21 lutego 2012

From the town of Bedrock, odcinek drugi

Po tygodniu męczarni z balową sukienką ruszyłam z kolejnym projektem. Tym razem jest to krótki żakiet, który stanowi uzupełnienie asymetrycznej spódnicy. Dziś pociachałam na niego tkaninę. Ale nie o ciachaniu wełny miałam, a o balu.

Na balu zabalowaliśmy do drugiej w nocy, ale balowanie ograniczyło się głównie do rozmów o kinie, bo obiecany band jazzowy okazał się bandą przebranych za marynarzy ludzi z wielkim zamiłowaniem do Macareny i weselnych przyśpiewek. Ten jakże wyszukany repertuar przerósł nasze możliwości, skutecznie ściągając nas do stolika i patery z mini ptysiami i eklerkami.
Mimo wspomnianej w poprzedniej notce ciasności sukienka spisała się znakomicie, choć z pewnością wyposażę ją w jedno przeźroczyste ramiączko - bez niego czuję się naga po prawej stronie ;].


marchewkowa, szycie, krawiectwo, sukienka balowa, turkusowa tafta, satyna, wykrój, Burda 1/2012, model 151, kostium karnawałowy Wilmy Flintstonemarchewkowa, szycie, krawiectwo, sukienka balowa, turkusowa tafta, satyna, wykrój, Burda 1/2012, model 151, kostium karnawałowy Wilmy Flintstone
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka


02.18.2012 - accessories
[kliknij, aby powiększyć]

Sukienka z tafty zainspirowana sukienką z lat '50.: uszyłam sobie, Burda 1/2012, model 151 (sukienka Wilmy Flintstone)
Skórzane baleriny: kupione w lumpeksie przez moją mamę (bardzo wygodne i o odpowiedniej tęgości!)
Torebka z biglem: Baron - prezent świąteczny od rodziców
Kolczyki-szare perełki: Tchibo - prezent od pana Marchewki
Spinka: H&M

51 komentarzy:

  1. bardzo ładnie się układa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudnie w niej wyglądasz! :-)
    ja się przymierzam do uszycia 1 stuki odieży na pożyczonym łuczniku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. na Tobie to ona dopiero pięknie wygląda, i jeszcze raz się powtórzę - jesteś mistrzem, leży idealnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze w niej wyglądasz! I ten kolor... o rany :)) wszystko fajnie gra i ładnie na Tobie wygląda!
    bess

    OdpowiedzUsuń
  5. O, z halką bardzo podobają mi się proporcje, jakich teraz sukienka nabrała na sylwetce. *^v^* Ciekawa jestem, co miałaś założone na górę, bo chyba okryłaś czymś ramiona po zdjęciu płaszcza już na sali balowej?

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdecznie Wam dziękuję za miłe słowa! :)
    @Brahdelt: Do okrycia ramion miałam miętowy szal.

    OdpowiedzUsuń
  7. No Wilma się teraz przewraca że Fred jej takiej kiecki nie sprawił tylko jakąś z futra!!! Ślicznie wyglądasz. Jeśli czujesz się 'naga' po prawicy to w sumie szkoda bo wygląda bajecznie ta sukienka ale najważniejsze żebyś ty się dobrze czuła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wygląda. Ja zwykle nie przepadam za taftą, ale w tym kolorze jednak mi sie podoba. Gratuluję pięknego dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz super! Piękna sukienka wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądasz zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjnie wyglądasz! Sukienka piękna, warto było się pomęczyć :)
    Mnie bardzo spodobało się dodanie haleczki - całość wygląda bardziej lekko i jednak szerokie doły zyskują wraz z długością.
    Ha, czekam na żakiet, ten wykrój idealnie pasuje do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieee! tylko nie przeźroczyste ramiączko! nie idź tą drogą. takie ramiączka psują cały efekt! A sukienka na Tobie wygląda bajecznie, milion razy lepiej niż na manekinie. I torebkę masz piękną.
    Wyobraziłam sobie ten band, to musiało śmiesznie wyglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała sukienka :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie w niej wyglądsz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogromnie Wam dziękuję! Cieszę się, że sukienka na ludziu również się podoba :).

    @Elfka: A mnie ogromna niechęć do tafty przeszła jakieś dwa lata temu. Choć nadal nie lubię tych dwutonowych, szczególnie zielonych i bordowych.

    @Niedzielka: To wykrój z Burdy 12/2011, skracam go odrobinę, aby kończył się na talii.

    @Manki: To ramiączko i tak tam już jest! Widać je na zdjęciu po prawej. Po prostu nie będzie podłączone do stanika, a do sukienki.
    A co do bandu to faktycznie był komiczny i bardzo głośny :P.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta sukienka wygląda na Tobie rewelacyjnie. Idealnie skrojona i ten kolor. Cudowna !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. ślicznie ci w tej kreacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. @Aneta, M, Ewanka: Dziękuję serdecznie! :)
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  19. wspaniała jest ta sukienka!ja rzadko komentuje, ale wiesz-to przez zazdrość takich umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie wyglądasz w tej sukience, zdecydowanie lepiej niż modelka z Burdy - nie musisz zasłaniać talii :) Rewelacyjnie to uszyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczna sukienka, świetnie w niej wyglądasz.. oj na pewno mimo wszystko świetnie się bawiłaś:):)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Baglady: Oj tam, widziałam na Twoim FB jakie piękne sukienki szyjesz :).
    Dziękuję Ci serdecznie!

