19 października 2018

Kaftan do kompletu

UWAGA! Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem, dodajcie go do czytnika RSS-ów lub wrzućcie do zakładek. Facebook (w tym Instagram) obciął mi zasięg do 5-7%, a więc nie otrzymacie tam powiadomień o nowych wpisach.

⚜️

No to teraz przyszła kolej na kaftan, a właściwie sukienkę opartą o wykroje z lat sześćdziesiątych, które nawiązywały stylistyką do noszonego od starożytności i głównie przez mężczyzn odzienia. 

W latach pięćdziesiątych kobiece stroje inspirowane kaftanami pojawiły się w kolekcjach Diora i Balenciagi, a dekadę później na dobre podbiły modę dzięki popularności wśród ruchów hipisowskich. Nosili je wszyscy, łącznie z największymi gwiazdami kina (wielką miłośniczką kaftanów była Elizabeth Taylor, która gustowała w kaftanach do końca życia).

Obecnie kaftan w zachodniej modzie to raczej odzienie typowo plażowe, szyfonowa tunika zarzucana na kostium kąpielowy. Rzadko spotyka się sukienki w tym stylu, które naddawałyby się do użytku codziennego. Ale przecież nie o współczesnej modzie na tym blogu mowa.

Co ciekawe, w mojej szafie kaftanu do tej pory nie było. Tak, nie było! Naprawdę nie wiem, jak to się mogło stać. 

Jako że na nadchodzący wyjazd poszukiwałam czegoś z długim rękawem, co skutecznie osłoni moje ręce przed intensywnym słońcem (filtr SPF 50 to u mnie zdecydowanie za mało), padło właśnie na sukienkę typu kaftan.

Główną inspiracją do jej stworzenia były koperty wykrojów z drugiej połowy lat sześćdziesiątych. Skorzystałam zaś z modelu №121 z Burdy 2/2013, po dodaniu do niego dość głębokich zaszewek biustowych, które sprawiły, że przednie ozdobne zapięcie znacznie lepiej układa się na moim niezbyt małym biuście. Dodatkowo pominęłam boczne rozcięcia i ozdobną taśmę dołu. Wszystkie zygzaki  i podłożenia przyszyłam zaś ręcznie. Jest przy tym sporo pracy, ale na  tym miękkim i lejącym się lnie takie wykończenie wygląda zdecydowanie lepiej.

Z resztek materiału powstała oczywiście bluzka z dołem w serek z poprzedniej notki. Aby obie części garderoby stworzyły jedną kolekcję, dopasowałam kolorystycznie zygzakowe taśmy i pompony.

O tak:

marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Przód:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Tak troszkę od dołu:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Tył:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Bok:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Zapięcie przodu:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Rękaw:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

Podłożenie rękawa i ozdobne taśmy przyszyte ściegiem za igłą:
marchewkowa, blog, szycie, sewing, rękodzieło, handmade, moda, styl, vintage, retro, repro, 1950s, 1960s, Wrocław szyje, w starym stylu, kaftan, sukienka, miętowy len, linen, Zakłady Lniarskie Orzeł
[kliknij, aby powiększyć]

🇵🇱
Kaftan w stylu lat sześćdziesiątych: uszyłam sobie
Materiał: len z Zakładów Lniarskich Orzeł (za pośrednictwem Amstii)
Pompony i guziki obciągnięte materiałem: Pasjonateria (Wrocław, ul. Łódzka 10)
Tasiemki-zygzaki: Allegro

🇬🇧
60s style caftan dress: made by me
Mint-green linen: made in Poland by Zakłady Lniarskie Orzeł
Ball fringe trim + fabric covered buttonsPasjonateria
Zig-zag trim: Allegro



8 komentarzy:

  1. Mam w pasku na blogasku ;-)
    Wielki podziw - Twoja dbałość o detal jest oszałamiająca! ♥ Uwielbiam!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja i na blogasku, i w zakładkach, w RSS-ach. Na FB nie można polegać w ogóle. Przez ten obcięty zasięg upadło sporo naprawdę świetnych blogów :/.

      Dzięki Ci wielkie i miłego weekendu! 💋

      Usuń
  2. Cześć,
    Kolejna rewelacyjna rzecz uszyta przez Ciebie :)
    Ja siedzę na bloglovin i działa bez zarzutu ;)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci przeogromne za miłe słowa i obserwację bloga przez coś pewniejszego niż FB! :)
      Pozdrowienia.

      Usuń
    2. :)
      Dlatego nie mam Facebooka i dobrze mi z tym :)
      Pozdrawiam,
      Kasia

      Usuń
  3. Ja nie dostaję Twoich wpisów na FB dlatego kiedyś się zdziwiłam, że tyle nowych notek jest na blogu. Teraz mam adres w zakładkach i zaglądam co kilka dni :) :) :)

    Krysia

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.