7 lipca 2013

Szkoła przetrwania w pokoju krawieckim

W moim krawieckim pokoju można zginąć. Wystarczy otworzyć szafę z tkaninami, a lawina materiałów powali człowieka na ziemię.

Tak właśnie stało się w czwartek. Na szczęście przeżyłam, a na mojej głowie wylądowała dawno zapomniana miętowa bawełna, kupiona w zeszłym roku na Allegro. Od razu wiedziałam, co z niej powstanie! 
Na model #120 z Burdy 4/2013 (wiązana bluzka w stylu lat '50.) czaiłam się od dnia ukazania się w kioskach tego numeru, więc czym prędzej wzięłam się za krojenie, szczególnie że tkanina była zdekatyzowana.

Jako że ostatnio mam fazę na kimonowe rękawy (wszystko przez weselne bolerka), i tu musiały się one pojawić. W modelu zmodyfikowałam też odszycie - zostało poszerzone i wydłużone, tak aby obejmowało wiązanie. Zaś jego czubki, ze ściętych na prosto, stały się szpiczaste. Guzik oczywiście zastąpił średniej wielkości zatrzask.

Jeśli tylko uda mi się dokupić podobną bawełnę (dajcie znać, jeśli gdzieś taką widzieliście!), do kompletu powstanie spódnica.

marchewkowa, blog, szafiarka, moda, retro, vintage, szycie, krawiectwo, wykrój, bluzka wiązana, Burda 4/2013, #120, kimonowe rękawy, miętowa bawełna, płótno marchewkowa, blog, szafiarka, moda, retro, vintage, szycie, krawiectwo, wykrój, bluzka wiązana, Burda 4/2013, #120, kimonowe rękawy, miętowa bawełna, płótno marchewkowa, blog, szafiarka, moda, retro, vintage, szycie, krawiectwo, wykrój, bluzka wiązana, Burda 4/2013, #120, kimonowe rękawy, miętowa bawełna, płótno marchewkowa, blog, szafiarka, moda, retro, vintage, szycie, krawiectwo, wykrój, bluzka wiązana, Burda 4/2013, #120, kimonowe rękawy, miętowa bawełna, płótno
[kliknij, aby powiększyć]

W notce udział wzięła:
Wiązana bluzka w stylu lat '50: uszyłam sobie z miętowej bawełny.

24 komentarze:

  1. Piękne dzieło! A mam pytanie do autorki czy pokaże na blogu swoją weselną kreację? pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie!
      Kreacja weselna niedługo na blogu się ukaże :).

      Pozdrowienia.

      Usuń
  2. W żyrafkowej pracowni często zdarzają się podobne ataki hord drapieżnych tkanin, które próbują w ten sposób wymusić pierwszeństwo i trafić pod maszynę. Muszę się przyznać: bywa, że sobie z nimi nie radzę.

    Koszula wygląda świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, Żaneto!
      A tkaniny potrafią być niezwykle przebiegłe. Czyhają na człowieka w przedziwnych miejscach :>.

      Miłej niedzieli.

      Usuń
  3. Ładnie Ci, to wyszło. Czekam aż pokażesz się w tym na sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w przyszłym tygodniu obfotografuję wszystkie zaległości.

      Bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  4. Moje potwory są spokojnie, o dziwo. Nie zdarza im się mnie atakować, lecz czasami krzyczą i wrzeszczą "uszyj mnie!".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to dobrze, że wyleciała z szafy, bo uszyłaś śliczną bluzeczkę...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie bardzo, że się spodobała. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!

      Usuń
  6. Cudna bluzeczka ciekawy czy się nie rozchodzi ? Chyba trzeba bluzeczkę pod spód założyć? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja do tego włożyłabym białe spodenki z wysokim stanem i już! Gotowa do wyjścia :) zazdroszczę talentu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczny projekt, choć osobiście wolałabym wersję bez rękawów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudo :) mogłabyś powiedzieć czy ta sukienka z kretonu co własnie szyjesz to jest na podstawie jakiegoś konkretnego wykroju :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góra tej z kretonu jest luźno oparta na modelu 121 z Burdy 11/2012. Niezmienione pozostały jedynie zaszewki tyłu i przodu. Pozbyłam się wszywanych rękawów, zmodyfikowałam podkrój szyi.
      Dół jest improwizowany.

      Serdecznie dziękuję! :)

      Usuń
    2. Znakomita improwizacja!

      Usuń
  10. Absolutnie przepiękna! Też sie czaję na ten model, już nawet wykrój odrysowałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. No rzeczywiście ta bluzka jest ładna. Jakoś nie zauważyłam jej w burdzie [dlatego kocham blogi o szyciu bo wiele rzeczy podpatruję u kogoś:)))] a myślę od dłuższego czasu już o koszuli sobie na tę porę.

    U mnie w szafie bałagan powstaje sam z siebie i nawet nie wiem kiedy. Regularnie sprzątam i układam ponownie na kupki materiały i nie wiem czy tam grasuje jakiś chochlik czy inny czort ale po jakimś czasie muszę to układanie zaczynać od nowa. Co za piorun?

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam, że komentarz nie jest związany akurat z tym wpisem. Od dłuższego czasu zaglądam na Twój blog i podziwiam rzeczy, które tworzysz. Uwielbiam styl w jakim szyjesz sobie ubrania, niestety figura nie pozwala mi na noszenie ulubionego typu sukienek, więc pozostaje mi jedynie wzdychanie do komputera na Twój widok.
    Nie wiem jakie kino lubisz i czy oglądasz seriale, ale chciałam polecić Ci serial "Doktor Hart" ("Hart of Dixie")- jedna z głównych bohaterek ubiera się w podobnym do Ciebie stylu i może znajdziesz wśród jej kreacji kolejne inspiracje do swoich kreacji? Poza tym sam serial też jest przyjemny - lekki i zabawny.
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie!
      A "Hart of Dixie" oczywiście oglądam :D.

      Pozdrowienia.

      Usuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.