odzież - biżuteria - książki - wykroje - sprzęty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1950s. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1950s. Pokaż wszystkie posty

21 czerwca 2021

Krawcowa bez butów chodzi, a szewc bez kuchennego fartucha

8 raz(y) skomentowano
Dzisiejsza notka będzie bardzo krótka. Od kilku dni zasiadam do jej napisania, gapię się w klawiaturę i nic. No nie mam żadnego pomysłu, a wszystko przez ostatnią falę upałów. Jak ktoś mieszka na poddaszu, to wie, jak to czasem bywa. A u mnie ostatnio bywa 31 stopni. Wewnątrz!

Jedyną rzeczą związaną z blogiem, którą udało mi się w te dni zrobić, było skrojenie bluzki z koła na podstawie wykroju z drugiej książki Nani Iro. Więcej na ten temat poczytacie w kolejnej notce, która, mam nadzieję, będzie nieco ciekawsza, bo bluzka jest bardzo nietypowa, a do jej uszycia używam spódnicy, którą lata temu kupiłam na wyprzedaży w Zarze. 

No to teraz przejdźmy do dzisiejszych zdjęć. Pamiętacie, że jakieś pół roku temu uszyłam sobie kuchenny fartuszek na podstawie wykroju z Praktische Mode 3/1956 (tu notka na ten temat)? Spisuje się wyśmienicie i na mnie wygląda tak:

marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, sewing DIY, retro, vintage patterns, PRAMO, 1950s 
[kliknij, aby powiększyć] 
marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, sewing DIY, retro, vintage patterns, PRAMO, 1950s 
[kliknij, aby powiększyć] 
marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, sewing DIY, retro, vintage patterns, PRAMO, 1950s 
[kliknij, aby powiększyć]

Rysunek poglądowy i techniczny:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Fartuszek/podomka w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: Praktische Mode 3/1956
Materiał: bawełna z poliestrem

🇬🇧
1950s style housecoat/kitchen apron: made by me
Pattern: Praktische Mode 3/1956
Fabric: cotton and polyester blend

12 marca 2021

I'm back, czyli porażka na plecach

6 raz(y) skomentowano
Taki mamy pandemiczny klimat, że ani przeróbki, ani sesje zdjęciowe nie chcą iść zgodnie z planem.

W zeszłą sobotę postanowiłam, że w końcu po dłuższej nieobecności pojawię się na blogu. Do pokazania miałam przerobioną sukienkę oraz fartuszek, które powstały w ostatnich tygodniach. Niestety, już po pierwszych zdjęciach okazało się, że ta kilkumiesięczna przerwa nie wyszła mi na dobre i nie pamiętam już, jak ustawić aparat, lampy, a przede wszystkim siebie :]. Dodatkowo przerobiona sukienka również postanowiła się na mnie wypiąć. 

Tuż po przeróbce byłą już bombkę mierzyłam kilkukrotnie. W lustrze wszystko wyglądało całkiem przyzwoicie. Dopiero na ostatnich zdjęciach podstępnie wyszły na jaw jej wady. Niestety, zbyt szeroka talia oraz zszyte na wysokości brzucha kontrafałdy (na żywo wygląda to jak obniżona talia, dlatego taką kombinację w trakcie przeróbki zostawiłam) sprawiają, że nadmiar materiału unosi się i marszczy na plecach. 

O tak właśnie:

blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, tu się szyje, Wrocław, przeróbki, mała czarna, sewing, DIY, handmade, LBD, dress, refashion, upcycle 
[kliknij, aby powiększyć]

Na szczęście przód układa się już nieco lepiej. Poza kontrafałdami oczywiście! Te załamują się na łączeniu z ich otwartą częścią. Aparat mocno uwypukla tę wadę.

