30 maja 2012

W labiryncie

Uwielbiam wrocławski Rynek latem i większość wolnych chwil spędzam właśnie tam. Jednak w tym roku miasto postanowiło skutecznie odciąć mieszkańców i turystów od uroków tego miejsca, oddzielając je oraz przylegające ulice (w tym również Plac Solny) 2,5-metrowymi zasiekami, jak niektórzy twierdzą - "pod prądem" ;]. 

W Rynku staje "Strefa kibica Euro 2012". I stać tam będzie do końca czerwca! 

Do strefy tej oczywiście będzie można wejść (od 9:00 do 24:00). Będzie można nią przejść na drugi koniec Rynku, ale dopiero po poddaniu się kontroli antyterrorystycznej i antyjedzeniowej. Z kanapkę czy zakupami nie da rady! Ci, którzy są akurat obładowani siatkami, trzymają w dłoni parasolkę, nie chcą, żeby przeszukiwano im torby lub (jak głosi plotka) mają na koszulce logo konkurencji sponsorów Euro, muszą poruszać się na około - labiryntem wyznaczonych poza strefą ścieżek. Wąskich ścieżek.

Ale nie ma tego złego, bo problemu z postojem w okolicach strefy nie będą mieli kierowcy - w dni meczowe w okolice Rynku w ogóle ich nie wpuszczą :>.

W zeszły czwartek byliśmy z panem Marchewką świadkami ogradzania Spiża. Jak przez ten miesiąc poradzą sobie restauracje czy kwiaciarnie, do których dostęp jest już mocno utrudniony? Czy faktycznie kibice i telebimy, na których wyświetlą piłkarskie mecze są ważniejsze od mieszkańców i turystów? A czy tym kibicom spodoba się zabawa w klatce? 
No nie wiem.

Ale co ja tu będę o kibicach...
W ostatniej notce nie pojawiły się zdjęcia wnętrzności jedwabnej spódnicy.
Oto i one:

podszewka z satynowanego bawełnianego batystu
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, maszyna, wykrój, spódnica z jedwabnej krepy, tasiemka rypsowa, bawełniana podszewka, satynowany batyst, skirt lining (close-up) blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, Wrocław, maszyna, wykrój, spódnica z jedwabnej krepy, tasiemka rypsowa, bawełniana podszewka, satynowany batyst, skirt lining (close-up)
[kliknij, aby powiększyć] 

Na zdjęciach poniżej zobaczycie cienki bawełniany dżersej, który kupiłam z myślą o lekkiej kopertowej bluzce.  Niestety, ciągle nie mogę znaleźć w Burdzie odpowiedniego wykroju. 

A Wy znacie dobre wykroje na bluzki tego typu?

blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, maszyna, wykrój, spódnica z jedwabnej krepy, tasiemka rypsowa, bawełniana podszewka, satynowany batyst, dżersej, bluzka, Burda blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, maszyna, wykrój, spódnica z jedwabnej krepy, tasiemka rypsowa, bawełniana podszewka, satynowany batyst, dżersej, bluzka, Burda
[kliknij, aby powiększyć] 

Spódnica: uszyłam sobie z jedwabiu od PIEGATEX-u
 Podszewka: satynowany bawełniany batyst kupiony na Allegro
Tkanina na bluzkę: bawełniany dżersej w gałązki kupiony na Allegro

78 komentarzy:

  1. this is really stunning! and looks like it is so well made too.

    OdpowiedzUsuń
  2. poszukam..jedna mi się kojarzy taka bluzka, muszę znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie nie szukaj, chyba że się gdzieś Ci ten wykrój nawinie :). Bardzo Ci dziękuję!

      Usuń
    2. Specjalnie nie szukałam :) hihihi ale kojarzyło mi się coś takiego po prostu, a że mam wszystkie spisy treści z Burd wycięte i włożone do segregatora to znalezienie numeru zajęło mi ok 3,5 min :) Teraz wyszło, że się nie staram no ale nie miałabym sumienia Cię martwić, że nie dosypiam żeby go znaleźć :) To była przyjemność :)

      Usuń
  3. beautiful drapes. Amazing finishing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much, Archie! :)
      The blouse is just raw fabric pinned on the dummy. I'm looking for a perfect pattern.

