21 grudnia 2010

Nie zachęca się do jedzenia muchomorów. To niepedagogiczne!

31 raz(y) skomentowano
W tym roku na święta Bożego Narodzenia będą muchomorki. Filcowe.

Przepis na te słodkie (choć niejadalne ;>) muchomorki znalazłam na blogu Etsy, w dziale How-To. Nie mogłam się im oprzeć. No bo jak, skoro wszystkie składniki potrzebne do ich przyrządzenia miałam pod ręką?

PRZEPIS:

szafiarka, DIY, filc, grzybki, muchomorki, święta, Boże Narodzenie, ozdoby na choinkę
[kliknij, aby powiększyć]
Składniki:
  • filc czerwony 2 mm
  • filc biały 1 mm
  • karton
  • wypełnienie poliestrowe lub wata
  • grube nici poliakrylowe
  • nici poliestrowe
  • klej (najlepiej kropelkopodobny) oraz (opcjonalnie) klej z brokatem
  • biała farba
  • igła i nożyczki
szafiarka, DIY, filc, grzybki, muchomorki, święta, Boże Narodzenie, ozdoby na choinkę
[kliknij, aby powiększyć]


Czas:
15-20 minut

SMACZNEGO!


P.S. O szyciu i... szyciu - czyli Marchewka w Magazynie Purpose.

11 grudnia 2010

Bzzzz zzzt

19 raz(y) skomentowano
Ostatnio nie rozstaję się z wielgachną torbą w kształcie wiolonczeli/gitary. Już mnie po niej rozpoznano - "O, Marchewkowa idzie!" ;). No to dziś, dla niepoznaki, coś znacznie mniejszego.
Widoczna na zdjęciu torebka to prezent od właścicielki internetowego sklepiku z odzieżą, akcesoriami i domowym wyposażeniem vintage - Vintage Fly.

szafiarka, torebka, vintage, Bienen-Davis, Vintage Fly
[kliknij, aby powiększyć]

Torebka, o tak nietypowym dla mnie rozmiarze, ma kilka kieszeni oraz zapięcie na złoty bigiel. W jej wnętrzu ukryta jest maleńka portmonetka (również zapinana na bigiel) i pokrowiec na lusterko, które kiedyś prawdopodobnie wchodziło w skład tego kompletu.
Prezent cieszy mnie tym bardziej, że pochodzi z przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Torebkę, zaprojektowaną przez Edwina Davisa (jednego z założycieli popularnej w latach '40-'70 firmy Bienen-Davis), wyprodukowano w dwóch wersjach, płócienno-skórzanej (czyli tej, którą widzicie na zdjęciach) oraz aksamitno-skórzanej (o takiej).

szafiarka, torebka, vintage, Bienen-Davis, Vintage Fly
[kliknij, aby powiększyć]

Torebka Bienen-Davis: prezent od właścicielki sklepu Vintage Fly

8 grudnia 2010

Hu! hu! ha! Nasza zima zła!

42 raz(y) skomentowano
Jestem, jestem! Przebrnęłam przez zaspy, lodowiska i kałuże. A brnęłam w widocznym poniżej stroju i nie zmarzłam!
Z uszytą latem aksamitną spódnicą praktycznie się nie rozstaję, a najchętniej bym w niej spała - jest taka milusia i cieplutka. Już myślę o wyprodukowaniu aksamitnej sukienki, o takiej. A tymczasem do kolekcji moich kołnierzyków dołączył kolejny - futrzasty i wielozadaniowy.

szafiarka, retro, szycie, krawiectwo, panterka, aksamit, moher, futrzany kołnierz
[kliknij, aby powiększyć]

Kołnierzyk: lumpeks (wyszukany przez mamę mą)
Moherowy sweter: H&M
Spódnica: uszyłam sobie (Burda 08/2010)
Buty: CCC
Polarowe rajstopy: Mona
Broszka: prezent od Studio2Deko

22 listopada 2010

Mr. Carrot

23 raz(y) skomentowano
Dobrze wiecie, że mam obsesję na punkcie kapeluszy i wszelakich nakryć głowy. Powiem Wam w wielkiej tajemnicy (proszę nie rozgadywać! :>), że nie jestem w tym szaleństwie odosobniona. Otóż pan Marchewka podziela moje zamiłowania i dziś zamierza pokazać tu swoje ostatnie nabytki. Oba nakrycia - wełniany kapelusz (po lewej) oraz narciarkę (po prawej) - kupił u zapamiętanego z dzieciństwa czapnika (odpowiednika modystki produkujący męskie nakrycia głowy).

A oto pan Marchewka i jego czapki:
pan Marchewka, kapelusze, czapki, czapnik, modystka, Dziki Zachód, Wil Wheaton, Jinx, TeeFury, koszulki, rosomak, ramoneska
[kliknij, aby powiększyć pana Marchewkę]
*
Wełniany kapelusz (po lewej) oraz narciarka (po prawej): czapnik z Głogowa
Skórzana ramoneska: Running Bear (kupiona w Dzikim Zachodzie pod Dworcem Świebodzkim)
Koszulka z rosomakiem: TeeFury
Koszulka z mieczem: Wil Wheaton (czyli Wesley Crusher ze Star Treka) for Jinx

18 listopada 2010

Popelina!

