14 września 2015

Zdekompletowany, część 2

Niestety, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że w tym miesiącu nie ruszę z normalnym szyciem. Mój psujący się od samego początku Gritzner Tipmatic 1037 nadal nie powrócił z serwisu. 

Ostatnie nadzieje pokładam w Tule z 1961 roku. Udało mi się ją wyregulować tak, że pojedyncze zgubione ściegi zdarzają się już bardzo rzadko, ale szycie idzie mi tu jakoś tak opornie, mimo że maszyna ma ok. 1000 ściegów/min.

Russian sewing machine, Tula, Tuła, rosyjska maszyna do szycia, mint, Wrocław szyje
[kliknij, aby powiększyć]

Zaczęłam nią nawet szyć sukienkę z bawełny od 71prints, ale wątpię, abym skończyła ją przed naszym październikowym wyjazdem (postanowiliśmy wybrać się na Sycylię, aby nieco odbić sobie nieudaną Maltę). Na szczęście w szafie mam kilka rzeczy, których do tej pory na sobie nie pokazywałam. Między innym czarną spódnicę w kwiaty, która pojawiła się na manekinie w ostatniej notce.

Tak, jak wspominałam, spódnica jest częścią kompletu*, którego przez perypetie maszynowe nie mogę skończyć szyć. Jednak sama spódnica na tym skorzystała, bo w zeszłym tygodniu mogłam ją przetestować z różaną bluzką Gatty i lekkimi rękawiczkami, których kolor idealnie zgrywa się z gałązkami na spódnicy (do tej pory rękawiczki leżały zagrzebane w szufladzie, bo nie miałam odzieży, która pasowałaby do nich  kolorystycznie).

PS Niestety mamy pecha do sprzętów. Nie dość, że maszyna nadal nie naprawiona, to pan Marchewka stracił chwilowo swój telefon i musiał zawiesić instagramową działalność. Mamy jednak nadzieję, że cykl koszulkowy wkrótce powróci.

szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, faulty Gritzner 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, zepsuty Gritzner Tipmatic 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, zepsuty Gritzner Tipmatic 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
szycie, krawiectwo, sewing, handmade, 50s, retro, vintage, Burda, Capri, circle skirt, flower, print, kwiaty, bawełna, popelina, Skład Bławatny, zepsuty Gritzner Tipmatic 1037, moda, Wrocław, tu się szyje, pracownia marchewkowej
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

PL 
Spódnica w stylu lat '50.: uszyłam sobie
Wykrój: Capri, Burda Vintage 2014
Bluzka: Gatta
Rękawiczki: vintage, prezent od Leny
Buty: Lasocki, CCC 


EN 
50s style skirt: made by me
Pattern: Capri, Burda Vintage 2014
Top: Gatta
Gloves: vintage, a gift from Lena
Flats: Lasocki, CCC 

51 komentarzy:

  1. Spódnica jest przepiękna i świetnie ją zestawiłaś właśnie z tym kolorem bluzki. Co do maszyny - nie wiem czy to pociecha, ale moja kilkuletnia Janome 525 też czasem przepuszcza ścieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! :)
      Twoją Janomkę pewnie da się wyregulować, a tu już po prostu starość.

      Usuń
  2. Maszyna mnie zachwyciła, skradła me serce <3 A spódnica jest prześliczna ;)
    Zapraszam na mój szyciowy blog: http://szyciowemarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak bardzo współczuję! Ale wiesz, w razie czego w Lidlu niedługo powinny pojawić się Silvercresty. Powrót do korzeni :)
    Spódnica z rękawiczkami i bluzką to miód na moje oczy. Pięknie to wszystko gra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że maszyny będą, ale się nie skuszę. Widzę, że ludzie bardzo narzekają na tę nową wersję :/.

      Pokłony biję w podzięce za miłe słowa :).

      Usuń
  4. łączę się w bólu! Kiecka piękna! Przeglądam Twojego bloga i szukami inspiracji. Może wreszcie zamiast szyć dzieciowe ubranka, uszyję coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję i życzę miłego szycia :).

      Usuń
  5. Jako fanka tego bloga i "prostych" maszyn do szycia, spieszę donieść, że lidlu już w przyszłym tygodniu pojawi się nowy Silvercrest..... (http://gazetka.lidl.pl/a2736eac-5019-448d-94e0-e3b824903264/#/36) może uda się upolować:-)
    Pozdrawiam: Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, ale się na nią nie zdecyduję. Słyszałam, że się szybko rozpada i to już nie to samo, co pierwsza wersja.
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam :).

      Usuń
  6. Spódnica cudna, całość IDEALNA!
    Z maszyną współczuję, naprawdę, nawet nie potrafię sobie wyobrazić jaki to ból nie móc szyć :)
    PS - mam takie same cudeńko, jeszcze nie szyłam na niej ale chyba w końcu spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuła zapewne będzie wymagała wyregulowania (moja miała skrzywiony dolnych chwytacz i początkowo szyła niezbyt dobrze).