Zobaczcie:
 
log, marchewkowa, szycie, krawiectwo, tu się szyje, Wrocław, przeróbki, mała czarna, sewing, DIY, handmade, LBD, dress, refashion, upcycle
[kliknij, aby powiększyć]

Podsumowując, sukienka wymaga jeszcze:
  • zwężenia talii o jakieś 15 centymetrów;
  • pozbycia się nadmiaru materiału na plecach (choć może ten problem rozwiąże zwężenie talii);
  • rozprucia zszytych na wysokości brzucha kontrafałd;
  • prawdopodobnie będzie potrzebna również wymiana znajdującego się w bocznym szwie zamka na dłuższy, który ułatwi zakładanie sukienki po zwężeniu talii.
Wiadomo, z przeróbkami jest więcej roboty niż z szyciem od nowa, ale  miejmy nadzieję, że powyższe zmiany już ostatecznie rozwiążą problem układania się sukienki.

🇵🇱 
Sukienka: przerobiłam sobie (oryginalnie EveryNature)
Naszyjnik i kolczyki: Monopolka, prezent od rodziców
Torebka: vintage (lata '40.), zanabyta przez pana Marchewkę

🇬🇧
Dress: refashioned by me (originally made by EveryNature)
Earrings and necklace: Monopolka, a gift from from my parents
Clutch: vintage (1940s), a gift from Mr. Carrot

31 stycznia 2021

Szewc bez butów chodzi, a krawcowa bez kuchennego fartucha

9 raz(y) skomentowano
Wiadomo, że u mnie większość materiałów musi dojrzeć do pokrojenia. Tak było i w przypadku tej mieszanki bawełny (60%) z poliestrem (40%), którą kupiłam na Allegro jakieś 3 lata temu. Chyba! 

Tkanina w dotyku jest śliska i typowo kuchenna. Taka, z której zejdą wszystkie plamy. Na obrusy czy fartuchy idealna i z taką myślą został nabyta. 

Jako że szewc bez butów chodzi, a krawcowa bez kuchennego fartucha, to dopiero pod koniec zeszłego roku zdecydowałam się na uszycie czegoś na kształt kuchennej podomki, czyli pełnej sukienki, którą będę mogła zarzucić na siebie w trakcie gotowania. W tym celu wybrałam wykrój pochodzący z Praktische Mode 3/1956, który na wspomnianym materiale zmieścił mi się na styk.

Wykrój wygląda tak:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Jak widać na powyższym zdjęciu, model ten jest niezwykle prosty - nie posiada żadnych zaszewek. Jedyną ozdobę stanowi tu szeroki zaokrąglony kołnierzyk. Dół tej podomowej sukienki rozrysowano na bazie części koła. Tył jest nieco dłuższy i mniej obszerny. Talię podkreśla pasek, który oryginalnie ma klamrę. Ja jednak postawiłam na zwykły - wiązany - który na miejscu utrzymują dwie szlufki na szwach bocznych. Dodatkowo podomkę skróciłam, gdyż oryginalna sięgała mi prawie do kostek. Najbardziej znaczącą zmianą było jednak powiększenie podkroju szyi, który pierwotnie miał zaledwie 29 centymetrów w obwodzie. Nie wiem, jak wysoka i szczupła musiałaby być nosicielka, żeby wykrój pasował na nią bez żadnych zmian.

Fartuszek tradycyjnie zapięłam na zatrzaski (wystarczyły trzy małe w górnej części sukienki), a nietradycyjnie podłożenia kimonowych rękawków oraz dół wykończyłam maszynowo, a nie ręcznie. Ręczne wykończenia przy dość częstym i zapewne intensywnym praniu nie zdałyby egzaminu.

No to teraz rzućcie okiem na gotową fartuszko-podomkę!

Przód bez paska:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Bok bez paska:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Tył bez paska:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Przód z paskiem:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Bok z paskiem:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Tył z paskiem:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Kołnierz z przodu:  
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]

Kołnierz z tyłu:  
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Kołnierz na płasko:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Pasek i szlufki:
blog, Wrocław, marchewkowa, szycie, krawiectwo, rękodzieło, retro, vintage, sewing, patterns, PRAMO 1956, DIY, handmade
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Fartuszek/podomka w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: Praktische Mode 3/1956
Materiał: bawełna z poliestrem

🇬🇧
1950s style housecoat/apron: made by me
Pattern: Praktische Mode 3/1956
Fabric: cotton and polyester blend

24 sierpnia 2020

Ale beka!

