18 lipca 2012

Z resztek cięta

Co robicie z resztami tkanin? Wyrzucacie czy przechowujecie?
Moje trafiają do 65-litrowego plastikowego pudła, które właśnie uległo przepełnieniu. Nadmiar skrawków należało jak najszybciej spożytkować. 
Z głębi pudła wyszperałam resztki różowego (to bardziej kolor lodów malinowych) i kremowego batystu, które uzupełniłam fioletowym jedwabnym szantungiem. Wybór kolorów nie był przypadkowy. Sukienka ma być dodatkiem do cudownego kwiecistego fascynatora, który dostałam od właścicielki sklepu z ozdobami głowy - EXPOSE.

Skrawki batystów były naprawdę niewielkie, dlatego góra sukienki musiała składać się z małych elementów. Tu z pomocą przyszedł mi model 121 z Burdy 3/2009. Od razu wzięłam się za krojenie tkaniny. Nie wykonywałam próbki, która i tak okazała się niepotrzebna, bo gotowa całość leży idealnie.

Poniżej prawie gotowa sukienka (pozostało skrócenie i doszycie ramiączek z tyłu):

marchewkowa, szafiarka, blog, szycie, krawiectwo, retro, lata 50, sukienka, batyst, jedwab, wykrój, Burda, 3/2009, 11/2007, fascynator, Expose, kwiaty, opaska, Mika marchewkowa, szafiarka, blog, szycie, krawiectwo, retro, lata 50, sukienka, batyst, jedwab, wykrój, Burda, 3/2009, 11/2007, fascynator, Expose, kwiaty, opaska, Mika  
[kliknij, aby powiększyć]

A tak wygląda podszewka (szwy spódnicy są podklejone flizeliną, bo tkanina jest luźno tkana i delikatnie się rozchodzi):

marchewkowa, szafiarka, blog, szycie, krawiectwo, retro, lata 50, sukienka, batyst, jedwab, wykrój, Burda, 3/2009, 11/2007, fascynator, Expose, kwiaty, opaska, Mika
 [kliknij, aby powiększyć]

Brzeg spódnicy ozdobiłam bawełnianą tasiemką (a właściwie lamówką). Dzięki tasiemce zapas na podłożenie może być naprawdę niewielki, a dół sukienki staje się nieco sztywniejszy i nie przylega do ciała.

Poniżej znajdziecie  krótką instrukcję ozdabiania brzegu tasiemką.

marchewkowa, szyciowy blog roku 2012, szycie, tutorial, instrukcja, podszywanie brzegu spódnicy tasiemką, lamówka  
[kliknij, aby powiększyć] 

1. Tasiemkę przyszyć do brzegu spódnicy. Szyć należy 2-3 mm od górnej krawędzi tasiemki. 
2. Brzeg wraz z tasiemkę podwinąć pod spód i dokładnie zaprasować.

marchewkowa, szycie, tutorial, instrukcja, podszywanie brzegu spódnicy tasiemką, lamówka  
[kliknij, aby powiększyć]

3. Po lewej stronie spódnicy tasiemkę przyszyć ręcznie ściegiem niewidocznym (można go też wykonać maszynowo, choć lepszą kontrolę nad kształtem dołu ma się, szyjąc ręcznie).
4. W trakcie podszywania dół rozprasowywać, aby nie zaczął falować.
 
marchewkowa, szycie, tutorial, instrukcja, podszywanie brzegu spódnicy tasiemką, lamówka  
[kliknij, aby powiększyć]

Opaska z kwiatami, model Miki: prezent od EXPOSE akcesoria
Wykrój: góra - Burda 3/2009, model 121; dół - Burda 11/2007, model 125
Tkaniny: batysty bawełniane kupione na Allegro, indyjski jedwabny szantung to prezent od PIEGATEX-u

100 komentarzy:

