10 lipca 2010

Co robić, jak szyć?

W mojej szafie od wielu, wielu, WIELU lat leżała długa, szyta z koła spódnica z jedwabnej tafty w kolorze śliwkowym, która w połączeniu z gorsetem tworzyła wypasioną kreację studniówkową (Lady Godfrey zapewne pamięta). To były czasy, kiedy szał na ten rodzaj tkaniny dopiero się zaczynał, a królowały głównie odcienie czerwieni i zieleni.
Kilka dni temu spódnica poszła pod nożyce i stała się sukienką w stylu lat pięćdziesiątych. Wykrój zaczerpnęłam z Burdy "Szycie krok po kroku" (wiosna/lato 2009).

♥ And a bow!
[kliknij, aby powiększyć]


Sukienka: Burda "Szycie krok po kroku" (wiosna/lato 2009)
Buty: Tchibo
Halka: Studio2Deko (prezent)
Kocie okulary: Restyle (prezent)


Uszycie takiej sukienki zajmuje zaledwie kilka godzin - wykrój składa się tylko z 6 części. A potrzebujemy 2 metrów tkaniny (szerokość 140 cm/145 cm), pół metra flizeliny oraz krytego zamka o długości 40 cm.

45 komentarzy:

  1. nie wierze, ze w kilka godziny byłabym w stanie uszyć takie cacko! tak realistycznie patrząc, to gdybym zaczęła dzisiaj, skończyłabym z pewnością gdzieś w okolicach lipca 2012 roku..., ale Ty, to zupełnie co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka studniówkowa zyskala nowe życie. teraz też spokojnie mogłaby wejść "na salony" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. w klika godzin? Podziwiam naprawdę, bo gdybym ja zaczęła szyć, to pewnie skończyła bym równo z mirandoliną, jeżeli nie później.
    Podziwiam i kłaniam się nisko!

    OdpowiedzUsuń
  4. a gdzie zdjęcie "przed"??

    OdpowiedzUsuń
  5. Boska sukienka, ciekawe okulary!

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Przypomniało mi się że mam całkiem podobną sukienkę uszytą w ubiegłym roku i jeszcze ani razu nie użytą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no nie, to jest po prostu niesamowite! :o

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku jak pieknie!! Jestem absolutnie zachwycona sukienka i chyle czola przed talentem krawieckim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna sukienka. kolor cudny, wykonanie świetne...
    uwielbiam takie.

    chyba tej Burdy bedę musiała poszukać gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie bobma :) a ten kolor przepyszny

    OdpowiedzUsuń
  11. Brakuje słów, przepiękna! Nawet na czerwony dywan by się nadawała:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nawet guzika nie potrafie przyszyć :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, a może namówię krawcową i uszyje mi taką na ślub? Bo mam mieć w stylu lat 60-tych właśnie, ale znalazłam póki co taką z dekoltem kopertowym, identycznym dołem i krótkim rękawkiem. Wyglądasz pięknie, strasznie mi się podoba i będzie mi siedzieć w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie ciągle mi brak tych kilku godzin, żeby poprzerabiać własne (i dokupione) starocie. Jesteś super! I wyglądasz super, też :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, w kilka godzin? Miszczunio!Rewelacyjnie ją przerobiłaś.
    Moja kieca leży w szafie X rok i nie wiem co z nią zrobić. Swoją drogą ówczesna moda studniówkowa była koszmarna. Trzeba by kiedyś zrobić akcję i wrzucić na blogi foty ze studniówki, ale razem, żeby obciach był mniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam, że spódnicę z tafty można tak przerobić. wyglądasz super w tej sukience. Czy naprawdę jest to jedwabna tafta, a nie poliestrowa? Jak w pasmanterii pytam o nici jedwabne, zwykle pokazywane są mi nici wiskozowe lub jedwab poliamidowy.

    OdpowiedzUsuń
  17. niski ukłon w Twoją stronę :)
    i jeszcze jak leży! miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  18. @Mirandolina: Akurat na Euro ;-). A tak naprawdę sukienka jest BARDZO prosta - wszystkie zakładki i miejsca złożeń są dokładnie oznaczone.
    Dzięki! :)

    @Blu: A jak! Dziękuję :).

    @Fermina: Przesadzacie :-). Ja też myślałam, ze będzie ciężko, a tu takie zaskoczenie.
    Dzięki!

    @Drycha: Zdjęcie przed się nie zrobiło. To była prosta spódnica za koła - nic ciekawego.

    @Miikax3: Dzięki! Cieszy mnie, że się podoba.

    @Strachulec: No to na co czekasz?! :D

    @Anomim z 3:12: Dziękuję! Miło mi ogromnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. @Erill: Dziękuję Ci ogromnie!

    @Karolina-g: Dziękuję! To wydanie burdy widziałam na Allegro.

    @Mała Gosia: Dziękuję Ci ogromnie :). Cieszy mnie, że sukienka się podoba.

