okazały się trafione, więc bez zbędnej zwłoki wzięłam się za krojenie i zszywanie lnu. 

Ostatecznie powstało coś, co na manekina oczywiście nie wlezie, więc zdjęcia zrobione na płasko. Rzućcie okiem!

Przód z zaprasowanymi kantami:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Kieszeń i pasek:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern, Prym Fashion,
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern, Prym Fashion
[kliknij, aby powiększyć]

Kieszeń podszyta jest lnem w kolorze różowym:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Tył z zaprasowanymi kantami:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Ręcznie wszysty zamek i zapięcie paska na zatrzask:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, vintage, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Podłożenie przyszyte ręcznie oraz olamowane zapasy:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, handmade, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Spódnico-spodnie w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: №113B, Burda 4/2015
Len: Amstii.pl
Klamra w kolorze starego złota: Prym Fashion Polska

🇬🇧
1950s style culotte pants: made by me
Pattern: №113B, Burda 4/2015
Linen: Amstii.pl
Golden belt buckle: Prym Fashion Polska

PS Nie uwierzycie, w moim nowym Jacku posypał się kolejny element. Tym razem padło na moduł oświetlenia, z którym zintegrowany jest przycisk podnoszenia/opuszczania igły. Po prostu przestał sobie działać. Na szczęście na pole bitwy wrócił całkowicie sprawny Pfaff 360. Nie ma to jak stare maszyny! Są niezawodne.

14 maja 2020

Butterick 6363, czyli całkiem znośne przebranie

8 raz(y) skomentowano
Sukienkę, którą zaraz zobaczycie na zdjęciach, zaczęłam szyć jeszcze w lutym. Po wykonaniu próbki pracę przerwałam, aby zająć się wieeelkim prezentem urodzinowym dla mojej bratanicy. I kiedy w kwietniu zamierzałam do niej powrócić, mój Pfaff 360 odmówił posłuszeństwa. Awaria okazała się banalna (uszkodzony kabel w pedale, który powodował przebicie na obudowę), ale w związku z pandemią o szybkiej naprawie mogłam tylko pomarzyć.

Po dwóch tygodniach bez maszyny zdecydowałam się na zakup używanej Privileg 480 (produkcja japońsko-niemiecka, z przełomu lat '60. i '70.). Niestety, mimo zapewnień sprzedawcy z Allegro maszyna dotarła do mnie zepsuta. Nim sytuacja zrobiła się naprawdę nieprzyjemna, udało mi się odzyskać pieniądze i przeznaczyć na sprzęt, który kusił mnie od dawna - czyli przemysłową stębnówkę Jack F4

marchewkowa, tu się szyje, Wrocław, maszyna do szycia, Jack F4
[kliknij, aby powiększyć]

Jak to w moim przypadku zwykle bywa, maszyna ta również nie dotarła do mnie w pełni sprawna, mimo że była nowa. Pech chciał, że fabrycznie wyposażono ją w wadliwy bębenek, który całkowicie uniemożliwiał ustawienie prawidłowego naciągu (nić nie wychodziła z niego płynnie, a skokowo). Na szczęście sklep ekspresowo dosłał mi zamiennik i w końcu, po prawie miesiącu przerwy, mogłam zasiąść do pracy nad ↓.

Butterick 6363, 1940s, sewing pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Wykrój Butterick 6363 projektu kostiumolożki Nancy Farris-Theé można znaleźć na stronach wydawcy w kategorii przebrania, choć do całkowicie nienadającego się do noszenia ubioru bardzo mu daleko. W jego skład wchodzi sukienka oraz kapelusz bez główki (oba elementy w dwóch wersjach), które mogą się spodobać nie tylko miłośniczkom drugiej połowy lat '40. ubiegłego wieku. I choć sama gustuję w modzie lat '60., to na B6363 czaiłam się od dawna i się nie zawiodłam!