  1. śliczna sukienka. czekam aż się nam w niej zaprezentujesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo! Ale najładniej będzie wyglądać na Tobie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, zobaczymy, co też z tego będzie :]. Ogromnie dziękuję! :)

      Usuń
  3. Kurcze jak Ty TAK wykorzystujesz resztki, to ja nie mam pytań. Jestem pod ogromny wrażeniem!!!! i tylko z jednym stwierdzeniem się nie zgadzam, jak dla mnie to fascynator ( przy całym dla niego szacunku i podziwie) jest dodatkiem do tej wspaniałej kreacji, a nie odwrotnie!
    pozdrawiam i czekam na zdjęcia na Ludziu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może uzupełnieniem, a nie dodatkiem ;]. Chmurko, dziękuję Ci serdecznie!

      Usuń
  4. och zazdroszczę! jak ja chciałabym nauczyć się tak szyć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że sukienka się spodobała. Dziękuję!

      Usuń
  5. Czy ja już mówiłam że Cię uwielbiam? :) Za Twoją kreatywność, talent i wyczucie :) cudowny blog, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie wiem, co napisać :].
      Ogromnie dziękuję za tak miłe słowa!

      Usuń
  6. Składam formalny wniosek/prośbę/życzenie, aby ta sukienka znalazła się kiedyś wśród innych modeli szytych przez Ciebie na sprzedaż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK! :D Ale nie może być identyczna, bo wykroje Burdy są objęte prawem autorskim.

      Usuń
  7. chciałabym mieć tak zdolne ręce i tyle pomysłów a przede wszystkim cierpliwości ja już nie mogłam wytrzymać jak robiłam swoja koszule DIY heheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  8. Wygląda pięknie! Super kolory :)
    Ja większośc resztek, a nawet ścinków zbieram, głównie po workach i kątach, z nadzieją i planem uszycia maskotek. Takich trochę mrocznych i trochę bardziej dla dorosłych (wiekszośc materiałów ma kolor czarny i szary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      Masz świetny pomysł na wykorzystanie resztek :).

      Usuń
  9. Piękna sukienka! Będzie wyjątkowo się nadawała na jakieś szczególne okazje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, to sukienka na co dzień. Jakbym nosiła takie rzeczy tylko na wyjątkowe okazje, to bym ich nigdy nie ubierała :P.
      Ogromnie dziękuję!

      Usuń
  10. Kobieto, rozbrajasz talentem.. To tyle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :).

      Usuń
  11. rewelacja, jestem jak zawsze zauroczona... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekna! Naprawde masz talent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, kiedy czytam takie słowa. Dziękuję :).

      Usuń
    2. taka sukienka w stylu lat 50 to moje marzenie. Dekolt jak u Marilyn Monroe!!! ;)

      Usuń
  13. naprawde swietnie szyjesz! żałuję, że brak mi cierpliowści do dokładnych wykończeń...

    powinnaś porzucić burdę i tworzyć własne wykroje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję! Do tworzenia własnych wykrojów jeszcze mi daleko, potrzebuję czegoś na czym mogę się oprzeć.

      Usuń
  14. Jak to są resztki tkanin tzn. że ja przechowuję ścinki :) Myślałam, że piszesz o takich małych ilościach i w poście będziesz chwalić się stroikiem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę były niewielkie kawałki - największy ok. 40 cm x 20 cm.
      Dziękuję!

      Usuń
  15. Sukienka Ci się uszyła przepięknie :)
    Podzielam zbieranie resztek tkanin, jak najbardziej – zawsze się coś przyda.
    Choć czasem to zajmuje trochę miejsca (mam z tym problem z powodu małego mieszkania).
    W poniedziałek umieściłam u mnie też taką „dwuczęściową” - zapraszam do obejrzenia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę dokupić kolejne pudło, bo resztki już się wylewają :P.
      Ostatnio mam fazę na sukienki z wielu tkanin. Twoja jest przepiękna!
      Dziękuję serdecznie :).

