5 czerwca 2011

Sójki za morze...

Wybieraliśmy się wczoraj z panem Marchewką na wielką biesiadę, która została zorganizowana w ramach "Europy na widelcu" na wrocławskim rynku, ale wybrać nam się nie udało (wszystko przez niemiłosierny skwar, który lał się z nieba). A ponoć rzucili nawet ślimaki i żabie udka ;].

Na szczęście kilka dni temu ruszyliśmy na podbój ustawionych tam straganów, na których można było nabyć drogą kupna regionalne specjały. Wróciliśmy wyposażeni w sery i kwas chlebowy, czyli cocacolopodobny napój wytwarzany z upieczonego chleba. Mniam, mniam, mniam. Już znalazłam odpowiednie przepisy i zaczynam domową produkcję!

Wracając do spraw blogowych, oto i sukienka, którą dwie notki temu prezentowałam na manekinie:

szafiarka, szycie, krawiectwo, DIY, Burda 3/2011, 3/2010, wykroje, popelina bawełniana, turkus, błękit, sukienka, lata 50, moda, retro, vintage style
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: Pan Marchewka

W notce udział wzięły:
Sukienka: uszyłam sobie z bawełnianej popeliny
Buty: lumpeks
Torebka: Alibaba.sklep.pl

56 komentarzy:

  1. ŚLICZNA SUKIENKA !OCZYWIŚCIE TY DO NIEJ PASUJESZ JAK ULAŁ.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka jest wspaniała. Świetnie uszyta, materiał ma przepiękny kolor. Wyglądasz w niej niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne sukienka, kolor jest doskonały!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna. :) Ciekawa jestem, kiedy w końcu wypatrzę Cię gdzieś we wrocławskim tłumie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądasz w tej sukience przeuroczo. piękny krój i kolor. a ta kokardka z boku urocza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Należysz do wąskiego grona kobiet, którym pasuje taka długość sukienek/spódnic. Ja bym wyglądała jak "ciotka-klotka". A z produkcją kwasu chlebowego uważaj, mojej mamie jak rozsadziło butelki w kuchni to wszystko było zalane :D a huk taki, ze mało co zawału nie dostałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Serdecznie wszystkim dziękuję za tak przemiłe słowa! Cieszę się ogromie :).

    @modniza: Thank you so much for your kind words, Modniza! I'm glad you like it :).

    @Rykoszetka: Ostatnio często w niej zasuwam, nawet do "Żabki" po soczek :P. Niewykluczone, że gdzieś mnie dostrzeżesz, obładowaną siatami.

    @Susanna: Nad długością jeszcze deliberuję. Na razie jest tuż za kolano (jak większość moich sukienek i spódnic), ale może jeszcze 1,5 cm uszczknę. Taka długość sprawdza się, jeśli chcemy wyszczuplić okrągłe biodra lub masywne uda. Tobie to zdecydowanie niepotrzebne :D.
    Co do kwasu chlebowego, to obawiam się takich niespodzianek. Muszę pamiętać, żeby napełniać jedynie do połowy ;].


    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. prześliczna sukienka i piękne buciki
    jak zwykle wyglądasz zachwycająco

    OdpowiedzUsuń
  9. @ThimbleLady: Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczna jest ta sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. @Angel: Dziękuję ogromnie! :) Cieszy mnie bardzo, że się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwas chlebowy.....aaaaaa! Uwielbiam, zawsze tracę majątek jak tylko wypatrzę gdzieś budkę z nim, przeważnie na turniejach rycerskich :) Mój ulubiony to jeżynowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko w tej sukience jest idealne: długość, krój, wykończenie przodu (moja ulubiona łódka :) , tyłu, kolor, a kokardka jest jak wisienka na torcie :) Dodam jeszcze, że pięknie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. @Astrid: Jeżynowy?! To musi być naprawdę dobre. Ja na razie piłam tylko ten klasyczny (z dodatkiem mięty).