      Ogromnie Ci dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  7. Nic dodać, nic ująć... Wyglądasz po prostu Doskonale :)
    PS: Maszyna boska!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam Gritznera 1035...
    Stoi ciągle zepsuty...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie Justynko, retro w najlepszym wydaniu! I te rękawiczki jak wisienka na torcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję! Cieszy mnie wielce, że Ci się podoba :).

      Usuń
  10. Spódniczka fajnista. No pięknie :) Ale zobaczyłam maszynę i wciągnęło mnie i... zaraz dostałam niemal zawału. Ja też mam Gritzner Tipmatic 1037 ale gwarancja minęła w maju (chyba) a ja jeszcze jej nie rozgryzłam. Coś tam nie grało. Instrukcja po polsku taka kulejąca i doszłam do wniosku, że to ja, moja wina (bo Pfaff to trochę inne rozwiązania niż Łucznik 466 i Singer - a to podobno Pfaffa taki "gorszy" produkt). A może moja też jest wadliwa? Gorąco mi... Lecę sprawdzać....A Wam Marchewkom życzę fajnej Sycylii :) Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gritzner to już nie Pfaff.

      Pfaff - domowe maszyny do szycia należy teraz do Viking-Husqvarna (Grupa VSM). Marka Gritzner została zaś wykupiona i zarezerwowana przez niemiecką firmę Nähmaschinen Marco Seitz. Od kilku lat Gritzner to już nie nazwa firmy czy marki, a jedynie modelu maszyny. Maszyny są składne w Niemczech, ale nie wiadomo, gdzie produkuje się komponenty.

      Ja się niestety na to nabrałam.

      Moja maszyn na początku szyła bardzo dobrze - tylko transport samoczynnie opadał. Od razu zgłosiłam to do serwisu, jednak nic na moje zgłoszenie nie odpowiedziano, więc uznałam, że to rodzaj blokady do przewozu maszyn (miałam to w innych). Dopiero w sierpniu całość się rozkraczyła ostatecznie (nie mogłam wyregulować naprężenia nici, maszyna nie zszywała kilku warstw materiału, z wnętrza wydobywał się smród palonego plastiku).


      Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję, że Twoja maszyna jednak jest sprawna :).


      Usuń
    2. Niestety masz rację. Mnie wręcz przekonywano (2013 r), że warto bo właśnie części Pfaffa. Wiedziałam że tak było - ale nie wiedziałam, że się skończyło i kiedy :( Zatem jak już wszystko obwącham (poprosiłam dalszego kolegę o pomoc w tłumaczeniu niemieckiej instrukcji i zobaczymy). Co do Twoich produkcji, to jestem pod wrażeniem (niezmiennie), odkąd trafiłam pierwszy raz do Ciebie na Twojego bloga. Za pomysł - co oczywiste oraz za staranne wykończenia szytych rzeczy (sukienka bratowej, fartuszek itd.). Ja kiedyś tam - gdy zaczynałam swoje samouctwo, cierpiałam na zachłanność czasowo-ilościową i nie wszystkie rzeczy były tak elegancko odszyte. Dopiero jak zaczęłam szyć garnitury i kurtki zrozumiałam, że dokładam sobie roboty i psuję nieraz efekt i przestałam chodzić "na skróty". Ty tego nigdy nie robiłaś - i za co tez Cię podziwiam :) PS.Następnym razem "obadam" jak się tu logować - by z uporem maniaka nie podpisywać się anonim - skoro jestem Krystyna :) albo może wymyślę sobie jakiś porywający nick.....

      Usuń
    3. Daj znać, co z Twoją maszyną. Bardzo mnie to ciekawi.

      Raz jeszcze dziękuję za tyle miłych słów. Cieszy mnie ogromnie, że moje szycie przypadło CI do gustu :).

      Co do logowania, to jeśli nie posiada się konta Google, można wybrać opcję Nazwa/AdresURL i tam podać dane, które mają się wyświetlić, jako podpis :).

      Serdeczne pozdrowienia!

      Usuń
  11. Piękny zestaw! A jaka fajna maszyna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj!
    Piękna ta maszyna. Nie wiem czy to Ci pomoże ale czasem kiedy maszyna przepuszcza pojedyncze ściegi można odrobinkę puścić igłę w dół ale dosłownie ociupinkę. Mnie to pomogło i w domu i w pracy. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za podpowiedź. Spróbuję opuścić igłę, może faktycznie za płytko w dolnych chwytacz wchodzi.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  13. u Was sprzęty, a u mnie nieustające poszukiwanie lokum, błech... zły aspekt planetarny, minie jutro (Ci mówię! musi minąć, bo zacznę gryźć, drapać i rzucać kalafiorem, gdyż mięcha nie tykam, viadomo ;-))

    Marchewkowa cuuuuuuuuuuuuudna! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak wszyscy na ten rok narzekają. Ale trzymam mocno kciuki za Twoje lokum, Lenko!
      Uściski.

