28 listopada 2013

Gdzie pań Halinek sześć, tam jedno czynne okienko

58 raz(y) skomentowano
PL
Pamiętacie moje przygody z Pocztą Polską? A to dostarczają mi pigułki dla pakerów zamiast sukienki, a to próbują wcisnąć przesyłkę jako zwrot... że nie wspomnę już o paczkach zostawianych na wycieraczce albo upchniętych do skrzynki tak, że trzeba je było wydłubywać śrubokrętem.

Tym razem poczta zafundowała nam nieco inną przyjemność. Wrobiono nas w reklamację przesyłki, która pocztowego okienka nigdy nie ujrzała. Na nic tłumaczenia, że to pomyłka, że takiej paczki nigdy nie zamawialiśmy, więc nie miała ona prawa do nas dotrzeć.

Na moje nieszczęście do najbliższego urzędu pocztowego zaglądam ostatnio coraz częściej (to przez fartuszki). Wszystkie panie pracują tu za karę (czasem mam wrażenie, że to skazańcy na robotach publicznych). Męczą się okrutnie każdym peten... klientem. Zawsze naburmuszone i zdenerwowane. A odpowiedzenie na proste "dzień dobry" na pewno by je zabiło.

Czy Poczta Polska aż tak dobrze płaci, że warto tam pracować nawet jak się takiej pracy nienawidzi? Może powinnam zmienić profesję?

Ale zanim tę profesję zmienię, spójrzcie na wełnianą spódnicę, która, dzięki pierwszym mroźnym dniom, wkroczyła właśnie do akcji. Tym razem w zestawieniu z również wełnianym swetrem marki King Louie (w Polsce sprzedawanej przez Zalando.pl).


EN
Polish postal service has always been giving me a looot of trouble.

Once, they mixed up two different parcels and delivered me a package full of bodybuilding supplements instead of the ordered dress. The other day, I received a return shipment of a parcel I had never sent. Our postmen tend to abandon my mail on the doormat or bend my parcels and shove them into the mailbox, so I need to use a screwdriver to get the packages out.

And this month, Polish postal service gave me the dubious pleasure of being bamboozled into a parcel complaint lodged by the sender. They said the package hadn't hit the road. No wonder! I haven't ordered it.
 

To my own undoing, I visit the nearest post office on regular basis (my handmade aprons are to blame!). All the ladies working there do their job as if they were convicts assigned to public work, huffy and fed up with every single client. You can actually believe a simple "Hello" would get them killed.

If they hate the job so much, why they stay with it? Is it the money?
Should I change my profession? ;]

Before that, take a look at my wool skirt paired with King Louie cardigan (you can buy it at Zalando).
 
marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, spódnica z połówki koła, half-circle skirt, sweter, cardie, King Louie, wełna, wool, patterns, DIY
[kliknij, aby powiększyć]
 Fot.: pan Marchewka

 marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, spódnica z połówki koła, half-circle skirt, sweter, cardie, King Louie, wełna, wool, patterns, DIY
 [kliknij, aby powiększyć]
 Fot.: pan Marchewka

PL
Tak, to miało być zbliżenie na kwiatuszki ;].

EN
Yes, this was supposed to be a close-up on those tiny flowers ;].
marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, sewing, retro, vintage, moda, fashion, 50s, spódnica z połówki koła, half-circle skirt, sweter, cardie, King Louie, wełna, wool, patterns, DIY
 [kliknij, aby powiększyć]

PL
Sweter w stylu lat '50.: King Louie, Zalando
Apaszka w koniki: lumpeks (wyszukana przez mamę)
Torebka z lat '60: lumpeks (wyszukana przez mamę)
Skórzane rękawiczki: T. Kowalski, Ko-Moda
Spódnica z połówki koła: uszyłam sobie, tkanina z Piegatexu
Zamszowe buty na obcasie: Deichmann 

EN
Cardie: King Louie, Zalando
Scarf: vintage
Bag: vintage (60s)
Gloves: T. Kowalski, Ko-Moda
Skirt: made by me
Shoes: Deichmann

6 listopada 2013

Tytuł zostaje taki? / What About the Title?

62 raz(y) skomentowano
PL
Już wiadomo, że ta zwyklakowa spódnica z ostatniej notki nie pozostanie samotna. Wszystko dzięki pani Cytrynnie, u której dwa metry tego wielokolorowego tweedu przeleżały sobie rok niewykorzystane. Dobiłyśmy targu!

Kiedy tylko tkanina dotrze, biorę się za szycie modelu #112 z Burdy 12/2005 - żakietu o kroju i detalach typowych dla lat '50. (dopiero dziś odkryłam, że mam taki fajny wykrój w swojej kolekcji).

Już widzę, że przeróbek będzie tu niewiele. Z pewnością zwężę talię, guziki zamienię na zatrzaski, a kołnierz pokryję sztucznym futerkiem (żeby powstało coś takiego).