    OdpowiedzUsuń
  15. @Nutmeg: Serdecznie Ci dziękuję! Jest mi niezwykle miło, kiedy czytam takie słowa :D.
    A kokarda, to jedyna ozdoba, którą udało mi się wykonać, bo po wykrojeniu sukienki z tkaniny zostały jedynie skrawki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna z Ciebie dziewczyna :) i przeogromnie zazdroszczę Ci mieszkania we Wrocławiu!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. @Longredthread: Dziękuję Ci przeogromnie za tak miłe słowa! :)
    A nie ma czego zazdrościć. Jeśli chodzi o artykuły krawieckie, to we Wrocławiu bida.

    OdpowiedzUsuń
  18. Doskonała sukienka! Cudowny krój i ten kolor... Jest "jak szyta na Ciebie" ;-)
    Podziwiam Twoje dokonania krawieckie.

    OdpowiedzUsuń
  19. świetna sukienka, super w niej wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. @Arachne, Kachasek, Niunia: Ogromnie dziękuję za tyle miłych słów! Bardzo się cieszę, że sukienka przypadła Wam do gustu :).

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  21. A, mam pytanie, bo masz w tej sukience zamek kryty. Posiadam taką samą maszynę i się zastanawiam gdzie i jakiej firmy stopkę do zamków krytych kupić, bo nie wiem czy będzie pasować? Czy to jest jakaś uniwersalna stopka, która pasuje do większości maszyn?
    Ten zamek wygląda naprawdę profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Fashion_player: Serdecznie Ci dziękuję! :)

    @Astrid: Stopka do zamków krytych była w zestawie z maszyną - to ta z jednym "języczkiem" i dwoma otworami u jego nasady - a więc również powinnaś ją mieć.
    Gdybyś chciała jednak dokupić taką stopkę, to myślę, że będą tu pasowały stopki Łucznika. Wydaje mi się, że mają ten sam uchwyt. Najlepiej jednak udać się do sklepu z jedną z posiadanych stopek i porównać zaczepy.

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie w instrukcji napisali, że ta z połową stopki jest do zamków błyskawicznych, czyli tych zwykłych, ale zaczęłam grzebać w internecie i faktycznie są patenty, żeby nią też zamki kryte wszywać, więc pewnie spróbuję :) Dzięx.

    OdpowiedzUsuń
  24. @Astrid: Za nie ma co ;).
    Właściwie wszystkie zamki wszywane tą stopką wyglądają bardzo profesjonalnie (a to takie łatwe!). Ja jej również używam do normalnego szycia, głównie do trudno dostępnych miejsc lub wszywania klinów.

    OdpowiedzUsuń
  25. z przodu skromnie i zalotnie a z tyłu czysty letni seksapil :)

    OdpowiedzUsuń
  26. @Mała Gosia: Dziękuję ogromnie! :)
    Co ciekawe, to rozwiązanie było bardzoć popularne w latach 50/60. Z przodu nie wypadało, ale z tyłu dekolty sięgały bardzo głęboko.

    OdpowiedzUsuń
  27. słodko, lukrowanie i do zjedzenie - ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oczywiście wygląda jeszcze piękniej na Tobie. Podtrzymuję swój zachwyt.

    OdpowiedzUsuń
  29. @Mari: Serdecznie dziękuję! :)

    @Elfka: Ogromnie Ci dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  30. wszystko już w sumie zostało powiedziane, dołączam się do powyższych ochów i achów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznaję się bez bicia, że nie mogę przestać się gapić:) To jest po prostu ideał plus upięcie włosów...ach, ach, ach:)

    OdpowiedzUsuń
  32. na Tobie jest jeszcze śliczniejsza

    OdpowiedzUsuń
  33. jest idealna!

    (chciałam napisać więcej, ale słów mi zabrakło ;) )

    OdpowiedzUsuń
  34. Sukienka, wiadomo - wspaniała!Jednak buty z lumpeksu mnie powaliły:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Serdecznie Wam dziękuję za tyle miłych słów! Cieszą mnie bardzo :D.

