14 lutego 2011

W latach sześćdziesiątych sekretarki prawdopodobnie wyglądały tak:

60s secretary outfit, lata sześćdziesiąte, szycie, krawiectwo, Burda, kokarda
[kliknij, aby powiększyć]

Prezentowana na zdjęciu bluzka stanowi uzupełnienie tulipankowej spódnicy (zgodnie z burdowym zamysłem jest to komplet w stylu lat sześćdziesiątych), którą widzieliście już w poprzednich postach.
Wykrój tej prostej bluzki, pozbawionej jakichkolwiek zaszewek, nie wymagał zbyt wielu modyfikacji. Jedyną znacząca zmianą było podwójne wykrojenie pasa materiału, który stanowi wiązanie pod szyją. Zgodnie z oryginalnym wykrojem miało ono pozostać jednowarstwowe i niewykończone. Duże znaczenie miał tu rodzaj tkaniny (polecano cienką wełnianą krepę) - kupiony przeze mnie żakard w ziarenka kawy nie pozwalał na pozostawienie surowych brzegów.

W zestawie udział wzięły:
Spódnica: Burda 10/2010, model 115 A (wełna kupiona na Allegro)
Bluzka: Burda 10/2010, model 118 (jedwabny żakard kupiony na Allegro)
Buty: CCC

37 komentarzy:

  1. Idealna bluzka do parzenia przepysznej kawy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny materiał bluzki, podoba mi się ten zestaw

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo elegancka sekretarka. Ja sobie myślę, że tak też mogły wyglądać np. nauczycielki :) Udana bluzka a przez ten materiał to po prostu sam szyk i elegancja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan Marchewka pewnie teraz nic innego nie będzie robił tylko gonił taką piękną sekretarkę po kawę (zgodnie z koszulowym nadrukiem;) );) Nie będę się rozpisywać nad Twymi zdolnościami bo o nich już nie raz tu wywody robiłam, po prostu GENIALNIE:D

    OdpowiedzUsuń
  5. No pięknie, pięknie :) Całość tworzy bardzo elegancki zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudo można zrobić z prostego wykroju...
    Masz talent...

    OdpowiedzUsuń
  7. o właśnie, napiłabym się kawy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że kiedy jeszcze byłam sekretarką, nie wpadłam na to, żeby sobie szyć takie ciuszki. *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny motyw niby ziaren kawy jest na tej bluzce. Podoba mi się bardzo zwłaszcza, że jest z kokardą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaaa! bosko wyglądasz do prawdy ^^ przepiękna ta bluzka (zresztą cały zestaw), jest się czym zachwycać - ta kokarda pod szyją ...achhh!. cudny ten materiał w ziarenka, jego kolorystyka mnie urzeka za każdym razem. gdyby tak w każdym biurze były takie sekretarki :D

    Kochana J. bardzo, bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe :)
    ściskam, całuję, dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki piękny blog. Dodaję do ulubionych i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Serdecznie wszystkim dziękuję za przemiłe słowa! Cieszy mnie, że bluzka się podoba :).

    @A Sewn Wardrobe: Thank you so much! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam kiedyś bluzkę w ziarenka kawy właśnie z takim wiązaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdecydowanie bluzka ta wygląda lepiej na tobie niż na manekinie ;D Mam nadzieję, że twój manekin sobie jakoś z tym poradzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bluzka jest świetna kolorystycznie, poza tym ta kokarda i motyw ziarenek...super! Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. @Fashion_player: Jak widać, wszystko już było. A jakiej firmy była to bluzka, bo ostatnio widziałam niemal identyczne w ofercie Top Shopu?

    @Lidye: Dzięki! Manekinowi jeszcze nie powiedziałam, obawiam się jego reakcji ;).

    @Marta: Ogromnie Ci dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ah jak pieknie

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem zachwycona materiałem ;) Świetnie to wszystko do siebie pasuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak żywcem wyjęta z "Mad Men"!
    serial rozgrywa się w latach 60-tych i jest tam mnóstwo sekretarek:))

    OdpowiedzUsuń
  20. @Anonim i Ach: Dziękuję Wam serdecznie! :)

    @TARA: Bardzo dziękuję! :) A "Mad Men" oczywiście znam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz bardzo ładny blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ślicznie! Całość świetnie pasuje do tamtych czasów:) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. @Anonim: Dziękuję serdecznie!

