8 marca 2011

Ohhh the sewing machine, part 2 (maszyna do szycia z Lidla - SilverCrest 8750)

Maszyna nie działa od kwietnia 2015.

***
Po zeszłorocznej notce na temat maszyny SilverCrest jestem zasypywana mailami z prośbą o dokładniejsze informacje na jej temat.
Oto kilka najczęściej pojawiających się pytań:

Słyszałam, że wnętrze maszyny SilverCrest jest plastikowe, czy to prawda?
Nie, plastikowa jest jedynie obudowa, pokrętła oraz rączka opuszczania stopki. Elementy wewnętrzne są metalowe. 

Ile waży maszyna z Lidla?
Maszyna waży ok. 6 kg.

Czy maszyna z Lidla jest głośna?
Wydawane przez nią dźwięki można porównać do tych wydobywających się ze starszych modeli Łucznika. Uwaga! Szyję po nocach i jeszcze żaden sąsiad się nie skarżył :].

Czy maszyna SilverCrest jest stabilna?
Tak, nawet na najwyższych obrotach nie skacze i nie przesuwa się.

Ile ściegów ma ta maszyna?
Maszyna SilverCrest ma 33 ściegi (podstawowe i ozdobne) oraz czterostopniowy ścieg do obszywania dziurek.

Jak często szyjesz na maszynie z Lidla?
Praktycznie codziennie. Używam jej nie tylko do szycia odzieży, ale również przedmiotów użytku domowego.

maszyna do szycia Lidl, Silver Crest 8750 sewing machine, FAQ, instrukcja, pytania, recenzje, opinie
[kliknij, aby powiększyć]

Jaki rodzaj chwytacza posiada maszyna SilverCrest?
Maszyna posiada chwytacz wahadłowy. Aby zmienić szpulkę musimy wyjąć cały bębenek. Nie stanowi to jednak większego problemu i nie wymaga wyjątkowej wprawy.

Czy można nią szyć grube, płaszczowe wełny?
Maszyna radzi sobie świetnie zarówno z cienkimi tkaninami z jedwabiu, delikatnymi firankami, płótnami, jak i z grubą wełną. Stopkę dociskową unosi się dwustopniowo, co ułatwia zszycie nawet kilku warstw materiału.

Czy maszyną SilverCrest można szyć naturalną skórę i tkaniny obiciowe?
Do naturalnej skór się nie nadaje - tu wymagany jest sprzęt specjalistyczny, natomiast radzi sobie świetnie z tkaninami obiciowymi. Z przeszyciem alcantary nie żadnych problemów.

Aktualizacja z 24.09.2012: Z naturalną skórą również sobie poradzi! Wystarczy dokupić odpowiednie igły do szycia skóry.

Czy do maszyny z Lidla można bez problemu dokupić stopki i igły?
Oczywiście, uchwyty są standardowe. W zestawie znajdziemy 5 podstawowych stopek. 
Dokupić warto stopkę do wszywania zamków krytych. Kosztuje kilka złotych.

Czy maszyna posiada wolne ramię?
Tak, maszyna SilverCrest ma wolne ramię - przedni stolik można wysunąć (znajduje się w nim schowek na przybory).

Czy przez cały czas użytkowania maszyny miałaś z nią jakieś problemy?
Do tej pory jedyny problem stanowił pedał, któremu zdarza się zaciąć (przymierzam się do zakupu nowego). Sama maszyna nie sprawia żadnych kłopotów - nie zrywa nici, nie pętelkuje, nie wymaga częstych regulacji. Szyje się nią łatwo, lekko i przyjemnie.

Aktualizacja z 03.10.2011: Pedał maszyny wymagał dociśnięcia i dokręcenia. Do tej pory działa bez zarzutu. 
Aktualizacja z 24.09.2012: Nadal działa bez zarzutu. 
Aktualizacja z 11.09.2013: Maszyna nadal na chodzie. Nie było z nią żadnych problemów. 
Aktualizacja z 06.02.2014: I nadal bez problemów! W styczniu tego roku ruchome elementy wewnątrz maszyny zostały po raz pierwszy nasmarowane.
Aktualizacja z 10.04.2015: Po sześciu latach codziennego użytkowania wygięciu uległa oś w silniku. Naprawa okazała się nieopłacalna - cena nowego silnika to ok. 160 zł.

Mam nową maszynę SilverCrest. Niestety, pokrętła długości ściegu nie na da się przestawić na pozycję S1 i S2. Co robić?
Aby przestawić pokrętło długości ściegu na pozycję S1/ S2, należy wybrać ścieg pozwalający na wykorzystanie tych funkcji oraz użyć nieco więcej siły.
W każdej nowej maszynie pokrętła chodzą nieco opornie, wyrobią się z czasem.

Czy maszyna SilverCrest nadaje się dla osoby początkującej?
Zdecydowanie. Maszyna jest bardzo prosta w obsłudze. Nadrukowana instrukcja nawlekania nitki ułatwia naukę szycia.


Kto zajmuje się serwisowaniem maszyn z Lidla?
Maszyny SilverCrest są serwisowane w Polsce przez F.H.U. Silver. Maszyna posiada trzyletnią gwarancję.