22 raz(y) skomentowano
Jeszcze maszyna dobrze nie ostygła, a pod igłą miejsce wełny parzonej zajęła sztywniejsza popelina merceryzowana (tkanina bawełniana o prążkowanej fakturze i jedwabistym blasku).
Powstanie z niej sukienka wyposażona w narzutkę osłaniającą ramiona, czyli to, co widzicie w prawym dolnym rogu pierwszego zdjęcia.

A poniżej jeden z gotowych już elementów - kieszeń wpuszczana (która według pana Marchewki jest potworem pożerającym dłonie ;]). Pierwsza w mojej krawieckiej karierze!

szafiarka, szycie, popelina, bawełna, kieszeń wpuszczana, retro, vintage, vogue, sukienka, narzutka, bolerko, szew, maszyna do szycia
[kliknij, aby powiększyć]

szafiarka, szycie, popelina, bawełna, kieszeń wpuszczana, retro, vintage, vogue, sukienka, narzutka, bolerko, szew, maszyna do szycia
[kliknij, aby powiększyć]


Tkanina: Allegro (użytkownik: Piegatex)

P.S. A już pojutrze (w sobotę) odbędzie się wrocławska wymiana odzieży! Kto się ze mną wymieni?
Szczegóły na magiakobiet.pl.

16 listopada 2010

Była sobie awaria

0 raz(y) skomentowano
W związku z awarią serwera od 6 listopada (do dnia dzisiejszego) nie docierały do mnie wiadomości wysłane na marchewkowego maila - jz@marchewkowa.pl.

Wszystkie osoby, które w tym czasie próbowały się ze mną skontaktować, proszę o ponowne przesłanie wiadomości.

Za utrudnienia przepraszam!

14 listopada 2010

3...2...1... GO...!

59 raz(y) skomentowano
...TOWE!

Po ponad dwóch tygodniach lenistwa i zaniedbywania bloga (przynajmniej dokonałam małej korekty logo ;]) powracam nie tylko z obiecywanym ostatnio żakietem/krótkim płaszczykiem z wełny parzonej, ale i ołówkową spódnicą, którą uszyłam na początku września.

Płaszczykiem cieszę się już od kilku dni, choć jest nieco za ciepły na te wios... jesienne upały. Samo szycie wełny poszło całkiem sprawnie, a to dzięki niezawodnej maszynie z Lidla, która poradziła sobie z sześciokrotnym złożeniem tej dzianiny. W trakcie procesu produkcyjnego dokonałam niewielkich zmian. Zapowiadana srebrna podszewka przybrała kolor czerwonego wina (widoczna na miniaturce numer dwa), a rękawy 3/4 urosły do 7/8.

Poniżej zdjęcia z soboty:
szafiarka, szycie, retro, płaszczyk, krótka kurtka, lata 50, lata 60, pięćdziesiąte, sześćdziesiąte, wełna parzona, aksamit, panterka, Burda, maszyna z Lidla
[kliknij zdjęcie, aby je powiększyć]


szycie, krawiectwo, Burda, wełna parzona, aksamitszycie, krawiectwo, Burda, wełna parzona, aksamitszycie, krawiectwo, Burda, wełna parzona, aksamit
[kliknij miniatury, aby je powiększyć]

Jeśli zdecydujecie się na uszycie tego żakietu (Burda 10/2010, model 113) , zwróćcie uwagę na wielkość kołnierzyka. Ten element wykroju warto odrysować o rozmiar większy od reszty modelu. Dzięki temu prostemu zabiegowi jego wszycie staje się łatwiejsze, a on sam znacznie ładniej się układa. Zapasy na podłożenie podszewki powinny wynosić ok. 3-4 cm, a nie - jak podaje opis - 1 cm.

*
Krótki płaszczy z wełny parzonej: Burda 10/2010 oraz Vogue Patterns
Wełna parzona: Allegro - użytkownik Abc_Tekstylia.
Łańcuszek do zawieszenia: Lidl
Dodatki krawieckie: prezent od Studio2Deko

Spódnica z bawełnianego aksamitu: Burda 08/2010
Aksamit: NAJKO (wrocławskie Podwale)

Buty: CCC

Kolczyki: KappAhl (Vintage Stories wiosna 2010)

Manekin z taśmy izolacyjnej: Mama i ja


P.S. Wkrótce, czyli w najbliższą sobotę (20 listopada), we Wrocławiu odbędzie się wymiana ubrań. Więcej informacji na jej temat znajdziecie na magiakobiet.pl.

Wymienialnia ubrań Wrocław, 20 listopada

27 października 2010

Co robić, jak szyć wełniany żakiet w stylu retro?

44 raz(y) skomentowano
Zaszyłam się.

A zaszyłam się, bo szyję wełniany żakiet, który będzie pełnił rolę jesienno-zimowej kurtki czy krótkiego płaszczyka. Okrycie ma formę grzybka z głęboką kontrafałdą na plecach i jest inspirowane modą z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wykrój oparłam na dwóch modelach - pierwszy z nich wyszperałam na stronie Vogue Patterns, drugi dostarczyła mi październikowa Burda.
Wierzchnia część konstrukcji powstaje z wełny parzonej - grubej i puszystej, ale również nieco rozciągliwej (materiał ten ma strukturę dzianiny). Do wnętrza trafi srebrna podszewka z wiskozy i duże oksydowane zatrzaski.

