12 lutego 2014

Coat of Many Colors (płaszcz z gabardyny CottonBee)

Mimo sporego opóźnienia, spowodowanego brakiem żelazka, wiosenno-letni gabardynowy płaszcz udało mi się skończyć w tym roku ;]. Różnie to mogło być - znacie w końcu historię mojego płaszczoszycia

Wybierając wykrój, postawiłam na model dobrze mi znany i przetestowany - 104/106 z Burdy 9/2007 (płaszcz i żakiet). Przy tak cennej dla mnie tkaninie nie mogło być mowy o błędzie w trakcie krojenia. I tak dokonałam już zbrodni - gabardynę zdekatyzowałam w wodzie, choć CottonBee zaleca pranie chemiczne. Kolory i wzory pozostały na miejscach, ale uprzedzam, nie róbcie tego ze swoją!

Do wykroju nie wprowadzałam zbyt wielu zmian - poszerzyłam i zaokrągliłam dół, skróciłam rękawy i dodałam wywijane mankiety. Pozbyłam się też podszewki. Jej brak wymagał odpowiedniego zabezpieczenia wszystkich zapasów szwów. Tu postawiłam na lamówki z poszewki, kupionej w Ikei.

Teraz już tylko myślę o wiośnie!

 Na zdjęciach płaszcz prawie gotowy - brakuje tylko zatrzasków i ozdobnego guzika (trzyma się na szpilkach):

marchewkowa, blog, szafiarki, moda, retro, vintage, krawiectwo, szycie, sewing, maszyna z Lidla, SilverCrest, bawełna, gabardyna, kwiaty, Cottonbee, letni płaszcz, 50s, 60s, lata, szyciowy blog roku 2012
marchewkowa, blog, szafiarki, moda, retro, vintage, krawiectwo, szycie, sewing, maszyna z Lidla, SilverCrest, bawełna, gabardyna, kwiaty, Cottonbee, letni płaszcz, 50s, 60s, lata, szyciowy blog roku 2012
marchewkowa, blog, szafiarki, moda, retro, vintage, krawiectwo, szycie, sewing, maszyna z Lidla, SilverCrest, bawełna, gabardyna, kwiaty, Cottonbee, letni płaszcz, 50s, 60s, lata, szyciowy blog roku 2012
marchewkowa, blog, szafiarki, moda, retro, vintage, krawiectwo, szycie, sewing, maszyna z Lidla, SilverCrest, bawełna, gabardyna, kwiaty, Cottonbee, letni płaszcz, 50s, 60s, lata, szyciowy blog roku 2012
marchewkowa, blog, szafiarki, moda, retro, vintage, krawiectwo, szycie, sewing, maszyna z Lidla, SilverCrest, bawełna, gabardyna, kwiaty, Cottonbee, letni płaszcz, 50s, 60s, lata, szyciowy blog roku 2012, wykończenie zapasów szwów, lamówka
marchewkowa, blog, szafiarki, moda, retro, vintage, krawiectwo, szycie, sewing, maszyna z Lidla, SilverCrest, bawełna, gabardyna, kwiaty, Cottonbee, letni płaszcz, 50s, 60s, lata, szyciowy blog roku 2012, wykończenie zapasów szwów, lamówka
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć] 

PL
Płaszcz zainspirowany modelem Simplicity 3786: uszyłam sobie (#104/106, Burda 9/2007)
Bawełniana gabardyna: zadrukowana przez CottonBee
Wzór: narysowałam sobie (rekonstrukcja tkaniny marki Horrockses Fashion)

EN
Coat: made by me (#104/106, Burda 9/2007)
Cotton gabardine: printed by CottonBee
Print: made by me (Horrockses fabric reconstruction, non-commercial use)

38 komentarzy:

  1. Przepiękny! Jakoś tak z Japonią mi się kojarzy:) Bardzo mi się podoba.
    Pozdrowionka!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję!
      Miłego popołudnia :).

      Usuń
  2. Śliczny!!! no właśnie mi też z Japonią się skojarzył :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie myślałaś o tym, żeby sprzedawać tkaniny ze swoimi wzorami? byłabym Twoją stałą klientką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wzór to reprodukcja tkaniny marki Horrockses.
      A moje wzory będą niedługo dostępne. Dwa z nich można zobaczyć w poprzedniej notce.