14 raz(y) skomentowano
Ta bluzka nie wszystkim przypadnie do gustu. Jej beczułkowata forma, która maskuje talię i poszerza biodra, naprawdę może odstraszać. Ale nie mnie!

Mojej krawieckiej "karierze" ten bombkowy kształt towarzyszy od początku. Może pamiętacie płaszcz o tym fasonie z Burdy 12/2011, który budził nieco kontrowersji? Albo kupiony w lumpeksie płaszcz marki Reiss, który zmodyfikowałam, zinspirowana twórczością Balenciagi? Egzemplarze te mają już swoje lata, a ja nadal kocham je miłością wielką, bo nie ma co ukrywać, że lubię rzeczy dziwne, a im dziwniejsze tym lepsze. I jak tak patrzę na te wszystkie obszerności w plecach i biodrach, na te miękko opadające zakładki i marszczenia, to mam to samo, co ludzie, których jara ASMR (mnie w ogóle nie rusza, więc muszę mieć coś w zamian).

Na dzisiejszych zdjęciach zobaczycie właśnię tę beczułkowatą koralową bluzkę o numerze 121 z Burdy 6/2020 (oryginał z Burdy 5/1959), oczywiście w towarzystwie trawiastozielonych szortów. Od tego połączenia kolorystycznego nie ma ucieczki! 

Model ten równie świetnie wygląda w połączeniu z białymi cygaretkami, które uszyłam w maju zeszłego roku w oparciu o wykrój z Beyer Modem 6/1963. Ale to już zestaw na temperatury poniżej 23 stopni, więc na blogu pojawi się we wrześniu.

No to rzućcie okiem na zdjęia, a w komentarzach dajcie znać, co sądzicie o takiej bece!

Przód:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, DIY 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka
 
W górnym rogu oryginał z 1959 roku:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, handmade 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

Bok. Tu dobrze widać układanie się zakładek i marszczeń:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, DIY 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Tył:
marchewkowa, szycie, Wrocław, krawiectwo, retro, vintage, 1950s, Burda patterns, sewing, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Bluzka z zakładkami: uszyłam sobie
Wykrój: Burda 6/2020 (oryginał pochodzi z Burdy 5/1959)
Materiał: cienki len polski w kolorze koralowym
Spodenki: Allegro
Tenisówki: Lidl
Kocie okulary: Ale-Hop

🇬🇧
Pleated blouse: made by me
Pattern: Burda 6/2020 (reprinted from Burda 5/1959)
Fabric: light coral pink linen
Green shorts: Allegro
Plimsole shoes: Lidl
Cat-eye glasses: Ale-Hop

17 sierpnia 2020

Prawie do zera, czyli ile człowiekowi ubrań potrzeba

12 raz(y) skomentowano
Nie uwierzycie, ostatnią notkę, w której pojawiła się moja twarz (i reszta ciała też!) opublikowałam prawie pół roku temu! Tak długo nigdy się jeszcze nie "obijałam". Aż naszły mnie wątpliwości co do sensu przedłużania marchewkowej domeny. Ostatecznie pan Marchewka wybił mi z głowy głupoty i blog jednak nie przestanie istnieć. Stale jednak rozmyślam nad zmianą hostingu zdjęć. Niestety, roczny abonament Flickra powoli zaczyna przekraczać moje możliwości finansowe, szczególnie że na blogu nie zarabiam nawet grosza. Zobaczymy, co z tego będzie. Czas na decyzję mam do końca listopada...

Koronowe klimaty sprawiły, że moje zapotrzebowanie na odzież zmniejszyło się prawie do zera. No bo ile człowiekowi trzeba do przemieszczania się po najbliższej okolicy (max. 3-5 km od domu) w celach zakupowo-spacerowych? I tak to moja letnia garderoba oparła się o trzy elementy - lnianą sukienkę na podstawie wykroju Butterick 6363, lnianą bluzkę z zakładkami oraz lniane kuloty, które uszyłam pod koniec maja.

