26 lutego 2010

Tniemy - grzywka w kształcie litery U.

22 raz(y) skomentowano
Niestety serwis Olympusa TRZECI raz nie poradził sobie z naprawą matrycy. Aparat zostanie reklamowany po raz czwarty, a w dzisiejszej notce zajmę się tym, o co pyta wiele moich Czytelniczek: grzywką w kształcie U. Grzywka w kształcie litery U była w latach pięćdziesiątych znakiem rozpoznawczym jednej z najbardziej znanych modelek pin-up Bettie Page. Czego potrzebujemy, aby taką grzywkę uzyskać? ♥ Własnych rąk. Z tą grzywką nie idziemy do fryzjera, bo z pewnością nie otrzymamy tego, o co nam chodzi. ♥ Nożyczek fryzjerskich lub dobrze naostrzonych nożyczek ze stali nierdzewnej - tępe ostrze nie obcina, a łamie włos, doprowadzając do szybkiego rozdwajania się końcówek. ♥ Lakieru. ♥ Spinek. Jak tniemy? Uwaga! Jeśli grzywkę tniemy po raz pierwszy, włosy należy dobrze wysuszyć. Na mokrych pasmach trudno ocenić długość i łatwo przesadzić z podcinaniem. ♥ Wydzielamy grzywkę - włosy, które się na nią składają nie powinny wychodzić poza tęczówki (rys. 1), a resztę włosów zaczesujemy do tyłu i związujemy w kitkę. ♥ Boki wygładzamy i spryskujemy sprayem - nie chcemy, aby dostały się pod nożyczki w trakcie cięcia grzywki. Dla pewności przypinamy spinkami. ♥ Przystępujemy do cięcia. Grzywkę obcinamy prosto, najlepiej na wysokości brwi lub nieco ponad nimi - zawsze można ją skrócić! Uwaga na brwi! (rys.2) ♥ Obciętą grzywkę rozczesujemy, wygładzamy i spryskujemy lakierem - delikatnie! ♥ Odnajdujemy środkowe pasmo grzywki, czyli to, które wypada na przedłużeniu nosa (rys.2). ♥ Przykładamy nożyczki poniżej prawej skroni i tniemy skośnie w dół, w kierunku środkowego pasma. Zbliżając się do niego, zaokrąglamy cięcie, formując U. ♥ Podobnie postępujemy z lewą stroną grzywki (rys.3). ♥ Grzywkę rozczesujemy i ewentualnie docinamy zbędne kosmyki, pamiętając o zachowaniu kształtu U. Jeśli wydaje się za długa, skracamy. Gotowe! (rys.4) Nie przejmujcie się drobnymi nierównościami, bardzo łatwo je ukryć - grzywkę wystarczy podwinąć na średniej grubości szczotce lub przy użyciu lokówki. ♥ How to cut Bettie Page bangs

22 lutego 2010

Na bezaparaciu

32 raz(y) skomentowano
Kryzys. Po raz kolejny wylądowałam na bezaparaciu - a tu tyle ciekawych przedmiotów oczekuje na swoje pięć minut na Leśno-Marchewkowej. Wśród nich fartuszek w stylu lat 50., który uszyłam z pięknego materiału kupionego w lumpeksie (ciekawscy mogą zerknąć na zdjęcia wykonane telefonem komórkowym).

W oczekiwaniu na Olympusa, powtórka z płaszcza (zdjęcie z początku lutego):

♥ Kiss this winter goodbye!
[kliknij, aby powiększyć]



Płaszcz: Orsay
Etola i buty: sh

16 lutego 2010

Współczesny vintage w wydaniu COLENIMO

8 raz(y) skomentowano
colenimo, spring/summer 2010
[kliknij, aby powiększyć]

Niespełniona miłość do kanotierów i odwieczne narzekania na brak takiego kapelusza sprawiły, że kilka dni temu skontaktowała się ze mną Aya Nakagawa - projektantka i założycielka londyńskiej marki Colenimo.
To dzięki jej uprzejmości mogę Wam dziś zaprezentować najnowszą, wiosenno-letnią kolekcję odzieży i akcesoriów wzorowaną na stylizacjach z plakatów, które w latach 30. i 40. namawiały Brytyjczyków do podróży koleją nad morze (seaside railway posters - link prowadzi do artykułu w języku angielskim). Ta intrygująca inspiracja dała bardzo ciekawe rezultaty.

Moją uwagę zwróciły nakrycia głowy - słomkowe kapelusze, toczki w pastelowych kolorach i chusty, które "niedbale" podtrzymują upięte włosy - oraz zwiewne sukienki, jedwabne, nieco luźne koszule zapinane na rzędy czarnych guzików i krótkie spodenki przewiązane linką żeglarską. Inspiracje modą okołowojenną są tak subtelne, że cała kolekcja może spodobać się nie tylko zagorzałym fankom mody vintage.

colenimo, spring/summer 2010
[kliknij, aby powiększyć]

Na zdjęciach możecie zobaczyć rzeczy, które z chęcią znalazłabym w swojej szafie. Po więcej informacji na temat kolekcji (tej lub poprzednich) i Colenimo udajcie się na stronę marki.

colenimo, spring/summer 2010
[kliknij, aby powiększyć]


Wszystkie zdjęcia użyte za zgodą jej prawnej właścicielki.

12 lutego 2010

Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz...

45 raz(y) skomentowano
... czyli o tym, jak dopasować buty i rękawiczki.

