28 września 2015

Co robić, jak szyć odzież, aby nadawała się do noszenia

37 raz(y) skomentowano
Bywa tak, że z miejsca zakochujemy się w konkretnym wykroju. Łapiemy za zalegający w szafie materiał i szyjemy bez opamiętania tylko po to, aby po wykończeniu odzieży okazało się że:
  • fason zupełnie nam nie leży;
  • wybraliśmy zły rozmiar;
  • rozmiar i fason są super, ale chwycony w pośpiechu materiał uniemożliwia korzystanie z gotowego ubioru.

W takiej sytuacji gotowa rzecz trafia zwykle do kosza lub na nigdy nietkniętą stertę ubrań do przeróbki. Tylko nie mówcie, że takiej nie macie! ;]

Nie ma co ściemniać, zdarzyło mi się to wielokrotnie, dlatego teraz staram się opanować szalejące emocje i nieco rozsądniej podejść do wykroju, na którego widok padam i podnieść się nie mogę.

1. Fason a figura.
Aby nieco przytłumić chęć natychmiastowego szycia warto zastanowić się, czy dany model będzie pasował do naszej figury. I nie chodzi tu o narzucone przez ogół zasady dopasowywania ubioru (bo te nie zawsze zgadzają się z naszymi poglądami na temat mody, szczególnie jeśli preferujemy retro), a o własne samopoczucie.

Od jakiegoś czasu prowadzę listę "Tego nie szyć" i do niej dopisuję fasony czy detale, które źle wyglądają na mojej sylwetce, na przykład "Unikać obfitego marszczenia w biuście".

2. Wybór materiału.
Podobną listę można prowadzić w przypadku materiałów. 

Nim rzucimy się na zachomikowane tkaniny, warto rozważyć, na jaką porę roku i okazję przeznaczona będzie szyta przez nas odzież. Błyszcząca tafta na co dzień to jednak kiepski pomysł, a mocno gniotący się len na imprezie nikogo nie zachwyci.

Rozważyć należy też zachowanie się materiału w przypadku konkretnych elementów wykroju. Na przykład: z dość grubej wełny nie warto szyć spódnic na bazie koła, bo przewrócimy się pod ich ciężarem; marszczenia najlepiej wykonywać na tkaninach cienkich i miękkich, będą się ładniej układały.

Nie warto zapominać o wzorze, który może zdobić wybrany materiał. Wzory duże, o wyraźnych brzegach źle wyglądają mocno pocięte, a więc najlepiej zagrają z wykrojem mało skomplikowanym. Modele skomplikowane, złożone z wielu części proszą się o materiał gładki lub pokryty naprawdę drobnym lub rozmytym wzorem. 

Pod uwagę należy brać wskazówki twórców wykroju. Na pewno okażą się bardzo pomocne, choć wiadomo, że odstępstwa mogą się zdarzać.

Oczywiście nie bez znaczenia jest kolor materiału, bo w końcu nie w każdym poczujemy się dobrze. Ja sama nie przepadam za brązem. 

3. Wybór rozmiaru.
Przed przerysowaniem rozmiaru, który zawsze nosimy, najlepiej dokonać pomiaru ciała odzianego w bieliznę, którą będziemy zakładać pod szyty element garderoby. W przypadku spódnic i spodni zastanówmy się, czy pod pasek będziemy wkładać bluzkę lub sweter. Jeśli tak, warto dodać tu nieco więcej luzu (choćby pół centymetra), a unikniemy ściśnięcia niczym baleron w siatce. 

Po przerysowaniu wykroju nie ciachajmy pod razu materii właściwej! Naprawdę opłaci się wykonać próbkę ze starego prześcieradła lub poszwy (kupuję je w lumpeksie). To dzięki niej poprawimy wysokość zaszewek, dostosujemy obwody czy pogłębimy uwierający podkrój pachy. Próbki powinno się wykonywać z materiału podobnego do tego, z którego szyjemy wybrany modele, ale oczywiście nie zawsze jest to możliwe.  

