8 sierpnia 2012

Morskie Oko słonia uczy*

W zeszłym tygodniu dostałam od narzeczonej mojego brata torebkę (którą specjalnie dla mnie wyszperała w lumpeksie) i metr pięknej groszkowanej tkaniny (nie znam jej składu, ale w dotyku przypomina grubą żorżetę). Chyba święta jakieś idą!

Torebka od razu skojarzyła mi się  z tymi noszonymi w latach sześćdziesiątych (wszystko przez te rączki), dlatego z metrowego kawałka tkaniny musiała powstać sukienka odpowiadająca modzie tamtych lat.

Początkowo planowałam coś z tulipanowym dołem, ale ostatecznie postawiłam na model z kategorii  "wór na ziemniaki", którego popularność przypada na drugą połowę lat sześćdziesiątych.  Troszkę z tym "worem" przesadzam, bo góra jest ładnie dopasowana zaszewkami. 

Sukienka o numerze 103 z Burdy 3/2010 ma kształt litery A i jest świetnym modelem podstawowym, który można poddać wielu modyfikacjom. Ja jednak nie wprowadziłam ich zbyt wielu. Jedynie lamówki tyłu i podkroju szyi wszyłam do wewnątrz, a nie na zewnątrz, jak to radziła burdowa instrukcja. Dodatkowo sukienkę  wyposażyłam w dwie asymetryczne patki - że niby pod spodem są kieszenie ;].

I wyszło coś takiego:

marchewkowa, szafiarka, szycie, krawiectwo, wykrój, Burda Style 3/2010 #103, sukienka w stylu lat 60, moda retro, różowe grochy, gruba żorżeta, w kształcie litery A, lamowanie podkroju Burda Style 3/2010 #103 Burda Style 3/2010 #103 Burda Style 3/2010 #103
[kliknij, aby powiększyć]

Na zdjęciach poniżej znajdziecie instrukcję obszywania paskiem ze skosu/lamówką rozcięcia tyłu. Opis w Burdzie jest dość niejasny, może zdjęcia ułatwią zadanie osobom szyjącym ten model.

0.Przed rozcięciem tkaniny na środku pleców, miejsce cięcia warto podkleić paskiem flizeliny (jeśli tkanina nie jest prześwitująca), który zapobiegnie rozerwaniu się materiału.

marchewkowa, szycie, krawiectwo, lamowanie podkroju, rozcięcie tyłu, Applying Bias Tape
 [kliknij, aby powiększyć]

1.Pasek ze skosu (im grubsza tkanina, tym szerszy pasek - mój ma 4 cm) składamy na pół, prawą stroną na zewnątrz, i zaprasowujemy. Rozcięcie delikatnie rozciągamy do linii prostej. Na części pleców zaznaczamy linię szycia - 5 mm od brzegu. Powinna biec do czubka nacięcia. Tam będziemy łapać nitką tylko pojedyncze włókna tkaniny.

2. Elementy przyszpilamy prawą do prawej...

3. I zszywamy, jadąc po zaznaczonej linii. Uwaga na czubek nacięcia. W tym miejscu warto zdjąć nogę z pedału i szyć, ręcznie kręcąc kołem.

marchewkowa, szycie, krawiectwo, lamowanie podkroju, rozcięcie tyłu, Applying Bias Tape
[kliknij, aby powiększyć] 

4. Dla pewności czubek można przeszyć dwa razy.

5. Lamówkę zaprasowujemy w górę (na prawej sprawdzamy, czy czubek rozcięcia został dobrze zszyty), a potem do wewnątrz. Będzie teraz leżała na lewej stronie części pleców. 

6. Szpilujemy lub fastrygujemy. Jeśli zapas wystaje poza lamówkę,  trzeba będzie go przyciąć.

7. No to jedziemy! Szyjemy 3-4 mm od brzegu. Przy czubku rozcięcia tkanina będzie się marszczyć. Należy uważać, aby nie przeszyć marszczeń.

Dziękuję za uwagę! :)

* z cyklu "Nowe staropolskie przysłowia"

78 komentarzy:

  1. urocza, kropki i kokardka na pasku:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci, Aniu, dziękuję. Miło mi ogromnie, że się podoba :).
      Dobrej nocy!

      Usuń
  2. Bardzo piękna sukienka. Jako niezgrabiasz podziwiam staranność twojego szycia - co wspaniałego. I opłakuję fakt, że kiedy wreszcie wystawiłaś swoje dzieło na Allegro, to w zupełnie niepasującym mi rozmiarze. A trudno liczyć, że rozminiesz się z wymiarówką o kilkanaście centymetrów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie Ci dziękuje!
      Ta sukienka, którą teraz sprzedaję, to wyjątek. Szkoda mi jej pruć, bo może komuś się przyda.
      Te na sprzedaż związaną z moją firmą będę szyła w różnych rozmiarach :).

      Usuń
  3. Bardzo spodobał mi się materiał :) Z paskiem wygląda cudownie, w końcu nic dziwnego, co byś nie uszyła to można na to patrzeć godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa :).