A tak wygląda sam proces produkcji:
blog szafiarski, szafiarka, szycie, krawiectwo, wykroje, retro, kurtka, płaszczyk, lata 50, 60, wełna parzona, burga, Vogue patterns, maszyna do szycia SilverCrest, Lidl
[kliknij, aby powiększyć]
kontrafałda na plecach | wszyte odszycia oraz kołnierz

blog szafiarski, szafiarka, szycie, krawiectwo, wykroje, retro, kurtka, płaszczyk, lata 50, 60, wełna parzona, burga, Vogue patterns, maszyna do szycia SilverCrest, Lidl
[kliknij, aby powiększyć]
Szwy ramion zostały podszyte podwójnie złożoną tasiemką. Dzięki temu w czasie noszenia nie będą się wyciągać.


P.S. Manekin z taśmy sprawuje się dzielnie!

22 października 2010

Być jak Jackie Kennedy

48 raz(y) skomentowano
Do niedawna styl połowy lat sześćdziesiątych nie wzbudzał mojego zainteresowania. Proste formy odzieży wydawały się za proste. Aż tu pewnego dnia moje zdanie zmieniła Burda - a dokładniej tegoroczny numer sierpniowy. W nim to pojawiły się modele stylizowane na odzież noszoną przez Jackie Kennedy.
Z całej gamy wykrojów (płaszczy, żakietów, spodni, spódnic, sukienek) wybrałam sukienkę ze stójką, nakładanymi kieszeniami, rękawami 3/4 oraz uroczą falbaną wykańczającą spódnicę. Tkaninę - mieszankę wełny i jedwabiu (brak strefy kontrolowanego zgniotu, czyli prasowanie nic tu nie daje) - kupiłam na Allegro, a do niej dobrałam popielato-srebrną podszewkę.
Model ten przeznaczony jest dla osób z zaawansowaną znajomością technik krawieckich, ale jego uszycie było na tyle proste, że zaczynam podejrzewać, że to zaawansowanie tyczy się wynajdywania błędów w tłumaczeniu opisu oraz niewłaściwych oznaczeń na arkuszu z wykrojami. A sporo tego było!

Sukienka jest niezwykle ciepła i tworzy zgrany duet z wełnianym płaszczem. Zimą nie zamarznę! Chyba...

marchewkowa, Jackie Kennedy, sukienka w stylu lat 60, wełna, jedwab, krawiectwo, szycie, Burda 8/2010, buty, jazzówki, CCC, białe rękawiczki, maszyna do szycia, wykrój, szafiarka, blog krawiecki, blog szafiarski
[kliknij, aby powiększyć]

Sukienka w stylu Jackie Kennedy: Burda 8/2010 (tkanina: wełna z jedwabiem kupiona na Allegro + popielato-srebrna podszewka)
Jazzówki na obcasie (tak wygodnych butów jeszcze nie miałam!): CCC
Kolczyki: KappAhl
Rękawiczki: Allegro


P.S. OD DZIŚ MARCHEWKOWA.PL DOSTĘPNA W FORMACIE E-CZYTNIKOWYM NA LEGIMI.COM!

14 października 2010

Gdzię się podziało "r" i dlaczego z "k" zrobiło się "c"?

53 raz(y) skomentowano
Co się stało z "r" w karmelowym? Było brzydkie czy jak? Kamelowy? Ale o co chodzi? Wszystkie odcienie karmelu, beżu, brązu stały się w tym sezonie kamelem. Nikt już nie pamięta, że tak określano odzież wykonaną z wielbłądziej wełny. No to może wielbłądzi? Kolor wielbłądzi brzmi znacznie lepiej :>.
A jeśli już ktoś odważy się założyć płaszcz w kolorze karmelowym, to staje się on carmelowym. Gdzie się podziało "k"? Skąd ten carmel? Wszak w języku angielskim czy francuskim karmel to carAmel, a nie carmel. A może chodzi tu o kolor dzielnicy Barcelony, gór w Izraelu czy amerykańskiego miasta w stanie Nowy Jork. Któż to może wiedzieć?

Czemu o tym wspominam? Dziś na zdjęciu beżowy płaszcz (wyszukany rok temu przez moją mamę). Pięć rozmiarów za duży, ale tu się odcięło, tam rozpruło, tu przyszyło i może robić za prawidłowo dobrany, a spora ilość materiału sprawiła, że dół układa się niczym rozkloszowana spódnica.

Camel? Carmel? Caramel? płaszcz, trencz, torba gitara, Ochnik, Viola Śpiechowicz, retro, vintage, szafiarka, blog krawiecki, blog szafiarski
[kliknij, aby powiększyć]

*
Beżowy płaszcz: wyszukany w lumpeksie przez moją mamę
Buty: włoski wintydż
Torba w kształcie gitary (choć przypomina wiolonczelę): Viola Śpiechowicz dla Ochnika (prezent od narzeczonego)

12 października 2010

Vintage Vogue - wykroje

30 raz(y) skomentowano
Dotarły, dotarły! Dotarły wykroje sukienek z lat pięćdziesiątych, które 10 dni temu zamówiłam na wyprzedaży w sklepie Vogue Patterns. Każda koperta zawiera w sobie dwie wersje sukienki - letnią i zimową. Wszystkie przystosowano do wymiarów współczesnych kobiet.
Już zacieram ręce i szykuję tkaninę na pierwszą z nich. Tylko od której by tu zacząć?

