22 stycznia 2010

A pojutrze już po futrze...

Zima to najlepszy prezent - przychodzi co roku, a nadal zaskakuje miliony Polaków. Zdecydowanie najbardziej zadziwia nas mróz. I co tu na niego poradzić? Najlepiej otulić się cieplutką futrzaną etolą. Na przykład taką, jak ta, którą kupiłam za dwa złote w jednym z oleśnickich lumpeksów.
Etola zapinana była na haczyk i długi łańcuszek, który od razu zamieniłam na niewielką pętelkę (widoczna na zdjęciu nr 2). Satynowa kokarda świetnie skomponowała się z czarnym futerkiem. Aby wstążka w trakcie częstego wiązania nie uległa szybkiemu zniszczeniu i postrzępieniu, umocowałam ją za pomocą niewielkiego zatrzasku. Wystarczy odpiąć i w prosty sposób pozbędziemy się satynowej ozdoby lub wymienimy ją na tasiemkę w innym kolorze.

♥ New stole with a satin bow
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: RightGeek

♥ Vintage stole
[kliknij, aby powiększyć]


Futrzana etola: sh
Satynowa wstążka: pasmanteria
Znienawidzony sweter: Zara
Beret: H&M + DIY


Przy okazji podzielę się z Wami moim ostatnim odkryciem. Blog i strona Anniegmatic to raj dla miłośniczek pięknych i niezwykle oryginalnych torebek. Swoje dzieła sprzedaje za pośrednictwem Pakamery.

43 komentarze:

  1. Bezskutecznie szukam takiej etoli, więc bezskutecznie próbuje Ci nie zazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyglądasz:)Też szukam podobnej etoli i może w końcu trafię, bo fajnie ożywia ciuch.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna etola i beret, no i pomadka na Twoich ustach :) Wszystko cudownie skomponowane!

    OdpowiedzUsuń
  4. slodko i uroczo :) pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  5. Cealim: Ja też się sporo nachodziłam. Wydaje mi się, że kiedyś w lumpeksach było ich więcej.
    Dzięki!

    Pani La Mome: Dziękuję! Zdecydowanie zwykły sweter od razu lepiej z nią wygląda.

    Honoratowe: Dziękuję za tak miłe słowa! Cieszy mnie, że zdjęcie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. TANIE ODZIENIE: Dziękuję bardzo! Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł, i jak łatwo można zmienić normalny sweter :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny minimalistyczny look ze smaczkiem kokardkowo - beretowym.
    Etola mnie uwiodła.
    `mumin

    OdpowiedzUsuń
  9. Taly-na i Playcool: Dziękuję serdecznie! Miło mi ogromnie, że mój pomysł się spodobał. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  10. etola jak ta lala! :) podoba mi się zestawianie kolorystyczne etoli z tasiemką - strzał w 10! No i kocham berety. też sobie cyknę coś w berecie - tak z zazdrości,o!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie to wszystko razem wygląda :) I bardzo ładnie Ci w berecie, czego odrobinę zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygladasz absolutnie przeuroczo i bardzo stylowo w bereciku (narobilas mi na niego apetytu, i gdzie ja go teraz znajde?) i etoli.
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo oryginalnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. O, a ja dodam, że prócz Twojego stylu i ubrań lubię Twój styl pisania :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. LAff: Dzięki, dzięki! Trzymam za słowo i czekam na zdjęcia w berecie :>. To ja może jeszcze zapodam tu mój moherowy.

    Nutmeg: Dziękuję bardzo! Pozdrowienia.

    VintageGoa: Serdecznie dziękuję! Berety widziałam w H&M na wyprzedaży. Pozdrowienia!

    Anonim: Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Annuschka: Serdecznie dziękuję! Ogromnie mi miło, że podobają Ci się również teksty.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny beret :) i ie rozumiem dlaczego znienawidzony sweter skoro tak dobrze wygląda z ta etola ? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Etolka za 2pln, niezły interes:)widziałam trochę takich podobnych na lumpie na nyskiej, ale nie wiem ile kosztowały. Był całkiem spory wybór.

    To ten beret z H&M co się kłaczy? Ja wbrew twoim ostrzeżeniom o kłaczeniu kupiłam tam beret (zajebista przecena z 24.99 na 5 zł), no i się też kłaczy, ale za tę cenę jestem w stanie to przeboleć:)

    OdpowiedzUsuń
  19. @Mała Gosia: Dziękuję serdecznie! A sweter znienawidzony, po po pierwszym założeniu był tak rozwleczony, jakbym nosiła go kilka ładnych lat. To był mój ostatni zakup w Zarze.

