odzież - biżuteria - książki - wykroje - sprzęty

9 grudnia 2012

Że niby projektantką jestem, czyli "Encyklopedię materiałów odzieżowych" recenzuję

26 raz(y) skomentowano
Pan Marchewka nigdy się nie myli, kiedy wybiera dla mnie książki. Tym razem na wrocławskich targach książki trafił na Encyklopedię materiałów odzieżowych. Podręcznik kreatywnego doboru tkanin dla projektantów autorstwa Gail Baugh, którą zanabył jako mikołajkowy prezent.

Książką jestem zachwycona, bo nie jest to publikacja wypełniona ogólnikami, a prawdziwy podręcznik, ułatwiający naukę rozpoznawania, wybierania i szycia poszczególnych materiałów. Autorka promuje odpowiedzialne projektowanie polegające na rozważnym doborze materiałów i znajomości cyklu 'życia' ubiorów.

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, recenzja, książka, publikacja, Encyklopedia materiałów odzieżowych, tkaniny, dzianiny, materiały, dodatki pasmanteryjne
[kliknij, aby powiększyć] 

Swoją opowieść zaczyna od rozważań na temat przyszłości przemysłu odzieżowego oraz omówienia podstawowych pojęć związanych z przemysłem włókienniczym (tu dowiemy się, czym jest włókno, na czym polega barwienie i uszlachetnianie i jak gotowy materiał konserwować).

Największą część podręcznika zajmuje bardzo szczegółowy leksykon materiałów. Opis każdej tkaniny (batyst, broadcloth, oxford, tafta, szantung, len, dżins, gabardyna, ottomane, krepon itd.), dzianiny (dżersej, cienkie dzianiny maszynowe, siatki, french terry itd.) czy dodatku (wkłady odzieżowe, lamówki, taśmy do zadań specjalnych, frędzle itd.) zajmuje przynajmniej jedną stronę (zwykle 2-3). Autorka informuje tu o cechach charakterystycznych, zaletach i wadach danego materiału. Uwzględnia jego pochodzenie, typowy skład oraz doradza sposób wykorzystania oraz krojenia i szycia. Na przykład:

Rada dla projektantów
Sztuczne futra należy ciąć po lewej stronie żyletką lub nożem tapicerskim. Nigdy nie powinno się ich kroić nożyczkami ani po prawej stronie.
Rada dla projektantów
Przy swoim stosunkowo luźnym splocie satyna łatwo się strzępi. Aby zapobiec zaciąganiu nitek podczas szycia, najlepiej używać igieł z okrągłym czubkiem (takich jak do dżerseju).

Te wszystkie przystępnie podane informacje opatrzone są pięknymi zdjęciami próbek oraz gotowej odzieży na modelkach i modelach.
Dodatkowo poczytamy tu o sposobach układania zakładek i kontrafałd, plisowaniu, marszczeniu czy też szyciu gorsetów.

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, recenzja, książka, publikacja, Encyklopedia materiałów odzieżowych, tkaniny, dzianiny, materiały, dodatki pasmanteryjne
[kliknij, aby powiększyć] 

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, recenzja, książka, publikacja, Encyklopedia materiałów odzieżowych, tkaniny, dzianiny, materiały, dodatki pasmanteryjne
[kliknij, aby powiększyć] 

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, recenzja, książka, publikacja, Encyklopedia materiałów odzieżowych, tkaniny, dzianiny, materiały, dodatki pasmanteryjne
[kliknij, aby powiększyć] 

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, recenzja, książka, publikacja, Encyklopedia materiałów odzieżowych, tkaniny, dzianiny, materiały, dodatki pasmanteryjne
[kliknij, aby powiększyć] 

Publikację kończy tabela podsumowująca i zbierająca wszystkie informacje zawarte na poprzednich stronach. 

Ta książka to naprawdę coś! Czyta się ją, jak najlepszy kryminał i z pewnością skorzystają z niej osoby szyjące od lat, jak i ci, którzy do maszyny dopiero zasiadają. Co ważne, wydano ją na kredowym papierze, więc nie ulegnie szybkiemu zniszczeniu w trakcie kolejnych przeglądań.

Mój egzemplarz z pewnością będzie mi towarzyszył w trakcie każdych materiałowych zakupów.

W notce udział wzięła:


7 grudnia 2012

Prawo serii

55 raz(y) skomentowano
Jak już się jedna rzecz popsuje, to wiadomo, że może być tylko gorzej. Wszystko zaczęło się od zbitej żarówki do lampy fotograficznej (bez niej zimowe zdjęcia w domu są ciemniejsze niż najciemniejsza otchłań ;]) i allegrowego sprzedawcy, który zamiast nowej wysłał używaną. 
Potem poszło już gładko - tu się rozchorowałam, a tam musiałam wyjechać. I tak minęły dłuuugie trzy tygodnie.
Żeby zrównoważyć te wszystkie "tragedie", ciachnęłam włosy rękami mamy i nabyłam moherowy beret z kokardą.  Odrobinę pomogło!

Pan Marchewka zaszalał telefonem i programem KitCam, bo aparat domyślny odmówił, mam nadzieję, że chwilowo, posłuszeństwa:

marchewkowa, blog, szafiarka, retro, moherowy beret, szaleo, rękawiczki skórzane, ko-moda, kosmetyki, mariza marchewkowa, blog, szafiarka, retro, moherowy beret, szaleo, rękawiczki skórzane, ko-moda, kosmetyki, mariza marchewkowa, blog, szafiarka, retro, moherowy beret, szaleo, rękawiczki skórzane, ko-moda, kosmetyki, mariza marchewkowa, blog, szafiarka, retro, moherowy beret, szaleo, rękawiczki skórzane, ko-moda, kosmetyki, mariza
[kliknij, aby powiększyć]

Się pomalowałam: kosmetykami Mariza (recenzowałam je w tej notce
Moherowy beret z kokardą: kupiony w Szaleo.pl
Skórzane rękawiczki: dostały mi się od Ko-moda.com, T.Kowalski