Wczoraj był dzień falstartów: Lego za szybko wprowadziło do sklepu superbohaterów z DC, Apple przed czasem udostępniło iTunes Match poza Ameryką, a ja przedwcześnie nacisnęłam "publikuj".
Ale do rzeczy. Płaszcz o numerze 101 to jeden z wielu wykrojów z grudniowej Burdy, które naprawdę przypadły mi do gustu. Model troszkę dziwny, bo bezkołnierzykowy, a swoją formą przypominający pancerz żuczka (bardzo wąski w ramionach, mocno rozszerzający się w okolicy bioder i zwężający się w kierunku kolan). Oryginał uszyto z bawełnianej piki, a przód ozdobiono satynowym wolantem. Jako że piki w naszym kraju się raczej się nie dostanie (no, chyba że w postaci ścierek do naczyń), sięgnęłam po zgromadzone wcześniej zapasy. Tkanina, której użyłam, to wełna w turkusowo-rudą jodełkę, gruba, lecz dość luźno tkana i wymagająca podklejenia wkładem odzieżowym oraz wzmocnioną taśmą flizelinową, zapobiegającą rozciąganiu się materiału w trakcie szycia. Jak widzicie na poniższych zdjęciach, wolant pominęłam.
Na zdjęciach płaszcz jeszcze bez podszewki. Guzik przypięty szpilką.
[kliknij, aby powiększyć]
Na papierze płaszcz wyglądał na gigantyczny. Zmylił mnie brak poziomych zaszewek na biuście. Jednak po zszyciu przodu okazało się, że ich rolę pełnią szwy przedniej wstawki, na której miała być oparta satynowa ozdoba. Na wysokości biustu pozostaje spory zapas, ale nie aż tak duży, jak sobie to początkowo wyobrażałam. Reglanowe rękawy są w ramionach dość mocno dopasowane, a podkrój pachy nie jest za szeroki.
Jak wcześniej wspomniałam, na wysokości bioder i ud płaszcz ma sporą wypukłość, a w wypukłości tej wpuszczane kieszenie. I to najfajniejsza część tego modelu. Pewnie wiele osób będzie się obawiało pogrubienia, ale mam wrażenie, że efekt będzie wręcz odwrotny - zwężający się ku kolanom płaszcz nada sylwetce smukłości.
Wykrój ma niewiele elementów i szyje się go całkiem przyjemnie. Osoby początkujące muszą jednak zwrócić uwagę na 10 wymagających nacinania rogów (6 na warstwie wierzchniej i 4 na podszewce). Ich zszywanie warto przetrenować na próbce.
Jeśli szyłyście ten płaszcz, to koniecznie się pochwalcie!