      Usuń
  14. Prześliczna spódnica!
    Dziś odkryłam Pani instagrama i bloga i chciałabym zapytać czy nadal są organizowane warsztaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za miłe słowa :).
      Co do warsztatów, to niestety już ich nie prowadzę.

      Usuń
  15. Łączę się w bólu. Do dziś żywe są w mej pamięci wspomnienia niespełna rocznej szyciowej przerwy z powodu użerania się z reklamacjami Łucznika. Teraz kocham moją Janomkę miłością szaleńczą i jeśli miałabym coś w niej poprawić, to może kolor - taki turkusowy jak Twojej Tuły;) PS. Bluzkę gdzie można nabyć? To mój najulubieńszy kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to w naszym kraju jest - klient zawsze na przegranej pozycji :/.
      W którą Janomkę się wyposażyłaś, Grando?

      A co do bluzki, to kupiłam ją na Allegro (szukałam po "bluzka Gatta"). Mam też fioletową i czarną. Noszą się świetnie, ale nadają się raczej na chłodniejsze dni, bo to sztuczna dzianina.

      Usuń
    2. Posiadam Janome 525s. Bluzeczki będę poszukiwać, mam nadzieję, że owocnie:) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Na Allegro pojawiła się oficjalny sklep Gatty: GATTASKLEPpl. Ceny równie przystępne i wysyłka za niecałe 4 zł.

      Usuń
    4. Dzięki serdeczne! Nie znalazłam niestety w tym sklepie Twojej bluzki. Powiedz mi, czy to aby ta (w kolorze charm pink)? http://allegro.pl/t-shirt-gatta-bluzka-s-17-kolorow-super-cena-i5114779548.html

      Usuń
    5. Oj, przepraszam. Miałam wrażenie, że w oficjalnym sklepie Gatty na Allegro były. Hmm, może się sprzedały?

      Tak, to jest ta z podanej przez Ciebie aukcji. Moja była opisana jako brudny róż, ale to zapewne jest właśnie "charm pink".

      Usuń
    6. Przedstawicielka Gatty poinformowała mnie, że GATTASKLEPpl to sklep podszywający się pod nich na Allegro.

      Usuń
    7. Oj, nieładnie! Ja kupiłam u jakiegoś niefirmowego sprzedawcy. Bluzka dotarła. Kolor jest cudny!

      Usuń
  16. Marchewko, zapewne słyszałaś to i czytałaś tysiąc razy, ale nie zaszkodzi, jeśli usłyszysz tysiąc pierwszy: wspaniała fryzura! Bardzo Ci w niej do twarzy.
    Współczuję problemów z maszyną, bo sądząc po spódnicy, czekałoby nas wiele arcydzieł. Mam nadzieję, że Tuła będzie działać sprawnie, bo już nie mogę się doczekać kolejnych postów. A nie myślałaś o kupnie jakiegoś starego Łucznika (877, 466 albo coś w podobie)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że fryz się podoba :). Takie fale uzyskuję dzięki metodzie pin-curls. Skręty można potem dowolnie wyczesać - nawet na zewnątrz (co ostatnio często robię).

      Co do maszyny, to myślę nad nabyciem czegoś z lat '80. czy '90., ale nie wiem, czy Łucznika. Mam dosyć nowych, stale psujących się maszyn :/.

      Usuń
  17. A to już zależy jaki łucznik: 432, 436, 440, 467, 468 na pewno, niektóre 466 też (te produkowane do 1980, bo późniejsze miały plastikowe zębatki).

    Radziłabym Ci odwiedzić serwis-sklep przy Pomorskiej - właściciel zna się na różnych typach maszyn i pewnie może doradzić co kupić (zarówno jesli chodzi o stare, jak i nowe maszyny). Pewnie nowe są u niego droższe niż na Allegro, ale można wypróbować na miejscu i nie powinno być niespodzianek z niesprawnym egzmeplarzem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wątpliwości, czy w tym sklepie można nabyć dobrą maszynę. Właściciel zawsze poleca to, co akurat ma na stanie (niekoniecznie dobre) i nie chce rozmawiać z osobami, które mają już sprzęt innej marki w domu. Miałam z nim kontakt wielokrotnie - był bardzo niemiły.

      Usuń
  18. Spódnica cudna jak wszystko zresztą co szyjesz. Styl taki bardzo kobiecy, uwielbiam to. A proszę powiedz mi ile tkaniny trzeba na taką spódniczkę i czy halka tez jest? Bo jeśli tak, to jakie ilości są potrzebne :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taką spódnicę zużywam ok. 2,3 mb tkaniny. Halka też pod nią jest, ale sama jej nie szyłam, bo się po prostu nie opłaca (potrzeba na nią ok. 10 mb dobrego tiulu lub organzy). Kupiłam na eBay-u za 60 zł z przesyłką.

      Serdecznie dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  19. A u którego sprzedawcy kupiłaś tę halkę, bo nigdy nie kupowałam na eBayu i trochę się cykam.....

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.