24 października 2017

Czy leci z nami pilot?

Przez ostatnie tygodnie słabo było (znowu) z zestawami na blogu. A wszystko dlatego, że jakoś nie mogliśmy się zgrać zdjęciowo z panem Marchewką. Kiedy ja miałam czas - on pracował, kiedy on miał czas - ja pracowałam. Na szczęście dla bloga odkryłam, że mogę użyć telefonu jako pilota do aparatu! Koniec z samowyzwalaczem i bieganiem tam i z powrotem. Minusem tej metody jest oczywiście obecność na zdjęciach telefonu, który NIECO zaburza stylistykę, ale chyba jakoś to przeżyję.

Chyba...

A na tych zdalnie cykniętych zdjęciach zobaczycie zestaw wyjściowy (czyli jak nie idę po mleko do Żabki), który towarzyszył mi przez ostatnie ciepłe dni jesieni. Sukienkę uszyłam jeszcze w sierpniu. Powstała w oparciu o wykrój Simplicity 5958 (1965 r.) z przepięknej bawełnianej satyny. Niestety, sklep, w którym została nabyta, upadł nagle i gwałtownie. Ech, co za czasy...

Zaś płaszcz to dłuższa historia, a dokładnie pięcioletnia! Tak, tak... Płaszcz z gabardyny na podstawie  wykroju 101 A z Burdy 3/2010 ma już pięć lat i ciągle wygląda jak nowy, mimo że jest moim ulubionym wiosenno-jesiennym okryciem wierzchnim.

No dobra, rzućcie w końcu okiem, a w komentarzu napiszcie, co tam fajnego sobie na zimę szyjecie.


marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, Simplicity 5958, Burda 3/2010, cotton satin, gabardine, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, Simplicity 5958, Burda 3/2010, cotton satin, gabardine, DIY
[kliknij, aby powiększyć]
To zdjęcie wykonał pan Marchewka.

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, Simplicity 5958, Burda 3/2010, cotton satin, gabardine, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, Simplicity 5958, Burda 3/2010, cotton satin, gabardine, DIY
[kliknij, aby powiększyć]

PL
Sukienka w stylu lat '60.: uszyłam sobie, Simplicity 5958
Materiał: bawełniana satyna
Płaszcz: uszyłam sobie, Burda 3/2010 - 101A
Materiał: bawełniana gabardyna ze Składu bławatnego
Koturny: CCC
Torebka: prezent od rodziców

EN
60s style shift dress: made by me, Simplicity 5958
Fabric: cotton satin
Coat: made by me, Burda 3/2010 - 101A
Fabric: cotton gabardine
Wedges: CCC
Bag: a gift from my parents
SaveSave

28 komentarzy:

  1. Ależ cuuuuuuuuuuuuuuuudnie! ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym pierwszym zdjęciu to "Rzymskie wakacje" w pigułce normalnie :-D ♥

      Usuń
    2. O, wakacje! Jechałabym gdzieś ;].

      Dzięki Ci przeogromne! Buziaki...

      Usuń
    3. Do stolicy ;-) tu zawsze coś się dzieje :-D

      Usuń
  2. Wyglądasz przepięknie!!! Pani Wiosna! *^V^*~~~
    Materiał na sukienkę obłędny, muszę poszukać czegoś w tym stylu na wiosenne kiecki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tylko metr na tę sukienkę poszedł, więc można się pokusić o jakieś droższe tkaniny :D.
      Serdecznie Ci dziękuję :*.

      Usuń
  3. Bardzo wdzięczny fason sukienki (piękna figura z pewnością tu nie przeszkadza;) ) i naprawdę śliczny materiał... Jednak gwiazdą jest dla mnie i tak płaszcz, który od wielu lat podziwiam i którego zdjęcie było pierwszym, które przywiodło mnie na Marchewkowy blog :)
    U mnie trwa szycie tweedowego płaszcza na wykroju od Paco Peralty, a potem zobaczymy, co dalej-nowy sezon Vogue'a jest niezwykle kuszący...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów :*.

      A ile metrów tweedu poszło Ci na ten płaszcz?