Vogue patterns, wykroje, lata '50, sukienki, retro, vintage, szycie, krawiectwo, voguepatterns.mccall.com, szafiarka, blog krawiecki, blog szafiarski
[kliknij, aby powiększyć]


Vogue patterns, wykroje, lata '50, sukienki, retro, vintage, szycie, krawiectwo, voguepatterns.mccall.com, szafiarka, blog krawiecki, blog szafiarski
[kliknij, aby powiększyć]

*

8 października 2010

Tasiemiec

59 raz(y) skomentowano
Po długiej nieobecności powracam z nowym szafiarsko-krawieckim pomocnikiem, wykonanym własnoręcznie z taśmy izolacyjnej.
Oto on:

Hand-made dummy, manekin na miarę, manekin krawiecki, manekin z taśmy, taśma izolująca, DIY, Burda, instrukcja, tutorial, szafiarka, blog krawiecki, blog szafiarski
[kliknij, aby powiększyć]

Wyprodukowałam go zgodnie z instrukcją zamieszczoną na niemieckiej stronie Burdy.
Do jego stworzenia potrzebne są: rolka srebrnej taśmy izolacyjnej, wkład pościelowy (zużyłam wypełnienie jednej poduszki i jednej kołdry), bawełniana koszulka, stojak od lampy, karton oraz pomocnik - tym razem żywy.

1. Zakładamy koszulkę (powinna być obcisła i mieć stójkę, jeśli stójki nie posiada, szyję owijamy folią).
2. Mama/tata/siostra/brat/kolega/koleżanka/etc. okleja nas taśmą, zaczynając od pasa pod biustem.
3. Okleja... okleja... okleja, a my udajemy, że możemy oddychać i nie jest nam ciasno. Pamiętajmy o uśmiechu (jak pani na zdjęciach z Burdy)!
4. Kiedy forma jest gotowa, rozcinamy ją razem z koszulką wzdłuż kręgosłupa. Ostrożnie!
5. Zdejmujemy i zaklejamy rozcięcie (teraz przez otwór na szyję możemy zobaczyć swoje wnętrze ;>) oraz otwory na szyję i ramiona. Ja do osłonięcia tych otworów użyłam okrągłych kawałków kartonu.
6. Wypełniamy manekina - musi być sztywny.
7. Dół zamykamy kartonem i zaklejamy.
8. Manekina osadzamy na stojaku.
9. Taśmą maskujemy wszelkie nierówności/otworki.
GOTOWE! Taki manekin przyda się nie tylko osobom szyjącym, ale również tym, którym brakuje pomysłu na prezentacje odzieży.

KONKURS - ROZSTRZYGNIĘTY
Dziękuję wszystkim za udział!

W tej notce możecie wziąć udział w mini konkursie, sponsorowanym przez twórczynię analizatora sylwetki Jakasylwetka.pl. Do wygrania dwa darmowe kody, umożliwiające analizę sylwetki na wspomnianej stronie.

Aby mieć szansę na ich wygranie, należy:
  • odpowiedzieć na pytanie: "Czym charakteryzuje się sylwetka w kształcie gruszki?".
  • odpowiedź wysłać o godzinie 20:00 (DZIŚ!) na adres jz@marchewkowa.pl.
Dwie pierwsze osoby otrzymają kody.

Analizator Jakasylwetka.pl udzieli Wam wyczerpujących informacji na temat sylwetki i pasującej do niej odzieży wraz z przykładami z polskich sklepów (ostateczny, kilkustronicowy wynik można zapisać w postaci pliku PDF). W moim przypadku sprawdził się znakomicie. Marchewkowa poleca!
Kody, pozwalające na wykonanie analizy, można nabyć na Allegro!

P.S. Marchewkowa akcja wywiadowcza na we-dwoje.pl, czyli odpowiedziałam na kila pytań.

21 września 2010

Z kapeluszem w tytule

73 raz(y) skomentowano
Pragnę kapeluszy, wieeelu kapeluszy.
Kilka tygodni temu w trafiłam na wrocławskim Podwalu na stoisko modystki i właścicielki Studio Chapeau - a tam wprost raj dla marchewek! Kapelusiki w stylu lat dwudziestych, czterdziestych i pięćdziesiątych, modelowane z wełny berety i bereciki, toczki i fascynatory. Oniemiałam z zachwytu i chyba dziwnie wyglądałam, bo uwagę zwróciła na mnie sama właścicielka.

Kapelusz, a właściwie kapelusik (na zdjęciu wygląda na dość spory, ale nie jest na tyle duży, aby naciągnąć go na uszy), który wybrałam kojarzy mi się z nakryciami głowy noszonymi na przełomie lat '40 i '50. Został wykonany z niezwykle miłej w dotyku wełny. I, co najważniejsze, niezagryzającej. Ozdobiony jest ułożonym w kwiaty tiulem, a mocowany za pomocą gumki modniarskiej.
Stwierdzam, że żyć bez kapelusza nie mogę i już szykuję się do zakupu oferowanych przez Studio berecików za antenką. Teraz tylko dawać mi tu chłodniejsze dni!

lata 40, kapelusz, kapelusik, wełniany, żakiet, sweter, paski, kokarda, H&M, kolczyki, różyczki, Bibelot
[kliknij, aby powiększyć]

*
Kapelutek: Studio Chapeau
Żakietopodoby sweter: H&M Divided
Kolczyki różyczki: prezent od Bibelota