Aktualizacja z 03.10.2011: Oto informacja, którą otrzymałam od serwisu firmy SilverCrest: "Serwis maszyn do szycia SilverCrest jest realizowany w następujący sposób:
Maszyna ZAPAKOWANA do Lidl - przesyłka do serwisu, naprawa - powrót do sklepu Lidl, odbiór z Lidl".

maszyna do szycia Lidl, Silver Crest 8750, FAQ, instrukcja, pytania, recenzje, opinie, chwytacz wahadłowy
[kliknij, aby powiększyć]


Poniżej znajdziecie odnośniki do notek, w których prezentuję uszytą/przerobioną przeze mnie odzież: suknia ślubna, sukienka wieczorowa z żakardu, bluzka w zakładkami, sukienka w grochy, sukienka z kopertową górą, sukienka McCall's 4666 (oryginalny wykrój z lat '50.), jedwabna spódnica z połówki koła, sukienka z wodą, wiosenno-letni płaszcz z gabardyny, wełniany kostium, balowa sukienka na jedno ramię, wełniana spódnica z kontrafałdą, płaszcz "żuczek", wełniana sukienka z rozkloszowanym dołem, sukienka z satyno-tafty, letni kostium z żakardu, rekonstrukcja sukienki z lat pięćdziesiątych, sukienka z turkusowej popeliny, sukienka z merceryzowanej bawełny, kostium z tweedu, bluzka z odcinanym karczkiem, bluzka z kokardą, błękitny sweter, tulipankowa spódnica, spódnica w panterkę, żakiet - grzybek, sukienka w stylu Jackie Kennedy, kołnierzyk, sukienka w krateczkę vichy, sukienka w groszki, sukienka ze studniówkowej tafty, spódnica z tafty.

107 komentarzy:

  1. pięknie Ci wychodzi to szycie!

    ps. urządzam na blogu wyprzedaż, wpadnij może coś Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już widzę anonima z zarzutem sponsorowania przez Lidla :P

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Naklejki z Threadless :):) Też od czasu do czasu kupuję u nich koszulki. Mają niesamowity, oryginalny wybór. No i proszę, kto by się spodziewać, że maszyna z Lidla, może faktycznie być dobrą. Czasem rzeczy tańsze, pozytywnie zaskakują.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Faye Lewis: Thank you :).

    @Plosieq: Bardzo dziękuję!
    Rzucę okiem :).

    @Adchen: Kochana, nie kracz! ;)

    @Mila: A tak, zdarza nam się (a szczególnie panu Marchewce - wielkiemu miłośnikowi koszulek) zamówić coś z Threadlessa. Wzory mają naprawdę niezłe :).
    Co do maszyny, to uważam, że nie ma sensu wydawać kilka razy więcej, skoro za niecałe 300 zł można się cieszyć bardzo dobrą maszyną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że akurat nie było żadnej oferty na maszyny w Lidlu jak ja kupowałam swoją. No ale kupiłam Łucznika (za 280 zł) i generalnie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aa, jeden poważny minus jest taki, że ten mój Łucznik jest dość głośny :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z tobą - dla początkującej osoby taka maszyna jest idealna. Z doświadczenia wiem, że maszyny do szycia z wyższego przedziału cenowego potrafią być toporniejsze w obsłudze niż te tanie - jedynym plusem Brothera, którego obecnie używam, jest to, że nie trzeba używać pedała: aby zacząć szyć wystarczy ustawić prędkość i nacisnąć przycisk. Natomiast wszycie rękawów z wełny takim delikatnym sprzęcikiem to już niezłe wyzwanie, bo się strasznie zacina. A prosty stary Łucznik - szyje nawet grube warstwy bez zająknięcia! Miłego dalszego szycia - w ostatniej Burdzie jest cudny żakiet z baskinką - ciekawe, czy podejmiesz wyzwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Anja: A na którego Łucznika się skusiłaś?
    Jeśli chodzi o głośność, to w rodzinnym domu mam starego Łucznika, który jest dość cichy i spokojnie po nocy można nim szyć. Czyżby stukot łucznikowych maszyn znacznie się zwiększył?

    @Kaka Bubu: Żakiet z baskinką oczywiście! Skąd wiedziałaś? ;]
    Ja jestem zwolenniczką płynnej regulacji pedałem i nie wyobrażam sobie pracy bez niego. A że lidlowa maszyna jest porządnym współpracownikiem, to na nic droższego (i pozbawionego takiej regulacji) na razie się nie zanosi.
    Dziękuję i wzajemnie, bo zapewne też coś teraz tworzysz?!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na 2 zdjęciu w tle widzę tyle kolorowych szpuleczek, a na pierwszym cały komplet Burdy ;). Jak ładnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. @Anonim z 12:24: A dziękuję! Miło mi, że zdjęcia przypadły ci do gustu :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako, że jestem wielką fanką Lidla (serio! :D) poszłam za Twoim przykładem (po przeczytaniu 1szej notki o maszynie) i gdy przypadkiem trafiłam na "tydzień", w którym były maszyny, sprawiłam sobie jedną. Ogromne dzięki! Jestem naprawdę zadowolona, chociaż przydałoby mi się trochę więcej motywacji do szycia ;) - jestem absolutnym beginer'em :)

    Jeśli dobrze kojarzę, maszyny były dostępne mniej więcej w listopadzie, więc jest szansa, że znów się pojawią tego miesiąca - zdaje się, że w Lidlu panują takie reguły, że promocje powtarzają się co 12 m-cy.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Natala: Cieszy mnie bardzo, że mogłam pomóc i maszyna dobrze się sprawuje :). Oby tak dalej.