      Usuń
  4. Przepiękny materiał! Sukienkę podziwiam od pół godziny i nie mogę się napatrzeć :) Chyba wybiorę się do Ciebie na krótki kurs wykańczania ubrań, w końcu mieszkam we Wrocławiu :) Piękna ta sukienka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie ogromnie, że się podoba. Dziękuję!

      Najlepszym kursem, jest uczenie się na własnych błędach, o! :P.

      Usuń
  5. Cudowne grochy i ten róż - piękna i już!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały ten "wór na ziemniaki" ;) i te grochy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem przystojny worek, prawda? ;]
      Dziękuję Ci ogromnie!

      Usuń
  7. Mega sukienka! Z przywiązanym paskiem wygląda suuper! :))

    zapraszam :)

    www.gibky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. perfekcyjnie - zazdroszczę talentu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa :).

      Usuń
    2. Ty masz styl dziewczyno!!! Retro moda górą!!!

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę, że tak dokładnie wszystko opisałaś bo zawsze mam problem ze zrozumieniem Burdy :/ Sukienka bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że instrukcja się przyda.
      Przy każdej szytej rzeczy będę się starała obfotografować najbardziej skomplikowane miejsca.
      Dziękuję serdecznie!

      Usuń
  10. piękny materiał dostałaś i cudna sukienka z niego wyszła, aż szkoda w niej ziemniaki nosić ;)
    torebka urocza - masz fajną przyszłą bratową z dobrym okiem :D
    pozdrawiam słonecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej przyszłej bratowej aż sama sobie zazdroszczę. Ma dziewczyna oko to wyszukiwania perełek :).

      Dziękuję, Kasiu, serdecznie i życzę miłego dnia! :)

      Usuń
  11. nie myślałam, że spodoba mi się taki krój sukienki. Śliczny! :)))
    pozdrawiam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Miło mi bardzo, że krój przypadł Ci do gustu.

      Usuń
  12. Marchewko jesteś nieoceniona!!! Rozjaśniłaś mi w głowie to lamowanie rozcięcia, bo rzeczywiście Burda jest czasem do bani z objaśnieniami :( Oj będzie koszula zapinana na pętelki :D
    A kiecka jest urocza! Dopisz jej jeszcze lata 90-te do kalendarza - moja M. szyła koleżance na studniówkę taki sam fason - była genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ew, dziękuję Ci przeogromnie!
      Miło mi, że instrukcja się przyda.

      I racja z latami '90. W drugiej połowie był szał na sukienki z lat '60. i ten styl przerabiano na wszystkie możliwe sposoby. Nawet Burda wydawała przedruki modeli z tamtego okresu! Muszę się z nie zabrać :D.

      Usuń
  13. No ślicznie! Do tego jeszcze majteczki w kropeczki - i tra la la :)
    Sukienka na allegro też przepiękna.

    Bardzo podoba mi się Twoja inicjatywa - "Nowe staropolskie przysłowia"
    Czekam na następne :)
    A jeśli będziesz miała chwilkę to wpadnij do mnie na
    "Historię mody na wesoło w odcinkach".
    Pozdrowienia z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tam moja sukienka, Twoja to dopiero dzieło!
      Dziękuję Ci serdecznie :).

      Usuń
  14. cudna! Że też nie mam brata który by posiadał taką hojną narzeczoną :) :)
    Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brata mam na medal, a nie mogła mu się lepsza narzeczona trafić :D.

      Ogromnie dziękuję!

      Usuń
  15. awesome dress :) and the fabric is perfect

    OdpowiedzUsuń
  16. Sukienka jest cudna! Kocham lata sześćdziesiąte ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne to oczko z tyłu. Aż sama takie wypróbuję przy najbliższej okazji, gdy tylko będzie pasowało:) A pasek niesamowicie nadaje "workowi" linię. Ale do paska trzeba mieć talię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczko jest warte wypróbowania. To moje pierwsze i jestem z niego zadowolona.
      Dziękuję serdecznie :).

      Usuń
  18. Albo mi się wydaje, albo kilka lat temu Burda miała fajniejsze wykroje. To znaczy, według mnie fajniejsze, bo mi podoba się właśnie taka moda, jaką Ty prezentujesz.
    Sukienka przepiękna, jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, teraz wykroje są niemal identyczne, praktycznie nie mają ciekawych detali.

      Bardzo Ci dziękuję! :)

      Usuń
  19. 1. Jak zawsze full profesjonalnie :)
    2. Skąd ten intrygujący tytuł?
    3. W Twoim wydaniu to nawet worek na kartofle jest wersją balową ;)
    4. Opisów Burdy nie rozumiem ani po holendersku, ani po angielsku. Po polsku też nie :(
    5. Kiedyś na facebooku pisałaś o akcjach z kurierami. To mój kwiatek do tego ogródka. Wczoraj kurier UPS zostawił wiadomość, że paczka jest u sąsiada. Tyle, że "sąsiad" to firma pracująca w tych samych godzinach co ja. Dzwonię do UPS i słyszę, że oni dostarczyli, to ja muszę sobie sposób na odebranie zorganizować. Znaczy się zwolnić się z pracy i paczkę odebrać. Od ognia, wody i UPS uchowaj nas Panie... To tak w ramach czarnego PR było ;)
    Pozdrawiam,
    Mag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad 1. Biję pokłony w podzięce!