4. Przygotowanie stanowiska krawieckiego.
Zanim zbierzemy się za krojenie, sprawdźmy czy na naszym stanowisku krawieckim znajdują się wszystkie potrzebne nam rzeczy - igły, nici, flizelina, taśma wzmacniająca, guziki/zatrzaski etc. Ich brak w trakcie szycia sprawi, że będziemy szukać zamienników, co niekoniecznie dobrze odbije się na gotowej odzieży.

A już po pokrojeniu koniecznie sprawdźmy na skrawku materiału właściwego, jak maszyna zachowuje się w trakcie jego szycia. Może się zdarzyć, że konieczna będzie wymiana igły.

No to teraz możemy szyć!

Wykonanie tych kroków sprawi, że nieco ochłoniemy, a przy okazji będziemy mieli pewność, że szyte ubranie będzie tym, czego naprawdę oczekujemy.

O przygotowaniu materiału, samym szyciu i prasowaniu poczytacie w tej notce.


Niestety, spódnica zakończyła już swój żywot. Materiał okazał się wykonany z papieru i pękł równiutko wzdłuż zatrzasek. Tak to czasem bywa, a domowe szycie nie zawsze gwarantuje dobrą jakość odzieży, szczególnie że wiele zależy tu od producentów materiałów.

Spódnicę spróbuję jeszcze uratować, ale z pewnością nie będzie już tak obfita.

Rzućcie okiem na pożegnalne zdjęcia.

marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, diy, handmade, moda, style, vintage, retro, Wrocław szyje, spódnica Capri, sweter, kaszmir, kardigan, 50s, tu się szyje, wrocław, pracownia marchewkowej
marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, diy, handmade, moda, style, vintage, retro, Wrocław szyje, spódnica Capri, sweter, kaszmir, kardigan, 50s, tu się szyje, wrocław, pracownia marchewkowej
marchewkowa, szycie, krawiectwo, sewing, diy, handmade, moda, style, vintage, retro, Wrocław szyje, spódnica Capri, sweter, kaszmir, kardigan, 50s, tu się szyje, wrocław, pracownia marchewkowej
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

PL 
Kardigan: wyszukany w lumpeksie i przerobiony przez moją mamę
Guziki perełki z lat '50.: prezent od pań z pasmanterii Pasjonateria
Spódnica w kwiaty: uszyłam sobie
Wykrój: Capri z Burdy Vintage 2014
Buty: Lasocki, CCC
Torebka: Baron
Broszka z lat '50.: Allegro


EN  
Cardigan: SH, refashioned by my mom
Vintage buttons: a gift
Skirt: made by me
Pattern: Capri, Burda Vintage
Flats: CCC
Bag:Baron
Vintage brooch: Allegro

18 września 2015

Ach, jak banalnie!

24 raz(y) skomentowano
Wszystkie elementy stroju, które mam na sobie, widzieliście wielokrotnie, ale nigdy nie pojawiły się w takim właśnie zestawieniu. Razem tworzą komplet niezbyt skomplikowany, ale bardzo charakterystyczny dla przełomu lat '50. i '60. Mowa oczywiście o jasnej koszuli bez rękawów i kolorowych spodniach typu pedal pushers, z obowiązkowym normalnym stanem - obecnie zwanym wysokim (tzn. nasada paska leży na talii).

To "banalne" sportowe zestawienie promowała między innymi Audrey Hepburn.

Audrey
[kliknij, aby powiększyć]
celebritiesonbikes.com

Mnie brakuje tylko nylonowej chustki na głowie, ale już pracuję nad jej zdobyciem, co w naszym kraju nie jest łatwym zadaniem. Można liczyć tylko na szczęście w lumpeksach. 

Zamiast tego dodatku dorzucam w gratisie fryz, który noszę ostatnio dość często. Są to loki wykonane metodą pin-curls, wyczesane na zewnątrz.

