16 listopada 2015

Tu się szyje bez "A"!

Pragnę poinformować moich czytelników oraz osoby trafiające tu przypadkowo, że nie mam nic wspólnego z nowo powstałą wrocławską pracownią "A tu się szyje". 

Zbieżność nazwy pracowni z podtytułem mojego bloga ("Tu się szyje!"), znaków graficznych oraz lokalizacji może sugerować osobom poszukującym informacji na temat oferowanych przez wspomnianą pracownię warsztatów, że moje prace zostały wykonane w ramach tych właśnie zajęć - a tak absolutnie nie jest.

Marchewkowa dziękuje za uwagę i wraca do szycia! 

16 komentarzy:

  1. Ewidentny podszyw i próba skorzystania z popularności twoich zdjęć...
    Za dużo podobieństw. Takie coś się przypadkowo nie zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam nie widzę podobieństw, tylko - przepraszam - czepialstwo. Wyluzuj, Marchewkowa, bardzo proszę. Nie tylko Ty na tym świecie szyjesz.
    P.S. Miło, że informujesz o pracowni krawieckiej funkcjonującej w Twoim mieście. Z pewnością wiele osób skorzysta z jej usług.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez nerwów!
      To do mnie przychodzą z pytaniem o warsztaty w tej pracowni i gratulują mi jej otwarcia. Wolałam sprawę wyjaśnić na blogu.

      Usuń
  3. a to ta pracownia od spamu na FB
    olałabym

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, nie wiem, czy to "podszyw" czy nie, zawsze staram się najpierw myśleć, że nie, ale... Mogli przecież sprawdzić w google, czy takiej nazwy już gdzieś nie ma. Nie mam nic na ich obronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia, o co tu chodzi z tą pracownią. Gdybym nie dostałą spamu z jej reklamą, pewnie nigdy nie skojarzyłabym tego z gratulacjami z okazji otwarcia pracowni i pytaniami o warsztaty, które otrzymałam.
      Mam nadzieję, że notka nieco rozjaśni sprawę poszukującym.

      Usuń
    2. Póki co nazwa "Tu się szyje" "A tu się szyje" nie są zastrzeżonymi znakami towarowymi. Każdy może jej używać. A to, że na blogu ma ją napisaną ktoś, gdzieś... Błagam.
      To są bardzo popularne słowa, bardzo popularne zdanie.

      I uwaga na koniec. Nie wiem co to za miejsce, nie mieszkam we Wrocławiu. Nie jestem z "konkurencji".

      Usuń
    3. Jasne, ale Google w ten sposób nie myśli i nadal twierdzi, że "A tu się szyje" we Wrocławiu i "Tu się szyje!" we Wrocławiu są jednym i tym samym, stąd informacja dla trafiających na mojego bloga.

      Usuń
    4. nikt nie może być aż tak głupi żeby nie sprawdzić przed założeniem firmy, czy nazwa nie będzie przez google wiązana z podobną firmą...
      ktoś to celowo zrobił...

      Usuń
  5. Dobrze, że informujesz, ale dziewczyny wrzućcie trochę na luz (piszę o komentujących). Nie widzę tam żadnego podszywania, a zdanie samo w sobie nie jest na tyle oryginalne, żeby nikt inny nie mógł na nie wpaść - ot zbieg okoliczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadł czy nie wpadł, to bez znaczenia. Nie o podszywanie się tu chodzi.
      Problem wynika z natury technicznej - Google podpowiada poszukującym, że pracownia "A tu się szyje" = mój blog. Dodatkowe zbieżności nie pomagają.

      Próbuję więc nakierować poszukujących w odpowiednie miejsce, bo nie chcę, aby moje prace były łączone z działalnością tej firmy.

      Usuń
    2. Jasne, sam fakt poinformowania jest jak najbardziej uzasadniony i bardzo dobrze, że to zrobiłaś :)
      Rażą mnie tylko trochę komentarze. Łatwo przypisać komuś złe intencje. To, że ja bym "wygooglała" nazwę, nie znaczy, że ktoś inny to zrobi. To, że ja znam Twojego bloga, nie znaczy, że wszyscy w polsce go znają.

      Usuń
  6. Ewidentnie ktoś wykorzystał Twoją wypracowaną latami markę jaką jest ten blog, bardzo smutne i żałosne...

    OdpowiedzUsuń
  7. A gdzie są te podobieństwa, poza nazwą? Chyba jestem zbyt mało spostrzegawcza, żeby je zauważyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi tylko i wyłącznie o sprawy związane z tagowaniem stron oraz oznaczaniem zdjęć. Są to rzeczy niezauważalne dla czytelników wchodzących tu bez użycia wyszukiwarki.

      Dla Google zaś "A tu się szyje" = mój blog, co sprawia, że trafiają do mnie osoby poszukujące tej pracowni, a mojej prace są kojarzone z jej działalnością.

      Usuń
  8. Witam serdecznie,
    Chcę zabrać głos w dyskusji i wyjaśnić kilka kwestii. Po pierwsze nazwa pracowni, to: Pracownia A/ tu się szyje. Bo widzę jakiś powtarzający się błąd nazwy. Po drugie to nie jest żadne podszywanie się pod Pani markę a jedynie zbieg okoliczności. Logo nawiązuje do stempla na szpulce i nie ma nic wspólnego z Pani logotypem. Zwrot tu się szyje z w połączeniu z nazwą tworzy nową nawę i nie narusza Pani praw do autorstwa marki. Pracowałam przy projektach Pracowni A (to główna nazwa) więc to nie żaden spam, ani jakaś inna dziwna historia. Szyjemy kolekcje autorskie, nie projekty retro jak Pani więc gdzie tu konkurencja? Nie proponujemy też projektów tkanin, nie udzielamy porad online na temat szycia. Nikt nie chciał Pani, ani Pani czytelników urazić, mamy osobnego bloga i liczymy na Pani odbiorców bo to inna grupa. Za zamieszanie przepraszamy. To jedna z klientek napisała nam, że jest taki blog jak Pani i że pojawił się problem dotyczący nazwy.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.