      Usuń
  4. Spódnica super, jak pisałam przy poprzednich zdjęciach :) kopertowe bluzki pamiętam, że bywały w Burdzie, jeśli mi się jakaś rzuci w oko podam numer :)
    A co do Rynku - mieszkam jedną nogą we Wro, jedną pod Wro i już wieczorami w weekendy omijam Rynek, a na czas trwania euro w ogóle ewakuuję się z miasta ;) Na szczęście mamy swoje ulubione miejsca poza strefą kibica :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też prawdopodobnie na czas Euro z Wrocławia wyjadę. Sąsiedzi to zagorzali kibice. Już się boje, co tu się będzie działo.

      Dziękuję Ci serdecznie! :).

      Usuń
  5. Podziwiam Cię za to skrupulatne wykańczanie także lewej strony ( no nie tylko za to ale też) Twoje stroje są wykończone o wiele lepiej niż takie ze sklepu :) Miałabym pytanko, czy szyłaś dżersej na zwykłej maszynie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie bardzo, że lewa strona się podoba :). Dziękuję!

      Dżerseje szyłam zwykłą maszyną. Da się bez problemu.

      Usuń
    2. Ojjj jak się cieszę że się da, co prawda to że u Ciebie się da to wcale nie znaczy, że da się i u mnie- bo moja mama ma baaaaardzo stareńkiego łucznika, ale mam odwagę spróbować :)
      dzięki

      Usuń
  6. Ja już szyłam z tej dzianiny w gałązki :) tunikę dla koleżanki http://longredthread.wordpress.com/2011/10/07/tunika-w-galazki/
    Obyło sie bez większej traumy choc generalnie to nie lubie szyc dzianin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z dzianin szyć nie lubię, ale ta mnie wyjątkowo przyciąga :D.

      Usuń
  7. Rzadko kiedy komentuję Twoje dokonania, główną przyczyną jest ogarniająca mnie za każdym razem jak patrzę na Twoje doskonałe wytwory dzika zazdrość :) widać profesjonalizm we wszystkim co robisz, tak jak blog Susanny czy brummig, wyróżniasz się wśród morza blogów DIY faktem, iż ciężko odróżnić własnoręczne szycie od sklepowego. Wyprzedzasz jakością wiele blogerek o lata świetlne :) ale do słodzenia Cię skłoniło mnie to, iż z tkaniną upiętą na manekinie skojarzył mi się top o doskonale prostym, kopertowym wykroju. Co prawda odsłania brzuch, ale cóż to za problem wydłużyć. Model 107 z burdy 07/2007

    http://www.google.pl/imgres?um=1&hl=pl&biw=1366&bih=639&tbm=isch&tbnid=lmI9YMyjqsHMYM:&imgrefurl=http://www.osta.ee/en/burda-72007-21921609.html&docid=TMxnel9NOyxO1M&itg=1&imgurl=http://cache.osta.ee/i/auctions/large/ac/25/7f1a8acca83fcd4dff19382a6f7325ac.jpg&w=582&h=800&ei=7c3FT5G1Bq2N4gT1q9XJBQ&zoom=1&iact=hc&vpx=962&vpy=4&dur=2533&hovh=263&hovw=191&tx=102&ty=142&sig=116427316529376977965&page=1&tbnh=141&tbnw=103&start=0&ndsp=25&ved=1t:429,r:15,s:0,i:98

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie Ci dziękuję za tak przemiłe słowa! Aż nie wiem, co tu napisać :].
      Ten wykrój jest naprawdę świetny, niestety nie mam tego numeru Burdy. Trzeba będzie napisać do wydawcy, może mają go jeszcze gdzieś w archiwum.

      Usuń
    2. Marchewkowa, a może któraś z czytelniczek by Ci pomogła i przekopiowała wykrój, ja nie mam tego numeru ale tak zaczęłam się zastanawiać czy nie mam podobnego wykroju w którejś ze swoich burd, muszę poszukać ale dopiero w weekend

      Usuń
    3. Chmurko, nie trzeba! Jeśli nie znajdę w Burdach, które mam, to zamówię sobie od wydawcy :).

