5 września 2011

Lato z odzysku

Żeby nie było, że na Marchewce to już same placeholdery się pojawiają, dziś pojawię się ja.

Czy ja mogę prosić o takie upalne dni i ciepłe wieczory (których w lipcu i sierpniu było jak na lekarstwo) do końca września? Ja to bym jeszcze ponosiła żakardowy kostium, który właśnie skończył się produkować. Chociaż sporą konkurencję robią mu modele, które podpatrzyłam w najnowszej kolekcji Leny Hoschek (ta dziewczyna to ma pomysły!). Coś mi się wydaje, że piękny aksamit w kolorze błota zamieni się nie w sukienkę, a w kostium z peleryną.

Spódnicę z żakardowego kompletu widzicie poniżej. Prosta, wygodna i świetnie pasująca do bluzek w stylu lat 60-tych, takich jak na zdjęciu. Tę dostałam w prezencie. Zapinana jest na plecach na wielkie, czarne guziki, które na początku nieco mnie zmyliły. Dobrze myślicie, ubrałam ją tył na przód! ;]

Tu bluzka już w prawidłowym nałożeniu:

marchewkowa, szafiarka, szycie, krawiectwo, spódnica z żakardu, burda 3/2010, model 105 A, Piegatex, 60s, retro, vintagemarchewkowa, szafiarka, szycie, krawiectwo, spódnica z żakardu, burda 3/2010, model 105 A, Piegatex, 60s, retro, vintage
[Kliknij, aby powiększyć wybrane zdjęcie]

W notce udział wzięły:
Spódnica wyjęta wprost spod igły: uszyłam sobie z Burdy 3/2010 (model 105 A)
Tkanina: PIEGATEX
Bluzka zapinana na plecach: prezent od Adchen (a tu jej drugi blog)
Niezniszczalne buty: Ryłko
Torebka: Giudi (sh on-line)
Kolczyki: Kapp-Ahl


Lansik:
1 września ukazał się pierwszy numer wrocławskiego magazynu Wow! A w nim, między innymi, artykuł na temat ponadczasowej odzieży i dodatków. O zdanie na ich temat zapytano ekspertów, czyli miejscowe szafiarki, w tym mnie. Poniżej znajdziecie zdjęcia magazynu oraz moją "wielce rozbudowaną" wypowiedź z błędem w druku:

Wow! Magazine (September/wrzesień 2011), szafiarki, evergreen, wiecznie modna odzież, dodatki, wywiad, marchewkowa,Wow! Magazine (September/wrzesień 2011), szafiarki, evergreen, wiecznie modna odzież, dodatki, wywiad, marchewkowa,Wow! Magazine (September/wrzesień 2011), szafiarki, evergreen, wiecznie modna odzież, dodatki, wywiad, marchewkowa,
(Kliknij wybraną miniaturę, aby ją powiększyć]

46 komentarzy:

  1. Uu gratuluję debiutu w prasie:)
    Zestaw bardzo elegancki, a przy tym wydaje się mega wygodny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @Szafa: Dziękuję serdecznie, choć to nasty debiut :].
    A strój faktycznie bardzo wygody i świetnie się sprawdza w trakcie dłuższych wypraw zakupowych.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba :) i zdecydowanie kojarzy się z latami 60. Mam zdjęcia mojej mamy z tamtych lat. Nosiła identyczne spódniczki i kwieciste bluzki.

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacyjny zestaw :) Przedstawiasz się cudownie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Żakard to niezwykle wdzięczny materiał. Występuje w tylu wzorach i kolorach - nic tylko szyć :) Kiedyś szyłam żakardowe torebki i cieszyły się sporym zainteresowaniem :) czekam zatem na górną część kompletu i gratuluję wywiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pooglądałam sobie zalinkowaną projektantkę i jest tam taki granatowy kostium z luźną krótka marynarką, który sama chciałabym mieć :).

    Mi też byłoby bardzo na rękę, żeby było ciepło jak najdłużej bo mam jeszcze do pokazania na blogu masę ciuchów uszytych na lato a głupio je pokazywać gdy za oknem typowa polska plucha.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak patrzę, patrzę i zastanawiam się, skąd znam tę bluzkę...aż dojeżdżam do końca tekstu:) Lato przyszło nam z opóźnieniem i niech trwa, choćby do listopada, a co!
    Na skanie widzę, ze jeszcze 2 nasze znajome się wypaszczyły w gazetce. Trzeba obczaić co to za pismo i czy warto kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. bluzka rzeczywiście świetna i do twarzy Ci w niej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne ciuszki (z butami włącznie :)- podobają mi się w zestawie i jako każdy element z osobna. I gratuluję udzielania się prasowego w roli ekspertki. A co do błędów w druku... swego czasu dość często miałam kontakty z magazynami papierowymi i internetowymi (choć w zupełnie innym obszarze zawodowym, daaaalekim od szycia) i jak w mojej wydrukowanej wypowiedzi nie znalazłam żadnej literówki, to leciałam z radości pisać dziękczynnego maila do dziennikarza i korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Męskie oko mówi mi, że za mało "ołówkowa" spódniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. @Anonim: Serdecznie dziękuję! :)

    @paaula.: Ogromnie dziękuję :).