No i właśnie na dzisiejszych zdjęciach zobaczycie te ostatnie, czyli butelkowozielone kuloty (#113B z Burdy 4/2015, ale zmodyfikowane pod modele z końca lat '50.), które stanowią główny element moich korona-odzieżowych miksów (wymieniam tylko bluzkę i buty ;]). Są bardzo wygodne, przewiewne, a ich kolor pasuje właściwie do wszystkiego – choć ostatnio celuję głównie w różowo/koralowo-zielone połączenie. Kupiłam nawet dopasowane kolorystycznie tenisówki (zainspirowała mnie do tego ta reklama z lat '60.)

No to teraz rzućcie okiem:

blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1950s, culotte, Burda pattern, sewing 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka
 
blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1960s, culotte, Burda pattern, sewing 
[kliknij, aby powiększyć]
Fot. pan Marchewka
 
blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1960s, culotte, Burda pattern, handmade, linen 
[kliknij, aby powiększyć]
 
blog, marchewkowa, szycie, Wrocław, spódnico-spodnie, len, retro, vintage, 1950s, culotte, Burda pattern, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Kuloty w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: №113B, Burda 4/2015
Tkanina: płótno lniane
Wiązany top: prezent od bratowej
Tenisówki: Lidl (nie ma wygodniejszych!)
Torebka z rafii: Zara
Kocie okulary: przywiezione z Lizbony, Ale-Hop 

🇬🇧
1950s style culotte pants: made by me
Pattern: №113B, Burda 4/2015
Fabric: linen
Tie-front top: a gift from my sister-in-law
Plimsolle shoes: Lidl
Raffia bag: Zara
Cat-eye glasses: Ale-Hop in Lisbon 

31 lipca 2020

"Spełnienie marzeń o letnim stroju", czyli przedruk z Burdy 5/1959

8 raz(y) skomentowano
Ostatnio mam fazę na tkaniny bez wzorów i proste wykroje. Nadmiar detali jakoś zaczął mnie przytłaczać, więc postanowiłam dać sobie z nimi spokój – przynajmniej na jakiś czas. Niestety! Pech chciał, że w czerwcowej Burdzie pojawił się przedruk bluzki (№121), która zachwyciła mnie obfitością zakładek.

Model, który zobaczycie na poniższych zdjęciach pochodzi oryginalnie z Burdy Moden 5/1959 i stanowi część wakacyjnego kompletu z bardzo krótkimi spodenkami. Połowę przodu bluzki oraz cały jej tył tworzą dość szerokie zakładki, zaś jej boki to obfite marszczenia. Całość wykończona jest plisami (biodrową oraz podkroju szyi) i wygląda jak bomberka bez rękawów. 

Oryginalne zdęcie z Burdy 5/1959:
Burda Moden 5/1959, sewing patterns, retro, vintage, summer 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Konstrukcja modelu zmusza do użycia bardzo lekkiego materiału, który dodatkowo będzie zachowywał kształt zaprasowanych zakładek. Na szczęście w moim materiałowym staszu znalazł się taki materiał – cienki, pięknie gniotący się polski len w kolorze koralowym. Całkowicie przez przypadek jego kolor jest mocno zbliżony do tego prezentowanego przez współczesną modelkę w Burdzie.

W instrukcji bluzkę tę oznaczono trzema kropkami. Nie wymaga ona jednak zbyt zaawansowanych umiejętności krawieckich, a jedynie czasu i cierpliwości. Szczególnym utrapieniem może okazać się równe zaprasowanie i sfastrygowanie zakładek. Czynności te są jednak bardzo istotne, bo tylko one zagwarantują prawidłowe dopasowanie poszczególnych elementów, a potem ładne układanie się bluzki. 

I tak szyłam ją sobie półtora miesiąca! 

Faktycznie spędziłam nad bluzką około 10 dni, a w międzyczasie pozwalałam się dobijać uczuleniu i nawałowi pracy, więc krawieckie hobby musiało zejść na dalszy plan. Zważywszy jednak na pandemię, niespecjalnie śpieszy mi się do nowych ubrań, bo i tak nie mam gdzie ich założyć. Letnia garderoba ograniczona do kilku sztuk odzieży całkowicie mi wystarcza. Nie wiem, może przerzucę się na produkcję retro koszul nocnych i podomek?