Wszystko zaczęło się od butów, które wypatrzyłam w jednej z notek na blogu Diary of a Vintage Girl. Musiałam zdobyć podobne!
Szczęśliwym trafem, kilka miesięcy wcześniej niemal identyczne butki kupiła moja mama. Drogą uczciwej wymiany (co oznacza, że tych butów już u mnie nie zobaczycie) weszłam w ich posiadanie.
Do pełni szczęścia w stylu lat czterdziestych brakowało mi tylko pasujących rękawiczek. I oto są! Rodzice dobrze wiedzieli, czego potrzebuję i sprawili mi je w prezencie.

A tak buty i rękawiczki wyglądają w zestawieniu ze skróconą niedawno sukienką, którą dostałam w prezencie od Studio2Deko:

♥ Matching shoes and gloves
[kliknij, aby powiększyć]
[TU ZBLIŻENIE NA RĘKAWICZKI I BUTY]


Sukienka i torebka: Studio2Deko
Buty: sh
Skórzane rękawiczki: prezent od rodziców
Pasek: H&M
Płaszcz: Orsay



P.S. Leśno-Marchewkowa na Luli.

6 lutego 2010

"Dawno temu, choć nikt o tym nie wie, Marchewk[ow]a rosła na drzewie..."*

54 raz(y) skomentowano
Dziękuję wszystkim osobom, które pod wpływem ostatniej notki przesłały mi frazy kierujące je na Leśno-Marchewkową. Obiecuję, że druga część "Kto pyta, nie błądzi" pojawi się niebawem.

Dzisiejsza stylizacja składa się wyłącznie z zaprezentowanych wcześniej ubrań. Od czasu miętowej sukienki (kupionej na początku stycznia) w mojej szafie nie pojawiła się ani jedna nowa rzecz, prócz uroczych rajstop w jodełkę (A skąd? Oczywiście z Lidla :>.). Mam na to dobre wytłumaczenie. Zaciskam szafiarskiego pasa w oczekiwaniu na najnowszą kolekcję Solara, która już niebawem ma się pojawić w sklepach tej sieci. Spódnice w grochy, odcinane w talii sukienki, krótkie sweterki i słomkowe torebki zawładnęły mną bez reszty.
Na pocieszenie (w ramach wsparcia w tych ciężkich dla mnie chwilach) dostałam od RightGeeka ślicznego rinowirusa. Już marzę o śpiączce afrykańskiej.

♥ Do carrots grow on trees?
[kliknij, aby powiększyć]


Bluzka: lumpeks
Apaszka: lumpeks
Spódnica: Nümph via Allegro
Buty: QuickShoes

P.S. Ogromne podziękowania dla Łucji, Venili, Aive, A-Good-Buy oraz Erill za bardzo udane szafiarskie spotkanie! Oraz dla Lady Godfrey za czwartkową wycieczkę po pasmanteriach i outletach!

---
* Jan Brzechwa - "Marchewka"

1 lutego 2010

Kto pyta, nie błądzi - albo zabłądzi na Marchewkową

53 raz(y) skomentowano
Aby nie nudzić przy poniedziałku, mam dziś dla Was kilka ciekawych i zabawnych fraz, dzięki którym użytkownicy Google trafili na Leśno-Marchewkową. Zobaczmy, o co ostatnio pytali (zachowano pisownię oryginalną):

marchewkowa nie ma kanotiera (Bardzo trafne spostrzeżenie.)

syndrom kurczącego się człowieka (Pierwsze słyszę. Może to starość?)

zazdroszcze przyjaciółce (Której?)

trafiłeś na mnie proszę się ubierz dziś bardzo ładnie (Ja zawsze ładnie się ubieram.)

miłe słówka po francusku (Je t'aime. Starczy?)

sprzedam rower marcin sommer (Kupię rower - Marchewkowa.)

cytrusem nie jest (a) marchewka; b) cytryna; d) pomelo; e) grejpfrut. Pamiętaj, grasz o milion!)

10 prawd o marchewkowa ryfka vintage girl (Marchewkowa w takim towarzystwie? Duma mnie rozpiera.)

uwielbiam twoje obrazy (Dzięki! Tylko które?)

a mi sie bardzo tu podobno (A mi podobno tam.)

awaj jest piekny awaj uroczy

zamarzłabym (Ja też! Przy takich temperaturach...)

czy można kupić i gdzie kozaki dla osoby z szeroką łydką i kostką bo nie mogę znaleźć ich nigdzie (Niech żyje precyzja!)

zdjęcia borysa szyca nago (Tu tylko Marchewkowa. Ubrana!)

10.przykładów.kontrolowanego.picia (Klub AA dwie ulice dalej.)

czy wypada nosić rajstopy pod legginsy

mam pytanie czy jest obuwie na litere j (Japonki?)

wkazdej fryzurze i nakryciu glowy wygladasz swietnie!pozdra (Wszyscy mi to mówią. Pozdra!)

фольклорный стиль в туниках и блузках (I wszystko wiadomo :>)

I to by było na tyle. A poniżej zestaw, w którym ruszyłam na sobotni bal. Pierwsze zdjęcie (od lewej) wykonane tuż przed wyjściem, drugie po powrocie - o 1:30 w nocy.

♥ Mint dress
[kliknij, aby powiększyć]
fot.:RightGeek


Sukienka: H&M (pozdrawiam przemiłą panią z H&M na Świdnickiej, z którą ucięłam sobie pogawędkę o kolorach)
Buty: CCC
Torebka: vintage ( z lat 50.)
Kolczyki serduszka: Kruk
Rajstopy ze szwem: Gatta
Miętowy szal (zdjęcie nr 1, leży na kanapie): H&M
Grzywka: wzorowana na tych zdjęciach