30 kwietnia 2009

Ta dam - czyli piszę, bo zmuszają!

Przez kilka ostatnich dni bliskie i niebliskie mi osoby dopytywały się o koleją notkę. Proszę bardzo, spełniam życzenie sobie życzących (tego wpisu, oczywiście).

Nienawidziłam tub. Dobrze wiecie, jak to z nimi jest - przesuwają się i spadają. Moja nienawiść trwała do zeszłego czwartku, kiedy to na wyprzedażowym wieszaku H&Mu czekała na mnie ona. (Nie powinna się tam znajdować, gdyż pozostałe rozmiary i kolory można było nabyć jedynie w cenie regularnej. Nie będę się jednak kłóciła).
Patrząc na poniższe zdjęcia, sama się sobie dziwię, że tubę założyłam, a na dodatek przetrwałam w niej cały dzień bez najmniejszego uszczerbku na wizerunku mym osobistym. A to za sprawą krótszej, wewnętrznej warstwy materiału zakończonej elastyczną tasiemką, która magicznie utrzymuje wszystko na swoim miejscu.
Całości zestawu dopełniła okaleczona spódnica Hasegg oraz torba Jacqueline Riu - prezent podchoinkowy.

marchewkowa.blogspot.com, j.z., fashion blog, H&M, Hasegg, Jacqueline Riu, moda 2009, vintage
[kliknij, aby powiększyć]

Top: H&M
Spódnica: Hasegg (Allegro)
Butki: lumpeks
Torebka: Jacqueline Riu
Pracując sobie, słucham: Together In Electric Dreams - Phil Oakley
(Czy ktoś jeszcze pamięta film, z którego pochodzi ten utwór?)

34 komentarze:

  1. przepięknie. zdecydowanie notka dnia, jak nie tygodnia. wyglądasz poprostu zjawiskowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. I bardzo dobrze, że zmuszają, bo twoje stroje są urzekające. Oby więcej takich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za tak miłe słowa. Mam malutką nadzieję, że wkrótce uda mi się poświęcić nieco więcej czasu na prezentację moich zestawów

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja też mam lęk przed tubami i nie noszę i pewnie nie będę nosić. Na Tobie wygląda prześlicznie, więc widać, że było warto się przemóc ;) Całość rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jak prześlicznie wyglądasz!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po prostu rewelacja, klasa sama w sobie! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem, po prostu zachwycona:)
    Niestety do tub nie posiadam ramion:(

    OdpowiedzUsuń
  8. zjawiskowa spódnica i Ty w niej zjawiskowo wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah, ja też ostatnio cierpię na deficyt czasowy, ale dobrze Cię znowu 'widzieć' :)

    Co do ubrań, to z tą tubą w 100% wstrzeliłaś się w moje odczucia - nienawidzę tub. Nienawidzę, jak mi się przesuwają, spadają, marszczą i inne nieprzyjemne ;) Ta część garderoby chyba długo będzie czekała na moje ułaskawienie, tak więc zazdroszczę szczęścia ;) Jeśli chodzi o Twój dzisiejszy zestaw, to nie muszę Cię zapewniać, że jak zwykle wydaje mi się niezwykle spójny z Twoją osobowością...i ta spódnica - jest naprawdę wyjątkowa. Takich łupów życzę Tobie jak więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa. Cieszę się ogromnie, że zestaw przypadł Wam do gustu. A co do tuby, to w końcu jakiś projektant pomyślał, aby wszyć w nią tego typu zabezpieczenie przed opadaniem i faktycznie w tym wypadku sprawdza się rewelacyjnie. Chociaż w zeszłym roku miałam styczność z koszulką, której górna, wewnętrzna część pokryta była warstwą sylikonu (podobnego do tego w pończochach), niestety tamto rozwiązanie nie przynosiło jakichkolwiek efektów.

    OdpowiedzUsuń
  11. You look gorgeous!

    OdpowiedzUsuń
  12. ostatnio również kupiłam jedną tubę, chabrową, głównie do noszenia "pod coś", ale coś czuję, że Twoje zdjęcia mnie zainspirują do pokombinowania :) i co ciekawe, ja wielka fanka korali, chyba odpuszczę biżuterię, bo w Twoim przypadku brak jakichkolwiek ozdób wygląda bardzo ładnie :) ps. poproszę zbliżenie na torebkę, bo wydaje się być piękna...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądasz prześlicznie , jak zawsze z resztą:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonymous: Many thanks!

    Olka: Dziękuję bardzo!

    blu: Serdecznie dziękuję! Nie jestem wielką miłośniczką dodatkowych ozdób (chociaż wyjątek stanowią kolczyki i broszki). Korale zawsze wkręcają mi się we włosy, wisiorki zwykle lądująna plecach :>. Dodatkowo w biżuterii czuję się "ciężko", dlatego zwykle jej unikam. Kiedy tylko znajdę chwilę czasu, zrobię kilka zdjęć torebce. No i czekam z niecierpliwością na Twój zestaw z tubą w roli głównej!

    Pola: Dziękuję Ci serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie, spódnica rewelacyjna!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. I do tego super szablon?
    Gdzie można taki znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonim: Dzięki. Szablon to moje dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Całe szczęście, że do takiego stroju się przekonałaś, wyglądasz pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  19. wyglądasz pięknie. śliczna spódnica.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak po francusku ;-) uwielbiam tuby ;-) ale przy dużym biuście ciężko z utrzymaniem...jednak dekolt wygląda bardzo sexownie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podszewka: Dziękuję! I niestety wiem coś o dużym biuście i tubach. Pod tą, prócz wspomnianego wzmocnienia, kryje się jeszcze dość ściśliwy stanik bez ramiączek. Jak widać wszystko działa całkiem sprawnie :>.

    OdpowiedzUsuń
  22. So sweet. I really hate boob tube, anyway you look great in it!

    OdpowiedzUsuń
  23. cudne połączenie spódnicy z tym topem:)

    OdpowiedzUsuń
  24. nadim: Dziękuję bardzo!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.