22 maja 2015

Pod namiot

Nie ma co ukrywać, wielkimi krokami zbliża się lato. Jeszcze tylko miesiąc! Wiele osób latem wyjeżdża pod namiot, a ja w tym roku na wakacje wyjadę w namiocie. A dokładnie w sukience, której do prawdziwego namiotu niedaleko.

Mimo że lata '50. kojarzone są przede wszystkim z sukienkami mocno dopasowanymi w talii, warto wspomnieć, że niezwykle popularne w tamtych czasach były również bardzo obszerne sukienki o kształcie trapezu (dopasowane w ramionach, ale pozbawione odcięcia w talii), zwane namiotowymi, które z ciążową odzieżą nie miały nic wspólnego. Było to zwykle modele dzienne i wakacyjne (choć istniały również wykroje na modele wieczorowe i koktajlowe), które można było nosić na dwa sposoby - puszczone luźno lub mocno związane paskiem w talii. Sukienki te miały formę nie tylko zakładanych przez głowę, ale też bywały zapinane kopertowo lub koszulowo i stanowiły atrakcyjną alternatywę dla krojów, które wymagały korygującej bielizny. Każda kobieta chciała czasem od niej odpocząć!

W latach '60. porzucono wiązania w talii (zwane też muumuu), a sukienki namiotowe stały się znakiem rozpoznawczym tamtej dekady.  I choć sam krój przetrwał do dziś, stosowany jest przede wszystkim w odzieży letniej.

Poniżej kilka modeli takich sukienek z lat '50. Więcej znajdziecie w katalogu, do którego przejdziecie po kliknięciu dowolnej miniaturki.

Tent dressTent dressTent dressTent dressTent dressTent dressTent dressTent dress
[kliknij wybrane zdjęcie, aby przejść do katalogu]
Zdjęcia kopert pochodzą ze strony vintagepatterns.wikia.com.

Mój namiocik oparłam na wykroju na zimowy kombinezon z Beyer Mode 1/1959. Przekonały mnie do niego nietypowe i niespotykane w dzisiejszych czasach zaszewki biustowe. Mają one kształt częściowo wdawanego (pomiędzy kropkami) łuku i biegną od pachy w kierunku środka piersi.

Dart (50s style tent dress)
[kliknij, aby powiększyć]

Sukienka zakładana jest przez głowę i wyposażona w jedną kieszeń z klapką oraz pasek (zbyt ciemna klamra... mam nadzieję, że tylko tymczasowa). A uszyta została z bawełny w stylizowane muszle (PWVA011 SCALLOP, projetku Victoria and Albert Museum dla Rowan Westminster Fibers), którą otrzymałam w ramach współpracy od właścicielki sklepu Color-Mercado.

Materiał ten, mimo że wszędzie opisywany jako czysta bawełna, musi zawierać niewielką domieszkę włókien elastycznych, bo tkanina lekko się naciąga, znacznie mniej gniecie, a po jej spaleniu prócz szarego popiołu pozostaje niewielka ilość czarnej lepkiej substancji.

Podkroje pach i szyi wykończyłam bawełnianą lamówką w kolorze kremowym.

Zobaczcie, jak to wyszło.
Przód:
blog, moda, szycie, krawiectwo, sewing, seamstress, pattern, wykrój, beyer mode 1/1959, 50s, tent dress, A-shape, A-line, trapeze, sukienka trapezowa, namiotowa, w kształcie litery A, Color-Mercado, cotton, bawełna, V&A Museum, Rowan
Tył:
marchewkowa, blog, moda, szycie, krawiectwo, sewing, seamstress, pattern, wykrój, beyer mode 1/1959, 50s, tent dress, A-shape, A-line, trapeze, sukienka trapezowa, namiotowa, w kształcie litery A, Color-Mercado, cotton, bawełna, V&A Museum, Rowan
Bok:
marchewkowa, blog, moda, szycie, krawiectwo, sewing, seamstress, pattern, wykrój, beyer mode 1/1959, 50s, tent dress, A-shape, A-line, trapeze, sukienka trapezowa, namiotowa, w kształcie litery A, Color-Mercado, cotton, bawełna, V&A Museum, Rowan
Przód związany:
marchewkowa, blog, moda, szycie, krawiectwo, sewing, seamstress, pattern, wykrój, beyer mode 1/1959, 50s, tent dress, A-shape, A-line, trapeze, sukienka trapezowa, namiotowa, w kształcie litery A, Color-Mercado, cotton, bawełna, V&A Museum, Rowan
Tył związany:
 marchewkowa, blog, moda, szycie, krawiectwo, sewing, seamstress, pattern, wykrój, beyer mode 1/1959, 50s, tent dress, A-shape, A-line, trapeze, sukienka trapezowa, namiotowa, w kształcie litery A, Color-Mercado, cotton, bawełna, V&A Museum, Rowan
Kieszeń z klapką:
marchewkowa, blog, moda, szycie, krawiectwo, sewing, seamstress, pattern, wykrój, beyer mode 1/1959, 50s, tent dress, A-shape, A-line, trapeze, sukienka trapezowa, namiotowa, w kształcie litery A, Color-Mercado, cotton, bawełna, V&A Museum, Rowan
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