    @Pani La Mome: A jak! :D
    Serdecznie dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. @Lavender Summer: Ta sukienka jest łatwiejsza od przyszywania guzika ;).

    @Sheila: Dziękuję! Myślę, że dla krawca taka sukienka to pikuś. A można ją uszyć z głębokim dekoltem z tyłu i będzie jeszcze ciekawsza.

    @Klamoty: Ogromnie dziękuję! A mi to szycie odbiera każdą wolną chwilę :P.

    @Bohomazy: Dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. switna krecja w mioim ulubionym kolorze! zazdroszcze talentu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonim z 10:33: Dzięki! :)

    @Fashion_player: Dziękuję Ci bardzo! Miło mi, że sukienka się podoba.

    @Adchen: Dziękuję Ci przeogromnie! Piszę się na akcję studniówkową - ale będzie siara ;>.

    @Selveiin: Tafta jest jedwabna, metro kosztował sporo ponad 50 zł i to sporo lat temu. Ostatnio we wrocławskich sklepach widziałam jedwabne tafty po 70-80 zł za metr. Niestety nie wiem, jak jest z nićmi.
    Dziękuję Ci bardzo!

    @Oliwka: Dzięki wielkie! Cieszy mnie, że Ci się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  23. @Veronica: Dziękuję Ci ogromnie :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow!!!!!!!

    Jaka piękna, aż mi słów brak.
    P.

    OdpowiedzUsuń
  25. W Poznaniu również nie ma problemu z dostępnością jedwabnych tkanin: surówki, szantungu i innych rodzajów. Kolor Twojej sukienki jest przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  26. Amazing! It looks so lovely on you <3.

    OdpowiedzUsuń
  27. wyglądasz w tej sukience zjawiskowo, no ale w końcu jest na Ciebie szyta:)))) bardzo podoba mi się fason i ta kokarda z przodu. Pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  28. co ja widzę? buty tchibo??? tak regularnie są tam w sprzedaży, czy akurat rzucili?

    OdpowiedzUsuń
  29. oh my goodness, I love your blog even though I can't read it :) Love what you do to your photos, so very cute.

    OdpowiedzUsuń
  30. @Anonim: Dzięki wielkie! :)

    @Selveiin: Z ciekawości muszę popytać o nici jedwabne. Poza tym jestem kiepskim znawcą materiałów, a właściwie nie znam się na nich w ogóle :>. Obracam się głównie w taftach, płótnie bawełnianym i korze.

    @Anonymous: Thank you so much! :)

    @Granda: Jak to mówi mój narzeczony: "Szyta jak na miarę" ;>. Dziękuję Ci serdecznie, Grando!

    @Jak gdyby nigdy nic: Co jakiś czas buty się pojawiają. Te były z kolekcji, która pojawiła się chyba na początku marca. Ostatnio widziałam za to śliczne baleriny. Czasami niesprzedane model wracają, najlepiej śledzić dostawy na stronie Tchibo.

    @Casual ambiguity: Thank you so much! I'm so glad you like my photos :).

    OdpowiedzUsuń
  31. Marvelous! I love the fit.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepiękna sukienka! Czy wiesz, gdzie jeszcze mozna dostac te wykroje?

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale cudna ta sukienka ze tez ja przegapilam na twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  34. yes yes yes też miałam taftę na studniówkę:) masz talent - po przeróbce wygląda to doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  35. @Gosia: Serdecznie dziękuję! Cieszy mnie, że sie podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  36. W życiu nie widziałam piękniejszej sukienki! Jest cudowna, dokładnie w moim stylu. A Ty wyglądasz w niej prześlicznie! Zazdroszczę, kurczę, zazdroszczę!

    Pozdrawiam, N.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej, jesteś niesamowita :) Strasznie podoba mi się Twój blog i już rozesłałam o nim wici w pracy :) Mam prośbę - masz może gdzieś wykrój tej sukienki? Siostra chciała taką uszyć na swoją imprezę, a nie mogę dorwać burdy nigdzie :(

    nocarka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. czy dół tej sukienki tzn spódnica to krój koła, półkoła? tak dumam i dumam, bo fajnie się układa, masz cos pod spodem tzn pod taftą? jakąś halke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dół to połówka koła (wcześniej sukienka była spódnicą balową), a pod spodem mam tiulową halkę.
      Pozdrowienie!

      Usuń
  39. o to właśnie ta sukienka, która tak mi się podobała w burdzie, ale nie wiedziałam, że to Ty jesteś jej autorką... była kiedyś w rubryce zdjęcia czytelników ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Sukienka piękna i pięknie w niej wyglądasz. Bardzo lubię taki styl, przypomina mi jeden z moich ulubionych filmów Grease.
    PS. Gratuluję bloga, bo jest fantastyczny, a ty jesteś niezwykła:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zapraszam: http://ewelinakrawczuk.pl/

    Sukienka świetna!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.