Wykrój ma bardzo dobrze opracowaną rozmiarówkę. Wybrałam rozmiar 12 i właściwie już po pierwszej próbce nie miałam się w nim do czego przyczepić. Oczywiście nie obyło się bez drobnych modyfikacji, które obejmowały:
  • usunięcie nadmiernego bluzowania się góry na plecach;
  • zszycie zakładek na ramionach od wewnątrz, a nie od zewnątrz, jak sugeruje to instrukcja (oryginalnie mają tworzyć dziwne klapki);
  • usunięcie szerokiego podłożenia rękawów, które wymagało nacinania podkroju pach (osłabianie zapasów w takim miejscu jest ryzykowne!);
  • obniżenie czubków zaszewek biustowych (wypadały u mnie zbyt wysoko);
  • dodanie zaszewek na przodzie spódnicy w celu lepszego dopasowania do talii i brzucha;
  • oraz usunięcie jedynej znaczącej niedoróbki konstrukcyjnej - oryginalny kołnierz wywija się na wierzch i jego nasada wymagała dopasowania do podkroju szyi (przy okazji zmieniłam jego kształt).
I tak po wprowadzeniu tych kilku zmian mogłam zabrać się za krojenie niezwykle pięknego turkusowo-różowego lnu, który dostałam w prezencie od brata i bratowej. Tradycyjnie sukienkę zapięłam na zatrzaski. Tym razem w kolorze starego złota! Pod ich kolor dobrałam też klamrę oraz oczka paska. Wszystkie zapasy olamowałam cienkim materiałem podszewkowym. Na razie nie wszywałam poduszek w ramiona. Po pierwszym założeniu przekonam się, czy są tu potrzebne.

A teraz spójrzcie na sukienkę na manekinie:

marchewkowa, tu się szyje, Wrocław, Butterick 6363, wykrój kopertowy, retro, lat '40., vintage, 1940s, sewing pattern, dress
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363, sewing pattern, vintage, retro sewing
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363, dress, 1940s, retro sewing, DIY, vintage
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363, sukienka, lata '40., retro, vintage
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, tu się szyje, Butterick 6363, 1940s fashion
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Sukienka w stylu lat '40.: uszyłam sobie
Wykrój: Butterick 6363, który dostał mi się w ramach promocji sklepu patterns-wykroje.pl
Len: prezent od rodziny, ale zakupiony w sklepie Bio-Textil

🇬🇧
1940s style dress: made by me
Pattern: Butterick 6363
Linen: a gift from my brother and his wife

PS Kapelusz w przygotowaniu!

2 kwietnia 2020

LHK, czyli limonkowy hipopotam kocykowy

10 raz(y) skomentowano
Zbliżają się trzecie urodziny mojej bratanicy. Zgodnie z tradycją, postanowiłam jej coś uszyć. Jak pewnie niektórzy z Was pamiętają, w zeszłym roku była to świnka Peppa, a w tym postawiłam na hipopotama. Ale nie takiego zwykłego, bo półtorametrowego (tak, dobrze czytacie)! 

Wykrój na matę do zabaw w kształcie hipopotama z ruchomą paszczęką kupiłam na niemieckiej stronie Burdy tuż przed narodzinami mojej bratanicy. Niestety, jakoś tak wyszło, że maty nie uszyłam, ale w tym roku postanowiłam wykorzystać ją nieco inaczej (szczególnie że bratanica już dawno z mat do zabawy wyrosła).

Wykrój: 
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Tu już wydrukowany i posklejany:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Jako że zaproponowana przez Burdę kolorystyka bardzo przypadła mi do gustu, postanowiłam praktycznie jej nie zmieniać (na Allegro bez problemu dostałam plusz/gładkie minky w odpowiednich odcieniach). Tylko żółte nozdrza oraz wnętrze paszczy zamieniłam na bardziej odpowiadające rzeczywistości, czyli różowe. Bo kto to wiedział hipopotama z żółtymi wnętrznościami? Wiadomo wszak, że limonkowa skóra i niebieski brzuch są u hipopotamów całkowicie normalne ;].

Z pierwotnego wykroju usunęłam wszystkie nadmiarowe dodatki, pozostawiając kły. Oryginalne, dość sztywne i grube wypełnienie tułowia i nóg zamieniłam na lekką i miękką ocieplinę (100g/m²), którą przepikowałam zgodnie z pierwotną instrukcją. Podnoszony pysk wypchałam zaś kulką silikonową.