PL 
Sukienka trapezowa/namiotowa/w kształcie litery A: uszyłam sobie
Wykrój: #90119 z Beyer Mode 1/1959
Materiał: Color-Mercado (na sukienkę potrzeba ok. 3 mb o szerokości 110 cm)

EN 
Tent dress: made by me
Pattern: #90119, Beyer Mode 1/1959

24 komentarze:

  1. Po ściągnięciu paskiem wygląda rewelacyjnie, luzem to raczej nie do noszenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawaham się nosić w obu wersjach. W obu czuję się świetnie :).

      Usuń
    2. Odważnie! Ale na plażę to faktycznie dobra opcja

      Usuń
    3. A tam odważnie - dekolt i kolanka przykryte :P.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że się podoba :).

      Usuń
  3. fenomenalny namiot! :-) a zdjęcia na ludziu będą? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą! Przed wyjazdem zrobię zdjęcia wszystkich uszytych na wakacje rzeczy. Dzięki Ci, Lenko :D.

      Usuń
    2. no! już się bałam, że będziemy czekać do października :-D
      cium ♥

      Usuń
    3. Nie no, my w tym roku w czerwcu wybywamy :D.

      Usuń
  4. Masz mega talent i złote ręce ^^ Piękne wszystko dziś obejrzałam całego bloga i przeczytałam bardzo dużo notek. Tak piękne stroje robisz, że aż zazdrość bierze. Sama nie mam odwagi nic spróbować uszyć na siebie ale może na moje lalki Monster High jakieś retro stroje się zrobi kiedyś :D Tyle piękności na raz tak mnie zainspirowało, że idę projektować :D I projektujesz takie śliczne wzory na tkaniny :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, proszę mnie tu nie zawstydzać, bo aż nie wiem, co odpisać :].

      Serdecznie dziękuję za tak przychylne słowa. Jest mi niezwykle miło, że blog i cała moja produkcja się podoba :).

      Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

      Usuń
  5. Ta lepka substancja to może być pozostałość po spalonym barwniku. Inna sprawa, że już nieraz natknęłam się na materiał opisywany jako "czysty", a przy dotknięciu czuć było domieszkę. To było tak oczywiste... no ale cóż, żyjemy w czasach, gdy producenci oszukują na każdym kroku. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezabarwiony brzeg fabryczny pali się tak samo. Zapewne mamy tu 2-3% elastanu. Może teraz nie ma obowiązku informowania o minimalnej domieszce?

      Tak czy siak, wolę bawełnę z takim dodatkiem, bo jednak mniej się gniecie, lepiej układa i wytrzymuje więcej niż czyste bawełniane płótno.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa propozycja, tym bardziej jak się zje kilogram lodów i gofry z bitą śmietaną ;-) Przyznam, że wersja z paskiem jak dla mnie jest bardziej kobieca i bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję bez paska planuję nosić w duże upały. Nie lubię się ściskać, kiedy na dworze nie ma czym oddychać.

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa :).

      Usuń
  7. Z paskiem wygląda bajecznie. Ale na plażę wersja bez paska zdecydowanie wygodniejsza. Dwa w jednym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jaki przewiew w upały :P.

      Ogromnie dziękuję!

      Usuń
  8. Witam...Na Pani bloga trafiłam przypadkiem, przeglądając inne :) Zachwycona tym, co zostało tu pokazane przejrzałam od A do Z-et... Wspaniałe kreacje, sukienki retro cudne, chętnie nie jedną założyłbym na siebie... Będę często podpatrywać co nowego... Gratuluję talentu i pomysłów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach i serdecznie dziękuję za tyle miły słów :).

      Usuń
  9. Cudna sukienka, jak zresztą wszystko co szyjesz :-) Ale gdzie szukać takich starych cudnych wykrojów, przecież te współczesne gazety to....żal.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      Kilka starych magazynów wyszukałam na Allegro, ale niezbyt często się one pojawiają. Można sprowadzić z Anglii czy Stanów, ale ceny bywają kosmiczne. Naprawdę kiepsko jest, jeśli chodzi o dawne wykroje.

      Usuń
  10. cudo...
    marzę o takiej... i chyba w końcu przekonałaś mnie do maszyny...;))
    a co mi tam... spróbuję uszyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie problemów z szyciem służę pomocą :).

      Dziękuję!

      Usuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.