16 stycznia 2015

Nie moja broszka...

... a jednak moja, a właściwie cała ich sterta.

Nie przepadam za biżuterią. Mam ogromny problem z pierścionkami, bransoletkami i naszyjnikami (mam jeden - ceramiczny z lat '50. i to mi wystarcza). Kolczyków też nie darzę wyjątkową sympatią - czasem noszę, choć wolę klipsy! Za to broszki... 

Broszki to zupełnie inna historia. Tych mogłabym mieć cały basen, coby pływać w nich jak Scrooge McDuck w banknotach. Oczywiście obiektem moich westchnień są przede wszystkim broszki z połowy ubiegłego wieku, choć pięknie wykonanymi współczesnymi broszkami również nie pogardzę, mimo że w większości nie są one tak konstrukcyjnie ciekawe, jak te sprzed kilku dziesięcioleci.

Moda na broszki przeminęła jeszcze w latach '80. Wcześniej były one jednym z podstawowych elementów ozdobnych. Przypinano je nie tylko do swetrów i płaszczy, ale i do torebek, kapeluszy, toczków i szali. Dość często ich zastosowanie miało charakter praktyczny - na przykład zapobiegały rozchylaniu się bluzek czy rozwiązywaniu się chust.

W latach powojennych ogromną popularnością cieszyły się przede wszystkim broszki z materiałów nieszlachetnych - metalu, kolorowego szkła, plastiku (w tym poszukiwanego obecnie przez kolekcjonerów bakelitu, Lucite - szkła akrylowego czy galalitu, czyli sztucznego rogu wytwarzanego z kazeiny) oraz ceramiki. Niskie ceny takich produktów i mnogość form (a pomysłowość producentów była wręcz nieograniczona) przyczyniły się do ich sukcesu.

Na zdjęciach przedstawiam Wam część mojej kolekcji.

Metalowa broszka pokryta emalią (lata '50.):
50s brooch, retro, vintage, broszka, emalia, kwiat
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowa broszka malowana farbą (lata '50):
50s brooch
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowa broszka pokryta opalizującą emalią (prawdopodobnie lata '60.):
60s brooch
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowa broszka malowana i ozdobiona kolorowymi szkiełkami (lata '50.) i jej współczesny odpowiednik z masy plastycznej, który dostałam w prezencie od brata i bratowej:
50s (top) and modern brooches
[kliknij, aby powiększyć]

Broszka bakelitopodobna (prawdopodobnie koniec lat '40. lub początek '50.):
50s or 40s brooch, broszka, vintage, retro
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowa broszka pokryta emalią (lata '50.):
50s brooch, broszka, vintage, retro

Metalowa broszka ze scenką rodzajową na porcelanie (wiek trudny do ustalenia):
Vintage brooch, broszka, retro, vintage, porcelana, ceramika
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowe broszki pokryte emalią (lata '60):
60s animal brooches, retro, vintage, emalia, pudel, żyrafa, broszka
[kliknij, aby powiększyć]

Współczesna broszka marki Monopolka:
Modern brooch by Monopolka, moda na broszki
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowa, emaliowana broszka w kształcie żółwia prawdopodobnie z końca lat '50.
Sygnowana "SA©" (Samson Jewelry).
S.A. Samson Jewelry turtle brooch, moda na broszki
[kliknij, aby powiększyć]

Metalowa, emaliowana broszka z lat '50.  Sygnowana ©BED.
Prezent urodzinowy od brata i bratowej.
1950s brooch, signed ©BED, moda na broszki

Broszka świąteczna z przełomu lat '50. i '60. Sygnowana ©Hollycraft.
marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, retro, vintage, style, fashion, moda, bożonarodzeniowa broszka, christmas brooch, latarenka, latarnia, Hollycfart, lantern, 50s, 60s, moda na broszki
[kliknij, aby powiększyć]

33 komentarze:

  1. kocham wszystkie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że się podobają :).

      Usuń
  2. Ja najbardziej lubię emaliowane. Piękna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła kolekcja! Ostania broszka jest bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. to serduszko... cudne! :-D wszystkie super, ale serduszko takie minimalistyczne i ach och :-D (umiłowanie broszek rozumiem, mam tak jeszcze z bransiami ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię produkty Monopolki. Piękne rzeczy tworzy, dlatego musiałam mieć to serduszko!

