30 października 2012

Co robić, jak wyposażyć sukienkę w kołnierzyk

33 raz(y) skomentowano
Tak, jak obiecałam dwa tygodnie temu (a potem powaliło mnie angino-grypo-przeziębienio-coś, a właściwie nadal powala), zamieszczam instrukcję rysowania wykroju kołnierzyka, który będzie wyglądał jak niewielki golf.

Taką metodę opracowałam sobie w trakcie szycia sukienki w kratkę (model 108 z Burdy 9/2012) i odbiega ona nieco od tych, które można znaleźć w sieci. Można z niej swobodnie skorzystać przy doszywaniu kołnierzyków do innych modeli sukienek czy bluzek.

Zaczynamy!

marchewkowa, blog szafiarsko-krawiecki, szycie, moda, retro, wykrój, tutorial, instrukcja, jak zrobić kołnierzyk w sukience, rysunek
Rys. 1: Wycięte z papieru* części wykroju - przód i tył sukienki - łączymy na szwie ramienia. Jeśli sukienka tego wymaga, zmniejszamy podkrój szyi (w modelu 108 z Burdy 9/2012 był łódkowy i wymagał niewielkich zmian). Połączone elementy możemy skleić kawałkiem taśmy, aby się nie rozjeżdżały. Na nie kładziemy spory kawałek papieru, na którym będziemy rysować nasz kołnierzyk. Przypinamy go szpilkami. Rysujemy linię podkroju szyi (na rys. 1 zaznaczona na fioletowo).

Rys. 2: Na tym etapie musimy ustalić szerokość kołnierzyka. Mój ma 8 cm. Odcinki o takiej długości rysujemy wzdłuż wewnętrznych brzegów przodu i tyłu. Teraz możemy zdjąć papier z odrysowaną częścią kołnierza.

Rys. 3: Rysujemy zewnętrzny brzeg kołnierza, odmierzając od wewnętrznego 8 cm. Wykrój wycinamy.

marchewkowa, blog szafiarsko-krawiecki, szycie, moda, retro, wykrój, tutorial, instrukcja, jak zrobić kołnierzyk w sukience, rysunek, DIY

Rys. 4: Na zewnętrznym brzegu odmierzamy 4 cm z przodu i 2 cm z tyłu. Odcinamy te kawałki - już się nam do niczego nie przydadzą.

Rys. 5: Kołnierzyk dzielimy na cztery mniej więcej równe części. Tniemy wzdłuż zaznaczonych linii, ale kończymy tuż przed linią zewnętrznego brzegu. Nie chcemy, aby wykrój się rozpadł.

Rys. 6: Rozsuwamy linie cięcia na szerokość 1,5 cm i w takim ułożeniu sklejamy taśmą.


marchewkowa, blog szafiarsko-krawiecki, szycie, moda, retro, wykrój, tutorial, instrukcja, jak zrobić kołnierzyk w sukience, rysunek

Rys. 7: Na tak rozciągnięty i posklejany kołnierzyk kładziemy kolejny kawałek papieru i rysujemy gładką linię (musimy wyrównać wszelkie zniekształcenia).

Rys. 8: Gotowe!
Zanim wytniemy kołnierzyk z tkaniny właściwej, warto zrobić jego próbkę i skorygować ewentualne błędy.
Im krótszy zewnętrzny brzeg kołnierzyka i dłuższy wewnętrzny, tym bardziej będzie się on unosił. 


*używam białego papieru do pieczenia z Lidla, jest mocny i wystarczająco przeźroczysty

19 października 2012

Jumping the shark (kraciasta sukienka w stylu lat '60.)

89 raz(y) skomentowano
Najwyższy czas na tegoroczną notkę serialową (uwaga spojlery!)

Ostatnio z panem Marchewką zaoglądaliśmy się w Person of Interest. Ben z Losta (Michael Emerson) i Jezus (Jim Caviezel) plus sztuczna inteligencja to coś, czego nie możemy przepuścić. Ten serial potwierdza klątwę, która nad nami ciąży - kiedy przestajemy oglądać jakąś produkcję po dwóch kiepskich odcinkach, po roku dowiadujemy się, że kolejne stają się naprawdę interesujące. Nadrobiliśmy całą pierwszą serię i drugą oglądamy już na bieżąco.

