11 stycznia 2010

Potoczmy się razem

Przepadam za nakryciami głowy. A wszystko zaczęło się w momencie, kiedy po raz pierwszy w kolekcji Molli Mills ujrzałam mini beret. To wtedy okazało się, że celem mojego życia jest wyszukiwanie coraz to nowych toczków, mini kapelusików czy stroików/fascynatorów.
Choć w latach 50. czy 60. tego typu ozdoby były wyznacznikiem dobrego smaku, dziś większość portali związanych z modą określa je mianem awangardowych, kuriozalnych albo wręcz śmiesznych. Dozwolonych jedynie w okresie karnawału. Niezrażona tym, noszę je praktycznie na co dzień - o ile pozwala na to pogoda i nie muszę naciągać na uszy beretu czy wielkiej czapy.
Poniżej dwa okazy z mojej kolekcji. Pierwszy to toczek, który otrzymałam jako jedną z nagród w konkursie na stylizację pin-up. Drugi - wyszyty cekinami i ozdobiony kokardą - kupiłam w H&M.

A jeśli mowa o nakryciach głowy, to nadal poszukuję idealnego słomkowego kapelusza typu kanotier. Już widać, że i tego lata będą bardzo modne, szczególnie w połączeniu z kwiecistymi sukienkami (koniecznie podkreślającymi talię) i zwiewnymi bluzkami. Tu znajdziecie kilka przykładów.

♥ Restyle pillbox hat
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: RightGeek

♥ H&M pillbox hat
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: RightGeek


Toczek z pierwszego zdjęcia: Restyle.pl (nagroda w konkursie na stylizację pin-up)
Toczek z drugiego zdjęcia: H&M
Miętowy sweterek w kokardy: Alibaba
Pasek: sh


Ciekawostki na temat toczków i kapelusików:

♥. Coś dla mieszkanek Poznania i okolic (lub tych, którym podróż niestraszna) - warsztaty pod tytułem "Zrób własny kapelusz koktajlowy - fascynator"- prowadzone przez panią Małgorzatę Wybrańską.
♥. Tu dowiecie się, jak uszyć toczek.
♥. Inspiracje (Etsy).

68 komentarzy:

  1. aa ślicznie! uwielbiam ogladac twoje zdjecia - ladna modelka, ladna jakosc i ladne kolory, wszystko pieknie wspolgra!

    OdpowiedzUsuń
  2. @Pianka: Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Cieszą mnie ogromnie. Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne masz te nakrycia głowy! I sweterek również! ja bardzo lobię duże kapelusze, szczególnie latem, kiedy chronią mnie przed słońcem. Takie malutkie cudeńko (podobne do Twojego z pierwszego zdjęcia) mam jedno, w kolorze modraku. Planuję je ubrać na ślub swojej koleżanki, na co dzień chyba nie czułabym się w nim dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Emnilda: Serdecznie dziękuję! Zwykle noszę toczek numer 2. Ten pasuje do wszystkiego i nie jest nazbyt krzykliwy, a ja czuję się w nim bardzo dobrze. Co do kapeluszy z dużym rondem, to niestety nie wyglądam w nich najkorzystniej. Mam za małą twarz i takie nakrycie dodatkowo ją przytłacza i sprawia, że wydaje się jeszcze szczuplejsza.

    Mam nadzieję, że pokażesz kiedyś na blogu swój toczek. Czekam z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten drugi toczek kojarzy mi się z amerykańskimi stewardessami z czasów pastelowych Pontiaców i choć sama w tym stylu nie gustuję, to jednak bardzo, bardzo lubię oglądać takie stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne toczki :) pierwszy sama bym chciała mieć :D
    a co do słomkowych kapeluszy to ja mam taki w domu, dawno temu moja mama go zakupiła i szczerze powiedziawszy nosiła go nie tak jak trzeba i wyglądała w nim jak pan Tadeusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten drugi toczek jest śliczny.

    PS toczysz się, ale nie staczasz, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łucja: Dziękuję serdecznie, droga Łucjo! Jak najbardziej skojarzenie poprawne :).