      Usuń
  8. http://www.osinka.ru/Zhurnaly/2010/burda/burda_09/slides/05.html coś takiego??

    OdpowiedzUsuń
  9. Narażam się tym stwierdzeniem połowie populacji mojego miasta, ale nic mnie tak nie cieszy, że u nas nie będzie Euro :)
    No a wykończenie tej spódnicy jest tak perfekcyjne, że powinnaś nosić ją na lewą stronę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! :)
      Aż strach się bać, co to w tym Wrocławiu będzie.

      Usuń
  10. Prosta kopertowa bluzka była też w numerze 1/2011 Szycia krok po kroku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym wykroju też myślałam, ale nie do końca mi się podoba.
      Dziękuję serdecznie! :)

      Usuń
  11. Mnie tam Euro napawa samymi pozytywnymi emocjami. Zwykle zresztą na Rynek mnie średnio ciągnie, więc pewnie nawet nie zauważę:) ale zorganizowana strefa kibica średnio mnie jara - wolałam dzikie ogrody piwne z Euro 2008 i oglądanie meczy na Rynku w knajpie, nie na telebimie. Ale i tak się wybieram 8 czerwca na mecz Polska-Rosja do strefy - Ulka nam Rosjankę przywozi, co biorąc pod uwagę fakt, że 4 lata temu przywiozła Niemców i przegraliśmy z nimi oznacza, że pewnikiem przegramy:)
    A Rynek i tak od kilku miesięcy objeżdżałam dookoła, jak Kuźniczą remontowali, więc podchodzę do zamknięcia Rynku na luzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciw samemu Euro nic nie mam, ale organizacja imprez związanych z mnie przeraża. Mogli tę strefę postawić w innym miejscu. Może bliżej stadionu? W końcu miejsc nie brakuje. Jakoś mi Rynku szkoda na takie zabawy.

      Usuń
    2. Stadion jest w pizdu daleko. Właśnie fajnie, że jest w centrum,bo każdy ma blisko. chociaż może rozsądniej byłoby postawić ją np. na wyspie słodowej czy tego rodzaju miejscu. PRzynajmniej, by Rynku nie zasłaniała:) Mnie akurat to nie przeszkadza, wczoraj bez problemu przez niego przejechałam rowerem, ale rozumiem, że nie wszystkim się podoba i niektórym staje na drodze, np. turystom, którzy chcieliby zobaczyć go w pełnej krasie, bez namiotów itp.

      Usuń
    3. Rynek to zdecydowanie najmniej odpowiednie miejsce. W końcu to spora atrakcja turystyczna i miejsce spędzania wolnych chwil (niekoniecznie przy meczu). Szkoda blokować i zasłaniać.
      Mamy w Centrum trochę wolnej przestrzeni i dziwi mnie, że to akurat Rynek wybrano.

      Usuń
    4. update: na polska-grecja i rosja-czechy się wybieram, polska z rosją gra dwunastego:)

      Usuń
  12. Wczoraj przejeżdżałam przez Rynek na rowerze i trochę przeraziło mnie to, co tam budują. I już wczoraj miałam trudności z przedostaniem się na drugą stronę! Dla mnie, osoby która nie lubi piłki nożnej, Euro jest przytłaczające ;)
    A spódnica, oprócz tego, że pięknie uszyta, ma bardzo ładny kolor. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj ludzie bardzo narzekali na utrudnienia. Ciekaw, jak to będzie wyglądało w wersji ostatecznej.

      Dziękuję Ci serdecznie! Pozdrowienia :).

      Usuń
  13. wczoraj umówiłam się z koleżanką pod Fredrą, szłam od poczty i niestety znalazłam się po niewłaściwej stronie zasieków;) koleżanka mówiła, że z 10min kluczyła, zanim udało jej się dotrzeć:/ okropieństwo. najgorsze jest to, że po eurowym wariactwie wcale lepiej nie będzie, biorąc pod uwagę "genialne" pomysły naszych radnych, którzy chyba urządzili sobie konkurs na najbardziej kretyński pomysł, możliwie najbardziej utrudniający komunikację w centrum:/ jestem rodowitą wrocławianką, kocham moje miasto, ale coraz częściej i coraz śmielej zapala mi się ostatnio w głowie lampka z napisem "pora wiać!" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję dokładnie to samo :/. Przerażające są działania naszych władz.