    Wydaje mi się, że maszyny są teraz co 3-4 miesiące, czyli wkrótce powinny się pojawić.

    Owocnego szycia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam łucznika i mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  14. @Dareczka!: Nowszy model czy jakiś starszy okaz?

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam "Lidla" i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń (a przerobiłam także kilka Łuczników). Jak się naoliwi mechanizm (tam, gdzie lampka, trzeba zdjąć pokrywę) to jest cichutki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też ją mam! Od ponad roku na niej szyję i zero problemów. A pierwszy raz zobaczyłam ją właśnie na Twoim blogu :) Szybko skojarzyłam z gazetką reklamową z Lidla, a że od dłuższego czasu przymierzałam się do zakupu maszyny, to od razu popędziłam do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie mam porównania z żadnym innym modelem, ale dla mnie jest stanowczo za głośno nawet w dzień, a co dopiero w nocy :D
    Skusiłam się na model Zofia 2015. Tylko dlatego, że chciałam zobaczyć, jak będzie mi szło szycie i czy się za szybko nie zrażę ;) Docelowo chciałabym jakąś maszynę z wyższej półki i bardziej profesjonalną :)

    OdpowiedzUsuń
  18. @Anonim z 3:21: O, dzięki! :) Faktycznie naoliwienie tego miejsca może dodatkowo maszynę wyciszyć.

    @Astrid: Super, cieszy mnie bardzo, że maszyna dobrze się sprawuje :).

    @Anja: Oglądałam ten model jeszcze przed otrzymaniem lidlowej. Ale jakoś nie mogłam się na niego zdecydować.
    Mi się marzy Janome MC7700QCP HORIZON. Ale 5100 zł za maszynę to lekka przesada ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Maszynę też mam, polecam. Udało mi się skrócić na niej rajstopy 70DEN i nic się nie podarło w trakcie tej roboty, mimo że dwa razy mechanizm przesuwania wciągnął mi je do środka i musiałam siłą wyszarpać

    OdpowiedzUsuń
  20. @Yumie: Pamiętam, że pisałaś o skracaniu rajstop. Nosisz je nadal?

    OdpowiedzUsuń
  21. Noszę i nic im nie dolega :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Yumie: O! Super, to maszyna dobrze się spisała :).

    OdpowiedzUsuń
  23. ehh muszę powiedzieć że poziom profesjonalizmu, jaki prezentujesz, zaczyna mnie onieśmielać - ja dostaję szczękościsku kiedy muszę przyszyć guzik :) ale ostatecznie do gotowania też się przekonałam, więc może czytając Twojego bloga, złapię kiedyś za maszynę :)
    mój blog - tattwa

    OdpowiedzUsuń
  24. @Tattwa: Jaki tam profesjonalizm!? ;) W końcu to moje krawieckie początki, odzież szyję od niecałego roku.
    Życzę przekonania się do maszyny i dziękuję za miłe słowa!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj tak, 5100 to zdecydowanie przesada :D Ja poszukam czegoś za ok. 1000 zł, jak już dojdę do większej wprawy w szyciu (takiej jak Twoja na przykład) :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Może i ja się załapię na SC w Lidlu jak będą. Niby szyję na Łuczniku mojej mamy, ale po (1) doprowadza mnie do szewskiej pasji (btw. ciekawe czy to powiedzenia ma coś wspólnego z pętelkowaniem niektórych maszyn), ponieważ jest problem z naciągiem nitek i co jakiś czas się to rozregulowuje :) a po (2) i ważniejsze za pół roku po przeprowadzce maszyna zostaje w domu rodzinnym (może i dobrze :P)

    Dzięki za informacje, które wydają się być dla mnie dużo cenniejsze niż fora, gdzie często jako zwykli użytkownicy wypowiadają się dystrybutorzy konkretnych marek zachęcając do zakupu drogiego - może i bardzo dobrego - sprzętu, często z funkcjami, których zwykły szary szyjący w zaciszu domowym po prostu nie potrzebuje!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. @Anja: Mojej? Ale ja dopiero od 9 miesięcy szyję ;-].

    @Ach: Cieszę się, że notka się przydała :D. A po maszynę warto iść w pierwszym dniu sprzedaży i to z samego rana, bo ludzie po kilka sztuk wynoszą. Oczywiście potem wszystko trafia na Allegro (a cena rośnie do 500-600 zł).

    Co do funkcji, to ja nawet nie wykorzystuję połowy tego, co lidlowa maszyna oferuje. Tyle tu tego jest.

    OdpowiedzUsuń
  28. A ktos moze sie orinetuje kiedy bedzie ta maszyna w Lidlu (niestety listopadowa promocja mnei ominela....) ??
    B

    OdpowiedzUsuń
  29. B: Ostatnio dostałam wiadomość, której nadawca twierdził, że mają się pojawić jeszcze w marcu. Możliwe, że tak będzie. Warto co jakiś czas rzucić okiem na ofertę na stronie Lidla.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzieki za info. Od listopada (wlasnie od kiedy sie "minelam" z promocja na ta maszyne), doslownie CODZIENNIE sprawdzam gazetki na stronie Lidla. Niezle mnie wzielo, hehehe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja dzis dzwonilam na infolinie Lidla i mam informacje, ze do konca marca nie bedzie tej maszyny :-/ (tez na nia czekam)

    OdpowiedzUsuń
  32. @Anonim z 12:08: O, bardzo dziękuję za informacje! Z pewnością się przyda osobom poszukującym. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  33. No widzisz, a ja liczylam, ze Twoja informacja sie potwierdzi...... Ale mnie cos podkusilo i zadzwonilam....