    Mała Gosia: Serdecznie dziękuję! Teraz taki słomkowy kapelusz to skarb. Mi niestety nie było dane trafić na nic odpowiedniego.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale cudne one! napatrzec sie nie mogę ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Cealum: Dziękuję serdecznie!
    Jak mam się staczać, skoro tyle cudownych osób czyta mojego bloga?! Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Laff: Dziękuję bardzo, kochana Laff! Ogromnie mi miło, że Ci się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  12. No to uzależnienie akurat bardzo dobrze rozumiem. Sama jestem fanką wszystkiego od kapeluszy typu fedora począwszy, na toczkach i fascynatorach skończywszy. Już mi nawet mąż zasugerował, że powinnam sobie w mieszkaniu wygospodarować osobne miejsce na składowanie tych cacek, bo nam mieszkanie zalewam upychając je po kątach :D. Ech ci mężczyźni ;).
    pillbox'a z H&M również posiadam i potwierdzam: nosi się go przewygodnie i zaiste pasuje niemal do wszystkiego.
    Co zaś do komentarza Emnildy to faktycznie jestem w stanie zrozumieć, że w Polsce można czuć się nieswojo w takiej ozdobie, gdy każdy przechodzień patrzy na człowieka jak na wariata, choć nie ma najmniejszego pojęcia o tym co niemo krytykuje. Ja osobiście jestem już ślepa na te wszystkie wytrzeszcze ;), a pozostałym serdecznie polecam eksploatowanie karnawału, pierwszego dnia wiosny, urodzin i sylwestrów ;).
    Ach właśnie, ależ ze mnie gapa! Nawet się nie przywitałam. Cóż, choć bloga podglądam już kawał czasu, to dopiero teraz skusiłam się na komentarz (cóż, zasadniczo jestem zaprzeczeniem idei szafiarskiej więc wolę siedzieć cicho ;). No ale może od teraz co jakiś czas coś mi się wymsknie, więc polecam się Twojej uwadze ;). Pozdrawiam, Mo.

    OdpowiedzUsuń
  13. u Ciebie jak zawsze elegancko i niesamowicie bajkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oł.... yeah!!! fantastyczny ten pierwszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ mi się ten Twój styl podoba... Jest taki... Twój:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Asia i Pola: Serdecznie dziękuję! Ogromnie cieszą mnie Wasze słowa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mo: Serdecznie dziękuję! Niezwykle mi miło, że skusiłaś się na dołączenie do tej skromnej dyskusji na temat nakryć głowy.

    Pozwoliłam sobie zerknąć na Twoją stronę i zachwycić się fascynatorami. Piękne!

    A co do ludzkich spojrzeń, to tych nieprzychylnych jeszcze nie doświadczyłam. Zwykle jest to zaciekawienie i to wyrażone w postaci pojedynczych zerknięć. Z nieskrępowanymi gapiami nie miałam jeszcze przyjemności. Muszę przyznać, że znacznie większą uwagę przyciąga mini beret niż toczek z H&M. Zapewne jego kolor sprawia, że nie wydaje się niczym nadzwyczajnym. Niestety na ten w odcieniach złota we Wrocławskich H&Mach nie natrafiłam.
    Pozdrowienia!

    Blu: Dziękuję bardzo, droga Blu!

    OdpowiedzUsuń
  18. Podzielam twoje zamiłowanie do nakryć głowy, chociaż o tej porze roku wolę mieć schowane uszy, bo nie lubię jak mi marzną.
    Ten toczek z Restyle jest świetny. I fajnie kontastuje z wesołym sweterkiem. Jak bym miała taki to bym pewnie pojechała po bandzie i założyła do jakiejś czarnej pogrzebowej kiecki, bo za dużo naoglądałam się Desperatek, które zawsze świetnie wyglądają na pogrzebach:D