Dla ciekawskich: spodnie pojawiły się już tu, tu i tu, a bluzka tu, tu i tu

marchewkowa, szycie, krawiectwo, DIY, handmade, moda, style, retro, vintage, 1960s, Wrocław, bluzka, spodnie capri, pedal pushers, tu się szyje, wrocław, pracownia marchewkowej
marchewkowa, szycie, krawiectwo, DIY, handmade, moda, fashion, style, retro, vintage, 1960s, Wrocław szyje, bluzka, spodnie capri, pedal pushers
marchewkowa, szycie, krawiectwo, DIY, handmade, moda, fashion, style, retro, vintage, 1960s, Wrocław szyje, bluzka, spodnie capri, pedal pushers
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka


PL 
Bluzka: uszyłam sobie
Wykrój bluzki: Burda 9/2011, #128
Spodnie: uszyłam sobie
Wykrój spodni: Burda 6/2011, #123
Buty: Sca'Viola
Torebka: Baron

EN 
Blouse: made by me
PatternBurda 9/2011, #128
Pedal pushers: made by me
PatternBurda 6/2011, #123
Flats: Sca'Viola
Bag: Baron

14 września 2015

Zdekompletowany, część 2

51 raz(y) skomentowano
Niestety, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że w tym miesiącu nie ruszę z normalnym szyciem. Mój psujący się od samego początku Gritzner Tipmatic 1037 nadal nie powrócił z serwisu. 

Ostatnie nadzieje pokładam w Tule z 1961 roku. Udało mi się ją wyregulować tak, że pojedyncze zgubione ściegi zdarzają się już bardzo rzadko, ale szycie idzie mi tu jakoś tak opornie, mimo że maszyna ma ok. 1000 ściegów/min.

Russian sewing machine, Tula, Tuła, rosyjska maszyna do szycia, mint, Wrocław szyje
[kliknij, aby powiększyć]

Zaczęłam nią nawet szyć sukienkę z bawełny od 71prints, ale wątpię, abym skończyła ją przed naszym październikowym wyjazdem (postanowiliśmy wybrać się na Sycylię, aby nieco odbić sobie nieudaną Maltę). Na szczęście w szafie mam kilka rzeczy, których do tej pory na sobie nie pokazywałam. Między innym czarną spódnicę w kwiaty, która pojawiła się na manekinie w ostatniej notce.

Tak, jak wspominałam, spódnica jest częścią kompletu*, którego przez perypetie maszynowe nie mogę skończyć szyć. Jednak sama spódnica na tym skorzystała, bo w zeszłym tygodniu mogłam ją przetestować z różaną bluzką Gatty i lekkimi rękawiczkami, których kolor idealnie zgrywa się z gałązkami na spódnicy (do tej pory rękawiczki leżały zagrzebane w szufladzie, bo nie miałam odzieży, która pasowałaby do nich  kolorystycznie).

PS Niestety mamy pecha do sprzętów. Nie dość, że maszyna nadal nie naprawiona, to pan Marchewka stracił chwilowo swój telefon i musiał zawiesić instagramową działalność. Mamy jednak nadzieję, że cykl koszulkowy wkrótce powróci.

szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, faulty Gritzner 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, zepsuty Gritzner Tipmatic 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, zepsuty Gritzner Tipmatic 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, zepsuty Gritzner Tipmatic 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

PL 
Spódnica w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: Capri, Burda Vintage 2014
Bluzka: Gatta
Rękawiczki: vintage, prezent od Leny
Buty: Lasocki, CCC 


EN 
50s style skirt: made by me
Pattern: Capri, Burda Vintage 2014
Top: Gatta
Gloves: vintage, a gift from Lena
Flats: Lasocki, CCC 

2 września 2015

Zdekompletowany

24 raz(y) skomentowano
No takiej przerwy na tym blogu jeszcze nie było!