    OdpowiedzUsuń
  34. @Anonim z 12:46: Słusznie! Ja jedynie przekazałam informację podaną mi przez osobę, która kontaktowała się ze mną w sprawie maszyny. Wydawała się pewna tego, że maszyny będą w marcu.

    W takim razie trzymam kciuki za szybkie pojawienie się maszyny :).

    OdpowiedzUsuń
  35. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  36. fajna maszynka !:D

    + zapraszam do mnie !:*

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja mam newsy, ale nie Lidl'owe. Dziś byłam w Tesco i przechodząc koło działu agd zobaczyłam coś, co zdało mi się być znajome - maszynę firmy "Tesco" ;) zgoła wyglądającą podobnie do tej z Lidl'a.

    /W tym miejscu chcę zaznaczyć, że oceniam jedynie wygląd; nie mam zielonego pojęcia co "ma" w środku, jakie ma stopki itd., ponieważ na pudełku nie było to napisane. Nie chciałabym też nikogo wprowadzić w błąd!/

    Maszyna jest uboższą "siostrą {?}" SC (to tylko moja opinia, bo nie znalazłam w internecie odpowiedzi czy rzeczywiście pochodzi z tej samej fabryki), która posiada 19 szwów (nie ma tych oznaczonych "S2").

    Kosztuje 209zł.

    Nie powiem, że mnie nie kusi bo stary Łucznik mojej mamy już doprowadza mnie do złości ;), ale trochę obawiam się czy to oby nie specjalnie podobnie wyglądające coś, co wcale tak dobrze by się nie sprawdziło. Niestety w internecie można poczytać (choć bardziej popatrzeć tylko) o niej praktycznie tylko na zagranicznych stronach np. tutaj.

    Może jakiś czytelnik coś wie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ach: Faktycznie jest podobna! Ciekawe. Niestety ja słyszę o niej po raz pierwszy. Będę musiała przejść się do Tesco i rzucić na nią okiem.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hmmmmm, i nie ma tej maszyny (sprawdzalam gazetki do 4go kwietnia)..... :-/

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam, czy sa jakies wiesci w sprawie... maszyny ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. W nowej gazetce Lidla jest maszyna do szycia.
    Ale nie Silvercrest, tylko Singer.
    Cena wyzsza. Mniej sciegow, niz w Silvercrst......

    Moje pytanie: czy warto ja kupic....? Marka moze i bardziej znana niz SIlvercrest, ale....
    Co o niej sadzisz....??

    Bo szczerze mowiac, to ostrzylam sobie "apetyt" wlasnie na Silvercrest......

    OdpowiedzUsuń
  42. @Anonim z 8:37: Tak, maszynę w gazetce widziałam, niestety nie wiem o niej za wiele. Kilka miesięcy temu czytałam na angielskim forum, że sprawują się nieźle i ludzie chętnie je kupują. Ale zawsze lepiej poznać opinie polskiego użytkownika. Wypytałam o nią na Facebooku, może taka osoba się zgłosi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzieki, czekam na wiesci ;-)
    Posrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej, piszę, bo widzę, że wszyscy są głodni informacji o maszynie z Lidla. Kupiłam ją wczoraj, wygląda bardzo ładnie, ma metalowe podzespoły z tego co wyczytałam, i nawet nieźle szyje jak na razie.
    Ma mało ściegów, to prawda, ale wydaje mi się, że dla początkującego wystarczy.
    Nie potrafię na razie powiedzieć dużo więcej, ale jak ją porządnie przetestuję to jeszcze napiszę :)
    Pozdrawiam,
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  45. @Kasia: O, bardzo dziękuję za informację! Czytelnikom z pewnością się przyda.
    Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  46. Maszyna jest znowu do nabycia od dziś we wszystkich Lidlach. Minutę po 8 rano dokonałam zakupu i już się nie mogę doczekać aż wrócę z pracy i wypróbuję nowy sprzęt :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Serwis maszyn do szycia SilverCrest jest realizowany w następujący sposób:
    Maszyna ZAPAKOWANA do Lidl -> przesyłka do serwisu, naprawa -> powrót do sklepu Lidl, odbiór z Lidl

    Pozdrawiam "Serwis maszyn SilverCrest"
    mail: fhu.silver@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. @Serwis maszyn SilverCrest: Serdecznie dziękuję za informację. Z pewnością bardzo przyda się osobom zainteresowanym maszyną. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  49. maszynę kupiłam dzisiaj rano , właśnie się zaprzyjazniamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. @Madziala: Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawowała :). Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja też załapałam się na promocję w Lidlu. Jestem absolutną początkującą, ale maszyna wydaje mi się stosunkowo łatwa do oswojenia (choć bardziej intuicyjnie - instrukcja nie okazuje się specjalnie pomocna, bo jest źle, a miejscami wręcz przezabawnie przełożona:-). Nie narzekam na głośność, nie rwie nici, nie ma problemu z ich zakładaniem.
    Jedyny drobny problem dotyczy zakładania górnej nici - nie wiem, czy to uroda mojego egzemplarza, czy wszystkich, ale ramię poruszające się w górę i w dół, przez które przewleka się nić górną, nie wysuwa się u mnie do góry na tyle wysoko, by wyjść poza wycięcie i umożliwić swobodne przewleczenie (pozostaje w połowie w szparce). Trzeba więc wciskać nić w szparkę, a potem, po jej przejściu przez uszko, wyławiać ją na zewnątrz jakimś cienkim przedmiotem. Niby drobiazg, ale pewne utrudnienie. Poza tym bez zastrzeżeń. Stosunek cena/jakość póki co wydaje mi się znakomity.