Mimo początkowych obaw (pierwszy raz szyłam tak gigantyczne akcesorium), proces zszywania przebiegł bezproblemowo i bardzo szybko. Najdłuższym etapem okazało się samo krojenie poszczególnych materiałów; poświęciłam na nie 6 godzin.

I tak oto powstał limonkowy hipopotam kocykowy z wbudowaną poduszką. Moja bratanica nie tylko będzie mogła się nim przykryć (jest bardzo lekki), ale i wygodnie na nim ułożyć, otulając się przednimi łapami tego parzystokopytnego ssaka.

No to spójrzcie teraz na gotowego do wręczenia hipopotama! A zdjęcia z kolejnych etapów szycia znajdziecie na moim Instagramie.

Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Pysk zamknięty:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Pysk otwarty. Język zaznaczony jedynie stębnowaniem:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Przednimi łapami można się przykryć:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Zbliżenie na część paszczowo-poduszkową. Zamkniętą:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Otwartą:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]


Wykonane z lnu kopytka:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Hippo - Joga. Spodnia warstwa pozbawiona jest detali:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

Całego LHM-a można zwinąć w niewielki pakunek, włożyć pod pachę i przetransportować w wybrane miejsce:
Wrocław, marchewkowa, szyckie, krawiectwo, dla dzieci, mata, kocyk, minki, hipopotam, Burda9513, sewing, toy, hippo
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Limonkowy hipopotam kocykowy: uszyłam dla bratanicy 
Wykrój: Burda 9513
Plusz/gładkie minky: Allegro - orientfashionpl
Len i filc: zapasy własne

🇬🇧
Hippo-shaped blanket: made by me for my niece 
Pattern: Burda 9513
Fabrics: plush, felt, and linen

10 marca 2020

Co robić, jak stworzyć wykrój sukienki mondrianowskiej

11 raz(y) skomentowano
Jeśli czytaliście moją pierwszą notkę na temat sukienki mondrianowskiej, to wiecie, że szyłam ją, korzystając z wykroju The Great British Sewing Bee. Wykrój ten jednak nie do końca odzwierciedlał oryginalną sukienkę z kolekcji YSL, dlatego postanowiłam go dość znacznie zmodyfikować. Jak się potem okazało, wprowadzone modyfikacje wymagały szeregu próbek, na które poświęciłam zbyt wiele dni.

Z tego powodu żałuję, że zdecydowałam się na wspomniany wykrój. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby rozrysowanie go samodzielnie w oparciu o sukienkę podstawową. 

Abyście nie popełnili tego samego błędu, stworzyłam instrukcję, która pokazuje, jak szybko i bezproblemowo podzielić wykrój sukienki.


marchewkowa, blog, szycie, Wrocław, instrukcje, wykrój, sukienka mondrianowska, YSL, 1960s, Mondrian dress, sewing, pattern making
[kliknij, aby powiększyć]

A. Potrzebny nam będzie wykrój z wyłącznie poziomymi zaszewkami biustowymi. Tył sukienki może być dowolnie dopasowany. Takie modele znajdziecie tu, tu i tu (wykroje są darmowe, wystarczy założyć konto).

Należy pamiętać, aby wszystkie odcinki rysować prostopadle/równolegle do biegu nitki (w przypadku tak prostej sukienki będzie to środek przodu/tyłu).

Czarne pasy o szerokości 3 i 4 cm będą odpowiednie dla rozmiarów do 44. Od 46 powinno to być 4 i 5 cm.

B. Zaczynamy od poziomego czarnego pasa o szerokości 3 cm, biegnącego od podkroju pachy do podkroju pachy (lub, zależnie od wykroju, od szwu bocznego do szwu bocznego). Jego dolny brzeg jest jednocześnie górą zaszewek. Jeśli zaszewki biegną po łuku lub lekko skośnie, nadal rysujemy po ich górnym brzegu. Ważne, aby środek pierwszego czarnego pasa był prostopadły do biegu nitki/środka przodu.

