19 stycznia 2017

10%, czyli nie róbcie tego w domu! Albo róbcie...

24 raz(y) skomentowano
Ostatnio specjalizuję się w krawieckich katastrofach, a szczególnie w ich wywoływaniu. Pamiętacie notkę o spódnicy ze złotej tafty? To pikuś przy dzisiejszej mrożącej krew w żyłach historii.

Najpierw jednak opowiem Wam o wykroju, z którego skorzystałam. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego, ale pochodzi z najnowszego pisma wrocławskiego wydawnictwa BPV. Magazyn ten zwie się "Szycie" i jest przedrukiem hiszpańskiego "Patrones". I choć zawarte tu wykroje są klasykami, których właściwie wszędzie pełno, to moją uwagę zwróciło świetne dopasowanie modeli - a dokładnie mnogość zaszewek modelujących.

marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Testy wykrojów postanowiłam zacząć od spódniczki w stylu lat '60. (spódnica Philosophy, nr 21), która stanowi część  tweedowego kompletu. Materiał - piękny, lejący się wełniany tweed - już czekał. A był to materiał z odzysku (co ważne dla rozwoju całej historii!), który wcześniej tworzył parę spodni w dużym rozmiarze, kupionych za złotówkę w lumpeksie.

Wracając do wykroju, to:
  • ma niewiele luzu na oddech i poruszanie się - zaledwie 1,5 cm w talii i 3 cm w biodrach.; sprawia to, że rozmiar 38 jest bliższy burdowemu 34/36; 
  • układ zaszewek jest bardzo dobry i odpowiednio modelujący materiał, choć te z tyłu mogą wymagać pogłębienia przy nieco bardzie wystającej pupie;
  • zaś kształt spódnicy jest idealny (swoją odrobinę przedłużyłam) - pozostaje ołówkowa, ale nie wymaga już rozcięcia, na które i tak nie mogłabym sobie pozwolić ze względu na mocno ograniczoną ilość materiału.

No i zaczęłam szycie, które poszło mi całkiem szybko, bo podszewkę (użyłam elastycznej, matowej w kolorze popielatym, który wpada nieco w przydymiony róż), zamek, zatrzaskę i guzik miałam na stanie. Dumna z efektu, spódnicę założyłam na manekin, aby wykonać zdjęcia na bloga i...

… i (tak, to jest ten moment, kiedy padam trupem)...

... i dostrzec, że cały przód spódnicy pokryty jest żółtymi PLAMAMI.

Jak się chwilę później okazało, szycie wieczorami przy żarówce nie wyszło mi na dobre, bo dopiero przy dziennym oświetleniu na jaw wyszły przebarwienia, których twórczynią była zapewne właścicielka spodni.

Po przebrnięciu przez wszystkie etapy żałoby, postanowiłam oddać spódnicę do pralni chemicznej. Niestety, szanse na wyczyszczenie oszacowano na 10%, dlatego zdecydowałam się na krok, który śmiało można uznać za zbrodnię wobec tkaniny wełnianej. Spódnicę zanurzyłam w misce wypełnionej zimną wodą z dodatkiem odplamiacza. Tak przeleżała 6 (słownie: sześć) godzin!!! Plam nie tarłam, a jedynie lekko obracałam materiałem. Po solidnym płukaniu spódnicę odcisnęłam delikatnie w bawełniany ręcznik i rozłożyłam na płasko do wyschnięcia (powieszona mogłaby się wyciągnąć).

Efekt był niespodziewany, bo materiał przetrwał bez uszczerbku (nic się nie sfilcowało i nie skurczyło), a do tego większość plam zakończyła swój marny byt. Najbardziej zabarwione włóka, których pranie nie ruszyło, pokryłam srebrnym niezmywalnym markerem ;].

Cały proces okazał się bardzo skuteczny, ale nie róbcie tego w domu (ryzyko zniszczenia wełnianej tkaniny jest ekstremalnie wysokie). No, chyba że jesteście zdesperowani!

