15 grudnia 2015

What’s up, Bro? Czyli recenzja maszyno-hafciarki Innov-is NV2600 marki Brother

Październikowe sycylijskie wakacje nie bardzo się nam udały. Trafiliśmy na najgorszą pogodę od 10 lat (tak, prawie codziennie lało), bo takie mamy szczęście! Jednak po powrocie czekała na nas, a właściwie na mnie, niespodzianka - wielka i wypasiona maszyna Innov-is NV2600 marki Brother. Sprzęt ten przyjechał do mnie na gościnne występy, które właśnie dobiegają końca (jutro wraca do dystrybutora), dlatego należy mu się odpowiednia recenzja.

Na zdjęciu po prawej maszyna z modułem haftującym:

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, Brother Innov-is NV2600, recenzja mszyna do szycia, maszyno-hafciarka
[kliknij, aby powiększyć]

NV2600 to najnowszej generacji stębnówka i hafciarka w jednym (obecnie firma Brother produkuje ten sprzęt w Wietnamie). Jak zapewnia producent, jest to maszyna idealna do zastosowań zarówno domowych, jak i całkowicie profesjonalnych, całkowicie odporna na błędy użytkownika. Do dyspozycji mamy tu 232 ściegi (w tym możliwość "narysowania" własnego) oraz 138 haftów, które można wykonać nawet ozdobną włóczką, dzięki dołączonemu do zestawu specjalnemu bębenkowi. Dodatkowo...

Ale co ja tu będę przytaczać dość obszerną specyfikację, sami rzućcie okiem na mnogość funkcji tej maszyny, a ja skupię się na tym, co najbardziej zwróciło moją uwagę w tym sprzęcie. 

Maszyna dotarła do mnie w gigantycznym pudle (67 cm x 59 cm x 55 cm). Nie ma się jednak co dziwić, bo we wnętrzu mamy nie tylko maszyno-hafciarkę, ale i sztywny futerał, ogromny i ciężki moduł haftujący oraz tonę akcesoriów (w tym tamborki i podnośnik nożny). Sama maszyna bez jakichkolwiek dodatków waży 10 kg i wykonana jest z dość cienkiego plastiku (a niektóre elementy nawet z bardzo cienkiego), ku mojemu zdziwieniu niezbyt precyzyjnie odlanego. Elementy obudowy nie schodzą się ze sobą, co sprawia, że mamy tu do czynienia z ostrymi krawędziami, o które można zniszczyć cieńsze materiały.

Futerał z kieszenią na pedał, instrukcję i inne potrzebne drobiazgi:

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, Brother Innov-is NV2600, maszyna do szycia, maszyno-hafciarka, recenzja
[kliknij, aby powiększyć]

Z podłączeniem maszyny nie było żadnego problemu, ot dwa kabelki - maszyna-kontakt i maszyna-pedał, zwany tu modułem sterowania stopką.

Pierwszą rzeczą, która zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie był dotykowy ekran LCD, który działa niezwykle płynnie oraz intuicyjny interfejs. Tu właściwie nie można się zgubić, czy też pomylić. Wszystko mamy wyłożone na tacy i bardzo jasno opisane lub oznaczone. Po prostu nie da się "źle nacisnąć"!  Za pomocą menu nie tylko wybierzemy ścieg, dostosujemy jego rozmiary czy naprężenie nici górnej, ale też dostosujemy wysokość stopki, jej nacisk, ustawienie początkowe igły, włączymy lub wyłączymy czujnik wykrywania grubości tkaniny, ustalimy prędkość haftu czy zmienimy język.

Wybór ściegów oraz menu ustawień:

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, Brother Innov-is NV2600, maszyna do szycia, maszyno-hafciarka, recenzja
[kliknij, aby powiększyć]

Jako że na stole krawieckim czekała na zszycie podszewka do kostium w pepitkę, od razu nawinęłam odpowiednie nici. I tu muszę pochwalić system nawijania dolnej szpulki, który jest niezwykle sprawny i cichy. Podobnie zresztą jak sama maszyna w trakcie normalnego szycia. Wydawane przez nią dźwięki są głębokie, ale nie dudniące i mało słyszalne dla osób przebywających w innym pomieszczeniu. To zdecydowanie najcichsza maszyna, z jaką miałam do czynienia! W ocenie głośności pomijam jednak dźwięki wydawane przez maszynę w trybie hafciarki, bo zapewne wszystkie sprzęty tego typu są równie głośne.