C. Kolejny 3-centymetrowy pas rysujemy równolegle do środka przodu (1,5 cm po lewej od środka, 1,5 cm po prawej od środka). Biegnie on od podkroju szyi aż do górnego brzegu naszego pierwszego pasa.

marchewkowa, blog, szycie, Wrocław, instrukcje, wykrój, sukienka mondrianowska, YSL, 1960s, Mondrian dress, sewing, pattern making
[kliknij, aby powiększyć]


D. Teraz bierzemy się za pas nr 3. Tym razem będzie on miał 4 cm szerokości. Jego górny lewy róg stanowi czubek zaszewki. Rysowanie kończymy na linii wyznaczonej przez połowę biodra (tu możemy pokombinować, bo nie u każdego odcięcie w tym miejscu będzie korzystne dla sylwetki).

E. Kolejny 4-centymetrowy pas biegnie poziomo od biodra do biodra. Jego górny brzeg łączy się ze spodem poprzedniego pasa.

F. Następnie od dołu sukienki odmierzamy 6 cm. Rysujemy odcinek, który będzie dolnym brzegiem poziomego pasa o szerokości 3 cm.

marchewkowa, blog, szycie, Wrocław, instrukcje, wykrój, sukienka mondrianowska, YSL, 1960s, Mondrian dress, sewing, pattern making
[kliknij, aby powiększyć]


G. Przedłużamy  4-centymetrowy pas z rys. E. Jego podstawa dotyka teraz najniższego poziomego pasa.

Sukienka podzielona! 

H. Dla ułatwienia, poszczególne elementy warto oznaczyć na wykroju odpowiednimi kolorami -  wyznaczone pasy zamalowujemy na czarno, lewą górę na niebiesko, prawy środek na czerwono, a dolny prostokąt na żółto.

I. Przed rozcięciem wykroju wycinamy niepotrzebne wnętrze zaszewek (o ile nie zrobiliśmy tego na początku). Wykrój rozcinamy, tnąc po brzegach czarnych pasów, tak jak to pokazuje rys. I. Elementy numerujemy. Górne przody 1a i 1b są identyczne, należy je jednak wyciąć z tkanin o różnych kolorach.


marchewkowa, blog, szycie, Wrocław, instrukcje, wykrój, sukienka mondrianowska, YSL, 1960s, Mondrian dress, sewing, pattern making
[kliknij, aby powiększyć]


J. Tył to już pestka.

Od dołu sukienki odmierzamy 6 cm. Narysowany odcinek stanowi dolną krawędź 3-centymetrowego pasa.

Wykrój rozcinamy. Wystarczą połówki każdego z trzech elementów, które wycinamy dwukrotnie (w szwie środka znajduje się zamek).

I gotowe!


marchewkowa, blog, szycie, Wrocław, instrukcje, wykrój, sukienka mondrianowska, YSL, 1960s, Mondrian dress, sewing, pattern making
[kliknij, aby powiększyć]


marchewkowa, blog, szycie, Wrocław, instrukcje, wykrój, sukienka mondrianowska, YSL, 1960s, Mondrian dress, sewing, pattern making
[kliknij, aby powiększyć]

Alternatywa. A jeśli mamy ochotę na sukienkę mondrianowską, ale 15 elementów, które trzeba zszyć, to dla nas za dużo, można zdecydować się na nieco prostszy model, który również znalazł się w kolekcji YSL.

W takim wypadku na przodzie wyznaczamy dwa poziome pasy - jeden dotykający góry zaszewek, drugi na brzegu dołu sukienki - oraz jeden pas pionowy, biegnący przez środek przodu. Na tyle zaś rysujemy pojedynczy poziomy pas na brzegu dołu. Wszystkie pasy mają 4 cm szerokości.

Oryginalnie lewy górny element (1b) szyto z materiału w kolorze czerwonym lub żółtym.

2 marca 2020

Katastrofa, czyli sukienka mondrianowska Yves Saint Laurent

35 raz(y) skomentowano
Czy Wam też się zdarzają zakupy robione w sieci, które na każdym etapie realizacji okazują się pechowe? 

Ja mam niestety szczęście do takich transakcji, szczególnie na Allegro. Tym razem jednak opowiem Wam o zakupie, którego akurat nie dokonałam na Allegro, a w sklepie z tkaninami, któremu postanowiłam dać kolejną szansę. No i to był błąd!