EN
Rest assured the same-old skirt from the last post will suffer loneliness no more. All thanks to Cytrynna who bought two meters of the very same multi-colored tweed fabric and has not used it ever since. And so we struck a deal!

As soon as the fabric arrives by post, I will begin sewing #112 model of Burda no. 12/2005, a jacket styled and finished in a typical '50s fashion (I have only discovered today that I own such a fine pattern).

I can see already that it will not need many pattern alterations. I will make sure to take in the waist, replace buttons with snaps, and cover the collar with faux fur (to achieve that look).

Burda 12/05, jacket #112
[kliknij, aby powiększyć]

PL
A dziś rzućcie okiem na samotną jeszcze spódnicę:

EN
Now take one more look at the still-lonely skirt:
marchewkowa, szyciowy blog roku 2012, krawiectwo, szycie, moda, retro, vintage, wykrój, burda, pattern, sewing, 50s, pencil skirt
marchewkowa, szyciowy blog roku 2012, krawiectwo, szycie, moda, retro, vintage, wykrój, burda, pattern, sewing, 50s, pencil skirt
marchewkowa, szyciowy blog roku 2012, krawiectwo, szycie, moda, retro, vintage, wykrój, burda, pattern, sewing, 50s, pencil skirt
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

PL
Sweter: przerobiłam sobie
Spódnica z niespodzianką: uszyłam sobie, model #108, Burda 12/2012
Buty: CCC
Szmaragdowa torebka z biglem: oryginała z lat '60. wyszukany przez moją mamę w lumpeksie
Rękawiczki: T. Kowalski, Ko-Moda 
Broszka: Movitex, przełom lat '70. i '80.
Perełki: KappAhl 

EN
Cardie: refashioned
 Skirt: made by me, #108 model, Burda no. 12/2012
Shoes: CCC 
Bag: vintage
Gloves: T.Kowalski, Ko-Moda.com
 Brooch: vintage
 Faux pearls: KappAhl 

PS Alert your English-speaking friends! From now on the blog posts will be translated to English. We will also gradually add the translations of the older post so be sure to check for more.

3 listopada 2013

"Zwyklak" (Simplicity 2813 + model108 z Burdy 12/2012)

95 raz(y) skomentowano
Uwielbiam zwyklaki, szczególnie takie, które zwyklakami są tylko z pozoru.

Taka właśnie jest spódnica, którą uszyłam w tym tygodniu z czarno-bordowego tweedu. Z przodu zwykła ołówkowa spódnica - prosta do granic możliwości. Z tyłu za to czai się cały sens jej istnienia - zakładki i półkokarda!

Ten model wyczaiłam, przeglądając w sieci wykroje Simplicity z lat '50. Nie mogłam się oprzeć czerwonej wersji tej spódnicy.

Do jej stworzenia wykorzystałam dobrze znany mi wykrój - #108 z Burdy 12/2012 (to ten świetnie dopasowany do sylwetki, wyposażony w osiem zaszewek). Część tyłu ciachnęłam 45 centymetrów poniżej talii. Odcięty kawałek przedłużyłam i ułożyłam na nim zakładki (jest krojony na złożeniu tkaniny). Środek tyłu ozdobiłam półkokardą.

Dzięki zakładkom i podszewce, kończącej się na wysokości odcięcia, spódnica w ogóle nie krępuje ruchów.

Już żałuję, że nie kupiłam więcej tego tweedu, ale jak tylko dostanę podobny, doszyję pasujący żakiet, a na razie spójrzcie na spódnicę: 

marchewkowa, szyciowy blog roku 2012, szycie, moda, retro, vinage, Burda 12/2012, #108, spódnica ołówkowa, Simplicity 2813, 50s, plisowanie, zakładki, tweed, wełna, wool, pencil skirt, sewing, fashion marchewkowa, blog, szycie, moda, retro, vinage, Burda 12/2012, #108, spódnica ołówkowa, Simplicity 2813, 50s, plisowanie, zakładki, tweed, wełna, wool, pencil skirt, sewing, fashion marchewkowa, blog, szycie, moda, retro, vinage, Burda 12/2012, #108, spódnica ołówkowa, Simplicity 2813, 50s, plisowanie, zakładki, tweed, wełna, wool, pencil skirt, sewing, fashion marchewkowa, blog, szycie, moda, retro, vinage, Burda 12/2012, #108, spódnica ołówkowa, Simplicity 2813, 50s, plisowanie, zakładki, tweed, wełna, wool, pencil skirt, sewing, fashion
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]


Ołówkowa spódnica z zakładkami: Simplicity 2813 (wykrój z 1958 roku) + #108, Burda 12/2012
Tweed: kupiony na Allegro
Bluzka: Safari


PS Drzewko szczęścia się nam troszkę wygło i właśnie przechodzi proces powrotu do normy w oparciu o szczeble poręczy, dlatego znalazło się na zdjęciach.