    OdpowiedzUsuń
  19. wyglądasz niesamowicie uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ada: Dzięki, Adziu kochana!
    A ja może kiedyś poszaleję i połączę go z małą czarną, o ile taką kupię - choć jakoś mi nieśpieszno :>. Teraz mam ogromną chęć na kolor miętowy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hi Barbie: Serdecznie dziękuję! Cieszy mnie ogromnie, że zdjęcia się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  22. Po pierwsze dziękuję za odpowiedź na komentarz. Bardzo lubię gdy jest reakcja od autora notki, a to jednak zwyczaj tylko w połowie praktykowany na polskich stronach.
    Co zaś tyczy się toczków, to poznańskie H&M'y również dysponowały tylko czarnymi (choć w przypadku bardzo jasnej blondynki to akurat właściwy kolor ;).
    To fascynatory, co je widać w ostatniej mojej notce to akurat zakup z właściwie grosze (o dziwo) w całkiem niespodziewanym miejscu zwanym "Świat spinek". Dałam się im naprawdę pozytywnie zaskoczyć.
    A tak to zasadniczo większość kapeluszy itp. mam albo przywiezionych z JP, albo wykonywanych w Poznaniu na zamówienie wg. wzoru lub ze zdjęć. Kosztowne, ale efekt koi portfelowe rany ;).
    Ach, no i zazdroszczę Ci wyrozumiałej i przychylnej wrocławskiej widowni. Poznań mógłby się poduczyć. Choć z drugiej strony, prawdziwy efekt osiąga się dopiero w naprawdę małych miejscowościach. Ale wtedy faktycznie czuje się w spojrzeniach głównie zaciekawienie :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Co to za kolor miętowy, jakiś nowy wynalazek. Miętowa to jest guma Orbit :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Mo: Jeśli mam czas, staram się odpowiedzieć każdemu z komentujących. Mi samej jest niezwykle miło, kiedy właściciel bloga reaguje na mój komentarz, dlatego tę zasadę stosuję również u siebie.

    Skoro mówisz, że to "Świat Spinek" oferuje takie cuda, to muszę się tam czym prędzej wybrać. Wydaje mi się, że ich stoisko mamy w Pasażu Grunwaldzkim.

    Co do mojej kolekcji, to są to głownie nakrycia kupione w ogólnodostępnych sieciówkach, bądź wykonane własnoręcznie (na szydełku czy też szyte maszynowo). Właśnie zabieram się za tworzenie toczków z sinamay. A Tobie zazdroszczę tych wykonanych na zamówienie. Z pewnością wrażenie robią ogromne.


    Ada: No, moja droga, nie ma co dumać. Miętowa zieleń to hicior sezonu wiosennego!

    OdpowiedzUsuń
  25. Hm, to zależy od beretu i osoby, fakt, na nie których głowach bawią. Ale tobie bardzo do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  26. Patrycja: Bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa!
    Faktycznie wszystko zależy od kształtu twarzy. Dobór nakrycia głowy jest świetnie opisany na stronie Małgosi Wybrańskiej. A ja, tak jak już pisałam Emnildzie, źle wyglądam w kapeluszach z dużym rondem, dlatego preferuję takie maleństwa. Pozdrowienia.

    mamavizualka: Serdecznie dziękuję! Cieszy mnie bardzo, że zdjęcia się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie są jak najbardziej urocze i baardzo ale to bardzo kobiece.

    OdpowiedzUsuń
  28. Talia: Dziękuję bardzo! Cieszę się, że jednak toczki mają tylu zwolenników. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ślicznie Ci w tych toczkach. Uwielbiam wszystkie Twoje pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne toczki, sweterek też boski ;D Dzisiaj się zastanawiałam, że tworzysz takie zestawy, które do Ciebie pasują,widać, że masz styl, a nie biegniesz za trendami.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonim: Dziękuję serdecznie!

    Madzikzet: Dziękuję bardzo!

    Tyruryru: Serdecznie dziękuję! Za najnowszymi trendami to może bym biegała, gdyby choć trochę do mnie pasowały :>.

    OdpowiedzUsuń
  32. Sweterek jest cudowny, też taki chcę!!!
    Monia

    OdpowiedzUsuń
  33. Monia: Serdecznie dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetne są te toczki. Sama poszukuję w mojej miejscowości podobnych perełek, jednak niestety ciężko jest z nimi. Pozostaje allegro choć i tak nie zawsze spełniają moje wymagania. Dlatego nie pozostanie mi nic innego jak wybrać się do modystek. Zazdroszczę, że u Ciebie jest H&M, bo tam często można nabyć takie cudeńka. Jedynie chyba restyle ratuje całą sytuację :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Vida Fox: Serdecznie dziękuję! Jeśli chodzi o wrocławskie H&M, to ich asortyment jest dość biedny. Przede wszystkim nie dociera tu część podstawowej kolekcji, którą swobodnie można kupić w innych miastach. Brakuje też działu Trend, choć zwolenników znalazłby wielu. Nie ma czego zazdrościć :).
    Co do toczków czy fascynatorów, to warto samemu coś pokombinować. Zawsze jest szansa, że coś nam z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  36. wow, ale ten toczek jest śliczny
    bardzo podoba mi się też Twój kokardkowy sweterek
    pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  37. 6roove: Dziękuję serdecznie za miłe słowa! Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  38. Co do własnej twórczości, owszem, zgadzam się jednak jak na razie moje próby robienia nakryć głowy wychodzą pokracznie :D

