23 kwietnia 2011

His kind of librarian

43 raz(y) skomentowano
Pan Marchewka twierdzi, że wyglądam jak bibliotekarka z lat sześćdziesiątych. Oczywiście są różne typy bibliotekarek. Kto oglądał ostatni odcinek Supernatural, ten wie ;].

Przejdźmy jednak do konkretów, czyli do żakietu, który szyłam jeszcze w marcu. Do tego modelu (106, Burda 9/2007) nie mam żadnych zastrzeżeń. Leży perfekcyjnie i wygląda lepiej niż ten prezentowany na modelce w magazynie (nie jest aż tak obszerny)! Reglanowe rękawy pokochałam miłością wielką. Wszywa się je niezwykle łatwo, a na moje ramiona pasują jak ulał - zrezygnowałam nawet z poduszek.

szafiarstwo, szafiarka, krawiecto, szycie, DIY, Burda 9/2007, żakiet, lata 50/60, retro, vintage, tweed, reglanowe rękawy
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: pan Marchewka

Żakiet z tweedu: uszyłam sobie na podstawie wykroju z Burdy 9/2007, model 106 + zmodyfikowany kołnierz
Kocie okulary: prezent od Restyle
Bluzka w grochy: Safari


Najnowszą Burdę (maj 2011) kupiłam dla wykroju letniej wersji takiego żakietu, a znalazłam w niej swoje zdjęcie! (A właściwie to znalazł je pan Marchewka, bo mi jakoś nie rzuciło się w oczy ;].)

Marchewkowa w Burdzie 5/2011, szycie, krawiectwo, sukienka z tafty, przeróbka, spódnica
[kliknij, aby powiększyć]

A teraz czas zabrać się za nocne malowanie pisanek. Życzę Wam radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!

17 kwietnia 2011

Pan Marchewka przedstawia

30 raz(y) skomentowano
Ja w zastępstwie, proszę Państwa. Moja luba pracuje nad nowymi kreacjami i poprosiła mnie, bym tymczasem czynił honory pana domu... eee... bloga.

Problem w tym, iż jestem człowiekiem ubiorowo prostym. Ubieram się, jak mi wygodnie. Przez większość roku noszę jedną z dwóch jednakowych par spodni, które noszę, bo są wygodne, czarne i nie trzeba ich prasować. A, właśnie, unikam żelazka, które stanowi dla mnie maszynę bardziej zagadkową od mojego laptopa. Jak komuś się wymięty nie podobam... to jego problem.

Więc właściwie nie ma o czym pisać. Ale, ale – wyjątek stanowią T-shirty. Zbieram je, jak inni zbierają modele samochodów czy monety (z tym że T-shirty są zdecydowanie wygodniejsze... no i lżejsze). Obecnie moja kolekcja liczy już około 100 sztuk.

Większość okazów nabywam w necie, bo tam można natrafić na najciekawsze i najbardziej unikalne T-shirtowe stwory. Jinx, TeeFury i Threadless to najczęściej przeze mnie odwiedzane sklepy. Prezentowany na zdjęciu T-shirt pochodzi z tego ostatniego. Threadless.com lubię za unikalne wzory (tworzone przez internautów) i różne okazje – a to jakaś przecena, a to jakiś kupon, a to jakaś promocja... Dobrze, że są, bo normalne ceny na stronie są cokolwiek zabójcze dla polskiej kieszeni.

W odróżnieniu od wielu innych z kolekcji, ta koszulka nie symbolizuje żadnej z moich rozlicznych geekowych fascynacji – kupiłem ją, bo ujęły mnie paski i fakt, że tak dużo się na nich dzieje. Trochę przywodzi mi na myśl "The Crow" z Brandonem Lee, trochę klimaty postapokaliptyczne. Czyli ogólnie wypas.

A Marchewkowa wybrała ją do zdjęcia, bo jest nowa i oryginalnie pasiasta. No to macie:

Pan Marchewka, koszulki, T-shirt, komiks, pasy, black&white
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: Marchewkowa


Koszulka "Bad Days": Threadless

8 kwietnia 2011

Szycie krok po kroku, czyli jak trafiłam do Burdy

63 raz(y) skomentowano
Dziś się będę chwalić, a więc osoby wrażliwe proszone są o niezwłoczne opuszczenie tej strony ;].

Przedwczoraj do kiosków trafiło specjalne wydanie Burdy - "Szycie krok po kroku", w którym to pojawił się artykuł prezentujący sylwetki kilku szyjących blogerek. Do tego grona zaliczono również i mnie.
Choć jest to króciutka wzmianka, jestem z niej dumna jak paw. W końcu pierwsze wykonane przeze mnie sukienki (ta, ta i ta) były oparte na modelach z tego magazynu.

Burda Easy Fashion S/S 2011, szycie krok po kroku, artykuł, szafiarka, krawiectwo
[kliknij, aby powiększyć]

Burda Easy Fashion S/S 2011, szycie krok po kroku, artykuł, szafiarka, krawiectwo
[kliknij, aby powiększyć]

Burda Easy Fashion S/S 2011, szycie krok po kroku, artykuł, szafiarka, krawiectwo, szycie
[kliknij miniaturę, aby przeczytać, co napisała o mnie Burda]

Prócz mnie w artykule udział wzięły:
autorka bloga Susanna szyje (to z nią przeprowadzono obszerny wywiad)
autorka bloga Moje szycie
autorka bloga Mania szycia

2 kwietnia 2011

To był wielki błąd!

63 raz(y) skomentowano
Wiem, że w tej notce powinien pojawić się tweedowy żakiet, ale mam co do niego pewne plany i muszą one zostać zrealizowane przed oficjalną prezentacją.

Dziś wstałam o nieprzyzwoitej wręcz porze (czyt. 8. rano ;->), zaś dom opuściłam niewiele później, a więc widoczny na zdjęciu zestaw musiał zostać skomponowany w 2 minuty. I tak się właśnie stało!
Żakiet z wełny parzonej oraz spódnicę prezentowałam już na blogu (tu i tu, i tu, i tu), choć nigdy w jednym zestawie. I to był wielki błąd, bo oba te elementy stanowią (zgodnie z zamysłem zeszłorocznej, październikowej Burdy) komplet stylizowany na modę lat sześćdziesiątych!

Rzućcie okiem:
Burda 10/2010, żakiet, spódnica, wełna parzona, lata 60, apaszka, jedwab, szycie, krawiectwo, szafiarka
[kliknij, aby powiększyć]
Fot.: Pan Marchewka



W notce udział wzięły:
Żakiet z wełny parzonej: uszyłam sobie na podstawie wykroju z Burdy 10/2010
Wełniana spódnica: uszyłam sobie na podstawie wykroju z Burdy 10/2010
Nowe buty o zadowalającej mnie tęgości, wyposażone w sznurówkę z połyskującej tasiemki: New Look (Renoma, Wrocław)
Jedwabna apaszka w grochy: lumpeks