    @Susanna: A ten jest wyjątkowo fajny, bo się nie rozchodzi po zszyciu, co niestety jest dużym problemem przy szyciu żakardów. Dziękuję Ci serdecznie!

    @longredthread: No właśnie! Jak tu pokazywać letnie ubrania, jak z a oknem 10 st. na plusie :P.
    A granatowy kostium Leny Hoschek jest wprost wspaniała. Marzenie! Dziękuję :).

    @ädchen: Nosiłam ją przez całe lato, ale jakoś nie było czasu na zdjęcia.
    A magazyn można kupić w Empiku w Renomie (całkiem sporo egzemplarzy tam było). Kosztuje 4,99 zł.

    @Lidye i mari: Dziękuję bardzo! :)

    @Intensywnie Kreatywna: Wiadomo, w każdej publikacji jakiś błąd się zdarzy. Nie da się wszystkiego wyłapać.
    Dziękuję Ci serdecznie!

    @Sven: Tak ma być! To nie jest spódnica ołówkowa a w kształcie litery A. Dobrze, że widać różnicę :). Dziękuję!

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi też się bardzo podoba.
    Prosty, a jednak przyciąga uwagę.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. @Lilaanaa i Anonim z 1:37: Serdecznie Wam dziękuję za miłe słowa!
    Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciuchy oczywiście świetne, ale najbardziej moją uwagę przykuły buty! Są przepiękne! Wyglądają tak delikatnie a cała sylwetka nabrała lekkości! Przy butach bez obcasów to nie lada sztuka!
    Bosko!

    OdpowiedzUsuń
  15. @Astrid: Dziękuję Ci serdecznie! Firma Ryłko produkowała kiedyś naprawdę trwała, ładne i wygodne buty. Teraz już takich nie ma.
    Te, mimo że mają ok. 8 lat i są ze skóry zamszowej, nie noszą praktycznie żadnych śladów użytkowania, a sporo przeżyły.
    A, nie są zupełnie płaskie! Mają mały obcasik (2,5 cm).
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały zestaw na słoneczną i ciepłą(mam nadzieję!)końcówkę lata :)
    U podlinkowanej projektantki najbardziej urzekły mnie bluzki. Zwłaszcza te w kratkę z malutkimi falbankami wszytymi w karczek albo dookoła mankietów! Urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. och jak pięknie wyglądasz!!Śliczny ta góra ma wzór! buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję również wystąpienia w prasie też tak bym chciał :-) może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  19. lovely look! <3 www.rubygirlblog.com

    OdpowiedzUsuń
  20. dla mnie fenomenalnie w tej prostocie :) tez nie miała bym nic przeciwko kolejnym słonecznym dniom ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądając zdjęcia Leny Hoschek, o której wspomniałaś można:
    1) podziwiać piękne zdjęcia
    2) zachwycać się strojami
    3) płakać nad sobą

    mi zdarzyło się to wszystko na raz. Bardzo chciałabym mieć taki styl, a odwagi do szycia za mało i kasy też nie nadmiar.

    Przy okazji - podziwiam Cię. Też chciałabym tak szyć. Jak na razie mam maszynę, ścinki i kilka nieudanych prób za sobą...

    OdpowiedzUsuń
  22. @Niedzielka: Dziękuję serdecznie!
    Modele Leny Hoschek mają niesamowite detale. Tylko się zachwycać.

    @Megan: Ogromnie Ci dziękuję! :)

    @Vtomasz: Serdecznie dziękuję! :)

    @Ruby Girl: Thank you so much! :)

    @Mała Gosia: Bardzo Ci dziękuję! Ponoć wrzesień ma być cały upalny :).

    @Najarana Nićmi: Bardzo dziękuję! :)

    @antonina zuzanna: Serdecznie dziękuję za miłe słowa :). Nie należy zrażać się porażkami. Każdemu się zdarzają. Ja mam cały kosz nieudanych rzeczy. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  23. WOW ;)
    a gdzie można to WOW! dostać ??
    chętnie poczytam najlepsze pismo lifestylowe ;)

    pozdr. AL

    OdpowiedzUsuń
  24. @AL: Magazyn WOW! można nabyć w Empikach. Ja kupiłam swój numer w Renomie, sporo ich tam było.
    Kosztuje 4,99. Za taką cenę, warto się przekonać, co tam w nim zapodają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Aj tam, placeholdery są bardzo przyjemne. U mnie się rozgościły :D Ale fakt, trzeba coś z tym zrobić.