A wracając do szycia modelu №121, to – jak wcześniej wspomniałam – nie stanowi ono większego problemu. Jedynym miejscem, na które warto zwrócić uwagę, jest łączenie plisy podkroju szyi z karczkiem. W trakcie wszywania plisy należy nieco spłycić zaokrąglenia w okolicach szwów ramion, które bez tej modyfikacji mogą się nieco unosić i falować (co widoczne jest zarówno na modelce z 1959 roku, jak i współczesnej).

No to teraz rzućcie okiem na gotową bluzkę!

marchewkowa, Wrocław, szycie, Burda 6/2020, model 121, lata 50., retro, bluzka, len, vintage, 1950s, sewing, pleated blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
marchewkowa, Wrocław, szycie, Burda 6/2020, model 121, lata 50., retro, bluzka, len, vintage, 1950s, sewing, pleated blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
  
Klasycznie zamiast guzików użyłam małych złotych zatrzasków:
marchewkowa, Wrocław, szycie, Burda 6/2020, model 121, lata 50., retro, bluzka, len, vintage, 1950s, sewing, pleated blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
marchewkowa, Wrocław, szycie, Burda 6/2020, model 121, lata 50., retro, bluzka, len, vintage, 1950s, sewing, pleated blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
marchewkowa, Wrocław, szycie, Burda 6/2020, model 121, lata 50., retro, bluzka, len, vintage, 1950s, sewing, pleated blouse 
[kliknij, aby powiększyć]
 
marchewkowa, Wrocław, szycie, Burda 6/2020, model 121, lata 50., retro, bluzka, len, vintage, 1950s, sewing, pleated blouse
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱 
Bluzka z zakładkami: uszyłam sobie
Wykrój: Burda 6/2020 (oryginał pochodzi z Burdy 5/1959)
Materiał: cienki len polski w kolorze koralowym

🇬🇧
Pleated blouse: made by me
Pattern: Burda 6/2020 (reprinted from Burda 5/1959)
Fabric: light coral pink linen

30 maja 2020

Znienawidzone?

12 raz(y) skomentowano
W pierwszej połowie maja kupiłam 1,4 m pięknego trawiasto-butelkowo-szmaragdowego lnu na kombinezon na podstawie wykroju New Look 6446, który pojawił się w ostatnim numerze "Anny: Mody na szycie". A tak naprawdę to przy użyciu tego wykroju chciałam odtworzyć model z 1955 roku - Simplicity 1242.

Po otworzeniu przesyłki okazało się, że len faktycznie urody jest niebywałej (mam ostatnio jakąś fazę na zielenie i już szyje się kolejne ubranie w takim kolorze), ale niestety splot i grubość sugerowały raczej przeznaczenie kostiumowo-spodniowe. Dla pewności materiał wyprałam trzykrotnie w celu całkowitego usunięcia potencjalnych usztywniaczy. Zmiękł, ale nie na tyle, żeby uszyć z niego lekki  letni kombinezon. A przynajmniej skóra górnej połowy mojego ciała od razu była pewna, że z tego będą spodnie - i tak się stało.

Na znienawidzone przez większość społeczeństwa spódnico-spodnie ochotę miałam od dawna, ale jakoś się do tej pory nie złożyło. To znaczy raz się złożyło, ale w wersji bardzo krótkiej i typowo plażowej, która nie nadaje się do wyjścia "w miasto" (może pamiętacie?) (wyjścia w miasto?... no nie wiem, czy pamiętam, to bardzo dawno było - przyp. pan Marchewka).