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za to +1.
      Na początku nie wiedziałam co to jest :) trochę zielona jestem jeszcze w tych sprawach :) Bardzo mi było miło, gdy zobaczyłam, że to od Ciebie.
      Jeśli chodzi o łączenie tkanin, to też mam teraz kilka pomysłów; jedna sukienka już jest prawie gotowa - w dwóch odcieniach granatu (a wykrój taki jak kiedyś szyłaś "krawieckie zlecenie nr 1" post z 5 listopada), a drugi pomysł, to połączenie kolorowego batiku z jednolitym materiałem - mam nadzieję, że zdążę uszyć jeszcze tego lata :)
      Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  16. cudne wykorzystanie resztek :)
    podpisuję się pod innymi - zaczynaj szyć na sprzedaż i to własne kolekcje, bo masz niebywały talent :)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdroszcze Ci zawartosci Twojej szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć. Moja szafa, a właściwie jej zawartość jest niewielka :P.

      Usuń
  18. Ale cudna. Ja z podobnego jedwabnego szantungu szyłam taką http://lolajoo.blogspot.com/2012/06/wcale-taka-szybka-nie-jestem.html. A poza tym to z tym ozdobieniem tasiemką to spadłaś mi z niebo, bo wczoraj kupiłam biało czarną tkaninę na spódnicę i tak myślałam żeby brzeg obszyć lamówką...ale takie wszycie tasiemki będzie cudne!!! No wyściskam!!
    Sam model sukienki, którą stworzyłaś zachwycił mnie. Jednak jak się widzi coś szytego to inaczej to wygląda niż w wyobrażeniach ...i kolejna rzecz w kolejce do uszycia przeze mnie. Co do resztek absolutnie nie wyrzucam!!! dziś np skończyłam sukienusię dla dziewczynki a że w hurtowni najmniej można metr tkaniny kupić to zostało tyle, że starczy jeszcze na spódniczkę. A białe wstawki w sukience mam właśnie z jakiś zapasów resztek. I jak widać po Twojej sukience wyrzucanie resztek to grzech!!! bo takie cuda z resztek to dopiero coś. Piękna piękna jest sukienka ...serio. No ale pewnie też tak myślisz bo w końcu sama ją stworzyłaś także by Ci się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje dzieło z szantungu już podziwiałam. Połączenie z koronką jest genialne. Też o takim myślę.

      A co do resztek, to czasem mi szkoda wyrzucić nawet najmniejszy kawałek :P. Niestety, czasem trzeba, bo już się z pudła wylewa.

      Ogromnie Ci dziękuję :).

      Usuń
    2. dopiero jak napisałam poprzedni komentarz przypomniałam sobie, że Cię nękałam już tamtą sukienką przy okazji Twojej wersji.. musisz wybaczyć :)

      Usuń
  19. Naprawdę piękna sukienka! W sklepie by za taką słono policzono. Umiejętność szycia cenna sprawą. Pokażesz się nam w niej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że się pokażę! Inaczej sukienka byłaby nieważna :D.

      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  20. rewelacja. jak spod igły mistrza
    jestem nią zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  21. No niestety zbieram resztki, ponoc takie zbieractwo się leczy...
    Obecnie mam 2 duże papierowe torby pełne ścinków, ktore leza upchniete na dnie szafy. Zeszłam do 2 toreb jedynie dzieki temu, ze ostatnio oddałam kolezance wszystkie resztki nadajace sie na patchworki :)
    Sukienka cudna :) ja własnie szyję pierwszą sukienkę kopertową w mojej karierze krawieckiej i jestem pełna obaw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie była moja pierwsza kopertowa. Myślałam, że trudno się to zszywa, ale jednak nie - szyło się bardzo przyjemnie :D.

      Trzymam kciuki za Twoje dzieło i dziękuję serdecznie :).