      Ad 2. My z panem Marchewką oboje po filologii, więc codziennie dochodzi tu u nas do takiego przysłowiotwórstwa ;]. Czas w końcu te twory jakoś wykorzystać.

      Ad 3. Oj tam, po ziemniaczki do Biedronki w niej chodzę :>.

      Ad 4. Bywają strasznie skomplikowane. W każdym opisie znajdą się całkowicie niezrozumiałe dla mnie zdania.

      Ad 5. Ja już chyba z każdym kurierem walczyłam. U nas nie ma dobrej i rzetelnej firmy tego typu.

      Pozdrowienia!

      Usuń
  20. cudna cudna cudna i jeszcze raz cudna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyszła Bratowa ma świetny gust, sukienka wyszła genialnie zarówno w wersji "na worek" jak i "na talię". a przysłowie - no cóż takie jak wszystko u Ciebie - czyli super :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa!
      Pozdrowienia :).

      Usuń
  22. kolejne cudo. Już nie mogę się doczekać, kiedy w Lidlu znowu będzie maszyna do szycia. Zrobiłabym sobie idealny i sensowny prezent, bo zawsze chciałam umieć szyć. Może chciałabyś mnie nauczyć? :) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie!

      Wkrótce pewnie się pojawią, bo kilka ładnych miesięcy już ich jednak nie było.
      A co do nauki szycia, to żaden kurs nie zadziała tak dobrze, jak popełnienie własnych błędów.

      Usuń
    2. Od 13.08 ma byc w Lidlu maszyna do szycia, ale singer za 365zł a nie silvercrest. do tego mają byc całe zestawy nici i akcesoriów.

      Usuń
    3. Słusznie, widziałam Singera w gazetce.
      Niestety, nie wiem, jak one się sprawują. Może są równie dobre, jak maszyny silvercrestowe.

      Co do nici, to są świetne. Chyba najlepsze, jakie do tej pory miałam (bardzo elastyczne). Szkoda tylko, że tak podrożały.

      Usuń
    4. co do maszyny to też nie wiem jak się sprawuje, osobiście mam łucznika amelia II 2005 i jestem bardzo zadowolona (chociaż przymierzałam się do silvercresta - akurat nie było w ofercie, a stary łucznik już szwankował). nici nie testowałam, ale chyba się pokuszę, bo i tak wychodzą taniej niż pojedynczo kupowane w pasmanterii.

      Usuń
    5. Tymi nićmi szyłam zwykłym, prostym ściegiem dzianinę i nic się nie zrywa, więc warto je nabyć :).

      Usuń
    6. To ja bardzo dziękuję za podpowiedź. no i 13 będę w Lidlu :)

      Usuń
    7. właśnie weszłam na stronę lidia a tu niespodzianka. Szkoda tylko, że jestem na wakacjach... chyba poproszę mamę o kupno nici a co do maszyny to poczekam na silvercresta :)

      Usuń
  23. Jakie Ty cuda tworzysz! i do tego te piękne grochy - mrrrrr - zazdroszczę!
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Materiał z tego co zobaczyłam na zdjęciach przypomina acetat. Uwaga na pranie wodne. Acetat w praniu sie kurczy. Mozna go w jakiś sposób reanimować, ale tkanina robi sie brzydka. Acetat ma to do siebie , że rzeczy z niego uszyte bardzo ladnie sie układają. Może być w materiale domieszka jego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno nie acetat, bo tkaninę i samą sukienkę już prałam (z wirowaniem). Włókna nie uległy skurczeniu. Materiał nie posiada też połysku (jak to zwykle bywa przy domieszce acetatu), ani łatwo się nie drze.
      Myślę, że to jednak jakiś rodzaj żorżety poliestrowej.

      Usuń
  25. Cudnie Ci to wyszło, Marchewciu droga. Gratulacje!
    Bardzo jasna i czytelna instrukcja.
    Chciałabym zobaczyć tę suknię na Tobie.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie!
      Notka ze zdjęciami sukienki na mnie właśnie się pisze :).

      Usuń
  26. Witam!

    Mam pytanie, jak długo już szyjesz? Sukienka urocza!

    PozdrawiamT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubrania szyję sobie od dwóch lat. W notkach czerwca i lipca 2010 można zobaczyć pierwsze wyprodukowane przeze mnie rzeczy.
      Dziękuję serdecznie i pozdrawiam :).

      Usuń
  27. This is just so cute, I love the fabric so much!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczna ta w groszki ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.