8 grudnia 2013

Karmina wkracza do kuchni

PL
Całkowicie zaszyłam się w swoim krawieckim pokoju. Trwa produkcja fartuszków kuchenntych! Tym razem czerwonych w białe serduszka. Pan Marchewka nazwał ten model Karmina. Na początku przyszłego roku fartuszki pojawią się w marchewkowym sklepiku oraz na Allegro.

EN
My handmade aprons are comming soon to Etsy. Stay tuned!

Karmina (right side)
Karmina (skirt)
Karmina (back)
Karmina (wrong side)
Karmina (top)
Karmin (pocket)
 [kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

PS Maszyny sprzedaję (łucznikową Helenę i Otylię)! Gdyby ktoś coś, to proszę o kontakt.

23 komentarze:

  1. Śliczne!!!
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję!
      Miłego wieczoru :).

      Usuń
  2. Na 4 zdjęciu jest lewa stron ? o_0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to lewa strona. Góra i pasek są dwuwarstwowe.

      Usuń
  3. Genialny fartuszek, kojarzy mi się z perfekcyjną panią domu :-) W takim stroju to przyjemniej by się gotowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie bardzo, że się podoba :D.

      Usuń
  4. Bardzo fajny fartuszek, świetnie wyglądałby na sesji w stylu pin-up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja! Dziękuję Ci serdecznie, Karolino :).

      Usuń
  5. Prześliczny fartuszek, jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, ojej, zakochałam się! Od samego patrzenia na te fartuszki aż chce się iść stać przy garach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a czy można wstępnie zarezerwować fartuszek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Proszę o maila na adres jz@marchewkowa.pl.

      Usuń
  8. O, ta wersja kolorystyczna najbardziej mi się podoba :) Wprawdzie nie wiem, jak wytłumaczę mężowi ( i samej sobie :P) potrzebę posiadania... piątego (!) fartuszka, ale jest tak piękny, że chyba się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam serdecznie! Jestem pod wielki wrażeniem rzeczy, które tworzysz. Są tak wyjątkowe, stylowe i pięknie uszyte, że nie można oderwać od nich wzroku. Czuję, że "zaszyję" się w Twoim blogu na stałe:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.