Problemy zaczęły się już w momencie nadania przesyłki - sklep twierdził, że paczkę wydał, a kurier, że paczki nie odebrał. Kontakt z obsługą klienta okazał się wyjątkowo niemiły, ale jakoś to przełknęłam, bo bardzo zależało mi na zamówionej tkaninie w kilku różnych kolorach - wprost idealnej na wymarzoną przeze mnie sukienkę mondrianowską.

Kiedy paczka dotarła, odetchnęłam z ulgą. Niestety, jak się pewnie już domyślacie, ta ulga była bardzo krótka, bo wewnątrz zamiast zamówionego ecru (11-0606 TPX Pristine) znalazłam...
... śnieżną biel. Tak, właśnie! Na szczęście pozostałe kupony tkaniny  - czerwony, niebieski i czarny (niestety, podstawowego żółtego nie było w ofercie) - były zgodne z moim zamówieniem, więc dałam sobie spokój z reklamacją. Ostatecznie śnieżna biel nie była złym wyborem, choć początkowo chciałam, aby najjaśniejsze elementy sukienki modrianowskiej wyglądały na pożółkłe, niczym oryginały z 1966 roku, które lata wisiały w muzeach.

Takie tam fanaberie ;].

Oryginał YSL na modelkach:
mondrian dress, Yves Saint Laurent, 1960s, fashion, retro
[kliknij, aby powiększyć]

Jako że już wcześniej korzystałam z tego materiału, wiedziałam, że wymaga on dwóch dłuższych prań wstępnych. Nie dlatego, że się zbiegał, a dlatego, że lekko tracił kolor.

Po dwukrotnej dekatyzacji i wyschnięciu tkaniny wzięłam się za jej krojenie (nie martwcie się, o wykroju i szyciu będzie osobna notka!). I tu znowu czekała mnie przykra niespodzianka, bo kupony okazały się ucięte na skos. Na szczęście każdy z kolorów zamówiłam z 10-centymetrowym zapasem, więc udało mi się zmieścić poszczególne elementy. Choć w przypadku niebieskiego krojenie musiało być kreatywne.

Ostatecznie wycięte prostokąty połączyłam w zgrabną całość. Proces ten zajął mi trzy tygodnie, ale nie były to tygodnie zmarnowane. Tak mi się przynajmniej w momencie ukończenia sukienki wydawało.

A potem przyszedł czas poszyciowego prania w celu usunięcia rozpuszczalnych nici oraz znikających markerów - i na tytułową katastrofę. Po lekkim przeschnięciu sukienki okazało się, że tkanina nie straciła nadmiaru barwnika w trakcie dekatyzacji i wszystkie kolory odbiły się na bieli, tworząc plamy i zacieki.

Po kilkunastu minutach całkowitej załamki wzięłam się za intensywne odplamianie. Nie miałam nic do stracenia, bo sukienka w takim stanie i tak nie nadawała się do noszenia.

A oto cały proces odplamiania w podpunktach (a nuż komuś się przyda):
  • namaczanie w delikatnym płynie do kolorów Domol Color Ultra Sensitive z Rossmanna x 10   (wodę zmieniałam, kiedy robiła się całkowicie czarna). Kolory wypłukały się w znacznym stopniu, barwiąc biel na stalowo;
  • dwukrotne odbarwianie preparatem Dr. Beckmann z Rossmanna, poleconym przez szereg czytelniczek (dzięki Wam ogromne, dziewczyny!). Po kilkunastu godzinach biel stała się lekko różowa. Plamy i zacieki również przybrały ten odcień;
  • płukanka z sody oczyszczonej;
  • wielogodzinne namaczanie w wybielaczu bezchlorowym x 3 (rossmannowy Domol i lidlowy Formil). Po tym etapie kolory przestały barwić, biel przybrała odcień ecru, a plamy zniknęły.
Odplamianie odbyło się w wodzie o temp. 30°C i trwało kilka dni, ale okazało się niezwykle skuteczne. Materiał specjalnie nie spłowiał, nie skurczył się, nie zmienił formy w żaden sposób. A co najlepsze, niezbyt chciana śnieżna biel przybrała żądany przeze mnie odcień, którego sklep omyłkowo mi nie wysłał.