    OdpowiedzUsuń
  52. @Mary_Ann: U mnie też to ramię nie wychodzi całkowicie poza obudowę i tak jest we wszystkich maszynach. Nitki nie przewleka się bezpośrednio przez dziurkę, a od tyłu ramienia przez rowek. Powinna wśliznąć się bez problemu :).

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  53. Dziś wytaszczyłam z Lidla swój egzemplarz :) Nie będę kryła, że gdyby nie Twój opis, to nie zdecydowałabym się na ten zakup. Dzięki za wyczerpujące informacje :).
    Pozdrawiam
    Graża

    OdpowiedzUsuń
  54. @Graża: Cieszę się, że mogłam pomóc :).
    Życzę Ci przyjemnego szycia.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo dziękuję za notki o maszynie. Wszyscy mają, mam i ja. To moja pierwsza maszyna, więc dopiero się poznajemy. Pierwsze szwy były mało reprezentacyjne, ale na szczęście szybko zorientowałam się, że trzeba opuścić stopkę;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  56. I ja ją kupiłam, dzięki tej notatce:) I nie żałuję! Tylko mam dwa pytania jeśli mogę prosić o pomoc - czy rzeczywiście oliwi się tylko bębenek? I czym różnią się ściegi S1 i S2? Gdzieś wyczytałam że są do różnej grubości dzianin, ale teraz nie mogę nigdzie tego znaleźć.
    Czy ścieg A przy S1 lub S2 nie jest elastyczny.
    W sumie to trzy pytania, ale może ktoś się ulituje?:)

    OdpowiedzUsuń
  57. @To ja: Oliwi się wszystkie części ruchome, do których jest dostęp. Nie trzeba tego robić za często, ale sam bębenek warto dokładnie wyczyścić po każdym szyciu.
    Funkcje S pozwalają na użycie ściegów z dwóch różnych zestawów. Na maszynie najpierw rozrysowane są ścieg podstawowe, potem te po przełączeniu na S1, a następnie na S2.
    Ścieg A na S1 lub S2 jest ściegiem do dzianin. Materiały rozciągliwe można również szyć krótkim zygzakiem (B).
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  58. Marchewkowa, dzięki. Moje pytanie o ścieg A na S1/S2 wzięło się stąd, że w instrukcji wyraźnie napisano, że ten ścieg przy S1 lub S2 to ścieg wzmocniony (a nie elastyczny) i rzeczywiście po szyciu dzianin czuję, że nie jest to taki ścieg jak w mojej starej Arce, która była beznadziejna, ale dzianiny szyła OK.

    OdpowiedzUsuń
  59. kupionaaa! Dzięki za te teksty, opinie i odpowiedzi na pytania, gdyby nie to pewnie bym sie nie zdecydowała i wydała kilka zł więcej niepotrzebnie. Póki co maszyna cudnie sie sprawdza!
    bess

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje! Oby się dobrze sprawowała :)

      Usuń
  60. Widze, ze wywolalas niezla Silvercrestowa burze swoim blogiem, powinnas dostac jakas prowizje od Lidla ;) Ja tez zamowilam dzisiaj swojego sylvka i czekam w napieciu na niego :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  61. @Karo: Kto by pomyślał, że się tak wieść rozniesie :).
    Mam nadzieję, że będziesz z maszyny zadowolona.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam pytanko- jakie szpulki pasuja do tej maszyny; te od łucznika (bardziej płaskie), czy od singera? Byłabym wdzięczna za odpowiedź, bo opisy na aukcjach i niewyraźne zdjęcia wprowadzają mnie w błąd mam wrażenie... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze jedną szpulką warto udać się do pasmanterii, a sprzedawca dobierze odpowiednie.
      Zdalnie raczej nie uda się kupić właściwych, gdyż różnice są milimetrowe.

      Usuń
    2. dzięki za radę- tak też chyba zrobię:-)

      Usuń
    3. Nie ma za co :).
      Myślę, że w ten sposób uniknie się błędu w doborze szpulek.

      Usuń
  63. Hmmmm.... teraz tu trafilam.... czy ktos wie kiedy w Lidlu bedzi eslynna maszyna do szycia ;-) oczywiscie chodzi mi o SilverCrest :-) z gory dziekuje za wszelkie info :-*

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja tez mam maszyne z lidla, co prawda jest glosna (wyczytalam w komentarzach ze wystarczy naoliwic i po sprawie-sprawdze) i jak dla mnie najdluzszy mozliwy scieg jest troche za krotki, ale to pewnie dlatego, ze w pracy mam przemyslowke i stad ta roznica ;) Ale ogolnie jestem zadowolona, na moje potrzeby w sam raz. (wieksze rzeczy i grubsze szyje w pracy)
    A czy ktos wie gdzie mozna dokupic zaroweczke do tej maszyny??