      Usuń
    2. 2,5 metra przy szerokości 150cm. Wykrój jest świetnie zrobiony, jak skończę płaszcz, to zabiorę się do jakiejś notki konstrukcyjnej. Miałam trochę więcej materiału, więc może uda się jeszcze wykroić spódnicę do kompletu ^^

      Usuń
    3. O, to nie tak wiele!
      Już czekam z niecierpliwością na efekt końcowy :). Miłego szycia!

      Usuń
  4. Idealnie! Sukienka śliczna, płaszczyk niech posłuży co najmniej kolejnych 5 lat :) Zdjęcia z telefonem może i nieco zaburzają stylistykę ale gdybyś nie napisała można by pomyśleć że to lusterko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, to lusterko a nie żaden telefon ;]. Dzięki wielki za podpowiedź i przemiłe słowa!

      Usuń
  5. Piękna sukienka, piękny płaszcz, piękna Ty! Wszystko tu cudownie ze sobą gra. Aż miło. A telefon jakoś mi nie przeszkadza. Podejrzewam, że gdybyś o nim nie wspomniała to nie zauważyłabym go skupiając wzrok na czymś innym :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa. Pozdrowienia!

      Usuń
  6. I have no clue what you have writen abiut the dress (google translation are often kinda strange), but the dress. Love it. Looks like a perfect spring dress. generally I adore your style.

    OdpowiedzUsuń
  7. tak mi się spodobały te beżowe płaszcze, że sama musiałam sobie taki kupić :)

    _____________
    Sprawdź moją nową stronę ♥ daria-porcelain.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć,
    Idealna ta sukienka. Pewnie w środku jest perfekcyjnie wykończona, jak każde Twoje dzieło. :)
    Ja szyję dwie proste dresowkowe sukienki. Mam już wszystko wykrojone, czekam tylko na koniec remontu, aby mieć gdzie postawić maszynę.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa i życzę miłego szycia sukienek! :)
      A jaki kolor dresówki wybrałaś?

      Pozdrowienia.

      Usuń
  9. ty sie chyba urodzilas za pozno tak z 60-80 lat. Co by to sie dzialo gdybys miala jeszcze dostep do wszystkich dodatkow z epoki. Ha! A ja znam kogos kto nie tylko sie ubiera a zyje w meblach i garnkach z lat 40-50tych ubieglego wieku. Pani jest naszym listonoszem i choc na roweze na uniform Deutsche Post to juz fryzura zawsze z epoki. Prytatnie mozna ja zobaczyc tylko w sukienkach, a zbiera od 20tu lat orginaly. Szafa to nic ale trzeba zobaczyc jej mieszkanie, to jest podroz w czasie a nie jakies tam deko. Bylo juz o niej w prasie i telewizji. Juzeli dodam ze ma radio z epoki, kuchenke na wegiel i na tym samym poziomie pralke i cos jak by lodowke to szczeka opada . W dodatku zawsze perfekcyjnie umalowana i usmiechnieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę podziwiam takie osoby! Czy pamiętasz, jak Wasza pani listonosz ma na imię? Może coś znajdę w sieci na jej temat.

      A u mnie vintage to głównie w odzieży. W życiu codziennym raczej stawiam na współczesność, choć nie przeczę, że mam w domu trochę staroci :).

      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Pamietam ze byl artykul w Brigitte i maly reportaz w Hamburger Journal, ale w sieci nic...

      Usuń
  10. Sukienka obłędna :) jak nie jestem wielką fanką roślinnych wzorów, tak ty zawsze znajdziesz jakiś piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam tę tkaninę chyba z Twojego Instagrama. Jest przepiękna i byłam bardzo ciekawa co z niej powstanie. Sukienka o prostym kroju idealnie pasuje do tego delikatnego printu :)
    Jak już dziewczyny pisały wcześniej - w zestawieniu z tym płaszczykiem (a ja jestem dodatkowo zachwycona torebką) wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja zazdroszczę czasu wolnego na szycie czegokolwiek!!!! Mam taki kantorek w domu gdzie jest cała masa tkanin i dzianin które czekają cierpliwie na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.