    @Urkye: Ogromnie dziękuję! To zasługa przede wszystkim Burdy, która ostatnio chętniej zamieszcza przedruki modeli czy inspiracje latami pięćdziesiątymi i sześćdziesiątymi.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Thank you for your comment, have a nice blog
    will be an honor to dedicate a post on my site.
    Greetings.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hello , you are already on "LOOK 10", if you are interested, please check and do some comment.

    http://look10.blogspot.com/2011/02/j-na-lesno-marchewkowej-vintage.html

    You can also ask to be removed from LOOK 10.
    Pick your prize, saying AWARD, if you want. It’s for your blog.

    https://lh5.googleusercontent.com/_YJkdNi7eyns/TV7GZ0NHIYI/AAAAAAAAUoM/04gdroQt2tk/1194_award.gif

    AND

    http://lh6.ggpht.com/_YJkdNi7eyns/S_eBn8Trj0I/AAAAAAAAQDI/aPOxBYfBU2k/logo_look%2010.gif

    Greetings
    Vicen.

    OdpowiedzUsuń
  26. No nie wytrzymam. Masz talent dziewczyno! Jak Ty to robisz to dla mnie zagadka nieodgadniona, bo w moich rękach igła i nić, no cóż wróżą kompletną destrukcję tego, co mam uszyć/zeszyć/załatać.
    Gratuluję talentu i tego, że Ci się chce :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Droga marchewko,
    mam wielki kłopot, ponieważ poszukuję idealnego płaszcza na sezony przejściowe (wiosna, jesień). Marzy mi się płaszczyk retro, identyczny, jak ten: ; jednakże nie chcę wydawać fortuny na taki z Mango, czy Zary, czy Bóg wie czego. W lumpeksach szukałam, prawda, ale takiego znaleźć nie umiem. Więc proszę cię o radę, czy warto brać się za szycie takiego płaszcza (mówię oczywiście o znajomej krawcowej, nie o sobie ;)) Czy może jest inne, lepsze rozwiązanie ?
    Pozdrawiam,
    Poszukiwaczka

    OdpowiedzUsuń
  28. link do płaszcza tutaj, dobrze go znasz ;p
    http://www.marchewkowa.pl/2010/10/gdzie-sie-podziao-r-i-dlaczego-z-k.html

    OdpowiedzUsuń
  29. @elfintherose: Serdecznie dziękuję Ci za tak przemiłe słowa! :) Jeszcze rok temu mi się nie chciało, ale jak już zasiadłam do maszyny, to oderwać się nie mogłam.

    @Poszukiwaczka: Cena płaszcza szytego u krawcowej będzie się mniej więcej równała cenie płaszcza z sieciówki. Za tkaninę (najlepiej bawełnianą gabardynę) zapłacisz ok. 100 zł. Za szycie ok. 200-250 zł.

    Najlepszym rozwiązaniem jest własnoręczne uszycie takiego płaszcza. Jeśli jednak szyć nie potrafisz, będziesz musiała wybrać między lepszym dopasowaniem, które zagwarantuje Ci dobry krawiec, a możliwością szybkiego zdobycia takiego okrycia w sieciówce.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna bluzka, nie mam nic przeciwko takim sekretarkom :) Kokardy pod szyją są super!

    OdpowiedzUsuń
  31. piękności, tylko pozazdrościć talentu i chęci! efektownie i gustownie! super!

    OdpowiedzUsuń
  32. A u Marchewkowej jak zwykle wszystko na och! i ach! sieciówkowe ciuchy nijak się mają do tych poczynionych własnoręcznie... ech... zazdroszczę bardzo - tej cudnej kokardy pod szyją i krawieckiego talentu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. @Klamoty: Ogromnie Ci dziękuję! :)

    @Ruda Małpa: Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa!

    @Mosquitiera: Bardo Ci dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.