1 marca 2010

Kura domowa

Dziś mija rok od powstania Leśno-Marchewkowej. Z tej uroczystej okazji zapoznam Was z bardzo prostym przepisem na kremową zupę marchewkową:

Składniki (wszystko na oko ;>):
♥. bulion (na mięsie, kości lub kostce)
♥. seler, pietruszka, cebula, ziemniaki pokrojone w kostkę
♥. marchew (2x więcej niż pozostałych warzyw) pokrojona wzdłuż
. przyprawy: pieprz, sól, ziele angielskie, liść laurowy

Przepis:
Do ugotowanego wywaru dodajemy pokrojone w kostkę warzywa (seler, pietruszka, cebula, ziemniaki), przeciętą wzdłuż marchew, ziele angielskie i liść laurowy (marchew można wrzucić nieco wcześniej).
Kiedy warzywa zmiękną, wyciągamy marchew i rozdrabniamy ją blenderem. Wrzucamy z powrotem do zupy. Doprawiamy pieprzem i solą. Gotujemy przez kilka minut.
Już na talerzu posypujemy posiekaną natką pietruszki lub koperkiem i jemy!

...oraz moim nowym fartuszkiem, który uszyłam, wzorując się na wykroju z lat 50.

A perfect housewife, szycie, fartuszek, lata 50, tkanina w cyrk, materiał
[kliknij, aby powiększyć]


Bluzka: vintage
Buty: sh
Spódnica: Hasegg (skrócona)
Rajstopy ze szwem: Gatta


Handmade apron, a perfect housewife, szycie, fartuszek, lata 50, tkanina w cyrk, materiał
[kliknij, aby powiększyć]


Fartuszek: DIY (wykonany z materiału kupionego w lumpeksie)



P.S. Przepis na fartuszek wkrótce!

43 komentarze:

  1. Gratulacje z powodu rocznicy! Oby Leśno-Marchewkowa trwała jeszcze dłużej!

    Pyszny przepis
    a fartuszek taki ładny, że można go nosić jako spódniczkę (razem z czymś pod spodem :P
    i ładny zestaw i fryzura

    ps - fajne kurczaki :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja najukochańsza J.Z.
    Z całego serca gratuluję Ci Twojego rocznego maleństwa. Dbaj o nie w dalszym ciągu tak samo jak robiłaś do tej pory- rośnie Ci wspaniała pociecha Pani kurko domowa :P
    p.s.1 - skorzystam z przepisu na pewno!
    p.s.2 - zakochanam jest w Twym fartuszku, zamawiam jeden model dla siebie! ^^ chętnie całkiem zamienię się w taką domową kurkę w fartuszku gotującą zupę marchewkową - jami!

    OdpowiedzUsuń
  3. No to gratuluje rocznicy :) A przepis wybróbuję z przyjemnością, ostatnio w kuchni jestem na etapie wlasnie zup ;)
    A fartuszek cudny! I wygladasz ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja mam przepis na inna, naprawde neizrownana zupe marchewkowa, lekko etniczna.Podrzucic Ci na sprobowanie?

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję urodzin blogowych!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kura domowa urocza, a i widzę że kogut się przypałętał ;D U mnie też drobiowo, hehe

    OdpowiedzUsuń
  7. 100 lat na blogu życzę :) Fajny fartuszek, nie żal Ci go będzie pobrudzić ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystkiego dobrego i jeszcze bardziej Marchewkowego :)
    Pięęęękny materiał!

    OdpowiedzUsuń
  9. O,jaki śliczny fartuszek!Też muszę pomyśleć o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję rocznicy!
    Fartuszek wygląda jak spódniczka. Cudo, cudo, cudo
    Już o takim marzę.

    Monia

    OdpowiedzUsuń
  11. Serdeczne gratulacje z okazji 1. rocznicy. I jak doświadczam na sobie i widzę po ilości postów - to blog z sukcesem. Świetna robota blogowa. I fartuszek też. Zresztą materiał już wcześniej podziwiałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cuuuuuuuuuuuuuudny fartuszek, przydałby mi się taki!

