7 września 2017

Ktoś krzywo pociachał

Nie ustaję w szyciu prostych letnich sukienek. I to wcale nie dlatego, że myślę już o przyszłym roku! Tradycyjnie na początku jesieni wybieramy się z panem Marchewką na Maltę. Tak, wiem, że byliśmy już tam trzy razy, ale czwarty przecież nie zaszkodzi. Na tej wyspie po prostu nie można się nudzić. Prawda?

Ale nie o Malcie ma być dzisiejsza notka, a o krawieckich przeróbkach. 

Dwa tygodnie temu moja mama wynalazła w sklepie z używaną odzieżą namiotową sukienkę w dużym rozmiarze, uszytą z białej haftowanej bawełny i nieco mniej uroczej granatowej dzianiny o fakturze drobnej siateczki. Mimo że sukienka była opatrzona metką F&F, to ewidentne były tu dość mocne przeróbki - ktoś krzywo pociachał te piękne wyszywane kwiaty i wstawił dwa szerokie poliestrowe pasy:
F&F dress, BEFORE

Ponieważ jestem wielką miłośniczką tego typu haftowanych tkanin, postanowiłam niezwłocznie  oddać sukience jej dawny urok. (Tak szybko wzięłam się za prucie, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia "przed" i stąd powyższy rysunek).

  • Rozcięłam szwy boczne materiału wierzchniego i podszewki, rozprułam zaszewki, wyprułam i od razu wyrzuciłam doszyte pasy (podszewka też je posiadała). 
  • Z oryginału pozostawiłam podkrój szyi z łezką na karku oraz górną cześć podkrojów pach. 
  • Następnie sfastrygowałam materiał wierzchni oraz podszewkowy i potraktowałam je jako jedną warstwę...
  • ...do której przyłożyłam wykrój, z którego korzystałam w trakcie szycia sukienki z falbankami
  • Po wykrojeniu góry i zszyciu zaszewek do jej dolnego brzegu doszyłam pozostały pas bawełny. Jego przód jest lekko zmarszczony.
  • Następnie zszyłam szwy boczne (tu miała miejsce pierwsza przymiarka) i wykończyłam podkroje pach.
  • Na koniec podłożyłam warstwę podszewkową, a dół sukienki wykończyłam haftowaną taśmą z ozdobnym brzegiem. 
Nie ma co ukrywać, że takie przeróbki pochłaniają znacznie więcej czasu niż szycie sukienki od nowa, ale czasem naprawdę warto! 

Ach, zapomniałabym o najważniejszym. Główną inspiracją były tu popularne w latach sześćdziesiątych sukienki z opuszczoną talią.

Przód:
szycie, krawiectwo, rękodzieło, blog, marchewkowa, lata '60, sukienka z opuszczoną talią, haftowana bawełna, przeróbka, retro, vintage, sewing, handmade, DIY, 1960s style, drop waist dress, embroidered cotton, upcyclingm, Wrocław szyje
[kliknij, aby powiększyć]

Dół z ozdobną falbanką:
szycie, krawiectwo, rękodzieło, blog, marchewkowa, lata '60, sukienka z opuszczoną talią, haftowana bawełna, przeróbka, retro, vintage, sewing, handmade, DIY, 1960s style, drop waist dress, embroidered cotton, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Tył:
szycie, krawiectwo, rękodzieło, blog, marchewkowa, lata '60, sukienka z opuszczoną talią, haftowana bawełna, przeróbka, retro, vintage, sewing, handmade, DIY, 1960s style, drop waist dress, embroidered cotton, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

Łezka na karku pozostała z oryginalnej sukienki:
szycie, krawiectwo, rękodzieło, blog, marchewkowa, lata '60, sukienka z opuszczoną talią, haftowana bawełna, przeróbka, retro, vintage, sewing, handmade, DIY, 1960s style, drop waist dress, embroidered cotton, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

szycie, krawiectwo, rękodzieło, blog, marchewkowa, lata '60, sukienka z opuszczoną talią, haftowana bawełna, przeróbka, retro, vintage, sewing, handmade, DIY, 1960s style, drop waist dress, embroidered cotton, upcycling
[kliknij, aby powiększyć]

PL
Mini sukienka w stylu lat '60: uszyłam sobie
Materiał: pozyskany z sukienki F&F
Kapelusz: produkt maltański

EN
1960s style dress: made by me
Fabric: upcycled F&F dress
Hat: made in Malta
SaveSave

19 komentarzy:

  1. Będę się powtarzać - przepiękna! Udanego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dziękuję (choć do wyjazdu jeszcze ponad 2 tygodnie). Uściski!

      Usuń
  2. Cudeńko! Na ludziu proszę!
    I cudownych wakacji (bezdźwięcznych ;-)) :-* ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :*. A tak troszkę na ludziu to już było na Instagramie. Niestety, strasznie u mnie ostatnio kiepsko z robieniem zdjęć ludziowych na bloga.

      Usuń
    2. A, tam to przegapiam, bo włażę tylko jak coś wrzucam, a wrzucam ostatnio niezbyt często...

      Usuń
  3. Urocza sukienka :) I jak zwykle podziwiam Twoją inwencję twórczą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozkoszna:))Uwielbiam przeróbki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. W moim stylu! :) Piekna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda naprawdę świetnie! uwielbiam wracać na Twojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  7. No i to się nazywa dobra robota :) Sukienka wygląda rewelacyjnie, potrafię sobie wyobrazić jak wyglądała przed :(
    PS - "Nie ma co ukrywać, że takie przeróbki pochłaniają znacznie więcej czasu niż szycie sukienki od nowa..." - oj prawda, czasami mam ochotę cisnąć czymś w kąt i zacząć szyć od nowa niż przerabiać, rozumiem doskonale, ale cieszę się że Ty swoją przeróbkę dokończyłaś, było warto, oj tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszło super, bardzo dziewczęco, będziesz na Malcie wyglądać najładniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna ta sukieneczka. Jak ja lubię koronki :).

    Być może zainteresuje cię historia opisana na moim blogu.Czas akcji: 1900 rok.
    https://morderstwo-w-hotelu.blogspot.com/
    Proszę, zajrzyj.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie się to prezentuje:) Wyszła Ci naprawdę, masz talent dziewczyno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć,
    Ja się nie mogę napatrzeć na Twoje dzieła. Każde jest tak urocze, że ukradłabym z chęcią cała Twoja szafę.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. To rozwiązanie jest bardzo interesujące. Ja bym wykończyła to moim ukochanym dodatkiem znalezionym tutaj. Tak mogę zbudować najlepszą stylizację i swój wygląd.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.