    OdpowiedzUsuń
  39. sliczny sweterek, taki dziewczecy. Nakrycie glowy jest swietne, mysle ze polki przekonuja sie do drobiazgow we wlosach. Sa bardziej odwazne co mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  40. Vida Fox: Ja również wielkiej wprawy nie posiadam, ale się nie poddaję i właśnie zamówiłam u Małgosi Wybrańskiej materiał na kapelusiki (sinamay). Będę z nim dzielnie walczyć ;).

    OdpowiedzUsuń
  41. El_martina: Dziękuję serdecznie! Zgadzam się, znacznie częsciej nosimy ozdoby we włosach. I widać, że sklepy reagują na to większe zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Też ostatnio przeglądałam sklep z materiałami i właśnie znalazłam sinamay, niestety trzeba go kupic w dużych ilościach, co jednak na moje potrzeby mnie przerasta. Poczekam na Twoje kapelusiki i może wtedy się skuszę. Jak na razie robię obecnie kolejną już ozdobę do włosów, co mam nadzieję, że pokażę na moim blogu, który jest w trakcie tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Vida Fox: Tu znajdziesz aukcję Małgosi - możesz na niej kupić po metrze sinamay.

    Czekam z niecierpliwością na Twoje dzieło!

    OdpowiedzUsuń
  44. Toczek nr 1 jest genialny! Ślicznie wyglądasz. :)
    Hamowy już mniej trafia w moje gusta... przyglądałam mu się w sklepie i jakoś nie... ale Tobie we wszystkim ładnie. ;D

    OdpowiedzUsuń
  45. DREAMFOREST: Dziękuję Ci serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  46. pierwszy toczek ma jak dla mnie niesamowity urok. drugi jest także interesujący, elegancki, jednak do mnie bardziej przemawia nr1;) a Tobie w nim bardzo do twarzy!!!

    Kaja Wolnicka Photography - zdjęcia ślubne, fotografia ślubna Warszawa

    OdpowiedzUsuń
  47. Kaja: Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Cieszą mnie ogromnie. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  48. też przepadam za ozdobami :) toczek sama mam. Wyglądasz uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Witaj! Jestem wielkim fanem Twojego poczucia estetyki, jak zawsze wyglądasz zjawiskowo, ciekawy kardigan. Dużo uśmiechu na twarzy życzę i miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  50. Sanna's Land of Illusion: Serdecznie dziękuję! Miło jest czytać, że istnieją osoby, które równie kochają toczki.

    Pieprz-yk: Serdecznie dziękuję za tak przemiłe słowa! Cieszą mnie ogromnie. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak zwykle urocza i uwodzicielska:)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  52. Vintage Goa: Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa!
    Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  53. TANIE ODZIENIE: Dziękuję! Niezwykle mi miło, czytając takie słowa.

    OdpowiedzUsuń
  54. Thank you very much, Stéphanie!
    Kind Regards.

    OdpowiedzUsuń
  55. Śliczne toczki! Zwłaszcza drugi, równocześnie oryginalny i klasyczny, elegancki.
    A mnie wciąż nurtuje pytanie - czy pracujesz gdzieś, gdzie możesz rozwijać swoje zainteresowanie modą? Tzn, projektujesz, szyjesz, piszesz arykuły do gazety itp?
    Przepraszam za moją "cekawskość".

    OdpowiedzUsuń
  56. Chaoskontrolowany: Dziękuję bardzo!

    PannaWredna:Dziękuję o oczywiście nie ma za co przepraszać! Moja praca nie jest w żaden sposób związana z modą - zajmuję się tłumaczeniem (głównie lit. anglojęzycznej) oraz projektowaniem graficznym (strony www, logo, plakaty, koszulki etc.).

    OdpowiedzUsuń
  57. Doskonałe zdjęcia. Uwielbiam Twojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  58. Anonim: Dziękuję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  59. Piękne połączenie wszystkiego, toczek naprawdę robi furorę :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Taly-na: Serdecznie dziękuję! Ogromnie mi miło, że toczek przypadł Ci do gustu. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.