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja również bardzo prosiłabym, jeśli ktoś ma taką informację, kiedy będą znowu te maszyny w Lidlu? Czekam już i czekam tyle czasu :(

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  66. A jaka cena tej lidlowej?

    OdpowiedzUsuń
  67. Cena za każdym pojawieniem się maszyny jest nieco inna. Ostatnio było to 350 zł.

    OdpowiedzUsuń
  68. 24 wrześnie SC będzie znowu w lidlu, oczami wyobrazni ustawiam sie juz w kolejce po nią:) cena chyba 325 zł:)

    OdpowiedzUsuń
  69. witam,
    maszyny będą od poniedziałku w lidlu. Jestem facetem a mimo to czasami używam maszyny do szycia :P. Ma pytanie do właścicielek omawianej maszyny. Czy szyje ona skórę, czy szyje gruby dżins i materiał tzw. śliski? Nie wiem jak ten materiał się nazywa, ale występuje on w spodniach dresowych nazywanych jako "śliskie".
    Powiem tak mam sławetną maszynę Łucznik 834, zwaną również Singer 834, tak też pisze na mojej obudowie,kupiona (właściwie wystana w kolejce :) ) jeszcze w latach 80-tych ubiegłego wieku :) pewnie to jakiś socjalistyczny egzemplarz eksportowy do Niemiec zachodnich, albo raczej odrzut z eksportu, bo z maszyną od początku były problemy. Raz chciałem uszyć mieszek do lewarka zmiany biegów - niestety przepuszczała i nici z planów, żadnej skóry nie szyje, to samo ze spodniami "śliskimi" strasznie przepuszcza, podwijając spodnie dżinsowe na złączkach (jest tam chyba 4 warstwy)również nie udało mi się przejść przez zgrubienie bez przepuszczeń, mimo, że robię to ręcznie kręcąc kółkiem. Proszę o sprawdzenie czy ta Lidlowa maszyna da sobie z tym radę... Powie, że zastanawiam się jeszcze nad Husqvarną E10 (jest niewiele droższa), albo SINGER HEAVY DUTY 4411 lub 4432 (choć nie wiem jakie są miedzy nimi różnice), wiem, że to droższe sprzęty ale na pewno nie polegną na żadnym dżinsie czy innym materiale plandekowym :)
    pozdrawiam blogerki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie trafiłam na materiał, którego lidlowa maszyna nie chciałaby syć. Radzi sobie z dżinsem, skórą (naturalną i sztuczną) i wszelaką wełną. Lejące, śliskie dzianiny również nie stanowią problemu.

      Co do przepuszczania ściegów, to zwykle jest to wina nieodpowiedniej igły, a nie maszyny.

      Pozdrowienia!

      Usuń
  70. instrukcje wideo do maszyny:
    http://www.sewingguide.de/en/instructions/116-oberfaden-einfaedeln-und-unterfaden-heraufholen.html

    OdpowiedzUsuń
  71. Marcheweczko, bardzo dziekuje za ta "burze Silvecrestowa", jak to trafnie ktos tu nazwal. Mysle, ze te informacje sa tak samo przydatne dla innych jak i byly dla mnie, kiedy sie glowilam, czy nie skusic sie na tania maszyne z Lidla. I pieknie szyjesz, trzymaj fason!

    OdpowiedzUsuń
  72. Witam serdecznie, jeśli mogę, chciałabym zadać pytanie o dżins. Owszem, maszyna radzi sobie z podkładaniem nogawek nićmi dołączonymi do niej i igłą 90, ale jak już spróbowałam nici grubszych do dżinsu i igły 100 (zgodnie z zasadą, że im grubszy materiał i nici tym większa igła), nic z tego nie wyszło. Ścieg prosty wyszedł popętelkowany na spodzie, jakby był problem z naprężeniem nici. Próbowałam regulować naprężenie, zmieniałam długość itd przez prawie dwie godziny, ale bez skutku :( jestem sfrustrowana :( czy masz może sposób na dżins + grube nici? Jak ustawiasz maszynę do szycia dżinsu i jakich nici używasz?

    OdpowiedzUsuń
  73. Hura! Znalazłam sposób na powyższy problem. Ale szycie przyśniło mi się tej nocy, tak mnie to męczyło ;) Pomysł znalazłam na którymś z forów. Wiem, że producent zaleca używanie tej samej grubości nici górnej i dolnej, ale tę zasadę w tym wypadku trzeba złamać. Górną nić założyć cieniutką, a do bębenka tę 30-tkę do dżinsu. Naprężyć górną cieniutką nić na 9. Wychodzi idealnie. Szyjemy na lewej stronie. Na prawej wychodzi idealny ścieg prosty rudą nicią do dżinsu, a na lewej jest ta cieniutka - też idealnie prosta. Coś mi się wydaje, że co materiał to nowa regulacja będzie... A, i jeśli do bębenka idzie gruba nić, to niestety musimy leciutko odkręcić śrubeczkę :( Może świezi nabywcy tej maszyny niech sobie zaznaczą markerem do płyt fabryczne ustawienie śrubki równo z ząbkiem... Ja tego nie zrobiłam, ale daję radę.