    @Evil Monkey: A to muszę się tam wybrać skoro mówisz, że są. Mam ochotę na kolejną etolę :>.
    A beret dokładnie ten. Tu oczywiście bo dokładnym odkłaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Q's Daydream: Thank you very much! I'm glad you like it :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój blog, nie dość, że został "reanimowany", to teraz ledwo dyszy po najeździe tylu marchewkowych gości ;D.
    Dziękuję za zauważenie moich tworów, to prezent lepszy niż zima :).

    Zdjęcia w bereciku urocze :). Jak zwykle mnie urzekły, kryć nie będę.
    Pozdrawiam gorrrąco!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. @Anniegmatic: To mój pierwszy Marchewkowa Effect :P. Cieszę się, że więcej osób mogło zobaczyć Twoje cudowne torebki.
    Pozdrowienia!

    @Kumowa: Serdecznie dziękuję! Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Trafiłem tu ze Sromody. Jesteś super. Podoba mi się jak dbasz o szczegóły stroju. Tak trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wczoraj odkryłam Twojego bloga, droga Marchewkowa ;) Tak bardzo mi się on podoba, że nie umiem tego napisać. Dzięki Tobie zaczynam wierzyć, że zabawa modą nie boli. Masz piękną figurę i doskonale pdkreślasz ją strojem. Retro, vintage to wszystko mnie pociąga, ale boję się...czegoś :/ Jestem Twoją fanką.
    Idalia

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonim: Dzięki!

    Idalia: Serdecznie dziękuję za tak przemiły komentarz! Ogromnie mi miło, kiedy czytam takie słowa i cieszy mnie, że mój blog przypadł Ci do gustu. Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczne to! takie delikatne, a wygląda tak zimowo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. The phantom museum: Serdecznie dziękuję za miłe słowa!
    Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  28. mamavizualka: Mam nadzieję, że nie ZA. Dziękuję i pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam sie, w twoim przypadku szafiarstwo nie boli. Gratuluje.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach piękna ta etolka i fajny pomysł z odpinaną kokardką. Te ciągle wiązane bardzo szybko się strzępią i brzydko wyglądają. Sama ostatnio zmieniałam wstążkę przy swojej etoli.

    OdpowiedzUsuń
  31. No masz, a ja właśnie nabyłam taką etolę i teraz będę mocno wtórna :) nie ma siły, muszę się zainspirować- pomysł z odpinaną kokardką mnie olśnił. Wyszło naprawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  32. A szyja goła ;) Ja tam się zawijam w barwny szal. A i tak mam twarz zamrożoną po godzinie na mrozie. Odwykłam od takiej temperatury. W latach 80tych tka zima należała do lżejszych ;) I mole mi zeżarły kożuch przez co łażę w jesiennym paltoszku. Argh!

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonim: Dziękuję i pozdrawiam!

    Monia: Miło mi bardzo! Cieszy mnie, że pomysł się podoba.

    Mania Caffe: Dziękuję! A tam zaraz wtórna. Takie etolki to każdy nosić powinien - bardzo grzeją.
    Cieszy mnie, że pomysł z kokardą się spodobał :). Złotą tasiemkę noszę na zmianę z bladoróżową.

    Asia Woźniak: Dziękuję bardzo! Pozdrowienia.

    Lavinka: Fakt wyszło, że chodzę taka rozchełstana pod szyją ;). Zależało mi na etoli, która będzie ogrzewała ramiona i górną część pleców. Zwykle po założeniu płaszcza dodatkowo owijam się wełnianym szalem.
    Część tych zim z lat 80. pamiętam i prawdą jest, że jakoś wtedy ludzie nie narzekali tak na śnieg i mróz. Przy takich temperaturach od razu leciało się wycinać z lodu cegły i budować igloo :>.

    OdpowiedzUsuń
  34. Boziu, Boziu! Same cuda tu masz. Zakochałam się ;-).

    OdpowiedzUsuń
  35. This is so cute, and sophisticated!
    fashionbeadarling.blogspot.com
    x

    OdpowiedzUsuń
  36. Be a darling: Thank you very much! I'm glad you like it.

    OdpowiedzUsuń
  37. @Nalunalu: Dziękuję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Podobają mi się te zdjęcia i to bardzo. Wręcz urocze.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.