    Zupę chyba spróbuję zrobić o ile mi się uda :3

    OdpowiedzUsuń
  13. @Pianka: Serdecznie dziękuję za miłe słowa! Cieszy mnie, że fartuszek się podoba :).

    @Laff: Dziękuję Ci serdecznie, moja droga Laff! A już wyczaiłam taniutką bawełnę w róże, jeśli udami się kupić, to będę szyć :>.

    @Erill: Dziękuję Ci serdecznie! A zupa warta wypróbowania - jest smaczna i zdrowa :).

    @Sigrun: Pewnie! Chętnie poznam nowe przepisy. Dziękuję! :)

    @Cealum: Dziękuję Ci bardzo! Ko, ko, ko, ko... ;>

    @Asia Woźniak: Bardzo dziękuję! :)

    @Pani La Mome: Widać jakaś moda na drób ostatnio zapanowała. Czyżby sowy odchodziły już w zapomnienie? :> Dziękuję serdecznie!

    @Klamoty: Dziękuję serdecznie! Materiał to grube bawełniane płótno - nie będzie problemu z jego pranie, a więc brudzić też mi nie żal.

    @SzafaN: Serdecznie Ci dziękuję! :) Może by tak nowy, jeszcze bardziej marchewkowy szablon...

    @Sivka: Dziękuję bardzo! Wykrój i szycie jest bardzo proste. Niedługo wrzucę na bloga cały opis.

    @Monia: Bardzo Ci dziękuję! :)

    @Kasia_g: Serdecznie dziękuję za tak przemiłe słowa! Cieszy mnie, że blog nadal się podoba :).

    @Tyruryru: Dziękuję serdecznie! A zupa jest bardzo prosta - wychodzi każdemu :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach przepięknie! Trzeba mieć szczęście, żeby dostać taki materiał. Zazdroszczę Ci go ogromni ;).
    Pozdrawiam! Ele

    OdpowiedzUsuń
  15. @Ele: Dziękuję bardzo za miłe słowa! Pozdrowienia:).

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejnego tak kreatywnego i twórczego roku. I jeszcze jednego, i jeszcze jednego...

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję rocznicy :) Fartuszek jest urzekający - niesamowicie kolorowy i taki pozytywny :) Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  18. fartuszek jest przecudowny!
    material przypomina mi zaslony w pokoju z dzieciństwa, miałam jakies takie podobne :) i z resztek moja mama uszyła mi spódnicę dla barbie. ach...
    ;)
    pozdrawiam wiosennie, Werka/ EliWer

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje z okazji rocznicy! Przyznaję,że jestem zaskoczona końcowym efektem fartuszka (od jakiegoś czasu śledzę twoją stronę). Wygląda świetnie! Mam do ciebie pytanie. Czy jesteś w stanie wytłumaczyć mi jak uzyskać takie fryzury?
    Pierwsza - http://www.stopklatka.pl/film/zdjecie.asp?t1i=1&xi=16698&number=26&g4i=0
    Druga -
    http://www.stopklatka.pl/film/zdjecie.asp?t1i=1&xi=16698&number=28&g4i=0
    Mam kręcone włosy, grzywki brak. Czy uzyskanie takiego uczesania w moim przypadku jest w ogóle możliwe? Chciałabym również zapytać co sądzisz o strojach bohaterki filmu "Pamiętnik" z tej strony?
    http://www.stopklatka.pl/film/zdjecie.asp?t1i=1&xi=16698&number=28&g4i=0
    Dziękuję serdecznie za wszystkie rady!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, jak ślicznie. Wyglądasz uroczo. Ja tez chcę ten fartuszek i spódnicę...
    M.

