January 20, 2012

Zwierzę kopytne z Tybetu, czyli jak (uszyć opaskę)

29 raz(y) skomentowano
Zgodnie z modą lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, do uszytej ostatnio spódnicy z Burdy 8/2011 dołączyła opaska (świetnie spisuje się również w roli apaszki) z tej samej tkaniny.

Oto krótka instrukcja jej wykonania.

MATERIAŁY:
  • tkanina - 85 cm x 17 cm (zapas 1,5 cm wliczony),
  • flizelina (cienka i rozciągliwa) - 85 cm x 17 cm,
  • drut (najlepiej spisze się drut modniarski) - 87 cm.
Szerokość gotowej opaski: 7 cm. Długość: ok. 84 cm.

    headband, 50s, 60s, tutorial, instrukcja, szycie, krawiectwo, blog, szafiarka, retro, vintage, moda, dodatki, opaska, szalik

    WYKONANIE:

    1. Flizelinę naprasowujemy na lewą stronę tkaniny.
    2. Tkaninę składamy na pół, prawą stroną do środka. Na lewej stronie, pokrytej flizeliną, zaznaczamy linę szycia zgodnie z rysunkiem 2. Na dole zapas wynosi 1,5 cm. Na środku opaski zostawiamy sześciocentymetrowy otwór na wywinięcie.

    DIY, headband, 50s, 60s, tutorial, instrukcja, szycie, krawiectwo, blog, szafiarka, retro, vintage, moda, dodatki, opaska, szalik

    3. Zszywamy.
    4. Przycinamy zapasy na szerokość 0,5 cm. Robimy niewielkie nacięcia na zaokrągleniach. Rogi ścinamy. Uwaga na szew! (rys. 3)

    DIY, headband, 50s, 60s, tutorial, instrukcja, szycie, krawiectwo, blog, szafiarka, retro, vintage, moda, dodatki, opaska, szalik

    5. Opaskę wywijamy i dokładnie rozprasowujemy.
    6. Końce drutu zaginamy, tworząc małe pętelki - dzięki nim drut nie przebije tkaniny (rys. 4).
    7. Drut wkładamy do opaski przez pozostawiony otwór (rys. 4). Trzeba będzie go zgiąć. Drut umieszczamy przy dolnym szwie. Można go przyfastrygować do przyciętych zapasów.
    8. Otwór zszywamy ręcznie.

    DIY, headband, 50s, 60s, tutorial, instrukcja, szycie, krawiectwo, blog, szafiarka, retro, vintage, moda, dodatki, opaska, szalik
    GOTOWE!

    DIY, headband, 50s, 60s, tutorial, instrukcja, szycie, krawiectwo, blog, szafiarka, retro, vintage, moda, dodatki, opaska, szalik
    [kliknij, aby powiększyć]

    January 15, 2012

    Dziewczyna z kontrafałdą na przedzie

    75 raz(y) skomentowano
    Była kontrafałda z tyłu*, jest i z przodu.
    Na model 127 z sierpniowej Burdy czaiłam się już od momentu ukazania się tego numeru. Szczególnie, że pochodził z kolekcji inspirowanej modą lat pięćdziesiątych. Do przyśpieszenia prac zachęciła mnie Maqda (autorka bloga Bo trzeba mieć jakieś hobby), która w komentarzu pisała, że jest to jedna z fajniejszych burdowych spódnic ołówkowych. I miała rację!

    Moja wersja tego prostego i całkiem dobrze dopasowanego wykroju powstała z luźno tkanej wełny w wielokolorową kratkę, którą jeszcze w zeszłym roku kupiłam na Allegro. Jako podszewki użyłam lekkiego złotego atłasu. Ostatnio unikam zwykłych podszewek, bo większość z nich po zszyciu wygląda tak. Biegu za wrocławskim autobusem taki materiał z pewnością by nie przetrwał.

    Dziś bez głowy, bo przez szycie mam usta jak glonojad. Nie pytajcie, dlaczego ;].
    Burda 8/2011, skirt #127, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, diy, spódnica ołówkowa, wełna, atłas, wykrój, modelBurda 8/2011, skirt #127, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, diy, spódnica ołówkowa, wełna, atłas, wykrój, model

    A tkanina wygląda tak:

    Burda 8/2011, skirt #127, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, diy, spódnica ołówkowa, wełna, atłas, wykrój, model
    [kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

    Wykrój: Burda 8/2011, #127
    Wełna: Allegro
    Atłasowa podszewka: sklep z tkaninami na ul. Kolejowej we Wrocławiu
    Moherowy sweter: H&M
    Rękawiczki: Ko-Moda

    * Spódnicy z płetwą rekina nie udało mi się do tej pory właściwie zaprezentować, bo plastikowy zamek zechciał dokonać żywota po zaledwie kilku dniach od ukończenia modelu. Ale nie martwcie się, w piątek nabyłam zamiennik i wszystko jest na dobrej drodze, aby spódnica ukazała się na blogu.

    December 31, 2011

    Bomba!

    66 raz(y) skomentowano
    Nadchodzący rok przyniesie ze sobą pytanie, które będzie trapić mnie już do końca życia - "Czy to jeszcze wypada?"

    Aby chwilowo odegnać przerażające widmo niewypadalności, zabrałam się w tę sylwestrową noc za dogłębne przetestowanie długości sukienek, z którymi nigdy nie miałam do czynienia. W podjęciu tego wyzwania pomogła mi wygrana w konkursie sukienka bombka (oszalałam przez nią na punkcie bombek, uszyję sobie takich milion) oraz gorący doping pana Marchewki.

    Całkiem dobre wyniki testów - czyli to, co do tej pory nazywałam tuniką, może również być sukienką (czego to człowiek na starość się nie nauczy) - możecie zobaczyć poniżej.

    Tak, buty dobrałam do kanapy ;].
    Happy new year, szafiarka, marchewkowa, czarna sukienka bombka Every Nature, koronkowe rękawiczki Ko-Moda, buty Tchibo, perełki KappAhl, moda, retro, vintage, blogHappy new year, szafiarka, marchewkowa, czarna sukienka bombka Every Nature, koronkowe rękawiczki Ko-Moda, buty Tchibo, perełki KappAhl, moda, retro, vintage, blog
    Happy new year, szafiarka, marchewkowa, czarna sukienka bombka Every Nature, koronkowe rękawiczki Ko-Moda, buty Tchibo, perełki KappAhl, moda, retro, vintage, blog
    [kliknij, aby powiększyć]
    Fot.: pan Marchewka

    Koronkowe rękawiczki: prezent od Ko-Mody
    Sukienka: Every Nature (nagroda w konkursie zorganizowanym przez Vintage Girl)
    Buty: Tchibo
    Perełki: KappAhl
    Fryz: oparty na Style Me Vintage autorstwa Belindy Hay

    A na koniec ŻYCZYMY WAM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!