      Usuń
  22. uwielbiam to, jak nazwałaś sukienkę dodatkiem. Szał! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zawsze podziwiam tak szczegółowe i tak bardzo dokładne wykończenie, piękna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczna sukienka, naprawdę nie wygląda na resztkową.
    Dziękuję za prostą, zrozumiałą i niezmiernie przydatną instrukcję tasiemkową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że instrukcja się przyda :). Dziękuję serdecznie!

      Usuń
  25. Mam prosbę, mogłabys podeslać link do wykroju tego modelu, nie moge jakoś znaleźć ... pozdrawiam i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linki do zdjęć modeli znajdują się na końcu notki, tuż pod ostatnim zdjęcie. A wykroje, na podstawie których szyłam sukienkę, pochodzą z Burdy 3/2009 i 11/2007.
      Dziękuję serdecznie!

      Usuń
  26. Wow, piękna! :) Koniecznie pokaż na sobie:)

    Co do resztek - z małych robię zazwyczaj ciuszki dla siostrzeńców i innych maluchów w rodzinie. A duże wykorzystuję na coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę, pokażę! Inaczej nie może być :].
      Dziękuję Ci ogromnie, Urkye!

      Usuń
  27. Bardzo ładna, kolory piękne:) Sposób na wykończenie dołu bardzo ciekawy:)no może oprócz tego szycia ręcznego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :).
      A co do ręcznego podszywania, to bardzo je lubię. Zdecydowanie ładniej wychodzi niż maszynowe.

      Usuń
  28. Kupilam sobie przed chwila nowa Burde (niemiecka), a tu taka niespodzianka - nasza Marchewkowa we wlasnej osobie, w sukience z majowego numeru :D Dodam, ze w niemieckich Burdach (ani tej "zwyklej", ani "easy") nie bylo nigdy dzialu ze zdjeciami kreacji uszytych przez czytelniczki, pierwszy raz im sie zdarzylo i od razu Cie docenili! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak! Prosili mnie o wysłanie zdjęcia i napisanie dwóch zdań o sukience :D.
      Bardzo się cieszę, że je zamieścili. Ponoć mają mi wysłać egzemplarz tego numeru.
      Dziękuję serdecznie za informację! :).

      Usuń
  29. oczywiście, że zostawiam resztki materiału :D sakiewek na biżuterię nigdy dość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo dobry pomysł na spożytkowanie skrawków! :D

      Usuń
  30. Jest urocza, taka kobieca i wdzięczna. Ale szyjesz dużo sukienek i kostiumów, i tak się zastanawiam, czy chodzisz we wszystkich swoich sukienkach i kostiumach? Jeśli tak, to bardzo dobrze, bo ja np., nie lubię chodzić w spodniach, ale często jestem do nich zmuszona :) I tak się zastanawiam, gdzie Ty chodzisz w tych wszystkich sukienkach? I kostiumach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak dużo tego nie ma, więc udaje mi się wszystko nosić.

      A noszę te rzeczy po prostu na co dzień (niczego nie zostawiam na większe okazje, bo takich zwykle nie ma). Nawet na zakupy do Biedronki idę w uszytej sukience czy kostiumie :P.
      Dziękuję serdecznie!

      Usuń
    2. Ja mam tak samo...nawet do piaskownicy idę w jakiejś sukience uszytej.

      Usuń
    3. Nie ma co sobie żałować. Jak się zniszczy, to będzie to pretekst do uszycia nowej :D.

      Usuń
  31. Przepiękna sukienka! Czekam na Twoje fotki w niej i ozdobie na głowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie Ci dziękuję! Pogoda się poprawia, wiec niedługo sukienka na pewno na blogu się pojawi.

      Usuń
  32. Ty to jesteś pomysłowy Dobromir. Będzie nowe przysłowie: kto zszywa odpadki...:)))) [p.s. czytam komenty, pochwal się Burdą DE, jak Ci przyślą]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ten ma sukienkę i kwiatki ;].
      Pochwalę się, pochwalę. Jak mogłabym tego nie zrobić. Lansik musi być! :>
      Dzięki Ci serdeczne!