    OdpowiedzUsuń
  21. GRATULEJSZYN !!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpadam już na "Do ugotowanego wywaru" ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje z okazji rocznicy!!! Ciekawe czy mnie się uda dotrwać do roczku:) Materiał w cyrk jest naprawdę świetny!

    OdpowiedzUsuń
  24. jak znajde to podesle na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  25. @Killercola, Fuchsia, eliwer : Dziękuję Wam serdecznie za przemiłe słowa!

    @Anonim (8:04): Serdecznie dziękuję za miłe słowa! Cieszy mnie, że fartuszek się podoba. Myślę, że nie ma problemu z uzyskaniem tego typu fryzur na włosach kręconych. Brak grzywki to też nie przeszkoda - zawsze można ją podwinąć, tak jak ja to robiłam. A jeśli chodzi o sposób układania włosów, to zwykle korzystam z filmików na You Tube - tu metody tworzenia victory rolls, czyli fryzury pokazanej na drugim zdjęciu.
    Stroje oczywiście bardzo mi się podobają, podobnie jak sam film. Jeśli będziesz miała jakiekolwiek pytania, pisz śmiało tu lum na maila.
    Pozdrowienia.

    @Anonimy: Dziękuję bardzo :)!

    @Drag: Na zupki to tylko do ukochanej siostry ;>.

    @Adchen: Dziękuję, dziękuję, kochana Ado!
    Na pewno Ci się uda. To już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  26. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! Mnóstwa nowych pomysłów ( choć tych, jak widzę Ci nie brakuje), inspiracji, udanych zdjęć, błyskotliwych tekstów i wszystkiego czego marchewkowa sobie zamarzy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję Ci serdecznie za życzenia, droga Emnildo! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetną masz tą grzywkę.

    OdpowiedzUsuń
  29. życzę Ci miliona postów ;>

    OdpowiedzUsuń
  30. @Anonim: Dzięki! :)

    @Blu: Serdecznie Ci dziękuję, droga Blu!

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajne zdjęcia! Gratuluję rocznicy bloga;))

    OdpowiedzUsuń
  32. @Chaoskontrolowany: Dziękuję Ci serdecznie! Cieszy mnie, że zdjęcia się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczna spódniczka. Widać, masz duży talent do szycia. Ja nawet guzika nie potrafię przyszyć prosto :P

    OdpowiedzUsuń
  34. @Szarka: Dziękuję serdecznie! :)
    To naprawdę bardzo łatwy wykrój. Jutro lub pojutrze podam dokładną instrukcję szycia takiego fartuszka. Może się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluję rocznicy! Zupa marchewkowa będzie jutro na obiadek aby uczcić Twoją rocznicę!
    Z wykroju fartuszka też skorzystamy - Dzidzia Wandzia też dostanie w wersji baby! Pozdrawiamy i dziękujemy że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  36. @Mangelpie: Dziękuję Ci serdecznie, Małgosiu, za tak przemiłe słowa! Cieszę się, że wykrój Wam się przyda :D.

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyglądasz naprawdę pięknie! Materiał, z którego wykonany jest fartuszek mnie zachwyca, chciałabym mieć z niego sukienkę...hmm...cieszę się, że odkryłyśmy Twojego bloga :) Marta

    OdpowiedzUsuń
  38. @Lans Pudernice: Dziękuję Ci serdecznie, Marto! Cóż za zbieg okoliczności, bo ja dziś odkryłam Waszego bloga :).

    OdpowiedzUsuń
  39. Przepiękny ten materiał. Też bym chciała z niego sukienkę.

    OdpowiedzUsuń
  40. jejku jak bylam mala mialam z tego materialu w cyrk zaslonki w pokoju. i ostatnio je znalazlam i planuje uszycie sukienki <3

    OdpowiedzUsuń
  41. @Has: Zazdroszczę większej ilości tego materiału, bo sukienka z pewnością wyjdzie z niego piękna. Warto taką tkaninę wykorzystać! :) Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.