Przód spódnicy, krojony z przednich części nogawek:
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Tył, skrojony z tylnych części nogawek:
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Szarobłękitny guzik i klasyczny zamek:
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Na pasek w talii składają się cztery prostokąty:
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Podszewka:
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć] 

Marchewkowa wszywka (że niby jest tak profesjonalnie):
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć] 

Wykończenie podłożenia:
marchewkowa, blog, Szycie 1/2017, sewing, retro, vintage, 1960s, skirt, wool, tweed, wełna, Patrones, BPV Polska, Wrocław, przeróbki, upcycling
[kliknij, aby powiększyć] 

PL
Spódnica w stylu lat '60.: uszyłam sobie
Wykrój: Szycie 1/2017, nr 21
Materiał: wełna z odzysku (spodnie kupione w lumpeksie za 1 zł)
Podszewka: Allegro

EN
1960s style secretary skirt: made by me
Pattern: Patrones 12/2016
Fabric: upcycled wool (I've used plus size wool pants bought at a second-hand shop).
Lining: Allegro.pl

9 stycznia 2017

Kolorowanka

22 raz(y) skomentowano
Latem zeszłego roku dostałam od babci sukienkę (tu ją pokazywałam), która przeleżała w jej szafie kilkadziesiąt lat. Model o kroju bardzo w moim stylu - góra dopasowana 6 zaszewkami, dół z połowy koła - nie ucierpiał bardzo przez te wszystkie lata, wymagał jednak znaczącej przeróbki. Ku mojemu przerażeniu sukienka okazała się być pozbawiona zamka. I tu nie chodzi o to, że go wypruto. O nie, nie! Nigdy nie został wszyty! Sukienka była pozbawiona jakiegokolwiek zapięcia, a babcia zakładała ją przez głowę, przeciskając ramiona przez obwód talii. Do tej pory nie wiem, jak to robiła, gdyż mnie ten wyczyn przerósł.

Sukienkę więc rozprułam na szwie talii oraz szwie bocznym - tu wszyję zamek. I właściwie na tej modyfikacji mogłabym poprzestać, gdyby nie dość obłe kolory materiału, z którego sukienkę uszyto. Brązowo-szare kwiaty niestety nie urzekają swoją urodą (wiecie, jak nie lubię brązów!), dlatego moja mama wpadła na pomysł ich przemalowania.

Długo zastanawiałam się, jakiego barwnika użyć, aż w końcu w trakcie ikeowych zakupów trafiłam na markery do tkanin/dzianin LOPPSTARR, które kosztowały 7,99 zł. Nie mogłam ich nie wypróbować, szczególnie że opakowanie zawierało bardzo ładne kolory - intensywną czerwień, jaskrawą zieleń, jasny błękit, fiolet (a właściwie bardziej śliwkowy), intensywną żółć i czerń.

Do tej pory mazaki do materiałów kojarzyłam z niezbyt nasyconymi i rozpływającymi się kolorami. Tu jednak jest inaczej! Barwnik prawie nie przecieka na lewą stronę, a więc nie traci na intensywności, a dodatkowo w ogóle się nie rozpływa, co znacznie ułatwia pozostanie w wyznaczonych wcześniej konturach. Co najlepsze, dopóki nie wprasujemy nałożonych kolorów, spokojnie można je z materiału wypłukać, gdyby nasze dzieło nie wyszło tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. 

Jak zobaczycie na poniższych zdjęciach, zdecydowałam się na czerwień, która świetnie ożywiła ten stary materiał. Roboty przy zamalowywaniu każdego płatka jest co nie miara, a prawdopodobnie zdecyduję się również na wypełnienie zielenią wszystkich liści, żeby za łatwo nie było. Do lata pewnie skończę ;].

Trzymajcie kciuki i rzućcie okiem na zdjęcia!
 
blog, marchewkowa, szycie, DIY, krawiectwo, przeróbki, malowanie, mazaki do takanin, IKEA, LOPPSTRAA, Textile markers, sewing, handmade, ideas, vintage dress, grandma, 50s, 60s, Wrocław, rękodzieło
blog, marchewkowa, szycie, DIY, krawiectwo, przeróbki, malowanie, mazaki do takanin, IKEA, LOPPSTRAA, Textile markers, sewing, handmade, ideas, vintage dress, grandma, 50s, 60s, Wrocław, rękodzieło
blog, marchewkowa, szycie, DIY, krawiectwo, przeróbki, malowanie, mazaki do takanin, IKEA, LOPPSTRAA, Textile markers, sewing, handmade, ideas, vintage dress, grandma, 50s, 60s, Wrocław, rękodzieło
blog, marchewkowa, szycie, DIY, krawiectwo, przeróbki, malowanie, mazaki do takanin, IKEA, LOPPSTRAA, Textile markers, sewing, handmade, ideas, vintage dress, grandma, 50s, 60s, Wrocław, rękodzieło
[kliknij, aby powiększyć] 

PL
Mazaki: LOPPSTARR z Ikei

EN
Textile markers: LOPPSTARR, Ikea