      Usuń
  14. Taaa, w Poznaniu też zbudowali klatkę dla kibiców. Postaram się załatwić wszystkie sprawy, które mam w okolicy rynku i przez najbliższy miesiąc się tam nie zbliżać.

    Ta spódnica jest świetna. A tkaninę w fioletowe gałązki kupiłam już rok temu i leży, bo moja nauka szycia też utknęła w martwym punkcie. W wakacje zamierzam to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co oni mają z tymi klatkami?

      Bardzo się cieszę, że spódnica Ci się podoba :). U mnie gałązki leżą od pół roku :P.

      Usuń
  15. You are such an artist! The draping on the blouse is fabulous as are the finishings on the skirt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much, Merche!
      However, the blouse is just raw fabric pinned on the dummy :P.

      Usuń
  16. Piękna spódnica ! Z ciekawości, jesli chodzi o rynek: czy odwiedzacie czasem z Panem Marchewką bierhalle (jestem jedną z tych bawarskich kelnerek) ? Było by strasznie miło zobaczyć Cię na żywo.

    Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję! :)
      W Bierhalle nigdy nie byliśmy, ale z chęcią wpadniemy (raczej już po tym strefowym szaleństwie).
      Pozdrowienia!

      Usuń
  17. Burda 2009 7,11,9,2,10. 2008 7,1,. 2007 8,4,2,11. 1006 8,5,12,11. 2005 4,8. 2004 7,5,3,12,. 2003 8 .2002 12.2001 2,3,4.1999 6,2. 1998 6. 1997 6,3.Mam nadzieję, że pomogłam. Jak potrzebne zdjęcia, to odezwij się . Maniek. Szyjemy po godzinach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Biję pokłony w podzięce. Poprzeglądam te numery, cześć z nich w swoich zbiorach mam.

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bosko, rany, jaka Ty jesteś utalentowana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, taka spódnica to jedna z najprostszych do uszycia rzeczy :D.
      Dziękuję Ci serdecznie!

      Usuń
  20. jaaa! cudo :-)
    mnie się udrapowane podoba bardziej ;-) nie da się jakoś "przeszyć" tego udrapowanego? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drapowanie jak najbardziej chcę zostawić. Potrzeba mi tylko wykroju-bazy, który będę mogła odpowiednio zmodyfikować.

      Dziękuję bardzo :).

      Usuń
  21. swietna ta pierwsza spodnica :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pierwsza spódnica to podszewka tej drugiej :D. Miło mi jednak bardzo, że się podoba. Dziękuję!

      Usuń
  22. Podkupiłaś mi dzianinkę :) Żartuję oczywiście, ale naprawdę miałam ją w obserwowanych aukcjach. Nie zdecydowałam się na zakup, bo ciągle boję się szycia dzianin, nie wiem, czy mój Łucznik da radę. Spódnica fajna, lubię takie nieoczywiste wykończenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdą maszyną, która ma zygzak, można szyć dzianinę. Aby mocno się nie rozciągała, na linię szwów należy napracować paseczki delikatnej flizeliny. Można też podkładać bibułkę lub jedną warstwę papierowej chusteczki (wypłucze się po praniu).

      Dziękuję! :)

      Usuń
  23. Jak zwykle, cudownie szyjesz!
    Zgadzam się z Tobą, Stary Rynek i okolice to nienajlepsza lokalizacja dla Strefy Kibica. W Poznaniu mamy ten sam problem. Nie lubię piłki nożnej, poza tym u nas też nie wpuszczą Cię w koszulce konkurencji. Raczej nie wpuszczą mnie z metalowymi przedmiotami - szydełkowanie odpada;)
    Przez strefę, przesunęli planowany Jarmark Świętojański w okolice starego koryta Warty (zwykle Jarmark był na Starym Rynku).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, szydełko to już z pewnością broń :>.
      Dla piłki przesuwa się naprawdę wartościowe imprezy. Nie do pomyślenia!