Główną inspiracją do stworzenia modelu, który zobaczycie na zdjęciach, były wykroje z końca lat '40. i pierwszej połowy lat '50., a szczególnie Simplicity 1993 i 4615. Skorzystałam zaś z wykroju №113B z Burdy 4/2015, który poddałam bardzo drobnym modyfikacjom:
  • głębokie zakładki zamieniłam na kontrafałdy;
  • dostosowałam podkrój kroku do moich wymiarów;
  • usunęłam wpuszczane kieszenie, a zamiast nich spódnico-spodnie wyposażyłam w jedną nakładaną;
  • usunęłam wywinięcia z nogawek - nie tylko były zbędne, ale też dzięki ich likwidacji zmieściłam wykrój na materiale;
  • zapięcie przeniosłam na lewy bok i już tradycyjnie zamek wszyłam ręcznie, a pasek zapięłam na zatrzask;
  • do kompletu uszyłam pasek oraz szlufki.
Jako że materiał na próbki to teraz produkt deficytowy (większość lumpeksów nadal zamknięta, więc o używanych poszewkach i prześcieradłach można zapomnieć, a najtańsza bawełna przestała być najtańsza, bo nagle okazała się maseczkowa), wykonałam tylko jeden test zmodyfikowanego wykroju. Na szczęście wprowadzone modyfikacje okazały się trafione, więc bez zbędnej zwłoki wzięłam się za krojenie i zszywanie lnu. 

Ostatecznie powstało coś, co na manekina oczywiście nie wlezie, więc zdjęcia zrobione na płasko. Rzućcie okiem!

Przód z zaprasowanymi kantami:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Kieszeń i pasek:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern, Prym Fashion,
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern, Prym Fashion
[kliknij, aby powiększyć]

Kieszeń podszyta jest lnem w kolorze różowym:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Tył z zaprasowanymi kantami:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, DIY, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Ręcznie wszysty zamek i zapięcie paska na zatrzask:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, vintage, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

Podłożenie przyszyte ręcznie oraz olamowane zapasy:
marchewkowa, Wrocław, szycie, krawiectwo, tu się szyje, moda retro, spódnico-spodnie, sewing, handmade, 1950s, culotte, split skirt, Burda, pattern
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Spódnico-spodnie w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: №113B, Burda 4/2015
Len: Amstii.pl
Klamra w kolorze starego złota: Prym Fashion Polska

🇬🇧
1950s style culotte pants: made by me
Pattern: №113B, Burda 4/2015
Linen: Amstii.pl
Golden belt buckle: Prym Fashion Polska

PS Nie uwierzycie, w moim nowym Jacku posypał się kolejny element. Tym razem padło na moduł oświetlenia, z którym zintegrowany jest przycisk podnoszenia/opuszczania igły. Po prostu przestał sobie działać. Na szczęście na pole bitwy wrócił całkowicie sprawny Pfaff 360. Nie ma to jak stare maszyny! Są niezawodne.

26 lutego 2020

Przepikowana, część 2

5 raz(y) skomentowano
Nie było mnie na blogu prawie miesiąc. Szyłam zaciekle mondrianowską sukienkę, która wyszłaby świetnie, gdyby nie pewien problem (jeśli należycie do mojej "tajnej" grupy na Facebooku, to wiecie, o co chodzi). Ale o tym w kolejnej notce...

Dziś wróćmy do pikowanej kurtki, którą wyprodukowałam pod koniec stycznia. 

Zdjęcie oryginału z Beyer Mode 1/1959:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Po miesiącu noszenia zdecydowałam o nieprzyszywaniu kieszeni, przynajmniej w tym sezonie (jakoś mnie to zupełnie nie zaskakuje - przyp. pan Marchewka). Przez cały ten czas ani razu nie miałam potrzeby ich użycia, więc byłyby tylko nadmiarową ozdobą (eee, nie będę się powtarzał - przyp. pan Marchewka). No i jednak te piękne, niezaburzone niczym poły to naprawdę coś! (co to ja mówiłem... - przyp. pan Marchewka).

Poza tym kurtka nosi się wyśmienicie i pasuje do wszystkiego. Materiał jest na tyle plastyczny, że kaptur można dowolnie wymodelować. Ułożony gładko na plecach czy ramieniu lub uniesiony, zachowa nadaną mu formę.