Chciałabym napisać, że to wszystko tylko przez niesamowite upały (mieszkamy na poddaszu) i że teraz wracam do regularnego szycia. Niestety, dużą winę za moje nieszycie ponosi maszyna, którą kupiłam wiosną tego roku, tuż po tym, jak silnik lidlowej Silverki wyzionął ducha (po 6 latach codziennego intensywnego szycia miał prawo, jednak nie opłacało się go wymieniać).

Ta maszyna to Gritzner 1037. Od początku były z nią problem - samoczynnie opadał transport i można go było podnieść tylko przez kilkukrotne naciśnięcie przycisku biegu wstecznego - zwalałam go jednak na blokadę transportową. Wyrobi się. Niestety, nic się nie wyrobiło, a z czasem maszyna przestała utrzymywać naprężenie nici i przeszywać podklejony lub złożony kilka razy materiał. Do całości dołączył się smrodek spalenizny, wydobywający się wnętrza na najwyższych obrotach silnika.

Walczyłam z nią jeszcze przez kilka tygodni, ale ostatecznie poszła do serwisu, a ja zostałam z Tułą z lat '60., która szyje równo i szybko, zdarza jej się jednak gubić pojedyncze szwy.

Jeszcze przed odesłaniem Gritznera na obu maszynach zdążyłam uszyć z bawełnianej popeliny spódnicę, która jest częścią jesiennego kompletu udającego szmizjerkę (znajdziecie go na moim profilu na Instagramie). Bluzka niestety musi poczekać.

Spódnica to Capri z zeszłorocznej Burdy Vintage. Po raz kolejny zdecydowałam się na ten model, bo w poprzedniej wersji przechodziłam całe lato! Marszczenie tym razem ułożyłam na biodrach i plecach. Przód pozostał gładki. Zapinana jest oczywiście na rząd zatrzasek, jednak zamiast listwy na zapięcie zastosowałam głębokie odszycia (pokrywają się z tymi, które będą w bluzce).

marchewkowa, co robić, jak szyć, krawiectwo, DIY, rękodzieło, handmade, retro, vintage, 50s, circle skirt, spódnica z koła, popelina, bawełna, kwiaty, Skład Bławatny, Capri, Burda Vintage 2014
marchewkowa, co robić, jak szyć, krawiectwo, DIY, rękodzieło, handmade, retro, vintage, 50s, circle skirt, spódnica z koła, popelina, bawełna, kwiaty, Skład Bławatny, Capri, Burda Vintage 2014
marchewkowa, co robić, jak szyć, krawiectwo, DIY, rękodzieło, handmade, retro, vintage, 50s, circle skirt, spódnica z koła, popelina, bawełna, kwiaty, Skład Bławatny, Capri, Burda Vintage 2014, moda, Wrocław szyje, tu się szyje, pracownia marchewkowej
marchewkowa, co robić, jak szyć, krawiectwo, DIY, rękodzieło, handmade, retro, vintage, 50s, circle skirt, spódnica z koła, popelina, bawełna, kwiaty, Skład Bławatny, Capri, Burda Vintage 2014, moda, Wrocław szyje, tu się szyje, pracownia marchewkowej
marchewkowa, co robić, jak szyć, krawiectwo, DIY, rękodzieło, handmade, retro, vintage, 50s, circle skirt, spódnica z koła, popelina, bawełna, kwiaty, Skład Bławatny, Capri, Burda Vintage 2014, moda, Wrocław szyje, tu się szyje, pracownia marchewkowej
marchewkowa, co robić, jak szyć, krawiectwo, DIY, rękodzieło, handmade, retro, vintage, 50s, circle skirt, spódnica z koła, popelina, bawełna, kwiaty, Skład Bławatny, Capri, Burda Vintage 2014
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

PL
Spódnica: uszyłam sobie (część kompletu)
Wykrój: zmodyfikowany Capri z Burdy Vintage 2014
Bawełniana popelina: skladblawatny.pl
Zatrzaski: Koh-I-Noor

EN
50s style skirt: made by me
Pattern: modified Capri from Burda Vintage 2014
Cotton poplin: skladblawatny.pl
Snaps: Koh-I-Noor