18 czerwca 2012

Ślimak, ślimak pokaż rogi...

Kilkanaście dni temu wzięłam się za wykrój z 1958 roku - McCall's  4666.  Dopasowanie rozmiaru, skrojenie tkaniny i zszycie (według oryginalnej instrukcji dołączonej do koperty z wykrojem) poszczególnych elementów sukienki poszło ekspresowo, jednak od ponad tygodnia wszywam zamek i zatrzaski. Ach te wykończenia, zawsze się ślimaczą!

Poczekacie jeszcze kilka dni, prawda?

A tak sobie latałam wczoraj:
blog, marchewkowa, szafiarka, moda, szycie, krawiectwo, retro, vintage, spódnica z koła, batik, bawełna, bluzka bez rękawów, błękitny, kwiaty, sandały, tommy hilfiger, espadryle, schaffashoes, 50s blog, marchewkowa, szafiarka, moda, szycie, krawiectwo, retro, vintage, spódnica z koła, batik, bawełna, bluzka bez rękawów, błękitny, kwiaty, sandały, tommy hilfiger, espadryle, schaffashoes, 50s
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Samowyzwalacz (pierwsze zdjęcie), pan Marchewka (drugie zdjęcie)

W notce udział wzięły

Bluzka: kupiona 3 lata temu w lumpeksie
Spódnica z pełnego koła (odrobinkę przerobiona): kupiona w rags&SILKS ponad rok temu
 Espadryle Tommy Hilfiger: prezent od Schaffashoes.pl

48 komentarzy:

  1. Uwielbiam spódnice z koła, a jeszcze bardziej uwielbiam połączenie turkusu i brązu....śmiem twierdzić, że jedynie w takiej formie brąz jest zjadliwy:).

    OdpowiedzUsuń
  2. ups, zapomniałam dodać, że bosko Ci w tym zestawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, turkus i brąz to jedno z ciekawszych połączeń kolorystycznych!
      Bardzo Ci dziękuje za przemiłe słowa :).

      Usuń
  3. Czasochłonne ale efekt finalny bomba zresztą jak zwykle wyglądasz zjawiskowo!
    Podziwiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, jak pięknie! Cudowna spódnica~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że spódnica się podoba. Dziękuję!

      Usuń
    2. Oczywiście wyglądasz w niej super :D:D:D:D:D

      Usuń
    3. I jeszcze raz bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  5. Ach, jaka piękna! Jakoś rok temu pokazałam się w spódnicy o bardzo podobnym kroju i zostałam "zjedzona"... Teraz wiem, ze było warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej warto nosić takie spódnice. Są niezwykle kobiece.

      Dziękuje serdecznie!

      Usuń
  6. Fantastyczny zestaw! Niesamowita ta spódnica, materiał kojarzy mi się z urlopem w tropikach :-) I jeszcze espadryle, które kocham!
    BTW, dzięki Tobie poznałam Rags&Silks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuje! :)

      A Rags&Silks to mój ulubiony sklep z odzieżą używaną :D. Można tam znaleźć prawdziwe perełki.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że się podoba. Dziękuję :).

      Usuń
  8. No podoba mi się, nawet bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wzór na spódnicy nieziemski! ;O

    OdpowiedzUsuń
  10. IMHO spódnica prezentuje sie doskonale :) Ja mam ostatnio straszną fazę na florale i lata 50te więc bardzo mi się podoba .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci przeogromnie, Long Red Thread! :)

      Usuń
  11. Być może to trochę dziwne pytanie,ale z którego roku i miesiąca pochodzi egzemplarz Burdy (ten z napisem moda wizytowa), znajdujący się na zdjęciu w poście pt."Żyję i szyję!" z 3 września 2011 roku? Byłabym bardzo wdzieczna za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ah, zanim przeczytałam treść posta, myślałam, że tą spódnicę sobie uszyłaś. Jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz szyje się sukienka, a spódnica jest kupiona i odrobinkę przerobiona.
      Serdecznie Ci dziękuję :).

      Usuń
  13. Wyglądasz słodko i ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć! :) Jestem stałą czytelniczką Twojego bloga, sama szyję ucząc się nowych technik. Mam takie pytanie dotyczące Twoich zamiarów uszycia sukienki z fiszbinami. Chciałabym osiągnąć podobny efekt jak w sukience ZARY (czyli fajnie wyprofilować "tulipana"). Oczywistym zastosowaniem fiszbiny jest zmajstrowanie koła do sukienki księżniczki, ja mam żyłkową, tkaną cztero-milimetrową i nie bardzo wiem jak się zabrać za modelowanie. Może masz jakąś podpowiedź jak to zrobić? Wszyć fiszbinę do podszewki? Zastosować tylko 2 po bokach czy 4? "Wbudować" ją także w górną część sukienki? Wszelkie tipy mile widziane:) Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z taśmą fiszbinową jeszcze nic nie robiłam, bo dopiero kilka dni temu udało mi się ją kupić.

      Na pewno taśmę wszywa się wzdłuż zaszewek na lewej stronie materiału wierzchniego (nie na podszewce, bo wtedy nie utrzyma tkaniny) od góry aż po same biodra. I na przodzie, i na tyle sukienki.
      Myślę, że najlepiej najpierw taśmę przyfastrygować w wybranych miejscach i zmierzyć sukienkę. Od razu będzie widać, czy unosi odpowiednie części.

      Miłego szycia! :)

      Usuń
  15. Bardzo dziękuję. Szukam jeszcze jakiegoś tutorialu zagranicznego, ale za Chiny nie mogę przetłumaczyć "fiszbiny krawieckiej"... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pokaż sukienkę, no nie daj się długo prosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się notka z sukienką pisze! :D

      Usuń
  17. nominowałam Cię do Versatile Blog Award- więcej na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. sukienka jest piękna! Zazdroszczę Ci maszyny i umiejętności, chyba zacznę coś robić w tym kierunku czyli odkładać na dobry sprzęt. Jesteś moja motywacją! Możesz napisać na czym Ty szyjesz? :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa! :)
      Od początku używam maszyny z Lidla, ostatnio również ich overlocka. Nie posiadam żadnego drogiego i czy specjalistycznego sprzętu.
      Miłego dnia!

      Usuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.