16 września 2010

Bibelot krawiecki

27 raz(y) skomentowano
Dzień dobry, jestem chora i mogę robić za Rudolfa (poczułam święta :>)!
Z tego powodu nie zobaczycie dziś mojej twarzy, za to zaprezentuję Wam przepiękny prezent, który dostałam od właścicielki różowego ptaszka Bibelota.
Oto naszyjnik idealnie dopasowany do potrzeb krawcowej. Prócz perełek w różnych odcieniach znalazłam w nim nożyczki, guziki, kłębek wełny z drutami, no i oczywiście maszynę Singera. Ozdoba zachwyca mnie nie tylko swoją delikatnością, ale i perfekcyjnym wykonaniem - elementy połączono z dbałością o każdy szczegół.
W przesyłce odkryłam również dwie pary kolczyków w formie różyczek. Moje szczęście sięgnęło zenitu!

Zachęcam do przejrzenia bloga artystki.

Poniżej zobaczycie nie tylko naszyjnik i kolczyki, ale i niezwykle zmyślne i urocze opakowanie (papierowa torebka z logo zamknięta drewnianą klamerką):

Bibelot, perełki, nożyczki, maszyna Singer, naszyjnik, szafiarka, ruchomy gif, animated gif, klamerka, różowy ptaszek
Bibelot, perełki, nożyczki, maszyna Singer, naszyjnik, szafiarka
[kliknij, aby powiększyć]

*
Naszyjnik oraz kolczyki
: Bibelot

2 września 2010

Pan Piotr

37 raz(y) skomentowano
Gotowa spódnica w panterkę oczekuje na odpowiednią stylizację, a tymczasem z resztek materiału (bawełniany aksamit + tkanina podszewkowa) uszyłam jesienny kołnierzyk w stylu piortusiopanowym.
Oto i on:
J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, retro, vintage, Peter Pan Collat, kołnierzyk, szycie, panterka, aksamit, wstążka
[kliknij, aby powiększyć]

27 sierpnia 2010

Ty tu (u)rządzisz! Ja?

46 raz(y) skomentowano
Ci, którzy śledzą mojego Blipa wiedzą, że moje przejścia z IKEĄ są różne (od wybuchów niepohamowanej radości po "kill me now"). Nie wpływają one jednak na moją dozgonną miłość do szwedzkiego stylu projektowania mebli. Kiedy więc na początku sierpnia otrzymałam propozycję współpracy od przedstawiciela IKEI, w ogóle się nie wahałam.
A o co w niej chodziło? A o najnowszy katalog w formacie XXL z moim zdjęciem na okładce, a dokładnie na obwolucie. Oczekiwałam na niego w wielkim napięciu (zwiększonym do poziomu hitchcockowskiego przez pracowników Poczty Polskiej) i oto jest!

J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, tegoroczny katalog, XXL, spersonalizowana okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz
Mój katalog w rozmiarze XXL w porównaniu ze standardowym katalogiem IKEI
[kliknij, aby powiększyć]

J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, katalog, XXL, spersonalizowana okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, katalog, XXL, spersonalizowana okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, katalog, XXL, spersonalizowana okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, katalog, XXL, okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, katalog, XXL, spersonalizowana okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz J. na Leśno-Marchewkowej, szafiarka, IKEA, 2011, katalog, XXL, spersonalizowana okładka, obwoluta, Ty tu urządzisz
[kliknij, aby powiększyć]

Katalog XXL jest naprawdę XXL (porównanie z katalogiem standardowym znajdziecie na zdjęciach) - 34 cm x 29 cm i 2 kg żywej wagi. I wszystkie obrazki są DUŻE, kolorowe i bardzo ładnie wykonane.

Od czego rozpoczęłam jego przeglądanie? Oczywiście od tkanin (miniatura nr 1)! A tu same bawełniane nowości - lasy, górki, domki, klatki z ptakami, koziołki - i to w całkiem przystępnych cenach. Już zacieram rączki i szykuję wykroje sukienek! Jednym z tych materiałów obiję sobie również blat rysownicy, na którym dumnie zasiądzie moja maszyna do szycia.
Katalog podsunął mi pomysł na przechowywanie akcesoriów krawieckich (miniatura nr 2) - takie proste, a jakoś do tej pory na to nie wpadłam. Guziki, szpulki, wstążki zamknięte w słoikach na ogórki małosolne z pewnością będą się prezentowały całkiem nieźle.

Podobają mi się również amarantowe poduszki z wielkim kwiatem (miniatura nr 3) - idealne do mojej szafiarskiej kanapy - oraz stylizacje sypialni (miniatura nr 4 i 5). No i oczywiście fotel z ptaszkiem (miniatura nr 6), który znajduje się na jednej ze stron będących zdecydowanym minusem tego katalogu. Tegoroczne wydanie skupia się bowiem na zdjęciach pojedynczych przedmiotów - kołder okrywających ludzi, regałów na paździerzowym tle, lamp na tle dachówek, krzeseł na białym tle, dodatków na białym tle etc. Zdecydowanie za mało tu stylizacji wnętrz - zdjęć przedstawiających całe pomieszczenia, a nie tylko jedną ścianę czy mebel. Brak mi zdjęcia z robotami, które można było znaleźć w wydaniu amerykańskim oraz tamtejszej okładki - na naszej chłopiec "siusia" pod wielki telewizor :>.