      Usuń
  5. to ja się wyłamię... serduszko najmniej mi się podoba... Listki za to są przepiękne. Zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  6. Listki są wprost urocze! Serduszko też ma w sobie to coś. Broszek z lat 80. mam z kolei dużo - wtedy popularne były twory z modeliny i skóry. Na razie leżakują w szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudel trochę przerażający, ale z pewnością przykuwa uwagę :) Ja też ostatnio zauważyłam,że częściej noszę broszki i wybieram je zamiast innych elementów ozdobnych (jak kolczyki czy naszyjniki). Staram się też rozweselać nimi kołnierze od płaszczy i ozdabiać nudne torebki. Broszki mają po prostu wielki potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tego pudla kocham - taki dziwny jest ;].
      Broszki po prostu rządzą!

      Usuń
  8. Też uwielbiam broszki! Ależ Ci zazdroszczę takiej kolekcji... Ten różowy kwiat podoba mi się chyba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dokładnie to samo :) Naszyjniki zakładam wyłączanie na wieczór i na specjalne okazje, tak samo kolczyki. Broszek vintage mam całą stertę - im dziwniejsze, tym lepiej. Najbardziej lubię te z psami i innymi zwierzętami, więc pudel czułby się u mnie wybornie. Chyba też zrobię listę moich ulubionych broszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością na zestawienie Twoich broszek! :)

      Usuń
  10. Bakelitowy liść jest uroczy :) Ja z kolei nosze prawie wyłącznie kolczyki - przepadam za perłami! i obrączkę. Przeszkadzają mi bransoletki, pierścionki zaczepiają o szycia czy dzierganki, a z naszyjników to noszę moją lunulę... jak nie zapomnę. Ale - hm... nie wyszłabym bez zegarka, wiec może skupić się na poszukiwaniu maleńkiego zegarka na rękę z lat 50-tych?
    Dodam, że w tym roku, właśnie w duchu lat 50-tych kupiłam sobie brosze w kształcie świątecznego wieńca, bardzo ładną - i nosiłam przez prawie cały grudzień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podzielam Twoją pasję! Ja również uwielbiam nosić broszki i staram się powiększać moją kolekcję, poza tym wydaje mi się, że te ozdoby wracają do łask :-) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna kolekcja! Różnorodna i kolorowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bylabys w raju w amerykanskich thrift stores, broszek mnostwo, nikt nie kupuje, kosztuja grosze, czesto trafiaja sie te vintage, emaliowane, czasem kupuje bo bardzo je lubie, chociaz rzadko nosze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna kolekcja, ja też mam kilka, ale rzadko noszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Również mam sporą kolekcję broszek.
    Jestem wielką fanką takiej biżuterii. Nawet już nie pamiętam, która z jakiego okresu pochodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudna kolekcja i wspaniale, że broszki wracają do łask! Ja je uwielbiam ale noszę tylko te zrobione przeze mnie czyli ceramiczne kwiaty :).
    Hallina

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudna kolekcja, wszystkie są świetne! Moje serce skradł pudelek :-))) Szkoda, że obecnie trudno w sklepach dorwać broszki. Kocham biżuterię vintage, ale fajnie byłoby móc też po prostu na zakupach ustrzelić coś tak, o :D

    OdpowiedzUsuń
  18. piękne!! ja z kolei nie przepadam za broszkami, ale takie z wielką chęcią bym przygarnęła :) metalowa broszka z kwiatkami jest cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. taką z liściem klonowym też mam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to sobie powzdychałam, śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba najładniejsze te metalowe emaliowane. Zachwyciła mnie zeberka (jakaś słabość do pasków?...) Też mam trochę broszek, czasem je noszę, niektóre tylko przeglądam. Przepiękną broszkę - prawdziwe dzieło sztuki - zgubiłam niestety, bo tak lubiłam, że nosiłam często latem, na wierzchu. Teraz przypomina mi się, że chyba mam ją na jakiejś fotografii...

    OdpowiedzUsuń
  22. I ja uwielbiam broszki! Nie mam zbyt wielu, ale nie mogłabym bez nich żyć :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.