A jak już wspomniałam o szpulce, to warto zaznaczyć, że maszyna powiadamia o kończącej się na niej nici, co jest niezwykle przydatną informacją. Lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć, że zaraz czeka nas nawijanie, prawda? :]

Nawleczenie górnej nici jest równie banalnie proste. Mamy tu nie tylko odpowiednie oznaczenia, ale i faktycznie działający za każdym razem nawlekacz igły, o którego istnieniu słyszy się w krawieckim świecie tylko legendy. Nie zdarzyło mi się, żeby nitka nie trafiła do oczka.

Spory pojemnik na akcesoria (nie upchniemy tu jednak wszystkiego, co zostało dołączone do maszyny):

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, Brother Innov-is NV2600, maszyna do szycia, maszyno-hafciarka, recenzja
[kliknij, aby powiększyć]

NV2600 możemy wprawić w ruch za pomocą przycisku na obudowie lub pedała. Co ciekawe, można sterować również prędkością biegu wstecznego. Taka opcja rzadko zdarza się w maszynach komputerowych. Maksymalnie uszyjemy tu 850 ściegów na minutę, co nie czyni z tego sprzętu giganta prędkości. Nie można mieć jednak wszystkiego! ;] Tę niewielką wadę zrekompensuje nam brak opóźnienia przy rozpoczynaniu i kończeniu szycia. Naprawdę nie lubię komputerowych maszyn, które muszą pomyśleć przed wykonaniem jakiejkolwiek czynności.

Ciekawostką w tym sprzęcie jest możliwość szycia w bok oraz wykonania ściegu fastrygującego (pojedynczy ścieg może mieć 20 mm długości!).

Przykładowe ściegi wykonane na podwójnie złożonym kretonie bawełnianym (nić: Ariadna Talia 120, igła: 90)

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, Brother Innov-is NV2600, maszyna do szycia, maszyno-hafciarka, recenzja
[kliknij, aby powiększyć]

Na filmie zobaczycie maksymalną prędkość wyszywania ściegu prostego, ozdobnego oraz szycie w bok:


Mimo tych licznych zalet, maszyną nie poszyłam za wiele, gdyż szybko okazało się, że ma ona problem z tworzeniem równo naprężonego ściegu na grubszych i puszystych materiałach (dolna nić wygląda jak linia ciągła). A tu w planach same wełny i aksamity! Żonglerka nićmi i igłami, próba ustawienia naprężenia nici górnej (regulowane komputerowo) oraz wyłączenie czujnika grubości materiału nie przyniosły zadowalającego efektu. Regulacji wymagało naprężenie nici dolnej. Niestety, w tej maszynie śrubka regulacji zaklejona jest plastikową plombą, co sprawia, że przed szyciem wspomnianych materiałów sprzęt należy wysłać do serwisu w celu regulacji. Taka mała niedogodność, za to z szyciem materiałów cienkich nie ma tu najmniejszych problemów!

Średnio udane okazały się również testy modułu haftującego.

Podłączenie modułu haftującego oraz przygotowanie tamborka nie wymaga żadnej specjalistycznej wiedzy. Papierowa instrukcja bardzo dokładnie opisuje każdy etap przygotowania maszyny do haftowania. Dodatkowo na ekranie wyświetlacza mamy możliwość przejrzenia skróconej instrukcji obrazkowej. Brak tu jedynie informacji, że pliki haftów PES można załadować do maszyny wyłącznie za pomocą sformatowanego w systemie FAT-32 nośnika USB i dopiero po podłączeniu modułu haftującego.

W pamięci maszyny mamy zapisane 138 wzorów i 11 czcionek hafciarskich (niestety bez polskich znaków), przeznaczonych wyłącznie do użytku prywatnego. Dodatkowe wzory możemy zakupić u producenta maszyny lub stworzyć sami za pomocą oprogramowania PE-DESIGN® 10. Na moje nieszczęście samo oprogramowanie (w tym wersja demo) przeznaczone jest tylko na komputery z systemem Windows, co użytkownikom Maków uniemożliwia pełne wykorzystanie maszyny. Dla takich jak ja Brother przygotował jedynie bardzo okrojoną wersję oprogramowania, czyli program MacBroidery (tworzenie napisów ze 100 czcionek i ozdabianie ich gotowymi projektami haftów). Jako że nie przepadam za maszynowymi haftami (nie ma co ukrywać, kojarzą się raczej z haftami na chińskiej odzieży), byłam niepocieszona niemożliwością stworzenia własnego wzoru i o pomoc w jego przygotowaniu musiałam poprosić właścicieli sklepiku Kram z tradycjami, którzy od lat zajmują się projektowaniem i wykonywaniem haftów.