Poza tymi drobnymi niedociągnięciami w sposobie prezentacji artykułów katalog, jaki i sama IKEA, nie ma sobie równych. Bo pokażcie mi drugi katalog, w którym ludzie prezentujący meble wyglądają jak ze skeczu kabaretu Hlynur:



Katalog IKEA 2011 możecie przejrzeć TU.

21 sierpnia 2010

Burdowa pantera

45 raz(y) skomentowano
Skoro Nanu-Nana może już sprzedawać bombki choinkowe [tak, wiem, że mamy dopiero sierpień], to ja mogę napisać o jesiennej spódnicy, za której szycie się właśnie zabrałam.

Wypatrzyłam ją w ostatnim numerze Burdy (08/2010). Ołówkowa spódnica do 1/3 łydki od razu skojarzyła mi się z modą w stylu lat czterdziestych i pin-up. Jest niezwykle prosta do uszycia, a do jej wykonania potrzeba zaledwie metra bawełnianego aksamitu lub dewetyny (Edit: Dla rozmiarów od 44 do 46 przyda się 150cm tkaniny o szerokości 130 cm), metalowego zamka, 70 cm podszewki oraz (opcjonalnie) taśmy z jednym ozdobnym brzegiem. Jak się później okazało, największym problemem nie było znalezienie tkaniny w cętki, a przerysowanie odpowiedniego wykroju. Wydawca Burdy postanowił zamieścić (zapewne ze względów finansowych) niemal 50 wykrojów na jednym arkuszu, co idealnie utrudniło odnalezienie właściwych linii.

Wygląd owego nieszczęsnego arkusza możecie "podziwiać" na poniższych zdjęciach:

J. na Leśno-Marchewkowej, marchewka, szafiarka, retro, pin-up, vintage, 40s, Burda, wykrój 127, szycie, arkusz, spódnica ołówkowa, cętki, panterka
zdjęcie modelu pochodzi z http://www.burdastyle.de
[kliknij, aby powiększyć]


Na zdjęciu powyżej widoczny jest również gotowy wykrój, który wymagał zmniejszenia do rozmiaru 36 - ten model spódnicy magazyn oferuje od rozmiaru 38.

J. na Leśno-Marchewkowej, marchewka, szafiarka, retro, pin-up, vintage, 40s, Burda, wykrój 127, szycie, arkusz, spódnica ołówkowa, cętki, panterka
[kliknij, aby powiększyć]

*
Wykrój: 127 - Burda 08/2010 - Możecie go również kupić na stronie niemieckiego wydawcy (format PDF, rozmiar 38-46)
Tkanina: tłoczony bawełniany aksamit (wrocławskie Podwale - sklep z włoskimi tkaninami)

12 sierpnia 2010

D.S. Ltd.?

49 raz(y) skomentowano
Bry, dziś do czynienia mamy z sukienką, która kupiłam wiosenną porą w internetowym sklepiku Vintage Cat . Zobaczyłam ją, zachwyciłam się i ... była zarezerwowana.
Szczęśliwie rezerwacja została zdjęta dość szybko i mogłam położyć swe marchewkowe ręce na oryginale z lat '50.
Sukienka opatrzona jest metką firmy D.S. Ltd. Niestety, nie udało mi się znaleźć żadnych konkretnych informacji na temat tej marki, chyba że przerzuciła się na produkcję zapasowych części samochodowych :>. Co przekonuje mnie o oryginalności tej sukienki? Nie tylko krój i tkanina, ale również odcięcie, które znajduje się dużo powyżej mojej talii - niemal pod biustem. Kobiety w latach pięćdziesiątych były nieco niższe, co znalazło swoje odbicie w długości karczków sukienek. Korzystając z wykrojów sprzed 60 lat, warto pamiętać o przedłużeniu tej części szytej odzieży.

Zdjęcia z wtorku:

Nothing unusual, retro, vintage, szafiarka, J. na Leśno-Marchewkowej, sukienka, lata 50, 50s, kwiaty, róże, vintage cat,
[kliknij, aby powiększyć]

*
Sukienka: D.S.Ltd - kupiona w Vintage Cat
Ukochane sandałki me: Deichmann - seria Medicus (zbankrutuję na kolekcji jesiennej ;])
Torebka: vintage

10 sierpnia 2010

Zarzuciłam obrus

49 raz(y) skomentowano
Zainspirowana tym wpisem Gertie (jej bloga polecam wszystkim miłośniczkom wintydżowego szycia), zmodyfikowałam nieco wykrój sukienki z Burdy. Z gotowego schematu (na podstawie którego powstały poprzednie dwie sukienki) pozostał jedynie przód karczku. Tył oraz część spódnicową rozrysowałam samodzielnie.
Do wykonania sukienki użyłam bawełny w błękitną krateczkę vichy. Tkanina, opisana przez panią sprzedającą jako "obrusowa" (bawełna+kratka=obrus), wyśmienicie nadała się na letnią odzież, a przede wszystkim była bardzo tania (9zł/mb)! Pasek wykończyłam białą klamrą, którą sprezentowała mi właścicielka Studio2Deko.

Obrusik nosi się całkiem nieźle i ponoć wygląda "jak z amerykańskich filmów".

Carrot and Vichy check, J. na Leśno-Marchewkowej, retro, vintage, szycie, 50s, kratka vichy
[kliknij, aby powiększyć]
Tkanina nie jest prześwitująca - zdjęcie drugie to wynik zbyt intensywnego oświetlenia.