Takie szczęście miałam! 
Różnica w kolorach przed i po:
marchewkowa, blog, Wrocław, szycie, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

A teraz spójrzcie na zdjęcia uratowanej sukienki mondrianowskiej. Jak widać, kolory pozostały żywe, a czerń głęboka (aż miałam problem ze zrobieniem zdjęć):

Przód:
marchewkowa, blog, Wrocław, krawiecktwo, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

Tył z pojedynczym czarnym pasem:
marchewkowa, blog, dolnośląskie, szycie, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s, I make my own clothes
[kliknij, aby powiększyć]

Odszycie podkroju szyi:
marchewkowa, blog, Wrocław, szycie, pracownia, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

Odszyty lamówką podkrój pachy:
marchewkowa, blog, Wrocław, szycie, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

Ręcznie wszyty zamek:
marchewkowa, blog, Wrocław, szycie, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, Wrocław, szycie, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, Wrocław, tu się szyje, rękodzieło, moda retro i vintage, rekonstrukcje, sukienka mondrianowska, kolory podstawowe, lata 60, sewing, handmade, Mondrian dress, Yves Saint Laurent, YSL, 1960s
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Sukienka mondrianowska: uszyłam sobie
Wykrój: The Great British Sewing Bee
Materiał: wiskoza + poliamid + elastan
🇬🇧
Mondrian dress: made by me
Pattern: The Great British Sewing Bee
Fabric: polyviscose

26 lutego 2020

Przepikowana, część 2

5 raz(y) skomentowano
Nie było mnie na blogu prawie miesiąc. Szyłam zaciekle mondrianowską sukienkę, która wyszłaby świetnie, gdyby nie pewien problem (jeśli należycie do mojej "tajnej" grupy na Facebooku, to wiecie, o co chodzi). Ale o tym w kolejnej notce...

Dziś wróćmy do pikowanej kurtki, którą wyprodukowałam pod koniec stycznia. 

Zdjęcie oryginału z Beyer Mode 1/1959:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Po miesiącu noszenia zdecydowałam o nieprzyszywaniu kieszeni, przynajmniej w tym sezonie (jakoś mnie to zupełnie nie zaskakuje - przyp. pan Marchewka). Przez cały ten czas ani razu nie miałam potrzeby ich użycia, więc byłyby tylko nadmiarową ozdobą (eee, nie będę się powtarzał - przyp. pan Marchewka). No i jednak te piękne, niezaburzone niczym poły to naprawdę coś! (co to ja mówiłem... - przyp. pan Marchewka).

Poza tym kurtka nosi się wyśmienicie i pasuje do wszystkiego. Materiał jest na tyle plastyczny, że kaptur można dowolnie wymodelować. Ułożony gładko na plecach czy ramieniu lub uniesiony, zachowa nadaną mu formę.

Na zdjęciach zobaczycie, jak wygląda z cygeratekami, które uszyłam wieki (czyli 5 lat) temu, na postawie wykroju z Beyer Mode 6/1963.

marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, outfit, pedal pushers
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, 1960s pants
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, pedal pushers
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, 1950s outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
[kliknij, aby powiększyć wybrane zdjęcie]

🇵🇱
Kurtka: uszyłam sobie
Materiał: pikówka dwustronna z Amstii
Wykrój: Beyer Mode 1/1959
Cygaretki: uszyłam sobie
Materiał: wiskozowy splint
Wykrój: Beyer Mode 6/1963
Kaszmirowy sweter: lumpeks
Rękawiczki: T. Kowalski, ko-moda.com
Ocieplane baleriny: Deichmann - Medicus
Kocie okulary: ALE-HOP

🇬🇧
1950s winter jacket: made by me
Fabric: quilted polyester
Pattern: Beyer Mode 1/1959
1960s pedal pushers: made by me
Fabric: viscose twill
Pattern: Beyer Mode 6/1963
Cashmere sweater: second-hand shop
Gloves: T. Kowalski, ko-moda.com
Winter flats: Deichmann - Medicus
Cat eye glasses: ALE-HOP