Coby wpisać się w popularny obecnie trend, dziś poza na bociana w wersji marynarskiej. Nie zapomniałam o czerwonych nogach!
A na moich stopach ostatnie wiosenne i płaskie obuwie, które uchowało się na stanie marchewkowego mieszkania. Wczorajszy dzień spędziłam na poszukiwaniach balerinek, nie tylko o odpowiedniej tęgości, ale i o podeszwie grubszej niż kartka papieru. Niestety, w tym sezonie marki obuwnicze (zarówno te droższe, jak i tańsze) stawiają na tak zwany ril fil. I pomimo intensywnych treningów przed (w końcu Poczta dostarcza mi darmowych odżywek dla pake... osób odwiedzających siłownię), jedyną rzeczą, którą z wyprawy wyniosłam, była kontuzja biodra.
A na moich stopach ostatnie wiosenne i płaskie obuwie, które uchowało się na stanie marchewkowego mieszkania. Wczorajszy dzień spędziłam na poszukiwaniach balerinek, nie tylko o odpowiedniej tęgości, ale i o podeszwie grubszej niż kartka papieru. Niestety, w tym sezonie marki obuwnicze (zarówno te droższe, jak i tańsze) stawiają na tak zwany ril fil. I pomimo intensywnych treningów przed (w końcu Poczta dostarcza mi darmowych odżywek dla pake... osób odwiedzających siłownię), jedyną rzeczą, którą z wyprawy wyniosłam, była kontuzja biodra.
Update: Zbliżenie na fascynator (na specjalne życzenie Karoliny-g).
Bluzka z dzianiny, spódnica z kokardą, rajstopy: Allegro
Fascynator z marynarskim guzikiem: Parfois
Skórzane pointy: CCC
Fascynator z marynarskim guzikiem: Parfois
Skórzane pointy: CCC
A na koniec zwiastun trzech nowych letnich sukienek. Dwie pochodzą z lat 50., jedna jest na te lata stylizowana:
[kliknij, aby powiększyć]



