12 grudnia 2011

Nie pada śnieg, nie pada śnieg...

Wiecie, że uwielbiam ręcznie wykonane świąteczne ozdoby. W zeszłym roku wyprodukowałam całe stadko filcowych muchomorków, które w ciągu najbliższych dni zamierzam nieco powiększyć. Zanim to jednak nastąpi, pokusiłam się o stworzenie kilku innych dekoracji.

Papierowy śnieg zastępczy (tego prawdziwego pewnie na Święta nie zobaczymy) powstał przy znakomitym udziale pana Marchewki, który odkrył sobie niezwykły talent do precyzyjnych wycinanek. Tylko spójrzcie na poniższe zdjęcia. Na pierwszym zobaczycie wszystkie śnieżynki zdobiące kuchenną ścianę, na drugim zbliżenie na cudowny płatek (środkowy) wykonany przez pana Marchewkę. A poniżej moje bałwanki-cyklopy ;].

Christmas 2011 decorations, ozdoby bożonarodzeniowe, papier, filc, płatki śniegu, DIY, wycinankaChristmas 2011 decorations, ozdoby bożonarodzeniowe, papier, filc, płatki śniegu, DIY, wycinanka
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]

Ale, ale... płatki to nie wszystko. Do filcowych muchomorków dołączyły maleńkie elfie butki, na podstawie wykroju znalezionego na blogu Allsorts.

Christmas 2011 decorations, ozdoby bożonarodzeniowe, papier, filc, płatki śniegu, DIY, wycinankaChristmas 2011 decorations, ozdoby bożonarodzeniowe, papier, filc, płatki śniegu, DIY, wycinanka, Boże Narodzenie, choinkowe
[kliknij wybrane zdjęcie, aby je powiększyć]
Tu znajdziecie przepis na filcowego butka (mój jest trzy razy mniejszy od oryginału), a tu, tu, tu, tu, tu i tu na papierowe płatki śniegu.

32 komentarze:

  1. Śnieżynki suuuuuper, ja jeszcze mam nadzieję na ten prawdziwy, no ale wiadomo czyją matką jest nadzieja :) Bucik przesłodki :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. @Chmurka: My również mamy na niego nadzieję, ale prognozy są kiepskie.
    Dziękujemy i pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @AMS: Dziękujemy! :)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w mieście ostatnio padało odrobinę, jednak mam nadzieję, że niedługo będzie śnieżyca (marne szanse, ale zawsze można pomarzyć :P)
    A elfie buciki są śliczne! Chociaż osobiście nie w moim guście ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. w pierwszej chwili pomyślałam, że postawiłaś tego butka na penne (>,<' starość nie radość, ślepnę chyba powoli;) ) i prawie zakrzyknęłam "o nie! taki śliczny i się ubrudzi!" XD

    OdpowiedzUsuń
  6. buty genialne! pokażę mojej mamie, ona ma fazy ostatnio na różne handmade'y to może porobimy razem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne śnieżynki, ładne! Ja bym nimi ozdobiła niebieski pokój Brata z miłą chęcią :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie. Misterna robota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całe wieki nie robiłam takich śnieżynek, co za błąd! Wasze są przepiękne, gratuluję Tobie i Panu Marchewce.

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  10. Dajcie śniegu, dajcie, dajcie :-) bo te święta bez śnieżynki mi zastąpi kultowy film Kevin :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też widzę butka na makaronie.... to chyba po tych zeszłorocznych muchomorkach:P

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę, a nasze śnieżynki wiszą w kuchni od kilku lat. Robione były bez przepisu, bo preferujemy wolną niczym nieskrępowaną twórczą ekspresję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z przepisu to by mi w życiu nie wyszło, jestem bardziej niż pewna:) w dzieciństwie uwielbiałam wycinanki, chociaż czasem kończyły się tworzeniem istot z pourywanymi kończynami.
    A butki są mega!

    OdpowiedzUsuń
  14. genialne śnieżynki! właśnie szukałam pomysłu na świąteczną dekorację- dzięki Tobie już wiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śniegu nie będzie?:( A to mnie zmartwiłaś... Podobają mi się szalenie śnieżynki. Będę czekać wytrwale, ale w przypływie żalu powycinam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne :) ja kiedyś takie robiłam do naklejenia na okno i dodatkowo podklejałam je białą bibuła, dzięki czemu jeszcze ciekawiej wyglądały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobię sobie takie same śnieżynki, tzn. spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczne:)

    zapraszam na konkurs do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Super masz blog!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. cóż za wytrwałość! piękne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzię-ku-je-my! :)

    @Ebris i Ola: Pan Marchewka też na początku myślał, że zrobiłam zdjęcie bucikowi na makaronie :P.

    @Longredthread: A ja chlapy :P.

    @Luiza i Adchen: Niektóre wzory są świetne. W necie można znaleźć wzory na śnieżynki z Vaderem. To jest dopiero wypas! ;]

    @Fashion_player: Miło mi bardzo, że notka się przydała.

    @Pani la mome: Na pewno wyjdą :).

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne śnieżynki :) cały blog świetny. Ja robię szydełkowe gwiazdeczki na święta i wieszam na choince :)ale chyba pokuszę się na takie śnieżynki i ozdobię nimi okno :)
    pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  23. @Maciejka: Zazdroszczę umiejętności! Ja niestety szydełkiem potrafię zrobić jedynie podstawowe kształty i bardzo tego żałuję, bo w grudniowej Burdzie są przepiękne wzory na śnieżynki.
    Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałam te gwiazdeczki, ale ich jeszcze nie robiłam, może pomiędzy pieczeniem pierników, a wypisywaniem kartek znajdę chwilę.
    A ja zazdroszczę takich umiejętności szycia :) pełen podziw.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne śnieżynki - podziwiam i Pana Marchewkę za precyzję cięcia, i Ciebie za bałwanki i wszystko inne. I jak na moje u bałwanka to jest nosek, a oczy to one mają pod zawadiackim rondem kapelutka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. snieżynki wyglądają obłędnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Serdecznie z panem Marchewką dziękujemy! :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.