    @Lady in black: Ogromnie dziękuję! Marszczenia mocno sprasowałam dużą ilością pary. Zachowały bardzo ładny kształt i nie sterczały.

    @Mada: Serdecznie dziękuję! Dzięki ciekawym rozmówcom dobrze się bawiłam :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Marzę o takiej.
    Gratuluję talentu.

    OdpowiedzUsuń
  24. @Anonim: Bardzo dziękuję za miłe słowa!

    OdpowiedzUsuń
  25. @Kaka Bubu: Ogromnie Ci dziękuję :).

    OdpowiedzUsuń
  26. zachwycająca cała ta kreacja :) kolor sukienki jest dodatkowo obłędny i chyba właśnie tafta mu służy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. @Mała Gosia: Serdecznie Ci dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. cudowna ta sukienka, sliczny ma kolor i fason! Idealnie wyglada na Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Super wyglądasz! Zmieniłaś kolor włosów? Taki rudy odcień widzę, a wcześniej nie.
    Tylko kicha z takim balem makarenowym.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  30. O JA PIERNICZĘ! Przepiękny kolor, przepiękny!! I kieca piękna, i torebka fajna.
    Zaglądam tutaj co rusz i zaglądam, i polecę wazeliną, ale w stu procentach szczerą i zasłużoną. Tyle się mówi o szafiarskich blogach, ale zaprawdę powiadam wam, inne szafiarki mogą Marchewkowej buty czyścić. :)
    Rządzisz, kobieto!

    OdpowiedzUsuń
  31. Zwykle nie podobają mi się sukienki z satyny tudzież innego błyszczącego materiału, ale ta robi na Tobie oszałamiające wrażenie :) widoczna podszewka dodaje uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sukienka piękna. Ty w sukience jeszcze piękniej. Szyjesz bardzo starannie. Masz swój styl. Każda rzecz uszyta przez Ciebie bardzo mi się podoba.
    A poza tym ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwaga, będę komplementować bez umiaru. Sukienka podobała mi się już na etapie zdjęć na formie nieożywionej, bo kolor, bo fason, bo materiał. Ale! Na Tobie to jest po prostu prześliczne, a raczej Tobie w niej doskonale i chyba najwięcej robi tu kolor, w którym Ci bardzo, bardzo do twarzy. No i te dodatki! Razem - bomba! A raczej Jaba-daba-du!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetnie się układa:) Ale plizzzz, nie psuj jej przezroczystym ramiączkiem... :)))

    OdpowiedzUsuń
  35. @El_martina: Serdecznie dziękuję!

    @Aga: Bardzo dziękuję! Włosy farbowałam w październiku. Po kolorze została jedynie poświata, która wygląda różnie w różnym świetle. Na niektórych zdjęciach jeszcze widać tę rudość.

    @Kruszyzna: Normalnie buraka tu strzeliłam. Nie zawstydzaj mnie, kobieto! ;]
    Serdecznie Ci dziękuję za tyle przemiłych słów!

    @Antonina Zuzanna: Ogromnie dziękuję! :)

    @Agatsu: Bardzo dziękuję! :)

    @Intensywnie Kreatywna: Ogromnie Ci dziękuję! I cieszę się, że wersja na ludziu nadal Ci się podoba.

    @Urkye: Serdecznie Ci dziękuję! :) Ramiączko już tam jest - przy staniku, a zostanie doszyte na stałe do sukienki. Bez niego nie czuję się do końca komfortowo.


    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :).

    OdpowiedzUsuń
  36. Ktoś na facebooku napisał, że efekt psuje silikonowe ramiączko. Skoro zamierzasz je doszyć na stałe, proponuję... doszyć do sukienki cienkie taftowe ramiączko, które będzie miało przyszyte od spodu ramiączko silikonowe do stanika - takie dwa w jednym - silikonu nigdy nie będzie widać,a biust pozostanie na miejscu nawet przy tanecznych wigibasach. /Ania

    OdpowiedzUsuń
  37. Prowadzisz bardzo fajny, przejrzysty blog :) Lubię w twoim szyciu dobór tkanin i kolorów. Sama chciałabym mieć taki dostęp do dobrych sklepów z tkaninami. Ja jestem jak sroczka, jak wpadnie mi w oko materiał to przede wszystkim z powodu koloru lub wzoru a z tym ostatnio coraz trudniej

    OdpowiedzUsuń
  38. Ślicznie w niej wyglądasz, myślę że byłaś królową balu :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny kolor bardzo ci w nim ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  40. hejka :) prowadzisz niesamowitego bloga!!!! :)

    a sukienka... cóż moge powiedzieć :) jest BAJECZNA!!! :) Wyglądasz w niej fantastycznie!

    oczywiście Cię obserwuję ;) i bardzo mi miło, że znalazłam się na liście odwiedzanych blogów u Ciebie :* ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Serdecznie Wam dziękuję za przemiłe słowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. OMG jak cudownie wygladasz! Sukienka jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  43. Rewelacyjna pod każdym względem sukienka.
    No i wyglądasz oszałamiająco.
    Pan Marchewka musiał Cię chyba pilnować na tym balu,byłaś tam z pewnością najatrakcyjniejszą kobietą. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. zakochałam się w torebce.. a kolor sukienki po prostu niesamowity!!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.