I tak oto powstała Marchewka! Została wykonana zwykłymi nićmi poliestrowymi (są nieco za grube do tak gęstego haftu), bo akurat Ariadna zrezygnowała z produkcji niewielkich nawojów nici do haftu, a dużych szpul po prostu nie opłacało mi się kupować przy tak krótkich testach hafciarki.

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, pracownia marchewkowej, tu się szyje, wrocław, Brother Innov-is NV2600, maszyna do szycia, maszyno-hafciarka, recenzja
[kliknij, aby powiększyć]

Jak wcześniej wspomniałam, maszyna w funkcji hafciarki jest bardzo głośna, więc nocnego haftowania raczej nie polecam, szczególnie że proces haftowania jest długotrwały i wymaga aktywnego zaangażowania (zmiana kolorów nici).

A efekty? Na pewno nie widać ich od razu, bo pięknie wykonane hafty wymagają wielu prób. Myślę jednak, że po pewnym czasie rezultaty mogą być bardzo profesjonalne.



PODSUMOWANIE 

Cena maszyny: 8 450 zł (źródło)
Cena oprogramowania: 5 500 zł (źródło)

Zalety: przejrzyste i intuicyjne menu, sprawie działający wyświetlacz LCD, szybkie i ciche nawlekanie szpulki dolnej, bardzo cicha praca w trakcie szycia, powiadomienie o kończącej się nici dolnej, niezawodnie działający nawlekacz nici górnej, możliwość regulacji prędkości biegu wstecznego, brak opóźnienia przy rozpoczęciu i kończeniu szycia, możliwość szycia w bok i fastrygowania, mnogość ściegów i akcesoriów, czytelna instrukcja, łatwość montażu modułu haftującego, możliwość haftowania włóczką.

Wady: cena, cienki i wyglądający na kruchy plastik, niedopasowane elementy obudowy i ostre krawędzie, dość niska prędkość szycia (850 ściegów/min.), głośna praca w trybie hafciarki, brak możliwości regulacji naprężenia nici dolnej w warunkach domowych (zaplombowany bębenek), brak oprogramowania do projektowania wzorów na Maka, brak polskich czcionek, żonglowanie nićmi w trakcie haftowania.

Przyznam szczerze, że mam problem z określeniem grupy docelowej tej maszyny. Jest to produkt zbyt drogi dla osób początkujących, które nie wiedzą jeszcze, czy szycie i haftowanie to jest to, czym chcą się zajmować. Jest również zbyt drogi dla bardziej zaawansowanych amatorów i profesjonalistów, którym zbędna jest opcja haftu. Czy zaś zadowoli miłośników maszynowego wyszywania?

Naprawdę nie wiem, co mam o niej myśleć, dlatego ostateczną ocenę maszyno-hafciarki Innov-is NV2600 pozostawiam Wam! Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o tym sprzęcie. 

19 komentarzy:

  1. Moja subiektywna ocena (po obejrzeniu jeszcze kilku filmików w sieci) jako laika chcącego rozpocząć przygodę z haftem maszynowym, jest niestety negatywna. Przede wszystkim odrzuca mnie niestaranne wykonanie i pewnie niektóre wewnętrzne części są plastikowe, co stawia pod znakiem zapytania ich trwałość i okres użytkowania. Po drugie cena, jak na domowy użytek droga by była ta przygoda, a gdyby rozpatrywać tylko funkcje "szyciowe" to niestety wogóle zakup by nie miał sensu. Pozostaje podziwiać z daleka lub liczyć na prezent od naprawdę Świętego M. Pozdrawiam. PS. Fajny post, zmienił mój status z podglądacza na komentatora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za komentarz i cieszy mnie, że wpis się spodobał :).

      Usuń
  2. Jestem bardzo zaskoczona Twoją opinią. Na brotherze szyję od dwóch lat, na maszynie dużo starszej od tej którą testowałaś i mimo, że pojawiły się o wiele bardziej wypasione modele to moja jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, niezależnie od tkaniny, którą szyłam. Z racji współpracy, którą kiedyś mi zaproponowano miałam okazję przetestowania kilku modeli brothera i nigdy też nie trafiłam na niestarannie wykonaną obudowę, musiałaś mieć strasznego pecha, że taka Ci się trafiła maszyna. Nie chce, żeby mój wpis zabrzmiał jak jakaś obrona tych maszyn, ale szczerze mówiąc nie kojarzę na rynku żadnych maszyno hafciarek, niezależnie od firmy, które kosztowałyby poniżej 7500zł. Natomiast z projektowaniem haftów chyba niezależnie od marki maszyny jest problem, zaczęłam szukać programu i nic nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że to wyjątek, ale w przypadku tej maszyny obudowa nie łączy się ze sobą zbyt dobrze i kilkukrotnie zahaczyłam o nią materiał, więc musiałam o tym wspomnieć.