Za to Hart od Dixie śledziliśmy namiętnie od pierwszego odcinka. Od przygód młodej lekarki w małym miasteczku na południu Stanów nie sposób było się oderwać. Niestety, kolejna seria nieco nas zawiodła (scenarzyści postanowili zmienić charakter głównej bohaterki) i pozostało nam kibicowanie jedynej sympatycznej postaci - wyjętej wprost z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku Lemon (w tej roli Jaime King).

Arrow, czyli serial na podstawie komiksu, który po raz pierwszy dorobił się ekranizacji (choć losy tego superbohatera mogliśmy śledzić w Smallville), mimo tego niezwykle realistyczny i świetnie zagrany. Skąd oni wzięli tylu młodych i zdolnych aktorów?

Dwie serie Hell on Wheels (czyli takiego troszkę innego westernu) oglądaliśmy z zapartym tchem. Ostatni odcinek właśnie kończymy.  Jak przez przypadek przeczytałam na forum IMDB, tu nie będzie happy endu. Mistrz rozwałki Cullen Bohannon (Anson Mount) to ma jednak pecha.

W tym roku mamy nowy sitcom, Go On,  z Chandlerem z Przyjaciół (Matthew Perry) w roli głównej. Dziennikarz sportowy traci w wypadku samochodowym żonę i trafia na terapię grupową, prowadzoną przez podającą się za psychologa instruktorkę zajęć dla osób otyłych. Ze względu na tematykę komedia jest dosyć czarna - popłaczemy się i ze śmiechu, i ze wzruszenia.

I w końcu Vegas - czyli serial o Las Vegas. Sporo już takich było, ale w żadnym nie grała Trinity z Matrixa (Carrie Anne Moss) i to odziana w stroje wprost z lat sześćdziesiątych. Pierwszy odcinek był naprawdę zachęcający.

O setce pozostałych oglądanych przez nas seriali nie będę wspominać :]. Spójrzcie lepiej na kraciastą sukienkę, którą przedstawiłam Wam w ostatniej notce.

Pan Marchewka twierdzi, że szczerzę się w niej jak rekin:

Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój, stylizacja, vagabond gaga, torebka z kokardą fablou, bursztynowy guzik, kolczyki różyczki Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój, stylizacja, vagabond gaga, torebka z kokardą fablou, bursztynowy guzik, kolczyki różyczki BBurda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój, stylizacja, vagabond gaga, torebka z kokardą fablou, bursztynowy guzik, kolczyki różyczki Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój, stylizacja, vagabond gaga, torebka z kokardą fablou, bursztynowy guzik, kolczyki różyczki
[kliknij, aby powiększyć wybrane zdjęcie] 
Fot.: pan Marchewka (pierwsze zdjęcie zrobione zostało telefonem)

W notce udział wzięły 
Retro sukienka w drobną kratę: uszyłam sobie z elanobawełny - Burda 9/2012, model 108 (przed szyciem pamiętajcie o wykonaniu próbki, bo luzu w tej sukience jest naprawdę sporo)
Żakiet z tweedu: uszyłam sobie - Burda 9/2007, model 106
Koturny: Vagabond Gaga 
Torebka: Fablou

16 października 2012

Checked!

Przemierzam krawieckie blogi i widzę, że wszyscy szyją sukienkę ze skośnymi zaszewkami (model 107, 108 i 109 - wszystkie trzy na podstawie tego samego wykroju) z wrześniowej Burdy. A skoro szyją - i to po wielokroć - to znaczy, że musi być fajna! Czym prędzej dopisałam ją do swojej listy i w minioną niedzielę zabrałam się za jej produkcję. 

Z dna szafy wydobyłam kraciaste elanocośtam (niby grube, a jednak nieco rozciągliwe i lejące), zakupione na początku mojej krawieckiej kariery. A spośród zaproponowanych przez Burdę modeli wybrałam wersję 108 (z krótkimi rękawkami, oryginalnie uszytą z koronki i satyny), ale nie byłabym sobą, gdybym pozostawiła ją bez zmian.

W Burdzie Moden sprzed 52 lat (czyli z września 1960 r.) wypatrzyłam uniesiony kołnierzyk, przypominający niewielki golf. Zgodnie z oryginalną instrukcją, taki kołnierz należy wdać, dzięki czemu nie będzie opadał ani leżał płasko na ramionach.  To było coś, czego w tej sukience mi brakowało!