    OdpowiedzUsuń
  74. Chciałabym dorzucić kilka zdań na temat maszyny Silvercrest, która mnie niestety nie zachwyciła i jutro mam nadzieję bez problemu zwrócę ją do sklepu. Może mam wysokie wymagania, bo nie jestem początkującą amatorką-krawcową. Co mnie skusiło do zakupu? fakt że to maszyna o 30 lat młodsza od tej, na której szyję :), czyli Łucznik 834 wspomniany wyżej. Mam jednak wersję niepsującą się, wymieniam żarówkę raz na 5 lat i czyszczę co jakiś czas. Działa bez zarzutu, choć czasem rozreguluje się naciąganie górnej nitki. Ale nauczyłam się z nią współpracować :)

    Na plus Silvercresta:
    1.ładne ściegi ozdobne, ale czy będę ich używać?
    2.OBCINACZ NICI! super sprawa!
    3.łatwe nawlekanie górnej nici.
    4.schowek w stoliczku
    5.wyposażenie troszkę bogatsze niż Łucznika, np jest stopka do przyszywania guzików i do robienia dziurek na guziki, ale daję radę i bez tego.

    Na minus Silvercresta a jednocześnie na plus starego Łuczniko-singera (licencja)
    1. Tu właściwie po równo - pokrętła regulacji ciężko chodzą, rozumiem że przestawia się cały mechanizm, jednak oczekiwałam czegoś łagodniejszego.
    2. W SC słaba regulacja długości i szerokości ściegu - pokrętło w Łuczniku jest tak obszerne, że można precyzyjnie ustawiać ściegi na szerokość np.2,5mm.
    3. Rozruch maszyn jest podobny, trzeba wprawnie poruszyć kołem z boku, ale ku mojemu zdziwieniu maszyna Łucznik szybsza jest i płynniejsza od SC!
    4. Ścieg z którego często korzystam do obrębiania (podszywania) /sorry nie pamiętam nazwy/ trudny do wyregulowania w SC.
    5. głośność maszyn podobna
    6. w SC jednak "jedzie plastikiem" :/ Nie przekonuje mnie ładny design.
    7. ścieg owerlokowy w SC to pomyłka, sorry.

    Żeby nie wyjść na marudę chciałabym powiedzieć, że właśnie bardziej zależało mi na maszynie szybkiej niekoniecznie z 500 ściegami, oczywiście owerlokowy by się przydał, dziurki z kółeczkiem :) dodatkowe stopki.... to co potrzebuję ma Łucznik (ściegi elastyczne, dziurki na guziki, różne stopki, zresztą można dokupić uchwyt na nowoczesne stopki. Myślę że jak się wie co się chce uszyć, wystarczy ścieg prosty, zygzak, stopka do wszywania zamków itp.

    I jeszcze tylko zdanie - tak jak stare dobre drukarki HP są niezniszczalne, tak obecne combo (faks-kopiarka i drukarka) to zabaweczki. To chyba znak czasów.

    BTW Marchewkowa podziwiam Twoje szycie i myślę, że dajesz radę na maszynie korzystając z dwóch ściegów :) , masz za to tak ładne odszycia, staranne wykonanie, że hej! Ja teraz jestem na etapie przeróbek, niestety nie mam czasu na wielkie szycie! Może nakręcę się czytając blogi i znów zacznę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tę informację. Rozumiem, że dotyczy ona nowego, srebrno-czerwonego modelu maszyny SilverCrest?

      Widzę, że jednak sporo się zmieniło na gorsze, bo w tym podstawowym pokrętła chodzą lekko. Regulacja ściegów jest łatwa i płynna.
      Nie trzeba jej wprawiać w ruch kołem. Maszyna nie jest głośna i nie śmierdzi plastikiem. A ścieg owerlokowy działa znakomicie - bardzo ładnie podwija i zabezpiecza brzegi.

      Dziękuję również za miłe słowa odnośnie mojego szycia. Zwykle korzystam z kilkunastu ściegów. Choć z dwoma też sobie kiedyś radziłam :D.

      Pozdrowienia! Udanych przeróbek :).

      Usuń
    2. Mam podstawową wersję SilverCrest i zarzuty mam podobne: na początku śmierdziała plastikiem (z czasem coraz mniej), pokrętła chodzą ciężko, ścieg owerlokowy z prawdziwym owerlokowym ma niewiele wspólnego, u mnie o wiele lepiej sprawdza się zwykły zygzak. Ale ma też swój plus: odkąd zaczęłam na niej szyć, ani razu nie musiałam regulować naprężenia nici, a szyje na niej różne materiały, używam różnych nitek i igieł. Dla mnie fajna sprawa, bo jestem początkująca i nie orientuję się jeszcze, jak ustawiać naprężenie nici, żeby było dobrze. W tej maszynie póki co nie muszę :)

      Usuń
    3. Ścieg owerlokowy to nie owerlok. Chodzi o ścieg obrzucający, ale niestety wszystkie firmy uparły się na używanie terminu "owerlokowy".
      Ja z niego jednak stale korzystam. Bardzo ładnie podwija brzegi.

      Co do zapachu maszyny, to zapewne coś się od czasu mojej zmieniło, bo nigdy nie było od niej czuć plastikiem.
      A pokrętła w większości maszyn na początku tak chodzą. Z czasem się wyrobią i nie będzie problemu z ustawianiem ściegu :).

