13 września 2019

Len w Lizbonie

6 raz(y) skomentowano
Nim pojawi się tu notka o naszej ostatniej podróży do Portugalii, szybko rzućcie okiem na uszytą tuż przed wyjazdem sukienkę w stylu mori

Powstała z połączenia nabytych w lumpeksie lnianej bluzki oraz lnianej poszewki i w trakcie wyjazdu spisała się wyśmienicie. Nie tylko chroniła przed intensywnym słońcem (a trafiliśmy na ogromne upały), a po praniu szybko schła, ale i nie wymagała prasowania. I mimo że jest to sukienka całkowicie "nie w moim stylu", to czułam się w niej wyśmienicie, bo lekki materiał cudownie układał się na wietrze.

Co ciekawe, w Lizbonie trafiłam na sklep z lnianą odzieżą (to chyba była ulica Saraiva de Carvalho), w którym większość wieszaków była zawieszona rzeczami w bardzo podobnym stylu. Od bluzek, przez kombinezony, aż po bardzo podobne do mojej sukienki. Ha!

No to teraz zobaczcie zdjęcia bluzki i poszewki po upcyklingu.

Park Necessidades:
marchewkowa, blog, szycie, rękodzieło, styl japoński, lniana sukienka, Lizbona, lato, sewing, DIY, handmade, linen dress, japanese Mori girl, Lisboa
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

Jedna z uliczek w Bairro Alto. To tu mieszkaliśmy trzy lata temu:
marchewkowa, blog, szycie, rękodzieło, styl japoński, lniana sukienka, Lizbona, lato, sewing, DIY, handmade, linen dress, japanese Mori girl, Lisboa
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

marchewkowa, blog, szycie, rękodzieło, styl japoński, lniana sukienka, Lizbona, lato, sewing, DIY, handmade, linen dress, japanese Mori girl, Lisboa, modern style
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

marchewkowa, blog, szycie, rękodzieło, styl japoński, lniana sukienka, Lizbona, lato, sewing, DIY, handmade, linen dress, japanese Mori girl, Lisboa
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

🇵🇱
Sukienka w stylu Mori: uszyłam sobie
Wykrój: bez wykroju
Materiał: bluzka + poszewka z lumpeksu
Plecak: Doughnut
Espadryle z oczami: Lidl

🇬🇧
Mori style dress: made by me
Pattern: no pattern used
Fabric: linen (thrifted blouse + thrifted pillowcase)
Backpack: Doughnut
Espadrilles with embroidered eyes: Lidl 

* Notka będzie nieco dłuższa (więc jej napisanie zajmie nam trochę czasu) i poświęcona miejscom w Lizbonie i okolicach, o których niewiele lub w ogóle nie wspomina się w popularnych przewodnikach.

19 sierpnia 2019

Poszła w las

17 raz(y) skomentowano
Jak ostatnio wspominałam, 27 sierpnia wyruszamy na urlop (po raz trzeci do Portugalii), a więc  - zgodnie z tradycją - postanowiłam uszyć sobie jedną rzecz wyjazdową. Tym razem jednak postawiłam na sukienkę zupełnie niezgodną ze stylem retro. Tak, moja inspiracja jest całkowicie współczesna i wywodzi się z japońskiego stylu Mori, czyli leśnego.

Upraszczając - moda ta opiera się na zestawianiu ze sobą wielu warstw obszernej odzieży, wykonanej z naturalnych materiałów w neutralnych kolorach. Bardzo często podstawą ubioru w tym stylu jest lniana sukienka, na którą nakłada się wełniane swetry i szale, a pod nią halki wykończone koronką. I taką właśnie sukienkę postanowiłam sobie uszyć.

Szycie tego modelu poszło mi ekspresowo (na moją marchewkową grupę wrzucałam zdjęcia kolejnych etapów). Nie tylko dlatego, że właściwie nie musiałam go dopasowywać, ale także dlatego, że składałam go z lnianej bluzki oraz lnianej poszewki (na spódnicę), nabytych w lumpeksie. Obie rzeczy kosztowały po 2 zł!

Oryginalnie serkowy dekolt bluzki zdobiły koraliki na pasku tiulu, który na szczęście dało się bardzo łatwo wypruć. Poszewka zaś była w całości obszyta ozdobną nicią, której pozbycie się zajęło mi kilka godzin. Ostatecznie z powłoczki uzyskałam prostokątny kawałek materiału o wymiarach 185 cm x 90 cm. Czyli całkiem spory!

Bluzka i poszewka przed pruciem:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Największy dylemat miałam z umiejscowieniem szwu łączenia góry i dołu. Próbowałam kilku różnych wersji - powyżej talii, poniżej talii, na wysokości ud, szwu prostego, szwu opadającego w kierunku bioder. Za każdym razem całość dokładnie fastrygowałam i mierzyłam. Ostatecznie zdecydowałam się na prosty szew na wysokości talii i równomiernie wmarszczoną spódnicę.

Efekt końcowy możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Przód:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Bok:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Tył:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Szew łączący górę z dołem:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Oryginalny rękaw bluzki. Tu nie musiałam nic ruszać, bo jest pięknie wykończony:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Oryginalny dekolt bluzki, który uszyty jest tak, jak sama bym to zrobiła, więc pozostał niezmieniony:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Wykonane przeze mnie podłożenie spódnicy:
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, len, lumpeks, upcycling, recyclink, linen, Mori style, Japanese dress, oversized
[kliknij, aby powiększyć]

Na razie sukienka pojedzie ze mną na urlop. Len, z którego powstała, jest cienki i lekki, więc będzie idealna na duże upały i skutecznie ochroni moje podatne na spalenie ramiona. A po powrocie może pokuszę się o jakiś typowy dla Mori wielowarstwowy zestaw. Będzie idealny na koniec lata i początek jesieni!

A jeśli lubicie odzież inspirowaną japońskimi trendami, to rzućcie okiem do Brahdelt! Nie tylko ruszyła właśnie do Japonii, ale przed wyjazdem uszyła kilka naprawdę ciekawych rzeczy.

🇵🇱
Sukienka w stylu Mori: uszyłam sobie
Wykrój: bez wykroju
Materiał: bluzka + poszewka z lumpeksu
Lniany szal: Zara

🇬🇧
Mori style dress: made by me
Pattern: no pattern used
Fabric: linen (thrifted blouse + thrifted pillowcase)
Linen shawl: Zara