    Ty piękna i kobieca (jak zawsze), spódniczka OK. Mam tylko wrażenie, że wygląda na bardzo ciepłą, a bluzka jest w wakacyjnym stylu. Ale to może tylko kwestia zdjęć.

    A wystąpienie w prasie bardzo godne. Muszę zacząć ciężko pracować to może też się gdzieś pojawię ;)

    Pozdrawiam!
    sancewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. @Jezdem: Dziękuję serdecznie! :)
    Spódnicę uszyłam z cienkiego, typowo letniego żakardu. Jest to dół od zapowiadanego wcześniej kompletu (raczej na wyższe temperatury, żakiet ma bardzo krótkie rękawki).
    Musze przyznać, że ten burdowy model spódnicy jest jednym z moich ulubionych. Świetnie leży.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne zestawienie tej bluzeczki z żakardową spódnicą - rzeczywiście model świetnie wygląda i pasuje do Twojej figury!

    Co do odnośnika do strony tej projektantki - kurcze... wolałam chyba tego nie widzieć, bo zazdroszczę jej pięknych wzorów, pomysłów itp. Strasznie podoba mi się kwiatowy płaszczyk zapinany na dwa guziki. Już mam wizję przewertowania stosu burd u mamy w celu znalezienie podobnego modelu, bo o płaszczu już myślę od jakiegoś czasu.

    I na koniec oczywiście gratuluję pojawienia się w magazynie! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. @pracownia weekendowa: Ogromnie dziękuję za mile słowa! :)

    Lena Hoschek to jedyna projektantka, której jestem stałą fanką. I to od pierwszej jej kolekcji. Nigdy mnie nie zawodzi. Jej modele są proste i klasyczne, ale detale i dobór tkanin nadają im niesamowitego charakteru.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  29. Urzekłaś mnie
    Świetny blog

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. @Marchewkowa: Żakard mi się rzeczywiście zawsze kojarzył z cienką tkaniną, więc po prostu odniosłam złe wrażenie patrząc na zdjęcie - wybacz :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. @Jezdem: Oj, ale przecież nic się nie stało. Żakard bardzo źle się fotografuje, a przynajmniej ja nie potrafię go dobrze ująć, dlatego różnie może wyglądać.
    Pozdrowienia! Miłego popołudnia :).

    OdpowiedzUsuń
  33. Spódniczka boska, taka wdzięczna i kobieca:)
    Gratulujemy wywiadu:D

    OdpowiedzUsuń
  34. @Anonim z 1:38PM: Dziękuję bardzo! :)

    @Sistu: Serdecznie dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. gratuluję artykułu, no i spódnicy- takich nigdy nie za wiele;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kapitalny zestaw i chyba - biorąc pod uwagę, jak świetnie leży - doskonale uszyty. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. @Kasia: Dziękuję Ci serdecznie!
    Faktycznie, takich spódnic nigdy za wiele, a ja nie miałam ani jednej :}.

    @Szmaragda: Ogromnie Ci dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  38. Masz jakieś nieudane rzeczy? Nie wierzę...
    A ja potrzebuję porady dotyczącej jeszcze tulipanowej spódnicy - uszyłam sobie taką (na szczęście na brudno) i z przodu robi mi się balon. Na górze marszczenia, a na dole balon wystaje. I teraz nie wiem, co jest nie tak: marszczenia głębsze? Szersze? Węższe? W biodrach dopasowana, w pasie też, a ten przód taki do niczego...

    OdpowiedzUsuń
  39. @Turbokity: I to cały kosz nieudanych! ;D

    Co do wybrzuszenia w tulipankowej spódnicy, to niestety, taka jej uroda. W mojej też jest (miałam go też w każdej mierzonej w sklepach spódnicy)! Suto zmarszczona tkanina nie ma gdzie się rozłożyć, bo dół jest wąski, dlatego formuje taki balonik.
    Jeśli rozluźnisz marszczenia, spódnica straci charakterystyczny kształt.
    Pozdrowienia! Przyjemnego szycia.

    OdpowiedzUsuń
  40. Hmmm... to chyba zostawię marszczenia, a rozszerzę dół, bo balonik mnie denerwuje.
    Ja swoje nieudane po cichu wyrzucam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. zauroczył mnie ten zestaw...po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wyglądasz jak zwykle uroczo, delikatnie, ale i bardzo kobieco :)
    Gratuluję występu w "Wow"! :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.