1 marca 2009

Początkowo...

...ma być wintydżowo.

W poszukiwaniu wintydżu przerzucam tony ubrań we wrocławskich lumpeksach, szyję, przerabiam i przetwarzam zdobycze z serwisów aukcyjnych, a swoimi osiągnięciami (oraz mrożącymi krew w żyłach historiami) zamierzam podzielić się z Wami właśnie na tym blogu.

Do poszukiwania inspiracji w modzie minionych lat, zachęciła mnie słodka Piksi i jej niezapomniane numphowe spódnice.

♥ Vintage ring

Powyżej prezentuję jedną z odgrzebanych ostatnio rzeczy: pierścionek mojej,
lubującej się w "innościach" mamy. Swój nietypowy żywot rozpoczął w latach
70tych, kiedy to panowały cienkie obrączki z kuleczką.

4 komentarze:

  1. Piękny pierścionek, teraz już się takich nie robi.K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję!
    Jest nieco za duży, ale na upalne dni zapewne będzie na mnie w sam raz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna oprawa bloga, bardzo mi się podoba u Ciebie :)

    Ciekawi mnie, czy szyjąc korzystasz z wykrojów gazetowych, burdastyle czy sama projektujesz? Co polecasz? Jestem laikiem, ale mam maszynę i wkrótce nie zawaham się jej użyć (by uszyć ;)). Poza skracaniem i przerabianiem, chcę uszyć dzianinową sukienkę - zastanawiam się, jakie jest najlepsze źródło wykrojów. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. SzafaN: Dzięki!

    Wykrojów poszukuję zwykle w internecie. burdastyle.com jest świetnym źródłem darmowych wykrojów. Czasami kupuję również samą gazetę.
    Spódnice z ostatniego postu powstały bez wykroju. Każda to dwa prostokąty (1. pas, 2. dół), guziki lub zamek.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw komentarz lub skontaktuj się ze mną mailowo - jz@marchewkowa.pl.