5 września 2018

Po trzydziestu założeniach, czyli Burda 7111 w akcji

Sukienkę na podstawie wykroju Burda 7111, czyli przedruku z lat '60., uszyłam tuż przed naszym czerwcowym wyjazdem do Portugalii. Nie tylko nosiłam ją tam praktycznie każdego wieczoru, ale po powrocie była ona moim dyżurnym strojem, który pasował na niemal każde wyjście. I tak to w sukience przechodziłam dwa miesiące, aż na początku sierpnia postanowiłam wymodelować ją czterema pionowymi zaszewkami (a właściwie pięcioma, bo zebrałam modelujący szew środka pleców) oraz ozdobić szlufkami z guziczkiem. I to był strzał w dziesiątkę, bo całość zaczęła wyglądać i leżeć jeszcze lepiej.

Burda 7111
[kliknij, aby powiększyć]

Po prawie trzydziestu założeniach śmiało stwierdzam, że można przechodzić całe wakacje w jednej sukience (ostatnio pociąga mnie taki minimalizm) i za każdym razem czuć się świetnie. Po tych prawie trzydziestu założeniach (oraz wielu prasowaniach i kilku praniach) stwierdzam również, że użyty przeze mnie materiał zaczął tracić kolor na złożeniach, co jest dość charakterystyczne dla barwionego na ciemno lnu i raczej nie da się temu zapobiec. W tym jednak wypadku zapobiegać nawet nie zamierzałam, bo efekt sprania świetnie komponuje się z dżinsowością tego koloru.

No to teraz skierujcie wzrok na poniższe zdjęcia i wybaczcie nieco dziki fryz - lewa strona wywija się na zewnątrz, a prawa rośnie sobie do wewnątrz i żadna z nich nie jest skłonna poddać się jakiemukolwiek modelowaniu. Całość nie odbiega jednak bardzo od trendów lat '60. :]

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, Burda 7111, pattern reprint, przedruk, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, sukienka, shift dress, len, linen
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, Burda 7111, pattern reprint, przedruk, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, sukienka, shift dress, len, linen
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, Burda 7111, pattern reprint, przedruk, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, sukienka, shift dress, len, linen
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, Burda 7111, pattern reprint, przedruk, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, sukienka, shift dress, len, linen
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Sukienka w stylu lat '60.: uszyłam sobie
Wykrój: Burda 7111
Len: Zakłady Lniarskie Orzeł, za pośrednictwem sklepu Amstii
Buty: Lidl
Koszyk: Zara
Klipsy: vintage (lata '50. lub '60.)

🇬🇧
1960s style shift dress: made by me
Pattern: Burda 7111
Linen: made in Poland
Shoes: Lidl
Bag: Zara
Clip earrings: vintage (1950s or 1960s)

14 komentarzy:

  1. Boskie włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli dla Ciebie wiatr wieje zawsze z z prawej strony.
    Moje włosy mają tę samą przypadłość i to niezależnie od długości tylko wiatr z drugiej strony ;)
    Sukienka zaś bardzo fajna, wygląda mi na taką która nawet w piekielnym upale (a tego latem nie brakowało nawet u mnie) jest milusia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowna jest na upały. W Portugalii przy dużej wilgotności też świetnie mi się spisała :D.
      Nie ma jednak jak czysty len!

      Dzięki Ci wielkie i pozdrowienia od skrzywionych włosów dla skrzywionych włosów!

      Usuń
  3. Cześć,
    Ten wzór jest ponadczasowy a sukienka rzeczywiście pasuje do wszystkiego. Niesamowicie podobają mi się Twoje buty i nie powiedziałabym, że są z Lidla (choć sama chodzę w butach z biedronki)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidl i Biedronka czasem mają takie perełki w swojej ofercie, a cenowo biją wszystkich na głowę. Ja mam ogromny problem z butami (tęgość F i rozm. 37,5), więc biorę wszystko, co pasuje :D.

      Bardzo dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  4. Narobiłaś mi smaka na ten len. Na przyszłe wakacje z dwie sukienki z lnu na pewno powstaną i szukam dobrej do nich tkaniny. Skoro tak zachwaliłaś w notce na stronie Burdy ten len z Orła, to może właśnie ten kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam! Lny z Orła są wybitne.

      Ja właśnie nabyłam trzeci kolor. Tym razem pistacjowy, który w rzeczywistości jest melanżem miętowo-beżowym (istne cudo!). Będę z niego szyła sukienkę z dłuższymi rękawami i kapturem na ostre słońce. Len całkowicie przepuszcza powietrze, ale nie promieniowanie, więc świetnie chroni skórę przed poprzeniami (dla mnie filtr SPF50 to za mało).

      Życzę Ci miłego szycia i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Fajna kiecka, a jak już stwierdzisz, że sprany efekt cię denerwuje to polecam zafarbować simplikolem w pralce. Uratowałam tak sobie leciwą lnianą kiecę i pół lata w niej przelatałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simplicol sprzedają nawet w pobliskiem sklepie z naturalnymi produktami, więc w razie czego pobiegnę po niego i dokonam farbowania :D.

      Dzięki wielkie!

      Usuń
  6. Na Instagramie ostatnio pokazywałaś piękne metalowe guziczki. Interesują mnie te w kotwice...
    Czy wiesz gdzie moge je nabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam właśnie na listę pasmanterii, które będą z Prym Fashion Polska współpracowały. Dam znać, jak tylko się pojawi.

      Usuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.