Na zdjęciach zobaczycie, jak wygląda z cygeratekami, które uszyłam wieki (czyli 5 lat) temu, na postawie wykroju z Beyer Mode 6/1963.

marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, outfit, pedal pushers
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, 1960s pants
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, pedal pushers
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, 1950s outfit
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric, retro outfit
[kliknij, aby powiększyć wybrane zdjęcie]

🇵🇱
Kurtka: uszyłam sobie
Materiał: pikówka dwustronna z Amstii
Wykrój: Beyer Mode 1/1959
Cygaretki: uszyłam sobie
Materiał: wiskozowy splint
Wykrój: Beyer Mode 6/1963
Kaszmirowy sweter: lumpeks
Rękawiczki: T. Kowalski, ko-moda.com
Ocieplane baleriny: Deichmann - Medicus
Kocie okulary: ALE-HOP

🇬🇧
1950s winter jacket: made by me
Fabric: quilted polyester
Pattern: Beyer Mode 1/1959
1960s pedal pushers: made by me
Fabric: viscose twill
Pattern: Beyer Mode 6/1963
Cashmere sweater: second-hand shop
Gloves: T. Kowalski, ko-moda.com
Winter flats: Deichmann - Medicus
Cat eye glasses: ALE-HOP

28 stycznia 2020

Przepikowana

20 raz(y) skomentowano
Niektórzy z Was mogą pamiętać (a jeśli nie, to rzućcie najpierw okiem TU), że w czerwcu zeszłego roku uszyłam sobie z ręcznika z Decathlonu płaszcz plażowy. Całkowicie wyjątkowy, bo wyposażony w długi, szpiczasty kaptur. Cały proces szycia można było zobaczyć na Instagramie.

Korzystałam wtedy z wykroju na kurtkę zimową z Beyer Mode 1/1959, który okazał się tak fajny, że postanowiłam uszyć na jego podstawie również okrycie wierzchnie z pikówki.

Wykrój:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Materiału trochę się naszukałam, bo, jak się okazuje, pikówiki właściwie nie da się u nas kupić poza sezonem jesiennym i zimowym. A jeśli ma się jakiekolwiek wymagania odnośnie koloru czy wzoru pikowania, to już całkowita klapa. Ostatecznie trafiłam na granatową pikówkę w romby; nieco duże, ale postanowiłam nie wybrzydzać ;]. 

Za szycie wzięłam się jeszcze w grudniu i, mimo że wykrój ten jest bardzo prosty, skończyłam dopiero w zeszłym tygodniu. I to nie tylko przeciwności losu zaburzyły mi proces twórczy, ale nieco pojechałam tu z dopasowaniem rombów (na przykład prawej strony odszycia do lewej strony) i lamowaniem zapasów. Zaś ogrom ręcznego wykańczania odbił się na moich palcach i wymuszał dłuższe przerwy.

Ostatecznie kurtka jest gotowa, choć, jak pewnie zauważyliście, brakuje jej kieszeni. Nie, nie zabrakło mi materiału! Kieszenie mam skrojone i gotowe do przyszycia, tylko ciągle nie wiem, czy powinny się tu znaleźć.

Ostatnio uwielbiam bardzo proste formy z jednym twistem. Tutaj ten twist zapewnia mi nietypowy kaptur z pomponem (kupiony jako element breloczka w Rossmannie) i kieszenie wydają się być nadmiarowe. Ale jeszcze zobaczymy po kilku założeniach!

Co myślicie - z kieszeniami czy bez?

Przód:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Zapięcie:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Rękawy (po odwinięciu mankietów mają pełną długość):
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Tył. Tu dobrze widać, jak długi jest kaptur:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Po rozpięciu:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Odszycie przodu i lewa strona kurtki:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

Wnętrzności:
marchewkowa, szycie, Wrocław, retro, stare wykroje, kurtka, pikówka, Beyer Mode 1/1959, winter jacket, vintage sewing pattern, quilted fabric
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Kurtka: uszyłam sobie
Wykrój: Beyer Mode 1/1959
Granatowa pikówka: sklep.amstii.pl
Pompon: Rossmann
Rękawiczki: ko-moda.com

🇬🇧
Winter jacket: made by me
Pattern: Beyer Mode 1/1959
Navy quilted fabric: sklep.amstii.pl
Gloves: ko-moda.com