      Życzę samych udanych projektów krawieckich!
      Pozdrowienia :).


      M

      Usuń
  75. BARDZO Ci dziękuję za ten post. Chyba się zdecyduję! Nie mam pieniędzy na droższe modele no i jestem totalnym laikiem więc myślę że będzie dla mnie w sam raz :) :*

    OdpowiedzUsuń
  76. Hej, bardzo fajny blog :) szukałam informacji nt maszyny Silvercrest bo sama taką posiadam ( nowy czerwony model ) - dla potomnych - maszyna bardzo udana jak za te pieniądze, cicha, dużo sciegów - naprawdę warto.
    Jedyny problem jaki mam to że podczas szycia delikatnej skórki stopka pomimo podnoszenia się nie pozwala na przesunięcie skórki w wyniku czego transporter wyciera dziury:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w czasie szycia skóry podkładam pod nią pasek jednej warstwy chusteczki jednorazowej, dzięki temu nic się nie niszczy.
      Potem chusteczkę delikatnie wydzieram.
      Można też kupić odpowiednia stopkę do szycia skóry.

      Usuń
    2. I bardzo dziękuję za miłe słowa. Cieszy mnie, że blog się spodobał :).

      Usuń
  77. Witam, Też jestem na etapie szukania maszyny i ta z Lidl'a bardzo mnie interesuje. Czy kotoś wie, kiedy znowu się w sklepie pojawią? Próbowałam znaleźć nr tel. do sklepu ale nie udało mi się :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidl informował na swoim fanpejdżu, że maszyn pojawią się na początku jesieni.

      Usuń
  78. Tak, byłam wczoraj na zwiadach i od poniedziałku ma być w sprzedaży Singer 2250 Serenade za 359 zł. Warto kupić? Rozważam też Janome IT1011 albo Janome 920. Dopiero zaczynam ale chcę szyć i ubranka dla lalek moich córek, z lureksów i pokrowce na krzesła, więc mam problemik decyzyjny :) Bardzo byłabym wdzięczna za wskazówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie jestem w stanie doradzić. Od początku szyję na maszynie z Lidla, a ostatnio na łucznikowej Helenie.
      Z tego, co słyszałam nowe Singery nie cieszą się zbyt dobrą opinią.
      Z maszynami Janome nie miałam styczności (prócz ich owerloka w sklepie).

      Usuń
  79. Witam, piszę z pytaniem co zrobić jak SC (ten czerwony) zrywa górną nitkę? Zwężam koszulę męską. Materiał to poliester z domieszką bawełny. Problem pojawia się na ramionach, tam gdzie jest podwójny materiał.Jak zaginam na dwa w tym miejscu ( jest wtedy 6 warstw) to nitka mi się po prostu rwie. Już nie wiem co mam z tym robić. Może jakiś pomysł jak rozwiązać ten problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, :D już wiem, odkręciłam górną pokrywę, pokręciłam jakąś białą śrubką przy sprężynie od stopki, wszystko naoliwiłam i chodzi jak marzenie :D

      Usuń
  80. Hej!

    wlasnie zobaczylam cene tej maszyny i mi cisnienie sie podnioslo, bo ta sama maszyna w DE kosztuje niecale 60€...... grrrrrrr! ale mi to cenowyHIT, to zwykle zdzierstwo!
    ta na potwierdzenie....http://www.lidl.de/de/Handarbeit/SILVERCREST-Naehmaschine-mit-33-Stichfunktionen-2

    pozdrawiam z deszczoweo Schwarzwaldu.....A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu Polska to najbogatsze europejskie państwo ;>. Tu wszystko musi być najdroższe.

      Pozdrowienia!

      Usuń
  81. Czy w Silver Crest można jakoś odłączyć mechanizm transportera (opuścić ząbki)? Czy tylko za pomocą plastikowej nakładki?

    OdpowiedzUsuń
  82. dana166@gmail.com28 lipca 2014 09:46

    Od kilku miesięcy testuję Helenę 2060. Wybrałam ją ze względu na literki.

    OdpowiedzUsuń
  83. Witam, chciałam zapytać czy jeśli silvercrest byłą kupiona np w Gdańsku i popsuje się a mieszkam w Zakopanem, to mogę oddać do Lidla w moim mieście czy tylko tam gdzie została zakupiona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można oddać do dowolnego sklepu tej sieci. Nie mają z tym problemu :).

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. dziękuję serdecznie, a te maszyny mają różne kolory, czy ma to znaczenie co do ich funkcjonalności? :) ponieważ mam do wyboru złoto-białą i całą białą z niebieskimi znaczkami ściegowymi, jednak nie ten starszy model, który ma Pani tylko te nowsze z przyciskiem wstecznym po prawej stronie i nad nim pokrętło. Jakieś porady?

      Usuń
    4. Niestety, trudno mi powiedzieć, czy maszyny różnią się miedzy sobą, gdyż z tymi nowymi modelami nie miałam w ogóle do czynienia. Z pewnością w kolorowych brak regulacji docisku stopki (w mojej jeszcze jest).

      Usuń
  84. Czy SilverCrest umarł? :(
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  85. Właśnie doczytałam, że tak - bardzo smutne. Mam nadzieje, ze mój pociagnie trochę dłużej...

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.