    OdpowiedzUsuń
  36. Na "Europie..." byłam, ale żałuję. Za nawet najmniejsze porcje trzeba było płacić jakimiś fikuśnymi kuponami za pięć złotych, był OGROMNY tłum, a ryż niedogotowany. Na szczęście obok był McDonald :D
    Ale przynajmniej czekolada mrożona była pyszna, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyglądasz obłędnie! więcej z siebie nie jestem w stanie wykrztusić bo mi kopara opadła i zbieram szczękę z podłogi

    OdpowiedzUsuń
  38. @Katyk: O tych wielkich tłumach słyszałam. Wielka szkoda, że nie wszystkie potrawy były takiej, jak powinny. Ogólnie pomysł na całą biesiadę wydawał się fajny :). Pozdrowienia!

    @Laff: Dzięki Ci ogromne, Laffciu! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Patrzę i się doszukać mojego komentarza nie mogę. Czyżbym tak się zagapiła czytając tego posta wczoraj, że nic nie napisałam?

    Powtórzę to co już pisałam dwa posty temu - kolor sam w sobie by mi się nie podobał - a Tobie w tym kolorze i w tym fasonie jest przepięknie! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. @Ach: Serdecznie dziękuję Ci za tak miłe słowa! :)

    A co do komentarza, to sprawdziłam w spamie, czy przypadkiem tam nie trafił, ale niestety go nie ma. Jeśli napisałaś komentarz, to możliwe, że Blogger znowu ma problemy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czasami mnie wylogowuje z konta Google i po wysłaniu komentarza każe wybrać konto, ja już kartę zamykam :) więc tak mogłam go zgubić. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudnie. Trafilam na Twojego bloga przypadkiem i sledze juz od dawna. Pytanie-jak dlugo juz szyjesz i czy nauczylas sie sama? Mam juz maszyne, podstawowe zasady obslugi znam,ale od czego zaczac? Jak Ty zaczynalas? Prosze o rade,bie znalazlam odpowiedzi w FAQ. Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  43. @Ach: Mnie tez się to zdarza ;). Pozdrowienia!

    @Anonim: z June 8, 2011 7:48 PM: Dziękuję! :)

    @Anonim:June 8, 2011 10:00: Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa! Bardzo mnie cieszy, że spodobał Ci się mój blog :).

    Szyję od roku, choć do czynienia z maszyną miałam już jako dziecko i nastolatka, ale wtedy produkowałam jedynie maskotki (z kiepskim rezultatem).

    Tworzenie odzieży zaczęłam od bardzo prostych spódnic i sukienek. Dla osoby początkującej najwłaściwsze będą wykroje z "Szycia krok po kroku" (pojawia się w kioskach dwa razy w roku), lub te z Burdy (miesięcznika) oznaczone jedną/dwiema kropkami.

    Najlepiej zaopatrzyć się w tani materiał, najłatwiej szyje się nierozciągliwą bawełnę (trzeba pamiętać o jej dekatyzacji). Jeśli coś nie uda się za pierwszym razem, to nie będzie szkoda :).

    Początki bywają denerwujące (chociaż nie tylko początki, ja do tej pory potrafię nieźle tkaninę zwyzywać ;]), a kiedy poczujemy, że mamy już dosyć, najlepiej zamknąć maszynę na kilka dni. Pomaga na złość! :p

    Jeśli masz jakiekolwiek dodatkowe pytania, pisz śmiało.
    Polecam również fora krawieckie: Ekrawiectwo i Szyjemy po godzinach (link pod "Strony polskie" na pasku bocznym bloga), tam znajdziesz odpowiedzi na praktycznie każde pytanie dotyczące szycia.


    Pozdrawiam i życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziekuje za odpowiedz. Z pewnoscia bede pisac. Gratuluje udanego bloga,swietnego gustu i zdolnosci krawieckich.Pozdrawiam cieplo-Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajny blog. Nie dość, ze szyjesz ubrania, to utrzymujesz całość w jednym, spójnym stylu. Retro bardzo Ci pasuje.
    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  46. A jak ci sie podoba ta strona?
    http://www.tarastarlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetna sukienka! Jest retro, ma świetny kolor, kokardkę, a dekolt z tyłu jest przegenialny, no i pasuje do Twojego typu urody - jakby Cię żywcem wyjęto z Mad Men. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.