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  34. Jesteś rewelacyjna !!! Naprawdę widać, że się starasz szyć ładnie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję! Pozdrowienia :).

      Usuń
  35. Nie no, prosze Cie.. Jak z najlepszej krawieckie pracowni...Ze Cie jeszcze jakis projektant nie podkupil :)
    Ja niestety resztek nie posiadam w jakiejsc zatrwazajacej ilosci, bo zwykle "przerabiam" i niewiele z tego zostaje ;)
    Pozdrawiam! Nie, no, talent po prostu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, teraz się projektuje bluzy z kosmosem, a nie podkreślające kobiece kształty sukienki ;D.
      Serdecznie Ci dziękuję za przemiłe słowa! Pozdrawiam.

      Usuń
  36. ..Kto zszywa odpadki,ten ma sukienkę i kwiatki! Dobre! I prawdziwe! Ja też wszystko zbieram,i skrawki i ścinki, i co gorsza rzeczy do przerobienia,pocięcia...Większe kawałki dopiero czekają na swoją kolej,bo dopiero sobie wyprodukowałam formy na własny wymiar, ale z małych ścinków nie raz produkowałam broszki-kwiatki właśnie... i tła do moich frywolitkowych kolczyków..i torebki,ale to dawno było.
    Podglądam Cię od dawna z przyjemnością, motywujesz do szycia,tak piękne ubranka wychodzą spod Twoich rąk,aż chce się samemu spróbować coś wreszcie dla siebie...a nie ciągle dla kogoś ;-)
    Pozdrawiam i gratuluję kolejnej bardzo udanej sukienki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, co tu robić, jak ścinki wylewają się na pół pokoju? :P

      Ogromnie dziękuję za tyle miłych słów :). Pozdrowienia!

      Usuń
  37. Ja też zbieram resztki :)
    Zawsze się do czegoś przydają-większe na np bluzkę,a z reszty szyję najczęściej ubranka dla lalek mojej siostrzenicy.Lubię też robić materiałowe broszki i eksperymentować z toczkami,do których takie skrawki się idealnie nadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardo dobre pomysły na wykorzystanie skrawków!

      Usuń
    2. Dla wszystkich szyjących i dla Ciebie droga właścicielko tego super bloga, mam fajny pomysł na zagospodarowanie resztek - możecie uszyć szmacianą lalkę i przekazać ją na aukcje charytatywną - szczegóły tutaj: http://blogodzieciach.blogspot.com/2012/07/lalka-szmaciana-dla-elizy-dzieci.html
      Marchewkowa, jeśli zrobisz taką lalkę, koniecznie umieść foty!!!
      Ania z blogodzieciach.blogspot.com

      Usuń
  38. Ja odkładam resztki i ścinki, aby potem coś z nich uszyć. Niestety, ostatnio wszystkie resztki tyle przeleżały, że się nad nimi zlitowałam i podarowałam mojej 9-letniej kuzynce, która już fascynuje się szyciem! A teraz wszystkie resztki do pudełka, dla uczącej się szyć szwagierki, aby miała na czym "trenować".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja część swoich też już wydałam. Inaczej chyba bym w nich utonęła, a na pewno nie dostała się do maszyny ;].

      Usuń
  39. BOMBA!!!!!!

    I to jaka! I wcale nie chodzi o tę sukienkę! Choć sukienka bardzo ładna.
    Marchewkowa, kupiłam dzisiaj Burdę w bawarskim mieście, na stonie 12 na górze po środku, no jasne, nie kto inny, jak MARCHEWKOWA we własnej osobie!!!!!! Gratuluję międzynarodowej kariery!

    I serdecznie pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! :D
      Miło mi bardzo, że mnie wypatrzyłaś. Redakcja niemieckiej Burdy obiecała wysłać mi egzemplarz tego numeru (pewnie w polskiej nie będzie tego artykułu). Jak dotrze, to się zobaczę ;].