Bez wahania zabrałam się do rozrysowania kołnierza (instrukcja właśnie się produkuje i niebawem pojawi się na blogu) i szycia sukienki. Na szczęście zaczęłam od próbki! Model 108 okazał się bowiem spadochronem, który wymagał zmniejszenia o cały rozmiar (zawsze decyduję się na 38 w ramionach i biuście, w tym przypadku 36 ma jeszcze sporo luzu).

Po ponownym przerysowaniu wykroju i dopasowaniu kołnierzyka przystąpiłam do dzieła. Tym razem poszło już gładko i ekspresowo - nie ma tu ani jednego skomplikowanego szwu, a podszewkę wszywałam jedynie w rękawki, coby sobie nie oklapły.

I tak to powstała sukienka inspirowana stylem lat '60.

Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój Burda 9/2012, dress 108, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój Burda moden, dress, marchewkowa, blog, szafiarka, szycie, krawiectwo, retro, moda, fashion, 60s, lata sześćdziesiąte, kołnierzyk, sukienka, kratka, wykrój
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

W notce udział wzięła: 
Sukienka w stylu lat '60. na podstawie wykroju 108 z Burdy 9/2012 i 6803 z Burdy Moden 9/1960
Tkanina (elanocośtam z krzywą kratką, dopasowanie na szwach to koszmar), kupiona kilka lat temu na ul. Piłsudskiego we Wrocławiu
Podszewka od PIEGATEXU  

 
PS W tej sukience nie będę skakać ze stratosfery, a chodzić na zakupy do Biedronki, więc niedopasowana kratka na plecach nie odbierze mi życia. Naprawdę! ;]

4 października 2012

I'm Texi and I Know It (recenzja maszyny do szycia Ballerina)

107 raz(y) skomentowano
Dopisek z 11.10.2012
Maszyna po kilku dniach użytkowania pokazała swą kapryśną naturę i odmówiła posłuszeństwa. Po puszczeniu pedału lub naciśnięciu przycisku STOP wykonywała cała serię dodatkowych ściegów lub w ogóle nie przestawała szyć (pomagało jedynie odcięcie prądu przełącznikiem ON/OFF), dlatego dziś jedzie do serwisu. Zobaczymy, co też z tego wyniknie. 

Dopisek z 29.10.2012
Ballerina wróciła do mnie w zeszłym tygodniu. Usterka okazała się niewielka - poluzowane paski przenoszące napęd. Niestety, serwis obszedł się z maszyną wielce niefrasobliwie, dlatego w zeszły czwartek ponownie zgłosiłam reklamację. Sprawa jest w trakcie wyjaśniania. 

Dopisek z 6.11.2012
Niestety, przygoda z Balleriną nie trwała długo. Po przejściach z serwisem skorzystałam z prawa do zwrotu pieniędzy.
Maszyna z Lidla okazała się niezastąpiona.


***

Zdradziłam maszynę z Lidla.

Nie, nie zepsuła się (trzylatka ma się bardzo dobrze, nadal szyje wzorowo i mam zamiar stale jej używać)! Po prostu zachciało mi się bajerów. Tych bajerów miała mi dostarczyć maszyna polskiej firmy Texi, urządzenie o wdzięcznej nazwie Ballerina. No i dostarczyła!

Na jej zakup zdecydowałam się po prezentacji, którą przeprowadziła w moim domu przedstawicielka sklepu Strima. Maszynę obmacałam ze wszystkich stron i od razu wiedziałam, że musi być moja. A że cena nie była zniechęcająca, Ballerina przyjechała do mnie trzy dni po prezentacji - w poniedziałek (1.10).

I co tu mamy, czego nie było w maszynie SilverCrest?

Ano mamy komputer, a właściwie ciekłokrystaliczny wyświetlacz i kilkanaście przycisków, dzięki którym wybieramy jeden z 200 dostępnych ściegów (szycie ciągłe)/wzorów (po wykonaniu pojedynczego wzoru maszyna się zatrzymuje). Całość banalna w obsłudze. Na fioletowej pokrywie znajdują się ikony ściegów i wzorów, a nad nimi - numerki. Wybrany numer wklepujemy przyciskami, a widocznymi obok cyfr strzałkami zmieniamy długość (do 5 mm) i szerokość (do 7 mm). Tu możemy też zaprogramować do sześćdziesięciu kolejnych wzorów czy lustrzane odbicie.

Wśród wzorów znajdziemy alfabet, zwierzątka i wszelkiego rodzaju ozdóbki. Oraz całą gamę ściegów klasycznych (dziurkę od guzika możemy obszyć na 8 sposobów!).