      Bardzo Ci dziękuję :).

      Usuń
  24. Z tym Euro w Twoim mieście to pikuś! Ja jestem z Gdańska, tu rozgrywać się będą mecze. Turystów i kibiców z sąsiednich krajów wciąż napływa, korki są przez to masakryczne. A Euro tak naprawdę się jeszcze nie zaczęło...

    Gdybym nie przeczytała wszystkich komentarzy, nadal tkwiłabym w przekonaniu, że to dwie spódnice! :O Ta biała podszewka w ogóle nie wygląda, jak podszewka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu też będą! Trzy. W tym jeden z dwóch pierwszych, które mają się odbyć 8 czerwca.
      Prócz tego postawili strefę. A potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, że coś się w Rynku zniszczyło :/.

      Bardzo Ci dziękuje! :)

      Usuń
  25. W Gdańsku są korki... bo są korki. Tzn w pewnych miejscach są codziennie o tej samej porze. ;) Na szczęście strefa jest na zawsze odgrodzonym placu, blisko centrum, jednocześnie jakby na uboczu, nie utrudniając niekibicującym życia ;)

    Rynek (jednak nie jestem z Wrocławia więc mogę się mylić) wydaje się pomysłem z czapy, centrum miasta, dużo miejsca - dajemy strefę. O.o Bez zastanowienia jak to wpłynie na życie nie-kibiców.

    Pozdrawiam i powodzenia w te trudne dni ;) najgorsze przed nami ;)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Gdańsku jednak pomyśleli!
      We Wrocławiu też jest pełno miejsca w okolicach Centrum, ale wybrano jednak Rynek :/.

      Jakoś trzeba będzie to przetrwać ;]. Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Ale zablokowali główną drogę na stadion. Bo Uefa nakazała. Dla "vipów". Bez dyskusji! -.-

      Ola

      Usuń
  26. Kocham spódnice z jedwabiu. Zresztą kocham wszystko z jedwabiu :P
    no i cieszę się, że nie ma Euro na Śląsku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę!

      Dzięki Ci, Laff, serdecznie :).

      Usuń
  27. A co do Euro - to choć mieszkam w Krakowie i nie ma tu meczy to widać już tłumy kibiców ..strasznie gęsto na Rynku i na ulicach ...dobrze że chwilę tylko to trwa.

    OdpowiedzUsuń
  28. A i jeszcze jedno - czy ja dobrze widzę że podszewka wokół zamka jest zostawiona swobodnie ??? Oczywiście pełna dowolność jest w tej kwestii i co kto lubi :) ale nie chciałabyś spróbować sobie ją doszyć do taśmy zamka?? Mnie się wydaje, ze wtedy jest wygodniej odpinać i zapinać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już z flagami latają, a mieszkam na peryferiach Wrocławia :P. Aż ciekawa jestem, co dziś się w Centrum dzieje.

      Co do podszewki, to zwykle przyszywam ją do taśm zamka, jednak w tym wypadku musiała pozostać luźna. Doszyta sprawia, że zamek ciągnie delikatną tkaninę wierzchnią i na prawej widać odkształcenie.
      Mimo że tak sobie podszewka wisi, to z przesuwaniem zamka nie ma problemu.

      Usuń
  29. Całe szczęście ja w drodze na kurs rysunku (zdaję w tym roku na architekturę na wrocławską polibudę) omijam Rynek szerokim łukiem. Za którąś z przedmówczyń - cieszę się, że na Śląsku nie ma Euro. :)

    Spódnica piękna, gdyby tak tylko u mnie lewa strona potrafiła tak ładnie wyglądać... :) Muszę się zresztą w końcu za uszycie choć jednej letniej kiecki zabrać.