      Usuń
  40. W życiu bym nie powiedział, że uszyłaś tę sukienkę z resztek. Bardzo przemyślane i jak zawsze świetnie wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hi,

    Nice blog. We love it.
    We’ve been taking note of your style and we've come to be wonderfully addicted to it.
    We'd like to invite you as our 1st group of fashionista to join WhatIWear in a conquest to inspire the world,changing one wardrobe at a time.

    Click HERE to become a member - www.whatiwear.com
    Or check our blog at blog.whatiwear.com

    --
    Here are some members who have already joined us.
    Anastasia Siantar - brownplatform.com
    Andree Judd - avantgardien.tumblr.com
    Willabell Ong - paledivision.blogspot.com
    Marie Hamm - themavenpost.blogpost.com
    Paris & London - themadtwins.blogspot.com
    Alyssa Lau - theordinarypeoples.blogspot.com
    Nadine Drexler - whengreengrasswasyellowonpictures.com
    White Lace - whitelace.ro
    Becka Häggblom - sunshineinnorth.blogspot.com
    Michalina Z - stook-pook.blogspot.com
    Jessica C - westmountfashionista.com
    Claradevi Handriatmadja - luce-dale.com

    OdpowiedzUsuń
  42. I totally love your blog - you outfits are stylish and very beautifully made, and the photos are great! (I just wish my Polish was better). Greetings from Prague.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dla wszystkich szyjących i dla Ciebie droga właścicielko tego super bloga, mam fajny pomysł na zagospodarowanie resztek - możecie uszyć szmacianą lalkę i przekazać ją na aukcje charytatywną - szczegóły tutaj: http://blogodzieciach.blogspot.com/2012/07/lalka-szmaciana-dla-elizy-dzieci.html
    Marchewkowa, jeśli zrobisz taką lalkę, koniecznie umieść foty!!!
    Ania z blogodzieciach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. TAK. Wielki plus dla Marchewkowej :)
    ja też lubię szyć ekosukienki m.in.:
    http://charmeechique.blogspot.com/2012/07/sukienka-z-zorzety-i-dzinsu.html

    pozdrawiam i zapraszam na swój blog.
    charme e chique
    http://charmeechique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. ależ cudo!!!!uwielbiam takie sukienki!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie dość, że cudna to jeszcze ze skrawków! Myślałam, że już bardziej nie mogę podziwiać Twojej twórczości - a jednak!
    Ja ze skrawków mam szyć spódniczki dziewczynkom, na razie powstała 1...
    Raz jeszcze dziękuję za skan instrukcji, sukienka na wykończeniu, choć odmienna od oryginału. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  48. This is just SO gorgeous! Wow, and I love the little bows on the tops of the shoulders :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Czy ta sukienka nada się także dla małych biustów? Bo takie nakładane kojarzą mi się z biuściastymi niestety... :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu sukienki przysłużą się głownie mało- i średniobiuściastym. Ładnie uwydatniają piersi.

      Przy większym biuście mogą być problematyczne.

      Usuń
  50. Wiem, że to dość stary post, polecono mi go na grupie szyciowej, bo idealnie trafia w moje potrzeby. Otóż szyję sukienkę z dżerseju o takim właśnie kopertowym dekolcie i szerszym pasie, i mam pewien problem z kolejnością zszywania i doszywania elementów podszewki. U Ciebie jest to zrobione idealnie i właśnie w taki sposób, jaki bym chciała. Czy byłabyś w stanie rozpisać po kolei co z czym łączyć i jak? Byłabym przeogromnie wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie pamiętam kolejności zszywania. Może mam jeszcze Burdę z instrukcją, z której korzystałam. Poszukam!

      Usuń
    2. O,byłoby super,też najpierw starałam się znaleźć tę instrukcję z Burdy w sieci,ale są tylko po rosyjsku;)

      Usuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.