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, recenzja, opinie
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, recenzja, opinie
[kliknij, aby powiększyć]

Prócz klasycznego napędu nożnego mamy tu przycisk START/STOP (na pierwszym zdjęciu świeci się na czerwono, gdyż stopka jest podniesiona i nie możemy rozpocząć szycia). W przypadku szycia przy użyciu tej funkcji prędkość reguluje się suwakiem oznaczonym żółwikiem (tak wolno, że pomiędzy jednym a drugim ściegiem zrobimy sobie kawę) i zajączkiem (750 ściegów na minutę). W tych okolicach znajduje się również przycisk odpowiadający za wolne szycie, bieg wsteczny i pozycjonowanie igły - maksymalnie uniesiona lub maksymalnie wbita.

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, recenzja, opinie

Pod wspomnianą wcześniej fioletową pokrywą znajduje się szpulka i szpulownik. Nici nie biegną na zewnątrz, dzięki czemu się nie kurzą.
Ballerinę wyposażono w automatyczny nawlekacz igły (to dopiero bajer!). Chwytacz jest rotacyjny, a klapka go przykrywająca przezroczysta. Od razu widać, kiedy kończy się nam nitka na dolnej szpulce.

W zestawie znajdziemy sześć stopek (są nieco szersze niż standardowe), w tym stopkę owerlokową i wielką stopkę do obszywania dziurek. W tę stopkę wkładamy guzik i maszyna robi wszystko za nas. Do kompletu dołączany jest stolik powiększający pole pracy do 50 cm x 38 cm (aż się na zdjęciach nie zmieścił) i walizka z tego samego plastiku, co maszyna.

A co do wykonania, to plastik jest gruby i twardy. Nawet fajniejszy niż w maszynie z Lidla (a to już sztuka). Wszystkie brzegi odlewów są wykończone bardzo gładko, a poszczególne elementy dokładnie dopasowane. Nic tu się w czasie podnoszenia maszyny nie przesuwa i nie zgrzyta. Ballerina jest dość ciężka - waży 8 kg.


marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, recenzja, opinie
[kliknij, aby powiększyć]

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, recenzja, opinie
[kliknij, aby powiększyć]

NAJZALETSZE ZALETY
  • prędkość szycia - 750 ściegów/minutę to naprawdę sporo (zobaczycie to na filmiku poniżej)
  • 200 ściegów i wzorów, w tym alfabet!
  • cena
  • chwytacz rotacyjny
  • możliwość szycia za pomocą pedału i przycisku
  • nić ukryta wewnątrz maszyny
  • wyposażenie - stolik powiększający 50 cm x 38 cm i porządna plastikowa walizka 
  • precyzyjne wyszywanie poszczególnych wzorów, nawet przy największej prędkości (spójrzcie na zdjęcie poniżej)  
  • pasują do niej szpulki z lidlowych zestawów krawieckich 
NAJWADLIWSZE WADY
  • brak możliwości regulacji prędkości biegu wstecznego (dla mnie nieco za wolny)
  • blokada biegu wstecznego przy niektórych ściegach (na przykład rozciągliwych)
  • niewielki kąt widzenia wyświetlacza (ale podobne mają inne maszyny tego typu)
  • pan Marchewka jest oburzony faktem, że wśród zwierzątek jest hipopotam, a nie ma kota (a pies jest!) ;]

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, opinie, recenzja
[kliknij, aby powiększyć]

Oto kilka dodatkowych zdjęć. Na pierwszym zobaczycie pojemnik na akcesoria, na drugim - stolik powiększający pole pracy, na trzecim - plastikową walizkę, a na czwartym - nożyczki i stopkę z rolkami, które zakupiłam wraz z maszyną.

marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, opinie, recenzja marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, opinie, recenzja marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, opinie, recenzja marchewkowa, blog, szycie, krawiectwo, maszyna do szycia, Texi Ballerina, Strima.com, komputer, nawlekacz, 200 ściegów, opinie, recenzja, nożyczki titanium, stopka z rolkami do trudnych materiałów
[kliknij wybraną miniaturę, aby ją powiększyć]


Dla ciekawskich nakręciłam krótki filmik, prezentujący maszynę i jej możliwości (przełączcie sobie na najlepszą jakość!):


W notce udział wzięła maszyna Ballerina firmy Texi