      Co do grubości tkaniny, to o konieczności regulacji w serwisie zostałam poinformowana przez pana Marcina. Niestety w warunkach domowych nie można się dobrać do bębenka.

      Nie porównuję tej maszyny do żadnej innej, po prostu się zastanawiam, kto jest odbiorcą tego typu sprzętów, bo mam wrażenie, że cena wyklucza tu użytek wyłącznie domowy.

      Usuń
  3. Brawo za szczerą recenzję...
    ...cena nie na nasz rynek. Za takie pieniądze wyposażę sobie całą pracownię.

    Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby więcej takich recenzji w sieci...

      Krysia

      Usuń
  4. Witam serdecznie
    Ze swojej strony mogę się podzielić swoimi doświadczeniami z pracy na hafciarce brother. Posiadam model inovis 900. Jest to hafciarka jednonitkowa z tamborkiem. Uszyte zostało ok 2 tyś zabawek plus nieustannie i codziennie szyję na niej od ponad 6 lat. Jest to maszyna do tkanin lekkich. Co 7-8 miesiecy idzie do serwisu który czysci maszynę i wymienia pasek napędowy. Maszyna z początku była niesamowicie cicha jednak o tym stanie mogę pomarzyć. Jest fajna w eksploatacji jednak obudowa i jej części pozostawiają wiele do życzenia. Pomimo iż nić ze szpuli do igły jest prowadzona wg diagramu, powstały nacięcia na obudowie. Nakladka w postaci zwiększonego pola roboczego jest mało stabilna. Maszyna kosztowala 3,5k. Podobnie jak p. Marchewka mam wątpliwosci co do grupy docelowej tych maszyn. Moja jest maszyna domowa gdzie haft nie urywa tyłow a inwestycja w mega profesjonalne podklady fizelinowe mnie nie przekonuje moze to tylko wskazywac na lekki snobizm uzytkownika maszyny ktorego i ja padlam ofiarą. Jedną nogą amatorka drugą pro...tu w rozkroku stac sie nie da. Hafciarka powinna kosztowac wiecej oferujac wiecej a maszyna domowa nie potrzebuje 230sciegow. Nie wydalabym znow tej kwoty ani tez nie kupilabym tego wypasu o którym pisze p. Marchewka imho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komentarz! :) Ciekawiło mnie, jak się sprawy mają w przypadku tych maszyn po dłuższym czasie ich użytkowania.

      Usuń
    2. Mam NV100.

      Cięgle są problemy z szyciem grubych materiałów i żadna regulacja tu nie pomaga. Obudowa również pozostawia wiele do życzenia...

      Usuń
  5. świetna recenzja ;)
    a marchewka urocza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę tu dwa problemy.

    1. Brak oprogramowania na maca przy tego typu sprzętach to ogromna wada. Wiele osób szyjących i projektujących na poważnie używa komputerów Apple. A jeśli producenci hafciarek tego nie wiedzą, to mają DUŻY problem...


    2. Cena maszyny i oprogramowania niech będzie, ale nie na nasz rynek. Ktoś to w ogóle u nas kupuje?

    Pozdrawiam Panią Marchewkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, sporo osób zajmujących się działalnością artystyczną używa Maków. Po statystykach widzę, że ok. 15% odwiedzających mojego bloga korzysta z Mac OS-a.

      Usuń
  7. Przepraszam, ale jako sprzedawca maszyn do szycia Brother muszę odnieść się do kilku technicznych kwestii poruszonych w recenzji Pani Marchewkowej. Kwestie ceny maszyny i grupy docelowej pozostawiam bez komentarza. Zapewniam, że NV2600 ma swoich wiernych fanów i gwarantując najwyższy komfort szycia daje dużo przyjemności użytkownikom.