    Trochę z innej beczki - widziałam, że "produkowałaś" kiedyś toczki, fascynatory i inne podobne nakrycia głowy, więc zapytam - gdzie można kupić drut modniarski lub ewentualnie czym go zastąpić? Nawet wujek Google odsyła mnie na Twojego bloga, więc pomyślałam, że może będziesz w stanie pomóc. :P

    Pozdrawiam, Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie mam zielonego pojęcia, gdzie można nabyć drut modniarki. Sama go poszukuję od wielu miesięcy. Ten, z którego kiedyś korzystałam dostałam w prezencie od modystki.
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
  30. Zobacz u mnie post z 25.03.2012:) Może mniej więcej o to Ci chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale nie mam tej Burdy.
      Coś już chyba udało mi się jednak znaleźć. Zobaczymy, co to będzie.
      Dzięki!

      Usuń
  31. Zrobienie strefy kibica na rynku był najgłupszym pomysł naszych władz w ostatnim czasie. Nie dość, że wszędzie trąbią o euro i robią z tego niemalże święto narodowe, to jeszcze zabierają nam Rynek i nie można się po nim swobodnie poruszać. Moim rozwiązaniem na czas euro jest wyjazd poza miasto, albo spędzanie czasu na jego obrzeżach. ;]

    Jestem wielką fanką Twoich ubrań i Twojego talentu. Tak się przymierzam do wyciągnięcia maszyny do szycia w te wakacje, ale zobaczymy co mi z tych planów wyjdzie. :D

    Pozdrawiam serdecznie,
    Aleksandra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Rynku nie byłam, od kiedy zaczęli budować tę klatkę. Raczej przed 1 lipca tam nie powrócę. Na zdjęciach wygląda to koszmarnie.
      A co do obrzeży, to dziś u mnie na Ołtaszynie testowali wuwuzele ;].

      Bardzo dziękuję i życzę miłego szycia :).

      Usuń
  32. To w takim razie życzę wiele wytrwałości. Od jakiegoś czasu mam ochotę odwiedzić piękny Wrocław i może kiedy wszystko wróci do normy, to ponownie tam zawitam.

    Bardzo jestem ciekawa tej kopertowej bluzki in spe. Szukaj, szukaj. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Za to Kuźnicza jest piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo, bardzo, bardzo cieszę się, że tu trafiłam!!! sama próbuję trochę szyć, ale głownie zajmuję się przerabianiem starych ubrań lub materiałów, ale widzę już, że będę czerpać od Ciebie wiele inspiracji :)

    niestety nie widziałam tego typu wykrojów, ale może przeoczyłam, poszukam w swojej (odziedziczonej po babci;) kolekcji, może coś będzie :))

    co do euro- to po prostu powiem, że piłka to nie moja rzecz- zdecydowanie bardziej wolę modę, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Drogie Panie. Ja praktycznie mieszkam w strefie kibica. Na razie nie jest tak źle. Przy Rynku głośno jest zawsze. Szczególnie latem. No ale pierwszy mecz przed nami:)) pozdrawiam.
    A spódnica super. Zazdroszczę talentu i cierpliwości....

    OdpowiedzUsuń
  36. A może po prostu ktoś chroni resztę świata przed kibicami i stąd takie obwarowania ;)
    Ale wracając do szycia czy ja dobrze widzę, że spódnica jest z koła?
    A wykroju na taką bluzkę również poszukuję i to już od paru lat (tak mi się jakoś wkręciła). Próbowałam nawet samodzielnie przerobić z Burdy lub skonstruować i na razie nic z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnica jest z połówki koła, podszewka z 1/4.
      A co do bluzki, to chyba pokuszę się o przeróbkę bluzki 118 z Burdy 4/2005
      .

      Usuń
  37. Dzięki Wam doceniłam emogrację. O Euro nie słyszę nic, no prawie nic, bo czasami dzwonię do Polski:D. Ha, zawsze można znaleźć jakieś plusy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Już kiedyś trafiłam na Twoją stronę, ale później mi gdzieś zaginęła w zamęcie wielkiego Internetu i ja jakoś o niej zapomniałam. A teraz znowu tu jakoś wpadłam. I bardzo się z tego cieszę. Tworzysz piękne kreacje. Strasznie żałuję, że nie można kupić takich ciuchów w sklepie, bo sama bardzo chętnie bym sobie parę rzeczy sprezentowała. Zazdroszczę talentu! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.