A na balustradzie możecie zobaczyć mój ostatni tkaninowy nabytek - bawełnę z niewielką domieszką stretchu. To z niej powstanie sukienka, której wykrój tworzę na podstawie koperty wykroju 7965 firmy Advance.


Sukienka: uszyłam sobie z bawełny kupionej we wrocławskim sklepiku z tkaninami na ul. Księdza Piotra Skargi
Biała klamra: prezent od Studio2Deko
Tiulowa halka: prezent Studio2Deko
Buty: Medicus - Deichmann
Turkmenitowe kolczyki: prezent od rodziców

3 sierpnia 2010

Marchewka z jabłkami

30 raz(y) skomentowano
Witajcie! Dziś zdjęcia poniżej średniej, bo jakoś tak wyszło, że mi nie wyszło.
Swojej premiery na usychającej Marchewce doczekała się sukienka w jabłuszka (jej zwiastun mogliście zobaczyć prawie trzy miesiące temu). Kupiłam ją wraz z bolerkiem na Allegro, jako oryginał z dawnych lat. Co do tych lat, to właściwie nie wiadomo, z jak dawnych, gdyż metka z nazwą marki - Robner - wygląda na przeszytą. Jednak materiał (gruba bawełna - żadna halka rady nie daje), krój i zastosowane rozwiązania krawieckie świadczą o późnych latach pięćdziesiątych.

Carrot and Apples, J. na Leśno-Marchewkowej, blog szafiarski, retro, vintage, moda, 50s
[kliknij, aby powiększyć]

Po obejrzeniu jesienno-zimowej kolekcji Leny Hoschek odczuwam przymus posiadania wszystkiego, co prezentowały na sobie modelki.
Zaczęłam od okularów - resztę sobie uszyję (a przynajmniej taki mam sprytny plan ;>).



Sukienka (zwężona) + bolerko: vintage (Allegro)
Buty: kolekcja Medicus - Deichmann
Okulary: Allegro
Pasek: H&M
Fryzura: zainspirowana pokazem Leny Hoschek

23 lipca 2010

Więcej sukienek nie kupuję!

67 raz(y) skomentowano
Zalety bycia szafiarką odczuwam, kiedy rozdają darmową herbatą, a ja dla dobrej herbaty zrobię wszystko ;>.
Niewielka grupa blogerek organizowała na swoich blogach konkursy w ramach akcji firmy Dilmah, a mi przypadła skromna rola testera herbaty pochodzącej z najnowszej kolekcji czarnych herbat aromatyzowanych. Wybrałam połączenie jagody z wanilią (Dilmah Blueberry & Vanilla Tea). Na przesyłkę nie czekałam długo, niestety dotarła do mnie całkowicie podarta i zmiażdżona (pudełko z herbatą zapakowano w zwykłą kopertę - a przydałby się kartonik, oj przydał!). Na szczęście udało mi się odratować torebki!
Sama herbata zachwyca przepięknym i niezwykle intensywnym zapachem jagód (aż człowiek ma ochotę polać ją śmietaną i posypać cukrem). W smaku owoce przełamane są delikatnym aromatem wanilii. Miodzio! Czekam, aż pojawią się we wrocławskich sklepach.

A na zdjęciu waniliowa sukienka w jagodowe grochy. Uszyłam ją z przecenionej na 7 zł bawełny.

♥ Cut here, burda, wykrój, sukienka, szycie, retro, vintage, 50s
[kliknij, aby powiększyć]

♥ Cut here (details)
[kliknij, aby powiększyć]


Sukienka: uszyłam sobie (wykrój z Burdy "Szycie krok po kroku" wiosna/lato 2009, nr 5 A-B)
A pod sukienką znajduje się halka: prezent od Studio2Deko
Klamra przy pasku: i kolejny prezent od Studio2Deko
Pleciona torebka: prezent od przyjaciółki - czyli piszącej o wszystkim Bloggingskylark
Buty: Stylesnob

14 lipca 2010

Filcowy toczek - prosta instrukcja szycia

21 raz(y) skomentowano
Obiecywałam, obiecywałam i w końcu spełniam obietnicę. Dziś krótka i prosta instrukcja szycia filcowego toczka.

Potrzebne materiały:
Filc granatowy o grubości 1,7-2 mm (zwykle występuje w arkuszach 30 cm x 40 cm), filc biały o grubości 1 mm (arkusze nieco większe), wstążka granatowa lub w biało granatowe paski/groszki/inne wzorki, wstążka czerwona/bordowa, grzebyk do mocowania toczka na włosach (grzebyki dostępne są w sklepach pasmanteryjnych), dodatkowe ozdoby.

Instrukcja:

Z filcu granatowego wycinamy koło o średnicy 10 cm, podobnie postępujemy z filcem białym - to będzie podszewka toczka. Dodatkowo z filcu białego wycinamy po skosie prostokąt - z tego powstanie lamówka (rys.1).


Szpilką spinamy oba koła, a brzegi prostokąta składamy do środka, tak jak to przedstawia rys. 2.


Koła wkładamy w złożoną lamówkę i przyfastrygowujemy (rys.3). Cięta ze skosu lamówka znacznie lepiej układa się na zaokrąglonych brzegach.

