15 marca 2012

Czego marchewki nie wiedzą o makijażu

46 raz(y) skomentowano
Makijaż nigdy nie był moją mocną stroną. Kiedyś nawet go nienawidziłam i odmawiałam malowania się (używałam jedynie podkładu i bezbarwnych błyszczyków), co widać jeszcze po pierwszych notkach marchewkowego bloga (oczywiście nie zaglądajcie!). Ale lata mijają i człowiek już wie, że trzeba kolorem co nieco na twarzy zamaskować ;].

Jako że na mój główny repertuar składają się wyłącznie czerwona szminka (a właściwie truskawkowa, bo ostatnio moim faworytem jest Revlon Matte - 005 Strawberry Suede) i brązowy eyeliner, zgłosiłam panu Marchewce, który właśnie zamawiał z Amazona Sandmana, zapotrzebowanie na książkę makijażowo-instruktażową.

Wczoraj dotarło do mnie Style Me Vintage - Make-up autorstwa Katie Reynolds. Książka wydana równie pięknie, jak jej poprzedniczka.
Znajdziemy w niej szereg informacji o niezbędnych przyborach i kolorowych kosmetykach, a przede wszystkim dziewięć szczegółowych instrukcji makijażu opartego na wyglądzie ikon dwudziestego wieku. Podróż zaczynamy od Clary Bow, a kończymy na Madonnie. Po drodze napotkamy Marlenę Dietrich, Marilyn Monroe, a nawet Siouxie Sioux!

Rzućcie okiem na książkę, dzięki której może nauczę się w końcu malować:

blog, marchewkowa,Style Me Vintage - Make-up, książka, makijaż, instrukcje, retro, vintage
blog, marchewkowa,Style Me Vintage - Make-up, książka, makijaż, instrukcje, retro, vintage
blog, marchewkowa,Style Me Vintage - Make-up, książka, makijaż, instrukcje, retro, vintageblog, marchewkowa,Style Me Vintage - Make-up, książka, makijaż, instrukcje, retro, vintageblog, marchewkowa,Style Me Vintage - Make-up, książka, makijaż, instrukcje, retro, vintageblog, marchewkowa,Style Me Vintage - Make-up, książka, makijaż, instrukcje, retro, vintage
[kliknij, aby powiększyć]

W notce udział wzięła książka Katie Reynolds - Style Me Vintage, Make -up (prezent od pana Marchewki)
Możecie ją kupić na Amazonie, kosztuje 6.71 £.

11 marca 2012

Pozazdrościłam!

72 raz(y) skomentowano
Za kilka dni przyjdzie wiosna (przecież prognozy nie kłamią!), ale ja tu jeszcze wyskoczę ze swetrzyskiem, które dzielnie w Lidlu wyszukał dla mnie pan Marchewka. Sweter ten jest wyjątkowy, bo jest kimonowy. A jak powszechnie wiadomo, bez takiego swetra w latach pięćdziesiątych kobiety obyć się nie mogły. Miały go one, mam i ja! Pozazdrościłam! ;-]

Konstrukcja jest tak prosta, że z pewnością wyprodukuję coś podobnego w wersji wiosennej. Kupiłam już nawet odpowiednie dzianiny!

Kilka dni temu po mieście latałam sobie tak: | A takie ładne coś miałam pod spodem:

marchewkowa, szycie, krawiectwo, retro, vintage, kimonowy sweter, Lidl, spódnica wełniana, model 127, Burda 8/2011, Allegromarchewkowa, retro, koszulka, bielizna, kwiaty
[kliknij, aby powiększyć]

Sweter z kimonowymi rękawami: Lidl
Koszulka: wyszukana przez moją mamę w lumpeksie
Spódnica: uszyłam sobie - Burda 8/2011, model 127 (tkanina kupiona na Allegro)
Kolczyki: Peacocks
Buty (niezawodnie towarzyszyły mi przez całą zimę): Fly London, prezent od schaffashoes.pl

3 marca 2012

Sprawdź może pod kanapą*

52 raz(y) skomentowano
* Odpowiedź pana Marchewki na moje "Nie mogę znaleźć tytułu!".

W czwartek minęły trzy lata mojej blogowej działalności (tylko nie zaglądajcie do pierwszej notki!). Kto by przypuszczał, że przemarchewkuję aż tyle lat. Szczególnie że mój pierwszy blog szafiarski upadł po kilku miesiącach działalności.

A działo się to w zamierzchłych czasach, o których niewielu już pamięta, czyli latem 2005 roku. Wtedy to, zainspirowana forami, na których dzielono się informacjami o lumpeksowych zdobyczach, stworzyłam własną stronę. Ale zdjęć moich ubrań na mnie czy na wieszaku nikt wówczas nie chciał oglądać (nie znali się ;-]), więc bloga szybko przemianowałam na graficznego.

Drugą przygodę z szafiarstwem zaczęłam, zainspirowana stylem Piksi. Co ciekawe, w pierwszej notce pisałam, że szyję! A to szycie ograniczało się wtedy do przeglądania jednego numeru Burdy. Chyba!

Teraz już się tak nie obijam i właśnie kończę produkcję zapowiadanego żakietu, który będzie uzupełnieniem asymetrycznej spódnicy.
Podłożenie dołu i rękawów jest niezaprasowana i nieprzyszyte. Żakiet nie ma jeszcze podszewki, ale już wiadomo, o co chodzi:

marchewkowa, szycie, krawiectwo, kostium w stylu lat 50, retro, vintage, żakiet, Burda 12/2011, model 103, asymetryczna spódnica, zakładki, flanela wełniana, rękawiczki skórzane, Ko-moda.commarchewkowa, szycie, krawiectwo, kostium w stylu lat 50, retro, vintage, żakiet, Burda 12/2011, model 103, asymetryczna spódnica, zakładki, flanela wełniana, rękawiczki skórzane, Ko-moda.com
[kliknij, aby powiększyć]

Jak widzicie, model 103 z Burdy 12/2011 pozbawiłam dolnych elementów - kończy się dokładnie w talii. Zrezygnowałam z nich nie tylko ze względu na fason spódnicy (nie chciałam, aby żakiet przysłaniał marszczenie), ale także z braku odpowiedniej ilości tkaniny. Aby dodatkowo zaoszczędzić materiał i ułatwić sobie szycie, części tylne i boczne pozostawiłam nierozcięte, a więc poprzeczne szwy biegną jedynie na biuście i na rękawach (bardzo wąskich, bluzki z długim rękawem już tam nie upchniecie!). I to był świetny wybór, bo dokładne połączenie wszystkich cięć na tej tkaninie graniczyłoby z cudem.

Żakiet: Burda 12/2011, model 103
Spódnica: szczegóły jej szycia poznacie tu i tu
Komplet zainspirowany Burdą 2/1958
Wełniana flanela
: kupiona na Allegro
Czerwone skórzane rękawiczki: prezent od Ko-Mody