    Obudowa maszyny
    Maszyna Brother NV2600 posiada metalowy szkielet przykryty obudową wykonaną z tworzywa sztucznego o nazwie ABS. Jest to najwyższej jakości tworzywo o dużej twardości i wyjątkowej odporności na pękanie. Jako przykład zastosowania można podać wojskowy samochód armii francuskiej Citroen Mehari. Karoserię tego samochodu w całości wykonano z tworzywa ABS. Nasz serwis gwarancyjny nigdy nie zanotował reklamacji obudowy żadnej z maszyn wykonanych z tego tworzywa.

    Śruba regulacyjna w bębenku
    Śruba regulacyjna bębenka nie jest zabezpieczona żadną plastikową plombą. Śrubka jest oznaczona farbą w celu rozróżnienia bębenków do różnych zastosowań. Maszyna posiada na wyposażeniu dwa podobne, a jednak różne w zastosowaniu bębenki: jeden do haftowania, a drugi do szycia. Oczywiście farba w żaden sposób nie ogranicza możliwości regulacji naprężenia nitki bębenkowej. Wystarczy użyć śrubokrętu.

    Prędkość szycia
    Maksymalna prędkość Brothera NV2600 wynosi 850 s/min i jest to bardzo dobry wynik na tle innych domowych maszyn do szycia.

    Komputerowy program hafciarski
    Program Brother PED10 jest kompatybilny tylko z systemem Windows. Niestety większość dostępnych na rynku programów hafciarskich nie działa pod systemem MacOS. Dotyczy to nie tylko Brothera, ale także Berniny, Husqvarny, Janome, a nawet największego na świecie producenta oprogramowania hafciarskiego – firmy Wilcom. Oczywiście posiadacze maków mogą sobie poradzić wykorzystując technologię Boot Camp. Technologia ta pozwala na zainstalowanie na komputerach Mac drugiego systemu operacyjnego, dzięki czemu możliwe jest korzystanie z programu Brother PED10 także na komputerach Mac.

    Głośność pracy w trybie hafciarki
    W hafciarce Brother NV2600 w celu ograniczenia hałasu zastosowano specjalny mechanizm nieruchomej stopki. W odróżnieniu od innych hafciarek, w Brotherze stopka nie wykonuje żadnych ruchów, przez co mechanizm stopki jest bezgłośny.

    Żonglowanie nićmi w trakcie haftowania
    Niestety konieczność ręcznej zmiany nitek jest cechą wszystkich domowych hafciarek bez względu na markę i cenę maszyny. Aby ułatwić tę kłopotliwą czynność, Brother zastosował wyjątkowo sprawny i niezawodny system automatycznego nawlekania igły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obudowa:
      Niezależnie od jakości plastiku, elementy się ze sobą nie schodzą, co powoduje, że cienkie tkaniny można zahaczyć o łączenia. Zdarzyło mi się to kilka razy.

      Śruba regulacyjna w bębenku:
      Instrukcja wyraźnie mówi o braku możliwości regulacji tej śruby. Potwierdził to również pan Marcin. Przeprowadziłam z nim na ten temat dłuższą rozmowę, a więc nie mogło tu dojść do pomyłki. Wyraźnie poinformowali mnie Państwo za jego pośrednictwem, abym nie ruszała zaklejonej na zielono śruby, gdyż jest to tylko i wyłącznie zadanie dla specjalistów w serwisie. Gdyby napisali mi Państwo, że regulacja we własnym zakresie jest możliwa, z przyjemnością bym to zrobiła!

      Poniżej stosowny fragment instrukcji:
      LINK

      Prędkość:
      Maszyna z Lidla za 190 zł kupiona przeze mnie 6 lat temu szyła właśnie z tą prędkością. A obecnie maszyny szyjące z prędkością 900 ściegów na minutę można kupić w większości dyskontów lub hipermarketów.

      Komputerowy program hafciarski:
      W tym wypadku użytkownicy Maków muszą dodatkowo nabyć system Windows, a chyba nie o to tu chodzi.

      Głośność pracy w trybie hafciarki:
      W trakcie haftowania maszyna wydaje bardzo głośne dźwięki i trudno temu zaprzeczyć. Jest to cecha wszystkich domowych hafciarek i to też zawarłam w recenzji.

      Podobnie sprawa ma się z żonglowaniem nićmi. Super, że maszyna łatwo i szybko się nawleka (zwróciłam na to uwagę w recenzji), ale nie zmienia to faktu, że żonglować trzeba :).

      Usuń
  8. Jak oceniasz taki sprzęt ? Nic lepszego nie potrzebujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  9. rozczarowała mnie ta maszyna. w ogóle nie chciała szyć.. nie wiem... może jakaś wada... na szczęście przyjęto zwrot i oddano pieniądze.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.