      Ogromnie dziękuję!

      Usuń
  4. potrafię sobie tylko Twoją dumę i satysfakcje gdy będziesz nosić na sobie płaszcz nie dość, że własnoręcznie uszyty to jeszcze z własnego materiału :O
    *tak bardzo zazdrość* :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku, jaki on śliczny! na ludziu foteczki proszę, na ludziu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ludziu będzie, jak się w końcu ciepło zrobi :).
      Dzięki Ci, Lenko!

      Usuń
  6. Płaszcz jest mistrzowski. Podziwiam Cię za odtworzenie tego wzoru. Sama próbowałam jakiś zrobić, ale coś sknociłam :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie uszyty! Uwielbiam takie wykończenia zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie przemkniesz niezauważona;) Bardzo ładny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ale wiosną można sobie na to pozwolić!:)

      Usuń
    2. A tam, jakoś we Wrocławiu nikt na takie stroje uwagi nie zwraca :P.

      Serdecznie Wam dziękuję!

      Usuń
  9. Jeju, ale piękny wyszedł! :D Ale radośnie będzie na ulicy jak będziesz się przechadzała :) Pozytywny zastrzyk energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokłony biję w podzięce za tak miłe słowa :).

      Usuń
  10. Suuuuper! Strasznie mi się podoba ten kolor i wzór na tkaninie!

    OdpowiedzUsuń
  11. wiosno przybywaj, bo płaszcz na ciebie czeka :)
    boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby już w marcu przybyła, a nie w maju, jak to było w zeszłym roku :P.

      Serdecznie Ci dziękuję, Kasiu!

      Usuń
  12. Bardzo wiosenny, bardzo azjatycki :) Chociaż ja nie stawiałabym na Japonię, tylko na koreański hanbok w wersji unowocześnionej. Czekam na ciepło i zdjęcia na człowieku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tylko ja w nim azjatyckich klimatów nie widzę :P.

      Serdecznie Ci dziękuję!

      Usuń
  13. Piękny wyszedł mi on kojarzy się z wiosną :) Nie mogę się doczekać Twoich zdjęć w tym płaszczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie, Karolino!
      Miłego popołudnia :).

      Usuń
  14. Jak zwykle piękny fason, perfekcyjne wykończenie, nie mówiąc już o materiale, bo to oczywista oczywistość, że wyjątkowy, a z Tobą w środku to już będzie istna personifikacja wiosenki :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fason bardzo ciekawy, pięknie wykończony - z jednej strony całkowicie nie w moim stylu ale z drugiej nie mogę oderwać oczu od tkaniny bo wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  16. Do tych wszystkich zachwytów dodam, że jesteś dla mnie mistrzynią detalu. Te lamówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ogromnie, że wykończenia się podobają :).
      Dziękuję.

      Usuń
  17. bosssski! a jak wykończyłaś dół płaszcza, że taki ładny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie!
      Dół jest podłożony. Podłożenie ma 4 cm i jest wykończone lamówką. Żeby ładnie się układało i tworzyło zaokrąglenie, trzeba je lekko przymarszczyć w trakcie ręcznego podszywania.

      Usuń
  18. Wspaniały jest ten wzór (przywodzi mi na myśl orientalne jedwabie) a jestem jeszcze bardziej nim oczarowana, kiedy przeczytałam, że sama go namalowałaś. Tak w ogóle to fajna sprawa z tymi materiałami, szkoda że nie umiem szyć :( Chociaż wiesz co teraz robię? Obszywam rękawy jednego płaszcza taśmą ozdobną i planuję sama zrobić zaszewki w sukience. Jak dla mnie to kosmos, ale muszę spróbować:) Pozdrawiam Królową Szycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokłony biję w podzięce, Emnildo! :)
      Warto zaczynać od drobnych robótek, a nuż potem przyjdzie ochota na szycie od początku. U mnie tak to się zaczęło.

      Miłego przerabiania!

      Usuń
    2. Serdecznie dziękuję :)

      Usuń
  19. Kupiłam u nich materiał, ale farba z niego odpada w trakcie szycia i prania, nawet delikatniejszego niż zalecają bo ręcznego w zimnej wodzie... kiepska jakość...
    Ja nie polecam.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.