Nadmiar lamówki odcinamy. Po sfastrygowaniu przyszywamy ją maszynowo. Szew powinien znajdować się przy obu brzegach lamówki, tak jak to widać na rys.4.


Odwracamy toczek. Do białej podszewki doszywamy grzebyk (rys.5).


Na koniec doszywamy kokardki i inne ozdoby.




Edit 1.08.2010: U Elfki możecie zobaczyć toczek, wykonany na podstawie tej instrukcji.
Edit 6.08.2010: Oraz u Pani Kokardki.

10 lipca 2010

Co robić, jak szyć?

45 raz(y) skomentowano
W mojej szafie od wielu, wielu, WIELU lat leżała długa, szyta z koła spódnica z jedwabnej tafty w kolorze śliwkowym, która w połączeniu z gorsetem tworzyła wypasioną kreację studniówkową (Lady Godfrey zapewne pamięta). To były czasy, kiedy szał na ten rodzaj tkaniny dopiero się zaczynał, a królowały głównie odcienie czerwieni i zieleni.
Kilka dni temu spódnica poszła pod nożyce i stała się sukienką w stylu lat pięćdziesiątych. Wykrój zaczerpnęłam z Burdy "Szycie krok po kroku" (wiosna/lato 2009).

♥ And a bow!
[kliknij, aby powiększyć]


Sukienka: Burda "Szycie krok po kroku" (wiosna/lato 2009)
Buty: Tchibo
Halka: Studio2Deko (prezent)
Kocie okulary: Restyle (prezent)


Uszycie takiej sukienki zajmuje zaledwie kilka godzin - wykrój składa się tylko z 6 części. A potrzebujemy 2 metrów tkaniny (szerokość 140 cm/145 cm), pół metra flizeliny oraz krytego zamka o długości 40 cm.

6 lipca 2010

Tafta kontratakuje

28 raz(y) skomentowano
Ze wspomnianej w poprzednim poście perłowej tafty powstała spódnica w stylu lat '50. Do jej uszycia potrzebowałam 2 metrów sztywnej tkaniny, która zachowałaby rozkloszowaną formę spódnicy bez użycia tiulowej halki (tiul+upał=sauna). Delikatnie gnieciona tafta okazała się ideałem.

Sposób szycia takiej spódnicy jest niezwykle prosty. Potrzeba nam trzech prostokątów - jednego na pas o wymiarach 145 cm x 10 cm i dwóch 145 cm x 90 cm. Dwa duże prostokąty zszywamy krótszymi bokami ze sobą, zostawiając na jednym szwie rozcięcie na dwudziestocentymetrowy zamek. Górę marszczymy (jak w przypadku fartuszka) lub układamy i fastrygujemy zakładki. Wszywamy zamek, a następnie złożony na pół pasek. Odcinamy nadmiar paska. Zapasy na końcach zawijamy do środka i zszywamy. Jeden koniec paska musi zachodzić na drugi - to na dłuższym zrobimy dziurkę. Dziurkę najlepiej obszyć maszynowo przy użyciu takiej stopki. Doszywamy guzik oraz podwijamy dół spódnicy.

I mamy:

♥ Pow, pow!
[kliknij, aby powiększyć]


Spódnica: gnieciona perłowa tafta 145 cm x 200 cm
Buty: Stylesnob via TK Maxx
Torebka: vintage
Top: H&M
Kolczyki: KappAhl - Vintage Stories

23 czerwca 2010

Krótko i nie na temat

65 raz(y) skomentowano
Wszystkie wolne chwile spędzałam ostatnio na szyciu (po raz kolejny odkryłam potencjał tafty - perłowej i śliwkowej) i przebudowie Polskich Szaf. Wraz Mamalgosią stworzyłyśmy od podstaw w pełni zautomatyzowaną stronę, która zapewni Wam dostęp do niezawodnej listy aktualizacji (blog pojawia się na liście kilka sekund po publikacji notki), prawidłowo ułożonej listy alfabetycznej oraz podglądu wszystkich notek.

Pomimo wielu obowiązków nie zapomniałam, że mamy już lato:
(coś na kolanie to znamię, nie siniak!)
♥ Hello summer!
[kliknij, aby powiększyć]


Sukienka: kupiona 6 lat temu w lumpeksie
Sandały: Deichmann - kolekcja Medicus
Pasek: H&M
Kwiaty: Allegro
Torebka: vintage

P.S. Ze względów technicznych publikacja notki z instrukcją szycia toczka ulega niewielkiemu przesunięciu.

15 czerwca 2010

And they have a plan, czyli o wymianie ze Strachulcem

29 raz(y) skomentowano
Po tej notce Strachulec uknuła sprytny plan, o którym niezwłocznie poinformowała mnie drogą mailową. I to dzięki niemu następnego dnia biegłyśmy na pocztę, aby wymienić się nieco niedopasowanymi sukienkami firmy Vila (u jednej było troszkę za szeroko, u drugiej nieco za wąsko).

A oto zdjęcie wykonane po realizacji tego genialnego pomysłu:

♥ Vila again, sukienka, retro, vintage, szafiarka, marchewkowa
[kliknij, aby powiększyć]


Sukienka: Vila (wymieniona ze Strachulcem - u niej zobaczycie moją)
Sandały: Deichmann - seria Medicus
Pasek: H&M
Torebka: vintage
Orchidea: Allegro
Pod spódnicą: tiulowa halka - prezent od Studio2Deko