11 kwietnia 2016

Mam dres!

Na początku tego roku nabyłam na Allegro Burdę 7/1961 i zakochałam się w niej bez pamięci. Nie ma w tym numerze wykroju, którego nie chciałabym uszyć! Koniec lat '50. i początek lat '60. to zdecydowanie mój ulubiony okres w historii ubioru. Kroje są nadal niezwykle kobiece, podkreślające figurę klepsydry, ale już można w nich zauważyć tą lekkość i dziewczęcość, która towarzyszyła siódmej dekadzie XX wieku.

Wróćmy jednak do Burdy. W tym oto numerze w dziale z piżamami i odzieżą podomową wykryłam dresik złożony z kwiecistej kurtki i dżersejowych spodni. A że był to dres urody niesłychanej, od  razu zabrałam się za poszukiwanie odpowiedniego materiału na bluzę.

W końcu w internetowym sklepie Darpol trafiłam na przepiękną kwiecistą bawełnę z domieszką włókien elastycznych, o fakturze przypominającej pikę. Co najlepsze, do materiału w kwiaty można było dokupić wersję bez wzoru. Bez większej zadumy kupiłam 160 cm tkaniny, w tym 30 cm bez wzoru.

Wykrój w rozmiarze 40 (według tabeli to współczesne 36/38) okazał się jednak prawdziwym czteroosobowym namiotem i wymagał porządnego zmniejszenia. Poza zmianą szerokości bluzy i  pominięciem zewnętrznej kieszeni (zabrakło mi materiału w kwiaty) nie wprowadziłam tu żadnych znaczących zmian.

Jak zobaczycie na poniższych zdjęciach, wszystkie zapasy oraz podłożenie wykończyłam lamówką, zaś górę kurtki wyposażyłam w bezrękawową półpodszewkę. Takie rozwiązanie nie tylko zapewnia większy przewiew w ciepłe dni, ale też chroni najbardziej narażone na wyciąganie elementy odzieży. 

Początkowo wnętrzności miały być wykonane z granatowej i rozciągliwej podszewki. Pech jednak chciał, że w trakcie wypruwania jednej z fastryg zrobiłam w niej dziurę jak stąd na ISS-a (A swoją drogą... Oglądaliście piątkowy start i lądowanie rakiety Falcon 9? To było coś!) i musiałam wymienić ją na podszewkę, którą pozyskałam z poszewek kupionych kilka lat temu.

A wszystko wyszło tak:

blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
blog, marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, 60s, Burda 7/1961, jacket, leisure suit, cotton, flowers, Darpol, Ikea, Wrocław szyje, Tu się szyje, Pfaff 360
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

PL
Bluza/kurtka: uszyłam sobie
Wykrój: Burda 7/1961
Materiał wierzchniTkaniny Darpol

EN
Jacket: made by me
Pattern: Burda 7/1961
Shell fabricTkaniny Darpol

42 komentarze:

  1. Pięknie wykończona kurteczka! Robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dres? Jaki dres?! To jest po prostu cudo, a nie żaden dres! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że kiedyś się wyłącznie w domu w takich rzeczach zasuwało :D.

      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  3. Śliczna kurteczka, przepięknie wykończona! :) Mogłabym chodzić w niej po domu i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dres?? Jeszcze nigdy nie widziałam tak perfekcyjnie wykończonego dresu :D Śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szalenie mi się podoba. Bardzo ładna tkanina i super uszyty. Piękności:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. fenomenalny dres! ♥ :-D na ludziu proszę foteczki, na ludziu! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muuuah... Dzięki Ci, Lenko! Do kompletu mam przerobione na cygaretki dżinsy z lumpa, więc niedługo w całości na bloga wskoczę :D.

      Usuń
  7. O rety, jakie to cudowne ... :O

    OdpowiedzUsuń
  8. myślę,że kontrastująca biel podszewki pasuje tutaj idealnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to bardzo. Dzięki Ci wielkie, Klaudio :)

      Usuń
  9. ALe CI to pięknie wyszło Justynko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokłony do samiuśkiej ziemi biję :*.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję za miłe słowa :).

      Usuń
  11. CUDO! świetnie wygląda, perfekcyjnie wykończona!
    Jakie po domu, jaki dres, śmigaj w niej na zewnątrz, będzie przykuwać uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że się podoba :).Dziękuję!

      Usuń
  12. Piękna tkanina i przepiękne szycie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki dres, to nie dres! Obecnie zdażają się ubrania "eleganckie", które Twojemu "dresowi" jakością uszycia nawet do pięt nie sięgają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa :).

      Usuń
  14. Jestem pod wrażeniem. Pięknie wykończona kurteczka a nie dres :-) Marchewko jakość twojego szycia podziwiam. Wspaniale i czekam na fotkę na Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dres? Przecież to przepiękna elegancka bluzeczka!! :-) Materiał cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach, kiedy widzę materiał w kwiaty serce bije mi szybciej.
    Piękne, nieoczywiste połączenie dresu i kwiatów
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne wykończenie, masz niesamowitą cierpliwość do tego.

    Ps. czy masz do polecenia stacjonarne sklepy z materiałami we Wrocławiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      W sklepach stacjonarnych niestety nie kupuję materiałów. W sieci nawet z przesyłką jest taniej i istnieje możliwość zwrotu.

      Usuń
  18. Przyznam, że jak zobaczyłam zdjęcie z Burdy na Twoim Instagramie nie byłam do końca pewna, czy taki dresik, nawet retro, mnie przekonuje. Ale skapitulowałam, efekt końcowy jest bezbłędny, a wykończenia to poezja :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszą Twoje słowa :). Ogromnie dziękuję!

      Usuń
  19. Pięknie wykończony ten "dres" :) czy takie obszycie szwów tasiemką (ostatnie zdjęcie) ma jakąś nazwę? chciałabym zobaczyć jak to się technicznie robi, a nie wiem pod jaką nazwą tego szukać :) Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy są obszyte paskami materiału ze skosu (po angielsku ta technika zwie się "Hong Kong finish/seam"). Paski przyszywa się do zapasów jeszcze przed zszyciem poszczególnych elementów wykroju.
      Właśnie szykuję instrukcję, pokazującą, jak to robić :).

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
    2. Super, w takim razie czekam na instrukcję, będzie bardzo pomocna :)

      Usuń
  20. Zdecydowanie - bardzo kobiecy i elegancki ten dres. Chociaż, hm... dres?!?!?! :) Ja bym mogła w takim odzieniu z uśmiechem od ucha do ucha ( lub polika do polika jak kto woli ) przechadzać się niczym w płaszczyku ulicami zatłoczonego miasta i z pewnością nikt nie przeszedłby obojętnie obok tak pełnego koloru i wdzięku odzienia ! :) I to staranne wykończenie - to takie miłe - sama świadomość- nosić coś na sobie, co od wewnątrz jest tak estetycznie wyglądające. :) Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.